Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Jaki pies?

2456723

Komentarz

  • edytowano wrzesień 2014
    Attena a mój z awatara? mam jeszcze jedną sunie mniejszą tylko jeszcze jej nie wysterylizowałam ,jest ruda bardzo łagodna uwielbia się bawić może mieszkać w domu jak i na dworze 
  • @nowa, ale ja mieszkam w Islandii :-), wiec niestety...

     

  • berneński pasterski tylko chyba trzeba go czesać
  • Ale o juz jest duzy pies, my chcemy sredniej wielkosci ( niestety, nie zmiescimy sie z takimm psem do samochodu, trnasporter zajmie calusienki bagaznik ).
  • edytowano wrzesień 2014
    Nie no on jest duży dość.

    Ja polecam

    Cavalier King Charles Spaniel Wallpapers
  • Albo trochę większy
    Flat Coated Retriever - black.jpg

    Flat coated retriever

  • @ Elunia,masz doświadczenie z tymi rasami ?Jakie mają charaktery?
  • Mam z cavalierem. Porównałabym do w miarę grzecznego, przytulaśnego 4 latka. Jest miły, nieagresywny, jak jest zdrowy to nie kłaczy i nie śmierdzi. Czasami niektóre egzemplarze mają lekkie ADHD ale na to pomaga wylatanie i wyspacerowanie. Nie są lękliwe i przez to nie są bardzo szczekliwe. Niektóre wykorzystywane są w dogoterapii. Minusy to kłapouszki i trzeba bardzo pilnować uszu i czyścić. Attena a wiesz, że z tym podróżowaniem to różnie bo ponad 50% psów cierpi na chorobę lokomocyjną.

    Flata znam od mojej koleżanki. To już trochę większy pies i raczej mała dziewczynka słabo sobie poradzi z wychodzeniem na smyczy przez pierwsze 2-3 lata zanim psie dziecko dojrzeje i zmądrzeje. MUSI codziennie spacerować, jest bardzo mało szczekliwy.Bardzo kocha rodzinę i ma w sobie chyba zero agresji. Dzieci mogą zrobić z nim wszystko, najwyżej odejdzie na bok. Czasami na spacerze potrafi się nieźle ufafulić w błocie i wtedy kąpanko bo smrodek niemożliwy.
  • Ja generalnie, w przypadku rodzin z dziećmi optuję za owczarkami lub niektórymi tzw pasterskimi lub myśliwskimi.
    Z owczarków polecam polskiego owczarka nizinnego lub welsh corgie pembrooke (pieski królowej Elżbiety - kocham je, mają zawsze uśmiechnięte pyski) lub odmiana z ogonem - cardigian
    Z "myśliwskich" gończego polskiego. 
    Owczarka szkockiego tzw collie lub jej krótkowłosą wersję lub "miniaturkę" [skrót - bo to odrębna rasa, ale wygląda faktycznie jak miniaturka] tej rasy, czyli owczarka szetlandzkiego 

    Świetnym psem rodzinnym jest bokser, ale to rasa dość łatwo zapada na schorzenia skóry, alergie pokarmowe.

    Owczarek nizinny, mimo, ze kudłacz, nie wymaga szczególnie skomplikowanej pielęgnacji. A samo czesanie moze być przyjemnością dla dziecka.

    No i oczywiście jak zawsze zachęcam-że jeśli rasowy to tylko z rodowodem. Myślę jednak, ze tam u Ciebie nie powinno być większych problemów z uczciwością hodowców
  • edytowano wrzesień 2014
    @kociara wymieniłaś rządkiem mega-szczekliwce
    ;)

    Dla mnie szczekliwość dyskwalifikuje psa jako rodzinnego, szczególnie w rodzinie wielodzietnj.Owczarki są szczekliwe i to bardzo, corgi to jakiś dramat, głośniejsze niż hodowla yorków. Bokser jako pies rodzinny może być chociaż z tego co obserwuję chorowite są i same w domu zupełnie nieprzewidywalne.
  • Owczarki Colie nie są szczekliwe, polecam te krótkowłose  - smooth , bardzo zdrowa, długowieczna rasa i kochane są. Są bardzo mądre, ale łatwiejsze do prowadzenia od owczaków australijskich, też rasa godna polecenia, ale one muszą mieć codziennie dużo ruchu i przez to, ze tak bardzo inteligentne, to wymagające.
  • @kociara, a to nie królowej Wiktorii?

    Do znajomych się ostatnio pies przyblakal, brzydki jak noc. Przez miesiąc wszyscy się zastanawiali,  jak wyglądali rodzice tej pokraki. I jeszcze bez ogona, widać ktoś się znęcał.

    Po miesiącu się okazało, że to rasowy pembrook:-D
  • Owczarki bywają szczekliwe ale jeśli rodzinie to nie przeszkadza to nie ma problemu. Pochodzę z rodziny wielodzietnej i mieliśmy suke ON, główną jej opiekunką byłam ja , w środku miasta w kamienicy ;) Jednak owczarki mają zapędy do pilnowania terenu oraz osób z którymi wychodzą na spacer. I w większości kłaczą bo są to rasy z gęstym podszerstkiem.
    Ze średnich,  mało szczekliwych i krótkowłosych polecam shar pei, basenji, ale myslę, że w rodzinie wielodzietnej gdzie w dodatku pies nie ma być duży i musi być niekłopotliwy przy podróżach to popieram Elę, cavaliery są pod tym względem idealne.
  • Moznaby BMH tez, albo labradora - labradory sa z natury przyjazne, inteligentne. Lubia spacery i zabawe. Moga byc niestety nieco niszczycielskie, ale da sie nad tym zapanowac. BMH nieco mniejszy, ale tez wesoly, energiczny. Cudnie sie z czlonkami rodziny dogaduje.

