Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Hodowla kur - jak zacząć?

1356

Komentarz

  • Podobno zielononóżki znoszą jajka o bardzo nikłej ilości cholesterolu, więc bardzo zdrowe. Jest tylko jedno ale te kury muszą mieć dobre warunki - duży wybieg.
    Ja się zastanawiam nad nioskami, ale takimi , żeby im wystarczył chlewik przerobiony na kurnik i woliera.
  • Oj , perliczki, pyszności ;)
  • edytowano marzec 2012
    Ci, którzy przestrzegają nas przed jedzeniem
    jajek, robią nas w jajo – dowodzą badania. – Nie ma potrzeby
    ograniczania liczby jaj w diecie. Wręcz przeciwnie, ze względu na
    wartości odżywcze jajka powinny być stałym składnikiem codziennych
    posiłków – mówi prof. Bruce Griffin z University of Surrey.

    Dotychczas na ten składnik diety patrzono jedynie przez pryzmat
    cholesterolu. Słowo „cholesterol" było straszakiem zniechęcającym do
    jajecznicy ze szczypiorkiem.


    Lekarze z lęku przed miażdżycą i chorobami serca kazali ograniczać
    spożycie jajek do trzech tygodniowo. – Teraz wiemy, że to był fatalny
    błąd. Jajko jest symbolem życia nie tylko dlatego, że z niego wykluwa
    się nowe życie, ale także dlatego, że jest bombą odżywczą – mówi prof.
    Griffin. Nawet spożycie kilku jaj dziennie nie szkodzi zdrowiu.
    Statystyczny Japończyk zjada 340 jaj rocznie, a ten naród należy do
    najzdrowszych na świecie. Ukraińcy między 85. a 100. rokiem życia całe
    życie jadali kilka jaj dziennie.

    i to dzieki nim japanczycy sa zdrowi  nie dzieki rybom jak dotej pory sadzono 

    Jajka zawierają wszystkie witaminy z
    wyjątkiem C. Jest w nich m.in. niacyna, która reguluje poziom cukru i
    cholesterolu we krwi. Jaja są źródłem lecytyny niezbędnej do prawidłowej
    pracy serca i mózgu. Mają dużo cynku, wapnia, fosforu i żelaza. Bezcenne
    jest białko jaja. Ma idealny skład aminokwasów i jest niezastąpionym
    budulcem organizmu. Dlatego nie powinno go zabraknąć w diecie dzieci,
    kobiet w ciąży, sportowców i rekonwalescentów.


    W jajku jest też cholesterol, ale nie należy się go bać. Służy on do
    budowy błon komórkowych i do syntezy hormonów płciowych, kwasów
    żółciowych oraz niektórych hormonów steroidowych, regulujących przemianę
    białek, węglowodanów i tłuszczów. W ciągu dnia nasza wątroba produkuje
    1-3 gramów cholesterolu. A w jednym jajku znajduje się 180 mg
    cholesterolu, czyli zaledwie 10 proc. dziennej produkcji naszego
    organizmu. Co więcej, kiedy spożywamy jajka, wątroba dostaje sygnał, że
    dostarczany jest cholesterol z zewnątrz i ogranicza produkcję, by
    utrzymać jego właściwy poziom w organizmie. Cholesterol w jajkach ma
    niewielki wpływ na poziom cholesterolu we krwi. Tylko jedna trzecia
    cholesterolu w naszym organizmie zależy od diety. Mimo to w obliczu
    zagrożenia chorobami metabolicznymi zaostrzono normy żywieniowe. Według
    najnowszych zaleceń, nie powinniśmy dostarczać organizmowi więcej niż
    200 mg cholesterolu dziennie (do niedawna dopuszczano 300 mg). Nie można
    jednak zapominać, że do wysokiego poziomu cholesterolu we krwi znacznie
    bardziej niż spożycie jajek przyczynia się palenie papierosów, nadwaga,
    brak aktywności fizycznej i spożywanie tłusz- czów nasyconych z
    produktów pochodzenia zwierzęcego, pełnotłustych produktów mlecznych,
    ciast, ciastek i słodyczy. – Ilość cholesterolu w diecie, nie tylko z
    jaj, ale także z innych produktów muszą ograniczać jedynie osoby
    cierpiące na zaburzoną gospodarkę lipidową, chorobę wieńcową czy
    zagrożone miażdżycą. I oni jednak powinni spożywać białko jaj – mówi dr
    Magdalena Białkowska z Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie.


