Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Wszystko, co chciałbyś wiedzieć o edukacji domowej, ale bałeś się zapytać

17810121324

Komentarz

  • a szkoła ma filię w Poznaniu? czy tylko ED proponuje ?
  • @Gosia5 Dzięki za informację, wybiorę się :)
    Podziękowali 1Gosia5
  • Gosia napisała o spotkaniu poznańskim, ale pod Piasecznem też będzie!
    Więcej na FB https://www.facebook.com/sokratessp
    Podziękowali 1szczurzysko
  • @sylwia1974 , szkoła ma filię w Kole, siedzibę pod Warszawą, może będą też egzaminy w Poznaniu, nie wiem, ale Ty chciałaś zerówkę, a tu nie jest ważne gdzie, byle w województwie. Koleżanka @Skatarzyna tam przynależy ;) a właściwie Jej dzieci. My też do niedawna, ale przenieśliśmy się do Moracza, bo mamy bliżej. Szkołę polecam.
    Podziękowali 1sylwia1974
  • Czy możecie polecić szkołę przyjazną ED w kujawsko -pomorskim? Znajoma szuka, mi się kojarzy, że gdzieś coś czytałam, ale nie mogę znaleźć.
  • Mam pytanie
    ktoś z Was wie, kiedy w związku ze zmianami w systemie edukacji, będzie wprowadzony drugi język obcy? W 7 klasie S.P?
  • taki jest plan...ale to chyba od szkoły zależy. W niektórych szkołach poznańskich dwa języki szyły równolegle od kl IV...no nie był to dobry pomysł raczej
  • sylwia1974 powiedział(a):
    taki jest plan...ale to chyba od szkoły zależy. W niektórych szkołach poznańskich dwa języki szyły równolegle od kl IV...no nie był to dobry pomysł raczej
    dlaczego?
    u nas jest od IV klasy i uważam, że to bardzo dobry pomysł
    Podziękowali 1Madika
  • @katarzynamarta- masz racje! Moja trzynastolatka jest zalamana metoda nauczania jezykow obcych. To jej pierwszy rok w szkole polskiej, po 9 latach doswiadczzenia w UK
    Podziękowali 1Agnieszka
  • u mnie za to sama konwersacja byla i nic nie czailam z angola
  • @Felicyta zaciekawiło mnie to, o czym napisałaś, czy mogłabyś przybliżyć, w czym tkwi zasadnicza różnica między nauczaniem języka obcego w UK a w Polsce? Bo domyślam się, że nie chodzi tylko o ilośc godzin w tygodniu...
  • W szkole mojej córki,a podejrzewam,że i w większości polskich szkół, gramatyka języka obcego wciąż zbyt rozbudowana. Z kolei komunikacja,będąca podstawową funkcją wszelkich języków,jest zaniedbana,czy wręcz tłamszona. Mam doświadczenie tylko jednej średniej szkoły w UK- tam córka uczyła się mówić,gramatyka w minimalnym zakresie była wtórna.
    Podziękowali 3Alutka E.milia antonina
  • taa.. no nie wiem.. tu bylo jakos gupio.. ja bylam po podstawowce z niemieckim dosc dobrze wyszkolona.. najlepsze liceum zmarnowalo mi ten niemiecki.. bo byl jako drugi jezyk na tragicznym poziomie..a angielski nie bylo opcji zeby nie znac.. moze ja wyjatkowe antytalencie jestem ale pamietam ze w tej slabszej grupie czulam sie jak na lekcji chinskiego.. ciagle korepetycje bo nawet nie.wiedzialam o czym mowa..
  • Nie ma takiego zjawiska jak lebioda językowa
    Podziękowali 1Katia
  • edytowano kwiecień 2017
    Kiedyś ludzie mieli kontakt z innymi mowiacymi w ich jez.nieojczystym i automatycznie lapali różne zwroty. Każdy może, niekoniecznie z idealnym akcentem czy zawilym słownictwem, ale dobry nauczyciel powinien wiedzieć,  ze nie ma beztalenci, to nie malarstwo.
  • Właśnie, ale to jest tylko uprzedzenie, a de facto każdy może się nauczyć, tym bardziej że całe wieki działo się to bez szkół,  naturalnie.
  • sylwia1974 powiedział(a):
    taki jest plan...ale to chyba od szkoły zależy. W niektórych szkołach poznańskich dwa języki szyły równolegle od kl IV...no nie był to dobry pomysł raczej
    To jakaś pomyłka chyba ..
    Sa kraje gdzie nauczanie w 2 językach startuje od przedszkola ..nie wyobrażam sobie szkoły , która wprowadza j.obcy dopiero w gimnazjum .
    Drugie , ze w Pl niestety chyba jeszcze nie ma dobrego systemu nauczania języka na skali kraju ..często sie spotykam rozmawiając z nastolatkami , ze tam gdzie mieli dobry język w podstawówce czy gommazjum , kompletnie zanidbywany był wyżej lub zmiany nauczyciel w trakcie .
    Ogólnie system polski z tymi kartkowkami i sprawdzianami jest męczący. .byłam pewna , ze progres doszedł.również do edukacji..myliłam sie .
  • Zresztą jest ogromny problem z wymową wśród nauczycieli ..moje dzieci codziennie przychodzą z jakaś anegdotą odnośnie wymawiania przez nauczyciela jakiegoś wyrazu i za nim wszystkimi uczniami ..chyba mało kto poprawnie wymawia 3 i wszystkie th.
    Podziękowali 2Joannna Felicyta
  • Może i tak, ale jeśli chodzi o wymowę,to czy np. w innych krajach nauczany język obcy jest przez nauczycieli z idealną wymową? Twoje dzieci @Agnieszka mieszkały za granicą i chłonęły język od nativów? Jeśli tak, to zupełnie inna bajka. Niestety, nie jest możliwe żeby na tysiące nauczycieli każdy był nativem. Ale z tą komunikacją jest słabo, fakt. 

