Auta rodzinne

13468935

Komentarz

  • U nas nie ma złotówek, ale inna waluta:wink:
    Jak się opuszcza paręset funtów, to można widocznie brudny sprzedać:neutral: Poza tym mąż mieszkał w pensjonacie i miał daleko do roboty, to kobita mu pożyczyła wóz. A potem powiedziała, że mógłby go kupić skoro nim jeździ. I tak staliśmy się posiadaczami Espace. Tylko rodzina za mała do niego...
  • Nasz Espace jest na 7 osób, ale mamy 6 foteli, niestety nie doczytałam ile Was jest Anna30. Nasz jest przerobiony na gaz i pal 11l/100, węc wychodzi dość tanio. Generalne nie jeżdżę wielkim wozem, wolę moją "5', a swoją drogą auto z 96 to chyba nie grzmot, moja 5 jest z 87 cacko, byle pojeździła zanim nie urodzę, czyli do czerwca. A Espace jest z 97, tylko zadbany bardziej od nowych model, wcześniej chcialiśmy go sprzedać, teraz juz nie przy tójce dzieciaków bardziej się przyda.
    PS. Ostatnio przemogłam się, zeby nim jechać do pracy, wydawało mi się, ze jadę cała ulicą, no i nie przekroczyłam 50 na godz. Inni kierowcy musieli nieźle komentować o babie za kółkiem
  • Anno doczytałam, ile was jest, przy takm stane espacem można pojeździć z dziadkami na wycieczkę. Myśmy go kupil z taką myślą, w pełnym składzie zaliczyliśmy tylko jeden wyjazd, A nasz Dziadek bardzo cieszył się na ten zakup, zresztą przy każdej naszej decyzji cieszył się razem z nami, trzymał za nas kciuki.
  • Cóż ja na gaz nie przerobię, ponieważ tu gaz jest towarem deficytowym, importowanym, chyba nawet nie da się na stacji benzynowej kupić. Mąż toleruje tylko samochody elektryczne i takowy kupi jak tylko wejdą na rynek brytyjski.
    A co do wielkości... Widoczność w Espace jest świetna. Siedzi się wysoko, łatwo się manewruje. Chociaż ja jak pierwszy raz jadę innym samochodem, też muszę się oswoić:bigsmile:
    Samochód będzie jak znalazł, jak ktoś z rodziny się odważy i przyjedzie do nas na lato. Na pewno nie mój tata, który boi się samolotów:shocked:, a do nas trzeba dwoma. Zaprosimy teściową i moją mamę. One samolotów się nie boją:wink: Dopiero w domu będzie wesoło:crazy:
  • A dleczego nikt nie wymienia Fiata Ulysse? Nowy kosztuje około stówy ale 6 cio letni można mieć za 25 tysięcy. Ma odsuwane tylne drzwi, spory bagażnik. Ja chyba taki kupię...
    Ma ktos doświadczenie z Ulysse'm?
  • My mamy.
    To najcudniejszy samochód świata :heart:
    Może dlatego, że przedtem jeździliśmy rozpadającymi się gruchotami:tooth:
    Bagażnik jest niewielki, jeśli z tyłu siedzą większe dzieci, lub dorośli, którzy potrzebują więcej miejsca na nogi. Jeśli przesunąć siedzenia o "oczko" do przodu, to miejsca jest dość.
    Ma jedną wielką zaletę, jak na samochód rodzinny- między fotelami kierowcy i pasażera nie ma skrzyni biegów, więc jest swobodne przejście do tylnych rzędów. U nas, jako, że dzieci małe, przejście jest w ciągłym użyciu:wink:

    Problem jest tylko jeden- w tym roku ponoć zaprzestano produkcji tego auta.
    Dbamy więc o naszego "Ulka" jak o członka rodziny.

    To oczywiście damska wersja odpowiedzi na Twoje pytanie.
    O szczegóły techniczne musiałbyś pytać mojego męża:crazy:
  • Dziękuję. Wiem że go nie produkują (a szkoda chyba, bez sensu) , dlatego jest tak tani (używany).
    A jeżeli mąż tu bywa to chętnie zapytam o silnik, osiągi, spalanie, drogę hamowania i wszelkie spostrzeżenia, usterki, serwisowanie itp.
    Muszę się przyznać że nawet nie wiedziałem że taki samochód istnieje. Żona mi powiedziała.
  • Kupiliśmy używany z Holandii. Ma dziś 14 lat. A mąż dopowiedział, że: silnik ok, zryw ma piękny, autostradą normalnie jedziemy 140 km/h i nawet nie czujesz, że to już tyle, a przecież auto duże. Do wyprzedzania lekko daje 170. Jest cichutki. Droga hamowania...no cóż, powiem tylko, że nieraz nam już tyłki uratował, bo stawał prawie w miejscu. Pali niestety dość dużo- w mieście ok.11 l. benzyny, na długiej trasie 9-10.
    W naszym siada powoli elektryka, ale też nic poważnego- ostatnio potencjometr wentylatora.
    Z serwisem jest kłopot, bo z tym wentylatorem chcieli nas odesłać do Bielska albo Tychów, bo nie mieli odpowiedniej wtyczki do komputera w serwisie. Lepiej nawet- w autoryzowanym serwisie fiata powiedzieli, że takiego auta w swoim życiu nie widzieli:rolling:
    W końcu naprawił to elektryk starej daty, który komputery do diagnostyki widział tylko w filmach. :wink:
    Najcudniejsze są fotele przednie- tak wygodne fotele spotkałam dotychczas tylko w starych Daciach :wink:
  • Van oficjalnie stał się ciężarówką