    Ważniejsze niż ograniczanie spożycia poszczególnych produktów jest
    urozmaicanie diety. Do niedawna specjaliści alarmowali, by jeść mniej
    tłuszczów zwierzęcych. Zalecano
    zastępowanie ich tłuszczami roślinnymi. Teraz wiadomo, że
    najistotniejszy jest właściwy stosunek kwasów omega-6 zawartych w
    olejach roślinnych do kwasów omega-3 znajdujących się m.in. w rybach i
    siemieniu lnianym. Kwasy omega-6 nie tylko zmniejszają poziom tzw. złego
    cholesterolu (LDL), ale także podwyższają stężenie „dobrego" HDL.
    Dowiedziono, że zachwiana równowaga między kwasami omega- 6 i omega- 3
    może spowodować wzrost komórek nowotworowych, szczególnie w okolicach
    gruczołu sutkowego, krokowego i jelita grubego. Można spożywać nawet
    kilka lub kilkanaście jaj dziennie. Ważne, żeby jednocześnie dostarczać
    organizmowi wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, które znajdziemy w
    rybach, olejach roślinnych czy orzechach. A chcąc uniknąć niekorzystnych
    dla zdrowia tłuszczów, do smażenia jaj lepiej nie używać tłuszczów
    zwierzęcych.
    http://www.wprost.pl/ar/154119/Zrobieni-w-jajko/


  • To jeszcze jedna relacja na dziś ze świata drobiu:)

    Wyobraźcie sobie taki surreal: rudy ciężkawy chow-chow "pędzi" za dwiema wrzeszczącymi perliczkami. Tak jakoś od chlewika, przez pole z ozimym, aż po drogę, gdzie całe to towarzystwo rozgania w pyle stado porządnych kur:)

    CUDO.
  • dobrzy ludzie powiedzcie jak zbudować dla kur kurnik - czy ktoś może polecić jakieś materiały, zdjęcia cokolwiek aby mieszczuchy mogły zorientować się o co chodzi i jak to ma wyglądać?

    No i jeszcze pytanie jak duży wybieg muszą mieć te zielononóżki?
  • mieszkałam kiedyś obok gościa, który hodował perliczki. nie dało się wyjść na nasz ogród, tak się darły przez cały dzień. A do tego sąsiad im puszczał radio, jedynkę, bo podobno przy muzyce lepiej się niosą. Mam traumę, i na perliczki patrzeć nie mogę. Odwdzięczałam się czasem puszczaniem ostrego hip-hopu (w liceum byłam), sądząc, że może przy przekleństwach się zamkną, ale nic to nie dawało, a mogłam się mścić tylko jak rodziców nie było w domu.
  •  wybieg im większy tym lepiej  w  miastach  ludzie trzymają kury  na paru arach  
    http://www.hodowle.eu/265_Wymagania_srodowiskowe.html
  • jakby się komuś chciało kurczaki własne wylęgać, to mąż mi wczoraj pokazał takie oto coś: koszt 7 zł + stara szafa
    http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=1622770&start=0
  • Czy ma ktoś doświadczenie?
    ja nie mam ale wiem że trzeba macać
  • ale po czym macać?
  • Lektury zakupione.

    image image
  • ooo, jaki ładny ten kurnik z okładki! Ja cię kręcę, już widzę tam moje dzieci!
  • dlatego trzeba zagrodzić, żeby dzieci w ruinę nie wprowadziły ;)

  • Tak, powiedzenie: "kładą się spać i wstają z kurami" nabrałoby nowych znaczeń. A taki ładny kurniczek, to jak patrzę, można nawet kupić gotowy. Ciekawe, za ile. Maciek, jak dotrzesz do tej informacji, to ja chętnie się dowiem. Tymczasem sama chyba kliknę zamówienie na powyższe z kogutem
    ;)
  • Kupić gotowy kurnik? To dobre dla mieszczuchów ;)
  • priv piszę, w kurzej sprawie.
  • Maćku, ja z tych, co to prędzej książkę napiszą o kurniku, choć go nigdy nie widzieli, niż jeden zbudują własnymi rękami:)
  • Phiii, bez przesady. Taki kurnik dla kur? I tak to wszystko obsrają za przeproszeniem.
    Wystarczy im zwykła szopa, tylko ocieplona. Moje mają murowany kurnik 1,5 x 2 m z małym okienkiem zabezpieczonym dodatkowo siatką i drzwiami z zamknięciem. Wysoki jest chyba na 2m, tak żeby można było swobodnie wejść i pozbierać jajka. Kury śpią na grzędzie czyli takiej szerokiej drabinie opartej po skosie o ścianę kurnika. Do znoszenia jaj można zawiesić im na ścianie taką półkę, coś w rodzaju wąskiej a długiej szuflady wyłożonej słomą lub sianem, a nawet wiórami/trotami drzewnymi. Jeśli gniazda umieścimy niezbyt wysoko to kura sama sobie do niego wskoczy, jeśli zaś wyżej to należy zrobić drabinkę.
    Ja mam już od roku 14 kur plus 1 koguta. Kupiłam te kury jak miały 9 miesięcy (tak zapewniał sprzedawca), od pierwszego dnia mi się niosły i to było najfajniejsze, bo za jednym zamachem miałam kury i jajka :)
    Trochę miałam na początku kłopotu, bo kury były chowane w innych warunkach i choćby znoszenie jajek odbywało się zupełnie inaczej, ale po pewnym czasie wszystko się unormowało.

