Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Koronoabsurdy medyczne. Inne też :)

Syn chce chodzić na basen. Potrzebne jest zaświadczenie od lekarza, że syn jest zdrowy i może na takie zajęcia chodzić.
Dzwonię do poradni. Pani pyta o nr telefonu, na który może się z nami kontaktować pani doktor.
I dostaję info: pani doktor zadzwoni, pani jej powie, co potrzebuje i ona pani powie, czy może takie zaświadczenie wystawić. I następnego dnia pani sobie u nas odbierze.

No to pytam: a dziecka nikt nie musi oglądać?
Nie, jesli pani potwierdzi, że jest zdrowe, to my pani wierzymy. Jak pani powie, że jest chore, to nie dostanie pani zaświadczenia.

Proste?
Proste.

:D
«13456713

Komentarz

  • Turlająca emota 
  • Cholerna, a mi nie chcą w medycynie pracy dać zaświadczenia bez wizyty, a przecież mogliby, nie? <span>:smile:</span>
  • W pracy muszę złożyć oświadczenie o tym, że rok temu złożyłam oświadczenie.  :|
    Podziękowali 1Rogalikowa
  • Klinika 1: „do końca pandemii nie wykonujemy zabiegów na migdalkach bo to mocno krwawiące okolice”

    Klinika 2: „oczywiście ze robimy zabiegi, niby czemu mielibyśmy nie robić?”

    Telefony do kliniki 1 i kliniki 2 wykonałam w odstępie może 20min. Procedury diametralnie różne. 
  • Jutro będą głosować ustawę ze kto coś robi niezgodnie z prawem ale w dobrej wierze walcząc z pandemia, to mu się upiecze. Także się dziwnym praktykom przychodnianym upiecze. 
  • A my zdalnie robiliśmy badania na treningi:) Tylko EKG było - a do przychodni wchodzilsmy jak do strzeżonego więzienia. Pani pielęgniarka była zszokowana, że jednak nas musi wpuścić.

    To jest chore.
  • Ja nie  dostałam  recepty na leki na AZS  dla syna. 
    Pani mnie w teleporadzie  zaskoczyła  prośbą  o ,zaświadczenie od dermatologa,  że bierze takie leki. 
    Bez niego,  nie może wypisać lekarz z POZetu.
    Wizyta u dermatologa 21 września. 

    Także,  nic mi po teleporadzie. 
  • @Małgorzata, nie macie w przychodni takiej skrzynki gdzie się wrzuca zamówienia na recepty na leki stałe? Może bez terefereporady na zamówienie Wam wypisze?
    Podziękowali 1Malgorzata
  • Bambidu powiedział(a):
    @Małgorzata, nie macie w przychodni takiej skrzynki gdzie się wrzuca zamówienia na recepty na leki stałe? Może bez terefereporady na zamówienie Wam wypisze?


    Nie mam pojęcia. 
    Ja raz na 5 lat , jeśli nie więcej odwiedzam poradnię. 
    Zazwyczaj  z okazji jakiegoś potrzebnego  zaświadczenia  do szkoły u dzieci. 


    Padło jeszcze pytanie. 
    Czy leki  ma wpisane  w zeszyt ( ten w poradni) 
    No ja pierdziu,  skąd mam wiedzieć co lekarz wpisuje  w zeszyt. 

    Podziękowali 1AgaMaria
  • edytowano 15 wrzesień
    U nas jeśli  kiedykolwiek był przy wizycie wpisany lek, mogą go wypisać po raz kolejny bez wizyty.
  • Moja wypisze mi wszystko o co poproszę, receptę, skierowanie, co chcę. Lekarka marna, ale z receptami i skierowaniami nie ma problemu.
  • Zuzapola powiedział(a):
    U nas jeśli  kiedykolwiek był przy wizycie wpisany lek, mogą go wypisać po raz kolejny bez wizyty.
    Tak to u nas działało  całe  lata. 

    Teraz już  nie , okazuje się. 
  • Malgorzata powiedział(a):
    Bambidu powiedział(a):
    @Małgorzata, nie macie w przychodni takiej skrzynki gdzie się wrzuca zamówienia na recepty na leki stałe? Może bez terefereporady na zamówienie Wam wypisze?


    Nie mam pojęcia. 
    Ja raz na 5 lat , jeśli nie więcej odwiedzam poradnię. 
    Zazwyczaj  z okazji jakiegoś potrzebnego  zaświadczenia  do szkoły u dzieci. 

    Też rzadko bywam, ale na stronie mają napisane, że prośby o leki tylko do skrzynki przed przychodnią. 
    A bywam ma tyle rzadko, że od ostatniej wizyty nasza kochana pediatra zdążyła odejść na emeryturę. ;)
     W związku z "nabyciem" boreliozy umowiłam więc dziecko do innego lekarza. Wizyta, a jakże, online. 
    Po owej "wizycie" pielęgniarka mnie ponagla, że muszę jak najszybciej przyjechac do przychodni wypisać opcje na nowego lekarza... którego nawet na oczy nie widziałam :D
  • Jedna pani z naszego miasta chciała zatrudnić 15 Ukraińców. Sanepid kazał zakupić testy zrobić im i przywieźć do im. Pani stwierdziła że zdrową to zrobi na sobie i wyjdą wszystkie negatywne. Wyszło 10 negatywnych a 5 pozytywnych....... Także te testy......
    Podziękowali 1madzikg
  • Jesteście ciemnym ludem. Teleporady już dawno zostały wymyślone i działały doskonale. 

