500 zł na każde dziecko

1457910223

Komentarz

  • Nie mam kałacha, ani żadnej broni. Mogę zabrać ze sobą łopatę lub motykę.
  • Łatwo pisać, że mnie nie obchodzi, czy ktoś przepieprza zapomogi, nagina itp. dopóki się nie policzy ile konkretnie z naszych pieniędzy na te świadczenia idzie.
    Jak przychodzi dzień płacenia 1100 zusu i do tego podatku dochodowego, a na koncie jest na styk, i wiem, że większość z tych pieniędzy będzie źle wydana na administrację, urzędników, głupie inwestycje, łapówki i właśnie na świadczenia dla tych, którym się nie należy, to aż mi słabo. Bo ja własnoręcznie robię przelew do zusu i usu, to są bardzo konkretne ciężko zapracowane po nocach (przez mojego męża) pieniądze i jeśli wydając je zabieram coś moim dzieciom (i to nie wakacje na Hawajach), to przynajmniej chciałabym wiedzieć, że albo idzie na dobro ogólne, albo dla osób w gorszej sytuacji niż ja.
    Podziękowali 1Coralgol
  • Niezła ideologia, która kieruje w stronę zawinionej niesprawiedliwości na własną szkodę w imię porządku

    Nie na własną szkodę a na szkodę własnych dzieci. To już nawet nie masochizm a coś gorszego było by. Dlatego jak dawali to wzięłam.
  • Te 500zł ma być uzyskane z podatku bankowego. Na Zach. funkcjonujący. To takie nierealne u nas?
  • Ula
    edytowano lipiec 2015
    Jak to jest gdzie indziej? Jak inni pisza - np. 200 E na miesiac, albo inna taka suma. W tamtejszych warunkach moze nie sa to kokosy, ale sa te wyplaty (czy sie stoi, czy sie leży). Gdyby u nas istnial jakikolwiek system wyplacania dodatkow na dziecko od powiedzmy 20 lat, czyli np. po 200 pln miesiecznie na dziecko dla wszytkich, to jak sadzę, zadnej dyskusji by nie bylo. Ale w Polsce praktycznie nie ma swiadczen typu rodzinnego - sa jedynie groszowe zasilki, jesli dochody na osobę w rodzinie sa "glodowe". Mysmy tez sie w pewnym momencie kwalifikowali, wiec wiem, jakie to sumy. Dla jednego dziecka lub dwojki wlasciwie nie ma sensu w ogole o to wystepowac i dawac sie wciagac na liste wspomaganych przez system. Dla piątki - mialam przynajmniej na opłaty za obiady szkolne, cos na podreczniki czy przedszkole. Dlatego nagle sie okazuje, ze tylko wielodzietni korzystaja - ja majac dzieci 1-3 mimo bardzo malych zarobkow po przeliczeniu sobie, ze dostane moze 50 pln nie wystąpilam o ten zasilek. Teraz nie powiem takie 2000 - 2500 ( nie wiem, czy pelnoletni student by sie kwalifikowal) wygladalo by bardzo kuszaco, tylk jakos nie wierzę, ze cokolwiek z tego wyniknie. Taka kwota istotnie by wplynela na budżet domowy. A te 500 pln to nawet nie 200 EU.
  • @prowincjuszka własną też. A dlatego, że dzieci, to większy grzech.

    "No mogę.iść z kalachem na sejm"
    zief
  • Jak przychodzi dzień płacenia 1100 zusu i do tego podatku dochodowego, a na koncie jest na styk, i wiem, że większość z tych pieniędzy będzie źle wydana na administrację, urzędników, głupie inwestycje,

    Witaj w klubie...
  • Doprawdy @OlaodPawła
    Ileż rodzin realnie dostaje zapomogi skoro kryterium dochodowe jest jakie jest aby te zapomogi przepieprzac
    Większość rodzin nic nie dostaje , NIC
    Więc nie bardzo rozumiem oburzenie tutaj
    Patologia to jakiś znikomy procent w całości
    Rodziny z dziećmi nie dostają bo najczęściej przekraczają próg dochodowy



    Ja bym w sumie bardzo chciała aby dali te 5 stów
    Wtedy by się okazać mogło ze wszyscy staną w tej samej kolejce co naciagacze
  • "wiem, że większość z tych pieniędzy będzie źle wydana na administrację, urzędników, głupie inwestycje"
    ...dlatego z całych sił lobbuję, żeby w tym kierunku zaprzepaszczono wszystko.
  • edytowano lipiec 2015
    O dziwi mnie
    Ze większość ludzi zachwyca się jak to fajnie tam na tym "zachodzie" polityki mają
    Dostają tyle a tyle euro na dziecko
    Wszyscy tu klaszczą no przynajmniej spora większość

    Nie mam mozlieosci zatrzymania rozdawnictwa
    Bo też mnie ono wkurza

    Tyle , że system jest tak zrobiony aby państwu lepiej było jako darczyńcy to poprawia samopoczucie urzędnikom , że oni niby coś dali
    Nikt też nie myśli dalej niz własna kadencja
    Wiec wymyślne są populistyczne hasła
    Bo one też dają złudzenie normalności