    Z perspektywy tego 1 roku hodowli kur mogę śmiało powiedzieć, że to nic trudnego :)
  • No jak dzisiaj w sklepie przejrzałam ceny jajek, to żałuję, że nie mam możliwości na własny kurnik
  • dobrzy ludzie powiedzcie jak zbudować dla kur kurnik - czy ktoś może polecić jakieś materiały, zdjęcia cokolwiek aby mieszczuchy mogły zorientować się o co chodzi i jak to ma wyglądać?

    No i jeszcze pytanie jak duży wybieg muszą mieć te zielononóżki?
    Kurnik nasz jeszcze niekompletny, roboty trwają... najbardziej podoba mi się w nim to, że ma nad tą półką, o której mówi Celinka, klapkę. Klapka to daszek, który można podnieść i te jaja wyjąć nie wchodząc do kurnika :D
    Ps ta półka jest na szczycie kurnika, one, te kurki mają lokal dla siebie cały a do półki wchodzą tylko jaja znosić, tzn taki jest plan ...
    A kurnik robiony przez miastowego, a nawet podobno z szanowną @adelajda niegdyś pracującego  ;)
  • @ agga świetny pomysł z tym daszkiem nad gniazdami :)
  • Marudzę mężowi o kurnik. Wyraził zgodę. @Maciek, warto nabyć te książki, które kupiłeś rok temu?

  • Jaki fajny wątek. :D
    Kurnik i kury - moje niezrealizowane plany.

    Moi rodzice mieli zielononóżki i chodziły sobie wolno po sadzie, pięknie się niosły i.... przyszedł list i cztery wyprowadził. Ojciec zrobił wolierę, taką 6m2 powierzchni i zamknął tam 5 kur i koguta. No i się zaczęło. Tłukły się do krwi. Podobno takie są na zbyt małej przestrzeni. I zielononóżki nie niosą się zimą. Inne tak, tylko mniej.


  • edytowano styczeń 2013
    Tak, moi sąsiedzi mają takie i niestety te kury nie potrafią usiedzieć na dużym podwórku, tylko wieją na pole.
    Ja uparcie przekonuję męża do kupna niosek tylko się za bardzo na tym nie znam. Chciałam kupić takie zwykłe kurki na targu - cena ok. 20 - 25 zł za jedną ale żaden sprzedawca nigdy nie umiał mi powiedzieć jaka to rasa ani jakie jajka znosi ani w jakim dokładnie jest wieku ( oprócz tego co ja sama wiem) tyle,że są i na rosół i na jajka. Koloru to to jest najczęściej brązowo- przetykanego gdzie niegdzie białymi piórkami , dzioby i nogi raczej jasne. Trundnoi mi określić kolor bo ani to dropiate ani tarantowate. Ale jest mi wszystko jedno co to, byle się dobrze niosły i nie miały jakichś szczególnych wymagań. Właściciele kur- poradźcie coś, Nie chcę kur mięsnych tylko właśnie nioski. Nie mam dużego podwórka mogę im tylko zrobić ogrodzony wybieg.
  • kundle jednym słowem :D
  • Nie mogę się doczekać kiedy będziemy mieli dom z ogrodem. A w ogródku, pies, kot, parę króliczków i oczywiście kury. Już o potężnym kogucie nie wspomnę. Ale ma być taki pyskaty i uparty co u babci.
    Mmmm... Już czuję zapach rosołu...
    =P~
  • Prowincjuszko,tam gdzie są fermy tam można czasem kupić kury nioski,a jak masz odrobinę cierpliwości to kup wiosną na targu małe kurczaki,kiedyś jak dzieci były małe miałam kury i nawet kaczki,ale teraz to nawet nie mam gdzie trzymać,a  chętnie bym chciała takie jajka,a rosołek mniam

  • To rozpoczęłam ponownie batalię o kurnik. @Maciek, postawiłeś już swój?

  • No właśnie, ja się też nadal przymierzam.
  • To co, grupa wsparcia ? ;)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.