  • aga---p powiedział(a):
    Jedna pani z naszego miasta chciała zatrudnić 15 Ukraińców. Sanepid kazał zakupić testy zrobić im i przywieźć do im. Pani stwierdziła że zdrową to zrobi na sobie i wyjdą wszystkie negatywne. Wyszło 10 negatywnych a 5 pozytywnych....... Także te testy......
    Słyszałam to już z 6 razy, czytałam chyba z 5 w różnych miejscach w sieci. za każdym razem była to właścicielka, kuzynka, szwagierka, przyjaciółka kuzynki itp
    Bardzo na czasie urban legend chyba B)
  • No może może....
  • W klasie u synow nie mogą stać kwiatki na parapetach, bo nie da się ich zdezynfekować, dzieci mogłyby dotknąć i UMRZYĆ!!!
    Podziękowali 3awia gabriela PonuraKura
  • ja byłam z synem na SOR. I też musiałam wypełniać ankietę, że zgłaszam się z podejrzeniem Covidu. To jakiś absurd.
    Podziękowali 1Rogalikowa
  • Dzieci siedzą obok siebie w ławkach, bez maseczek, normalnie gadają, ale nie mogą sobie pożyczyć nawet gumki. Po czym w tym samym składzie wychodzą na korytarz na przerwę, nie spotykają się z innymi dziećmi i muszą mieć maseczki.
  • W świetlicy nie ma dywanów, nie ma zabawek, nie ma książek, swoich rzeczy nie można przynosić, pani nie może dać nawet kartki. Nie mam pojęcia co te dzieci tam mają robić, teraz.jest ciepło to czasem idą na dwór. Dziś syn był 1 h lekcyjna i mówi, że kolega mu NIELEGALNIE pożyczył przemyconą kartkę i rysowali w kącie  >:)
    Podziękowali 3In Spe isza Odrobinka
  • Rogalikowa powiedział(a):
    W świetlicy nie ma dywanów, nie ma zabawek, nie ma książek, swoich rzeczy nie można przynosić, pani nie może dać nawet kartki. Nie mam pojęcia co te dzieci tam mają robić, teraz.jest ciepło to czasem idą na dwór. Dziś syn był 1 h lekcyjna i mówi, że kolega mu NIELEGALNIE pożyczył przemyconą kartkę i rysowali w kącie  >:)

    W naszej świetlicy pani zabroniła się bawić papierowymi samolocikami, bo jeszcze by jakieś dziecko chwyciło nie swój i zarazki przeniosło... Jak sprytni chłopcy podpisali swoje samoloty, to powiedziała, że i tak mają przestać nimi rzucać, bo się za dużo przemieszczają :/ A dzieci w świetlicy muszą być cały czas w maseczkach...
  • porąbało wszystkich, ale cóż przynajmniej będą mieć wspomnienia nielegalnego pożyczania kartki. Tak jak ja mam wspomnienie stania godzinę, żeby kupić jedną chińska pachnącą gumkę do ścierania. Potem założyłam okulary przeciwsłoneczne i ustawiłam się po raz drugi w kolejce ale zostałam zdemaskowana niestety.
  • kociara powiedział(a):
    aga---p powiedział(a):
    Jedna pani z naszego miasta chciała zatrudnić 15 Ukraińców. Sanepid kazał zakupić testy zrobić im i przywieźć do im. Pani stwierdziła że zdrową to zrobi na sobie i wyjdą wszystkie negatywne. Wyszło 10 negatywnych a 5 pozytywnych....... Także te testy......
    Słyszałam to już z 6 razy, czytałam chyba z 5 w różnych miejscach w sieci. za każdym razem była to właścicielka, kuzynka, szwagierka, przyjaciółka kuzynki itp
    Bardzo na czasie urban legend chyba B)
    Ja slyszalam inna. Ze ktos (znajomy, kuzyn kolegi itp) drwil z powagi i grozy koronawirusa, dopoki sam nie zachorowal. A mlody czlowiek, bez chorob wspolistniejacych i ciezko przechodzil w szpitalu. Jak wyzdrowial, to przestal drwic i zaczal uswiadamiac innych.
    Slyszalam to od kilku osob nie znajacych sie wzajemnie, do tego z roznych wojewodztw.
    Tiaaaa.
  • Dostalismy do szkoly w gratisie 200 uczniow z innej. W dzielnicy na pytanie, czemu nie udostepnia pomieszczen w urzedzie padla odpowiedz "bo jest pandemia". Rady dzielnicy, wszelkie komisje tylko online, a do szkoly mozna dowalic prawie drugie tyle dzieci.
    Podziękowali 2Klarcia isza
  • To jest niewyobrażalne, co piszesz, @Rogalikowa ; :s
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.