  • Dlatego jestem wdzięczna za ten 1000 becikowego- nie rządowi ( tak w ogóle to było wprowadzone przez PiS) nie politykom ale podatnikom. Mój synek kiedyś to spłaci wielokrotnie pracując na emerytów.
  • @olaodpawla - mój mąż tez miesiac w miesiac placi ten zus + podatek + vat i tez sa to bardoz konkretne pieniądze. Az sie nie chce czlowiekowi rozwijac dzialalnosci, bo sie urobi, a w kieszeni zostanie niewiele wiecej. (urobi, czyli zamiast 9-10 godzin, bedzie pracowal 12-14 na dobę). Policzyl sobie, ile samych zusow odporowadzil przez ok. 20 lat prowadzeni dzialalnosci i wszelkie skrupuly co do pobierania ewentualnych swiadczen jakos mu zniknely. A jak raz zlamal nogę, to sie okazalo, ze chorobowego nie dostanie, bo jakiejś tam jednej wplaty nie zrobil w terminie.... Zaś przychodzace co jakis czas wyliczenia przyszlych emerytur to zwyczajnie śmiech na sali.
  • No przecież idzie na dobro ogólne
    Mspanc
    Ogólnie administracja pożera więcej niż ci naciagacze
    A dostaje się głównie naciagaczom i tylko tym

  • mysle ze realnie te kwoty podnioslyby dzietnosc w kraju... odczepcie sie juz od tych statystyczno subiektywnie widzianych patologii... na mnie to tez nie wplynie bo nie w dzialaniu panstwa, ani pieniadzach staramy sie pokladac swoja nadzieje... ale wiele ludzi jest w sytuacji podobnej do naszej... mlodych ludzi.. kredyt i oplaty zzeraja jedna pensje... druga - kobiety - mocno niepewna, szczegolnie w razie planowanej ciazy... takie 500 przy ewentualnym pojawieniu sie dziecka moze pozwolic nieco pewniej spojrzec w przyszlosc z drugim, czy trzecim maluchem..

  • Wczoraj od poznanego leminga
    Usłyszałam
    -pani powinna dostawać pensję na poziomie 40 tys. od samego prezydenta
  • W sensie że prezydent ze swojej pensji powinien płacić?
  • @OlaodPawla tez bym chciala, zeby politycy byli roztropni i uczciwi, a ludzie pracowici. Ale jest jak jest. Sami tez nie kradniemy, placimy niemale podatki, a nawet wyszlismy z systemu panstwowej sluzby zdrowia. Tez znam lepsze zastosowanie dla moich pieniedzy. Tylko jak jest wybor “przepieprza urzednicy“ kontra “dajmy rodzinom, a przy okazji patologii“ to wybieram druga opcje.
  • edytowano lipiec 2015
    Zawsze mnie to zastanawiało nawet w czasach jak nie miałam własnej rodziny ( i nie zamierzałam mieć :P), dlaczego jak tylko pojawiał się w mediach temat ulg dla wielodzietnych czy wprost wsparcia lub jeszcze za Wałęsy, kiedy chciał on uwłaszczenia, zaraz zaczynał się ogólnopolski krzyk oburzenia, że patologie tak się nachapią, się obłowią,że szok, patologia się jeszcze bardziej będzie rozmnażać dla tych ,,piniążków" aj waj. ,, Dziecioroby" będą bogaci, to koniec świata, kto to widział. Wszystko przechleją itd.
    A tak naprawdę widziałam w życiu ssporo patologii wielu alkoholików, nieco mniej narkomanów, jeszcze mniej przestępców ( ale byli u mnie na dzielnicy) a...wielodzietnych wśród nich nie było.
  • AgaAga
    edytowano lipiec 2015
    Im wieksze rozdawnictwo, tym wieksze

    po pierwsze - uzaleznienie od owego, bo musi byc wiekszy ucisk fiskalny, zeby skads miec pieniadze na rozdawnictwo

    po drugie - kradzieze. Beda krasc zarowno osoby bezposrednio przy korycie, decydenci, jak i czesc spoleczenstwa, wynajdywacze wszelkich luk prawnych etc.

    Mnie wnerwiaja wszystkie aspekty. Zarowno to, ze mozna ustawiac mega bzdetne przetargi, jak i to, ze rosnie oplacana przez podatnikow armia urzedasow, jak i wywalanie z budzetu ciezkiej kasy, zeby "podratowac" miedzynarodowa finansjere, koncerny i przyslowiowa Grecje i tak, tez fakt, ze z mojej pracy musze utrzymywac armie kombinatorow, lawirantow i naciagaczy. Ale ryba sie psuje od glowy...
  • edytowano lipiec 2015
    I dziwi mnie też taki hejt trochę
    Bo w prywatnych rozmowach face to face przy stole , czy gdziekolwiek
    Większość uważa i nawet sama mówi i zaczyna
    Ze matka w domu powinna otrzymywać pensję, bo jest to praca i wkład w życie społeczne i narodowe
    A w internetach tyle hejtu
  • Moze to ci platformiani Japonczycy ;) hejtuja =))
  • Bo jakby to wprowadzić, to mnóstwo matek musiałoby sie przyznać, że nie zostanie w domu z własnymi dziećmi nawet za dopłatą:-)
  • edytowano lipiec 2015
    Poziom korwinizmu (czy w ogóle demagogii) wylewający się z tego wywątka jest nie do wytrzymania dla zwykłego człowieka. Ja serio nie ogarniam, jak można stale krytykować - słusznie - określone zjawiska i jednocześnie z takim zapałem nakręcać przyczyny.
  • edytowano lipiec 2015
    Ze matka w domu powinna otrzymywać pensję, bo jest to praca i wkład w życie społeczne i narodowe