  • są lebiegi, w głowie mam, jak to powinno brzmieć, jak siedemdziesiąt razy nagraną frazę z wymową różną usłyszę wskażę najbardziej brytyjską, a sama słowa nie wyduszę, a jak już to bełkot straszny!
    Podziękowali 5AB E.milia Agnieszka82 olgal Bea
  • Są lebiegi. Patrzę na moje dzieci - z piątki uczącej się angielskiego jeden chłonie przez osmozę, dwoje uczy się łatwo, a dwojgu trzeba młotkiem wbijać, a co wbiję, to po tygodniu nieodświeżania znika bez śladu.
    Podziękowali 4Skatarzyna Gosia5 Mle Bea
  • Tola powiedział(a):
    Może i tak, ale jeśli chodzi o wymowę,to czy np. w innych krajach nauczany język obcy jest przez nauczycieli z idealną wymową? Twoje dzieci @Agnieszka mieszkały za granicą i chłonęły język od nativów? Jeśli tak, to zupełnie inna bajka. Niestety, nie jest możliwe żeby na tysiące nauczycieli każdy był nativem. Ale z tą komunikacją jest słabo, fakt. 

    Myślę jednak , ze na uniwersytecie już takie przygotowanie powinno być ..bo przepraszam jak sie zostaje nauczycielem jak sie samemu kaleczy język , to w taki sam sposób się później dalej przekazuje , szokuje mnie to jednak , nie ma żadnej weryfikacji , ze taki jeden z drugim idzie w świat uczyć z błędami ?! To przecież język
    ..nie nie mieli z natiwami ..jednak nauczyciele sa przygotowani do poprawnej wymowy ..odsluchuja też. .wiec po co specjalistyczne sale do nauki języka , po co maja służyć ??
    Podziękowali 1Joannna
  • u nas w szkole nie ma nativów, ale moja córka (IV klasa) ma taką wymowę, że się wstydzę przy niej cokolwiek powiedzieć po angielsku (jak na przykład potrzebuje pomocy przy pracy domowej) bo się boję, że się źle ode mnie nauczy...

    za to w moim liceum angielskiego uczyła Ukrainka (akurat nie mnie), ona to dopiero miała "wymowę"....


  • @Skatarzyna Bbbbzdura, panie hrabio :) Teraz wyobraź sobie, że jesteś na egzotycznej wyspie i jedyny sposób na zamowienie jedzenia dla całej rodziny na tydzień jest przez telefon. Nie ma innej opcji, palm kokosowych brak, ryb do złowienia brak, tylko przez telefon. Musisz zadzwonić i powiedzieć "fingo ringo khemren bas ihtorn tugrim mhertep plimgno, rez tutemnis lakm". I tylko Ty to możesz zrobić, osobiście :) Już chyba znasz to na pamięc i jednak z siebie wydusisz :) :)
  • Jak rozpoznają przez telefon, że to "fingo ringo khemren bas ihtorn tugrim mhertep plimgno, rez tutemnis lakm" powiedziałam ja czy Z? 
    I
    Podziękowali 1Hania
  • Według mnie,ani rozbudowana gramatyka,ani nawet wymowa nie są ważne. Kluczowa jest swoboda językowai  brak hamulców w mówieniu.

     A przez telefon załatwiałam przeróżne sprawy i to nie teoretycznie,tylko realnie i stwierdzam,że najtrudniej zrozumieć Azjatów.
    Podziękowali 2Gosia5 E.milia
  • @Skatarzyna - uwierz mi, ONI będą to wiedzieć :) jest jeszcze opcja z magazynierem, który wydaje żywność przez otwór w drzwiach, tak że nie jesteś w stanie pokazać mu palcem, co chcesz :) jak będzie potrzeba, to wydusisz z siebie wszystko, choćbyś uważała się za totalnie beztalencie.

    Podziękowali 1Skatarzyna
  • Aaa, magazynier jest niewidomy, nie możesz mu napisać karteczki, a Ty nie znasz alfabetu Braille'a :)
  • Dobra, wierzę, a tymczasem nawet nie rozmawiam z nieznajomymi przez telefon! ;)

  • edytowano kwiecień 2017
    @Skatarzyna, w ogóle nie?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.