    Chrysler Polska odebrał z Ministerstwa Infrastruktury homologację ciężarową dla modelu Grand Voyagera RT. Homologacja obejmuje zarówno wersje z silnikiem Diesla jak i benzynowym. Ilość miejsc - cztery (krata znajduje się za drugim rzędem foteli).
    Samar, 2009-02-23 11:00

    Wszyscy przedsiębiorcy, którzy kupią egzemplarz Chryslera Grand Voyager z homologacją na auto ciężarowe, zyskują znaczące udogodnienia:

    * możliwość pełnego odpisu 22% VAT od zakupionego samochodu,
    * możliwość odpisu VAT zawartego w cenie paliwa,
    * możliwość amortyzacji pełnej wartości samochodu.

    Samochód pozostaje dalej autem dla całej rodziny. Swobodnie mogą się nim poruszać cztery osoby, a przestrzeń bagażowa (2370 litrów) w tym przypadku oddzielona kratą, umożliwia przewożenie dużego bagażu.
    Co ciekawe, Chrysler Grand Voyager otrzymał niedawno w plebiscycie magazynu "Twój Styl" tytuł Samochodu Roku 2008 (kategoria: Auto rodzinne).


    Rodzina cztery osoby hehehehehehe
  • @falin
    Możesz coś więcej napisać o tym nissanie?
  • Jeździmy (2+5) Grand Voyagerem rocznik 2004 - nakręciliśmy tym autem 125 000 km.
    W tym czasie:wymiana oleju co 20 000 km, klocki hamulcowe, stop.

    Jest to chyba największy i najwygodniejszy van dostępny na rynku europejskim.
    Nie potwierdzam informacji znajomych Falin.
    Można dobrowolnie zostawiać dowolne kwoty w autoryzowanych serwisach
    - ale nie jest to konieczne.

    W odróżnieniu do galaxy, mamy trzy rzędy siedzeń i do bagażnika wchodzą pełno-wymiarowe torby podróżne - 6 szt.
  • my mamy chevroleta, i potrzebujemy drugiego samochodu,oglądalismy te o których piszecie, ale nasz ma tak cudny bagażnik, że żaden z trojaczków, ani czworaczków takiego nie ma nawet we trójkę /czwókę razem,co przy wielkosci naszej rodziny jest czynnikiem decydującym, żeby móc gdziekolwiek wyjechać
    a ponieważ teraz będziemy musieli zakupić wózek bliźniaczy (dla dzieci rok po roku)
    musi byc duzy bagażnik:bigsmile:
  • poza tym europejskie auta rzadko maja automatyczną skrzynię biegów, i dużą moc silnika, i jak człowiek raz siądzie za taka mocą z automatem,
    nigdy więcej nie kupi ręcznej
    i mam wrażenie, że miejsca w środku (szerokość) też jest większa od innych
    siedzenia dzielone, 7 miejscowy
    my wszyscy wysocy jesteśmy, od 170cm w górę rosną, więc te europejskie dla nas ciasne
  • a nissan patfinder (podobny z rodziny takich)mam obiecany od dzieci, za pracę obecną w domu:grouphug:
    wiedza , że moje marzenie to wielki czarny drapieżny .............ah rozmarzyłam się
  • do Prayboya:
    Mam Peugeota 806
    Auta typu
    Fiat Ulysses, Peugeot 806, Citroen Evasion, Lancia Zeta to te same samochody. Różnią się tylko wykończeniem. Nawet silniki są te same.
    Najbardziej ekskluzywne wykończenie mają Lancie
    Podwójny szyber dach, automatyczna klima, kontrola trakcji.
    Jeśli kupować to Diesla począwszy od 1999 roku HDI. Benzyna za dużo pali.
    110KM to nie jest rewelacja ale bardzo oszczędny.
    W moim 2000 cm3 wyszło średnie zużycie 6,2L/100km.
    Wg katalogu 7L/100km.
    Podwozie jest mocne właściwie nic się nie psuje notorycznie jedynie ze starości. Są odmiany tego samochodu jeżdżące jako dostawczaki np Citroen Jumpy. Można załadować 8 osób. Jedna wada to ta, że ogrzewanie w samochodzie jest mało wydajne.
    Przewoziłem nim: pianino + 4 dorosłe osoby,
    7osób w większości dzieci oraz 6 opon i wózek dziecięcy.
    Mechanicy mówili, że znają takich co na nim wykręcili 500tyś kilometrów.
  • Malgorzata