    Aha, i nie chce pisac truizmow - moim zdaniem kazdy pies powienien byc w odpowiednim czasie przeszkolony, odpowiednio do tego, czego do niego oczekujemy ( oczywiscie pamietajac o predyspozycjach danej rasy) I popieram kociare - zdecydowanie ze sprawdzonej hodowli -  wtdy mniejsze ryzyko rozczarowania - mniej wiecej wiesz, jakiego temperamentu i o jakim charakterze psiaka dostaniesz.

  • edytowano wrzesień 2014
    A co to jest BMH? Człowiek uczy się całe życie, myślałam, że z grubsza znam wszystkie rasy.
    A labki są absolutnie kochane ale pierwsze 2-3 lata to jednak jest trudno. To jest taki duży dzieciak co nie ma pojęcia o swojej sile. Potem jak dorosną są cudowne ale ich nie polecałam bo ze względu na modę są mnożone na potęgę i niestety mają coraz częściej problemy zdrowotne.
  • Bavarian Mountain Hound - cos w typie naszego gonczaka, ale rasa niemiecka, gorska.
  • Psa chcemy z rodowodem, oczywiscie.

    Myslimy tez o szkoleniu, w koncu psiak bedzie z nami kilka ladnych lat :-)

    Bardzo ciekawe to, co piszecie :-)

  • posokowiec bawarski po naszemu :)
  • O , wlasnie, prowincjuszka. nazwa polska zupelnie mi z glowy uleciala - jakos dzisiaj zacmienie mam:)
  • Aaaaa to po naszemu posokowiec bawarski. Fajny, absolutnie piękny ale gończak. Ja mam gończaka także i mimo, że jest absolutnie kochany to raczej nigdy więcej. Jak nie pójdzie 2 dni na super długi spacer to ma prawdziwą depresję.No i nadal nie wyobrażam sobie Zuzi na spacerze jak nie ułożony gończak zobaczy coś uciekającego albo kogoś na rowerze. One też lubią za czymś pobiec i potem trudno je odwołać, to jednak psy pracujące. Ale co są piękne to są.
  • Ewentualnie jeśli komuś nie przeszkadzają przodozgryzy to może buldog ang, buldożek francuski albo mops ( ale te ostatnie należą do raczej małych ras).
  • O prowincjuszka mądrze pisze, te brzydale bardzo nadają się dla rodziny. Ze spacerami tylko jest średnio bo one raczej leniuszki. Znam takiego co po 500 metrach dalej nie chce iść, a jak chodzi to wolno i z godnością. No ale nie szczekliwe, nie agresywne, mądre a nawet cwane i przebiegłe, zmiana miejsca im raczej dynda dopóki jest państwo, miska i mięciutko.
  • Elunia - no lubia pobiec:) Ale od tego wlasnie jest szkolenie - bo pies musi sie nauczyc, ze nie ma biegac za wszystkim , co sie rusza, ale tylko wtedy, kiedy dostanie polecenie:) Nie ukrywam, trzeba tutaj 'silnej reki' wlasciciela... A co do spacerow, to Attena pisala, ze lubia aktywnie, wiec z wybieganiem psa nie beda mieli klopotu...
  • To może beaegle ? Tylko właśnie gończaków ani tropowców bym nie polecała....
  • A moze boksera?
  • Wiesz draconessa ja mieszkam na wsi przy lesie. Na każdym spacerze spotykamy kilka razy a to sarenkę, a to zajączka, a to innego pieska. Jak na 10 spacerów pobiegnie raz mimo odwoływania to to jest fantastyczny wynik. Szkolony, a jakże ale natury nie oszukasz. Ja znam okolice i w miejscach gdzie coś może "uciekać" biorę go na smycz. A cwaniak jest taki, że jak go tylko odwołuję to podnosi łeb i wyraźnie szuka za czym pobiec bo już wie, że może ja coś wcześniej zauważyłam. No taka natura.
  • Beaegle? Te powsinogi? Cały czas trzeba tego szukać albo na smyczy ciągać.
    :))Sprawdź prowincjuszka ogłoszenia o zaginionych psach - beagle i młode laby.
  • @Prowincjuszka, dlaczego nie polecasz gonczakow i tropowcow?
  • Z powyższych względów. ;) to psy uwielbiające pogoń za zwierzyną, mające mnóstwo energii i czasem trudne do opanowania przez zwykłego człowieka a nie myśliwego.
  • My chodzimy do lasu, a kroliczki i lisy nam kolo domu hasaja:) Dlatego mowie, ze trzeba profesjonalnego szkolenia i twardej reki do tych psow - nature trzeba'oszukac', bo pies MUSI na polowaniu robic to, co kaze mu pan i reagowac, jak mu kaze wlasciciel - inaczej nici z polowania:) Inaczej konczy sie to tak, jak na obrazku:) ( tutaj akurat byl to labrador)

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.