    Taki tekst to mój mąż słyszał od Holendra jak był w Holandii. Tamten się bardzo mocno dziwił, jak w Polsce traktuje się rodziny z dziećmi. Jak to możliwe , żeby w UE matka ( wtedy 4 dzieci) nie dostawała pieniędzy. No ale oni też mają swoje za uszami, ja bym się tam bała po prostu puścić dziecko do szkoły.
    Z drugiej strony, w Polsce wielu ludzi uważa, że matka siedząca w domu z dziećmi to pasożyt , nawet nie dostając ani grosza jest nierobem. A jak idzie do pracy to jest znowu ,,zimną suką," dla której nie liczy się prawidłowy rozwój dziecka tylko pieniądze i kariera.
    Dlaczego nasze społeczeństwo jest tak jadowite?
  • edytowano lipiec 2015
    No tak,ale ten konkretny pomysł bazuje na nałożeniu na banki podatku bankowego. Podatek, który podobno na Zachodzie funkcjonuje. Z tego co słyszałam od pomysłodawców i tak jesteśmy najbardziej 'golonymi owcami' w Europie przez banki(może demagogia, nie wiem jak sprawdzić). A po na swoje pomysły chce łożyć z.... Podniesienia VATu ...tadammmmmm
    Naprawdę ten pomysł nierealny? Bo gdyby było tak pięknie jak to rysują, to zastrzyk gotówki pozyskany z kapitału, który wypływa z kraju(mamy jeden polski bank?) , pompujemy w... Eeee... Tesko,lidl, biedronki. :) ... Błędne koło... ;)

    Dla mnie-gdybym miała dostć pensję taką jak mój mąż, to nie bałabym się tak przy kolejnym dziecku. A tak... Słaba wiara :p
    Podziękowali 1Coralgol
  • @OlaodPawla to nie rob co miesiecznych przelewow.serio.
    Kto pracuje niechaj je ;)
  • edytowano lipiec 2015
    A najżałośniejsze, że to wszystko, te niby 500 zł na dziecko to na razie w sferze obietnic. I podejrzewam, że w życie nie wejdzie a jeśli już to w formie kompromisu z niedzieciatymi czyli może podniesienie rodzinnego o 5 zł.
    A jużwrzawa i krytyka , zaglądanie komuś do garnka, przewidywanie wzbogacenia się patologii społecznych, jakby wielodzietni włamali sie do skarbca narodowego i go wynieśli.
  • edytowano lipiec 2015
    Najzalosniejsze jest to jak czytam,ze wszysycy sie obawiaja tej calej patologii co se flaszke kupi i wypije na zdrowie darczyncow ;)
    Niky nie widzi comiesiecznych doplat i diet politykow i innych pasozytow,co to jedza w luksusowym hotelu czy restauracji za 5 euro obiad ,maja prywatne kliniki i lekarzy darmowo dla siebie i czlonkow rodzin,darmowe czy doplacane dojazdy,super mieszkania za grosze (czynsz),bezsensowne imprezy ,kolacje,obiady i teraz i sniadania,gdzie idzie fura kasy od podatnikow to dopiero patologia ... i tak mozna by wymieniac a tu sie toczy dyskusja o jakies 500 zl,ktore jeszcze nie jest realne nawet i liczy kto i kiedy bedzie bral,
    Ma racje @Malgorzata,kiedy ten sen rzeczywiscie mialby sie stac realny to nie zostawia suchej nitki na rodzinach z powyzej 2 dzieci ,ale cisza nadal bedzie o tych co naduzywaja i biora ile wlezie,bo sa blisko koryta,eh
    Dobrze ,ludzie
    Mieszkam w zupelnie zacofanym spolecznie kraju,nikt tu nic nie daje,ale jednoczesnie nie zabiera,,
    Zrobili karte dla rodzin na chleb,masz iles tam chlebow na miesiac,jak tego nie zjesz,znaczy nie wykupisz to. to co zostaje.mozesz sobie wykupic za grosze inne spozywcze artykuly i to mi sie podoba,
    Nikt ci nie zaglada ile zarabiasz i inne takie,masz karte na rodzine i okreslona na nia liczbe chlebow na miesiac za znikome pieniadze,mniej marnostractwa,ktore mialo miejsce wczesniej,kiedy panstwo dokladalo do ceny ,wilk syty i owca cala.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.