    Mamy Pathfindery u mnie na kopalni. Straszne gowno. Z wierzchu wielkie, w srodku male, notorycznie padaja sprzegla, bo sa za male do 2,4l diesli.

    Niech ci lepiej obiecaja Subaru Tribeca

    T:bigsmile:
  • Nie każdy potrzebuje pathfindera :cool:

    image
  • W tym tygodniu mamy zamiar kupić Multiplę z 2000, 1,9 JTD - sprowadzona z Włoch.
    Wsiadłem wczoraj do niej i się zakochałem. Będzie w sam raz dla naszej 6-stki. Prowadzi się rewelacyjnie.
  • Dostawcze? ty chyba nie widzialas nigdy MultiVana od VW, pod wzgledem uzytecznosci i komfortu bulwarowe i obciachowe suviki chowaja sie pod wycieraczke.

    T:bigsmile:
  • ja jako kobieta wole jednak bulwarowe ........................
    multivan Vw wiem jak wygląda, może i funkcjonalny, ale brzydki
    dla kobiety , wygląd ma znaczenie, :wink::wink:
  • e tam, tylko kolor :)

    T:bigsmile:
  • tylko czarny:shades:
  • Jeszcze tylko zarejestrować i rodzinka może jeździć!:bigsmile:
  • Super!

    T:bigsmile:
  • A ja zapytam po babsku: w jakim jest kolorze? :shades:
  • Nabyłem Galaxa z 2001. Właśnie panowie w wasztacie doprowadzają go do stanu używalności. Pierwszy test z Gniezna do Warszawy wypadł pomyślnie. Powiedziałem panu żeby ładnie zrobili bo kobieta w ciąży i troje dzieci będzie jeździć i że jak się zestresuje to im przy odbiorze urodzi w warsztacie.
    Przy okazji byłem w Gnieźnie w kościele, gdzie działa mocno NEO i powiem że podczas przeistoczenia patrząc na kapłana z DROGI widać było (oczyma duszy) Chrystusa. Duże przeżycie, pierwszy raz tak silne. Podobnie jest w Opus Dei, ale chyba nie aż tak. A może to wyjątkowa charyzma tego księdza.
    W kościele tym jest baptysterium wbudowane w posadzkę, gdzie raz do roku chrzci się dzieci przez zanurzenie, kapłan wchodzi tam razem z dzieckiem. Ciekawem nie wiedziałem.
    To tak na marginesie wątku bo nei samym samochodem żyje człowiek.
    Moja żona boi się tego Forda, nawet nie weszłą do środka. Drogie Panie, zachęćcie ją do dokonania tego heroicznego czynu, wczoraj czytała ten wątek i mówiła że bardzo śmieszne rzeczy tu są pisane i to doskonały relaks. Nawet się zarejestrowała, ale nie wiem jako kto?:confused:
  • Pani prayowa wsiadaj! Żyje się raz a krótko :shades:
  • matko, wsiadaj kobieto, nie będziesz miała tyłka na asfalcie, tylko z góry na resztę spojrzysz jak Cię małżonek przewiezie po mieście


    a to dobrze , że nie wiesz jako kto:thumbup::thumbup:
    korekta jest potzrebna,

    wsiadaj do tego auta kobieto:jumping::jumping::jumping:z brzuchem tym bardziej wygodnie, bo sie schylać nie trzeba, no i nie masz cycków pod brodą,a brzucha pod cyckami, i tak dalej .......:crazy:
  • I prowadzenie takiego auta też daje poczucie mocy, bo patrzysz właśnie z góry. I inni kierowcy respekt mają, bo Twoja masa większa... Same zalety:bigsmile:
  • Hehe... Wczoraj przejechałem się autobusem szkolnym siedząc w pierwszym rzędzie i miałem poczucie mocy wyższe o jakieś 1,5 metra, niż zazwyczaj :wink:

    Ale faktem jest, że prowadząc zwykły samochód wciąż oślepiają mnie kierowcy samochodów ze źle ustawionymi światłami, a siedząc troszkę wyżej już tego zjawiska nie ma.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.