Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Czy Pan Bóg zna naszą przyszłość?

Mam na myśli takie coś że np Pan Bóg wie że jutro spóźnię się do pracy, czy dopiero jak się spóźnię to on będzie wiedział? Czy cała nasza przyszłość jest ustalona? 
«1345

Komentarz

  • edytowano 11 marzec
    wg mnie, nie
    wynika to z naszej wolnej woli

    dla mnie, taki obraz Boga, znającego naszą przyszłość, jest deprecjonujący.
    Byłby to bóg lalek.
  • Kiedyś słuchałam jakiegoś wykładu nie chodzi o przeznaczenie czy coś tylko że Boga nie ma granic czasu i że wie i dlatego może nas powołać do Siebie w najlepszym dla nas czasie
    Podziękowali 2Klarcia agnieszkamama
  • nie mamy języka, pojęć, by o tym rozmawiać,
    co najwyżej możemy mówić o różnych wymiarach, robiąc analogie między czasem a odległością,
    ale problem jest chyba w czymś innym - nasz świat jest tak skonstruowany, że nie można przewidzieć przyszłości dokładnie
  • Jeśli Bóg jest wszechwiedzący i niezmienny, to trudno utrzymywać by nie wiedział. Gdyby nie wiedział, to nie byłby wszechwiedzący, a gdyby miał się czegoś dowiedzieć, to by się zmieniał. 
    Podziękowali 2ola_g Skatarzyna
  • Odwieczne pytanie. Też zakładam, że nie, bo byłoby już całkiem to wszystko sensu pozbawione.
    Podziękowali 1paulaarose
  • Bóg istnieje poza czasem.

    To my jesteśmy nim ograniczeni i to my nim ograniczamy często nasze rozumowanie i próby zrozumienia wielu rzeczy, które mu się wymykają właśnie dlatego, że nie mogą być zamknięte w ramy czasu.

    Jestem, który jestem.
  • edytowano 11 marzec
    @paulaarose to, że Bóg wie, co się jutro wydarzy nie oznacza przecież, że to coś zostało przez niego ustalone i zdeterminowane, nie odbiera nam wolności.
    Podziękowali 2mysikrolica agnieszkamama
  • edytowano 11 marzec
    pustynny_wiatr powiedział(a):
    Bóg istnieje poza czasem.

    To my jesteśmy nim ograniczeni i to my nim ograniczamy często nasze rozumowanie i próby zrozumienia wielu rzeczy, które mu się wymykają właśnie dlatego, że nie mogą być zamknięte w ramy czasu.

    Jestem, który jestem.
    słowo istnieje implikuje czas
  • edytowano 11 marzec
    pustynny_wiatr powiedział(a):
    @paulaarose to, że Bóg wie, co się jutro wydarzy nie oznacza przecież, że to coś zostało przez niego ustalone i zdeterminowane, nie odbiera nam wolności.
    jak nie odbiera?
    czy może to wiedza o milionach możliwości wyboru?
    a każdy następny moment niesie następne miliony możliwości
  • @Pioszo54 nie jestem pewna, czy rozumiem – jesteś kalwinistą? Wierzysz w predestynację?

    Słowo istnieje implikuje czas po mojej stronie równania.

    Serio wierzysz, że Bóg nie zna tego, co my nazywamy przyszłością?

    To Chrystus sobie z nas żarty stroi w Ewangelii?

    Podziękowali 2Bonafides Skatarzyna
  • edytowano 11 marzec
    pustynny_wiatr powiedział(a):
    @paulaarose to, że Bóg wie, co się jutro wydarzy nie oznacza przecież, że to coś zostało przez niego ustalone i zdeterminowane, nie odbiera nam wolności.
    jeśli wie, to po co nasze istnienie, skoro jego wynik jest znany?
    Podziękowali 1paulaarose
  • pustynny_wiatr powiedział(a):
    @Pioszo54 nie jestem pewna, czy rozumiem – jesteś kalwinistą? Wierzysz w predestynację?

    Słowo istnieje implikuje czas po mojej stronie równania.

    Serio wierzysz, że Bóg nie zna tego, co my nazywamy przyszłością?

    To Chrystus sobie z nas żarty stroi w Ewangelii?

    nie jestem kalwinistą, nie wierzę w predestynację, mój Bóg nie jest bogiem kukiełek
  • A znasz wynik? Serio?  B)
    Podziękowali 1pustynny_wiatr
  • edytowano 11 marzec
    pustynny_wiatr powiedział(a):
    @Pioszo54 nie jestem pewna, czy rozumiem – jesteś kalwinistą? Wierzysz w predestynację?

    Słowo istnieje implikuje czas po mojej stronie równania.

    Serio wierzysz, że Bóg nie zna tego, co my nazywamy przyszłością?

    To Chrystus sobie z nas żarty stroi w Ewangelii?

    żartów w ewangeliach nie zauważyłem,
    jednak stworzenie istot o których wszystko się wie, uważam za rodzaj młynka modlitewnego, nie mógłbym mieć szacunku dla takiego boga, po prostu i po ludzku, byłby żałosny
    Podziękowali 1PawelK
  • Ale Bóg wie nie dlatego, że nas zaprogramował, tylko dlatego, że zna nasze serca, wie, co wybierzemy, ale nam tego nie wmusza.

    Tak jak ja wiem, jakie lody wybierze mój mąż w lodziarni – ale u tego nie narzucam, nie programuję na to. I bynajmniej nie jest to przez to żałosne.

    Serio Bóg wszechwiedzący jest żałosny?

    Bóg daje nam przyjść do siebie w wolności, nie programuje nas, to byłoby żałosne. On tylko zna wynik tej naszej wolności.

    Cała Biblia jest pełna dowodów na to, że Bóg jest Panem życia i śmierci i że wie, co było, jest i będzie (było, jest i będzie w naszej perspektywie).
  • Pioszo54 powiedział(a):

    czy może to wiedza o milionach możliwości wyboru?
    a każdy następny moment niesie następne miliony możliwości

    Mam wrażenie – może mylne – że dokonujesz antropomorfizacji Boga, zamknąć Go w nasze ziemskie schematy i ograniczenia.

    Czymże dla Boga są te miliony możliwości, jeśli jest wszechmocny, ba, jeśli jest w stanie w tej samej sekundzie słyszeć modlitwy miliardów i ogarnąć ich życia i śmierci ;)
  • Serio Bóg wszechwiedzący jest żałosny?
    ---------------------------

    wróćmy do aktu stworzenia świata, jaki jest jego sens ?
  • @Pioszo54 tylko jeden – Miłość :)
  • edytowano 11 marzec
    czyli młynek modlitewny

    jeśli bóg, w momencie stwarzania świata znał jego rezultat
  • @Pioszo54 inaczej to wszystko rozumiemy, nie mam zamiaru Cię przekonywać, ale to co mówię, to po prostu nauczanie KK. Pax, na razie nie mogę kontynuować bo się właśnie chwilowo skończył mój czas komputerowy :)
  • Tylko jeszcze dodam jedno – miłość bez wolności to nie miłość.
  • ok :)
    Podziękowali 1pustynny_wiatr
  • I nie rozumiem zwrotu „modlitewny młynek”.
  • Zna, nie zna- jakie to ma znaczenie? 

  • dla mnie ma, daje motywację do starania się :)
  • 8 Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: 9 nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.
    Ef, 2
  • chlubienie to jedno, a poczucie dobrze spełnionego obowiązku, to co innego
  • No nie jestem pewna:
     "Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. 12 Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam"
     ;) 
  • edytowano 11 marzec
    .
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.