Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Jaki wózek?

2456733

Komentarz

  • My mamy taki

    tylko w innym kolorze.
    U mnie duże pompowane koła sprawdziły się. Nawet jak chodnik nie był dobrze odśnieżony to można było przejechać.
    i spacerówka też Ci się sprawdziła?

    mam podobny, gondola Ok, fotelik też, ale spacerówka masakra jak mała kareta ;) nie jestem niska a prawie nic zza niej nie widziałam ;) zła jestem do dziś na ten zakup, chociaż te wielkie koła w zimie sprawdzają się świetnie
  • ja uwielbiam Maclaren techno xl
    dość duży, a składa się jak parasolka
    koła nie są zbyt małe

    ale to zależy gdzie mieszkasz i gdzie częściej będzie używany
    w mieście sprawdza się rewelacyjnie
    a i na wypady i bardziej wyboiste drogi daje radę
  • My mamy Jedo Fyn i naprawdę jestem zadowolona i z gondoli i spacerówki. Z tego co widzę, to sporo osób ma ten wózek, jak się wyjdzie na spacer to widać. Gondola naprawdę duża, więc mając dziecko jesienne spokojnie mogłam jeździć tyle ile trzeba i na zimę spokojnie starczyło. (Znam ludzi, którzy po 3 miesiącach!! musieli gondole zmieniać, bo dziecko się nie mieściło, a wcale nie było takie duże). Wózek ma skrętne koła i duże, te przednie też są z tych większych, po śniegu jeździ jak trza. Koszyk na zakupy pod wózkiem praktyczny i mieści naprawdę sporo. Wózek składa się łatwo, ale do samochodu trzeba zdjąć wszystkie koła. Nie wiem dlaczego ciągle miałam kłopot z tylnymi kołami, żeby  nałożyć z powrotem, ale inni sobie radzili. Wózek trochę waży, ale to jak każdy.

    Miałam podjąć się chustowania, ale nie wyszło, przez grzybicę piersi jaka mnie dopadła i niemożność dotknięcia się nawet, więc wózek ratował życie. Mam nadzieję, że tym razem się uda...
  • @uJa spacerówka nie jest wyższa niż gondola i nie przesłania mi świata. 
  • no ja przed Fa troche zbyt mocno wkrecilam sie w temat wozkowy...  mamy pewne doswiadczenie :) wozkowe

    - deltim puma - super wozek gleboki.. wyczepiana wielka gondola w ktorej Fa spala do 2 miesiecy zamiast lozka, wielka Tosia na wakacjach jak miala 5 miesiecy tez spala cale noce ( ehhh...to byly czasy).. stelaz skladal sie w walizke na ramie, ktora zostawialam w piwnicy przy Tosi... stelaz przy eksploatacji przez trzecie dziecko sie troche zajechal... oddalismy calosc... nie produkuja ich juz wiec przy nastepnym ewentualnym dziecku znowu zbzikuje szukajac :)
      + lekki, wielka gondola, pompowane kola, latwy dostep do kosza, tanie czesci,stelaz skladany w walizke na ramie plaska, podnoszone regulowane oparcie w gondoli
      -  przy pelnym koszu, ciezko jedzie, pekajace sprezyny ( nagminne u deltima,ale wysylaja nowe za grosze), brak regulacji raczki ,czy skretnych kol ( ja to lubie), spacerowka wydaje sie dosc ciezka i mala, aczkolwiek rozkladana na plasko- nie uzywalismy

    - instep ultra runner- lekka spacerowka, efekt tygodni spedzonych przeze mnie przy kompie i na forach... typowy biegacz amerykanski.. lekki i jedzie po prostu sam, Fa spala w nim nawet po 2 godziny, jednak wydawalo mi sie ze jest jej malo wygodnie... ale to mogl byc tylko moj punkt widzenia... siedzenie takie glebsze jak w xlanderach spadziscie opada ku tylowi..

      +lekki, super sie prowadzi, rozkladanie do pollezacej na pasach,miejsce na kubek dla mamy :), dosc gleboka budka

       - lysy (podkladalismy okladk od segregatora i na to spiworek na miare szyty), niewielkie siedzisko, nieregulowany podnozek

    - jane nomad- kupilismy uzywany dla duzej juz Fa, tu wreszcie mialam poczucie ze dziecko siedzi jak na tronie.. trzyletnie dziecko wyspi sie jak w lozku... niestety nagminna u jane wada, z ktora zastalismy wozek od kupienia jest opadajacy hamulec.. nie zatrzymuje to wozka ale turkocze wkurzajaco jak opadnie... pewnie mozna by scisnac jakies nity ale trza by chciec... prowadzi sie niezle

     +lekki, wielkie siedzisko z regulowanym podnozkiem i odchylanym do lezenia oparciem, palak, skretne przednie Z MOZliowscia wylaczenia, fajnie sie prowadzi
     - spory po zlozeniu, slaby dostep do kosza, szczegolnie jak rozlozony do spania, opadajacy hamulec, kola piankowe ale spore ( jest tez wersja pompowane tylne)

    mialam doczynienia z rozklekotanym mclarenem... kurcze.. leciutki i funkcjonalny ( dwuletnie dziecko sie wyspi bo na plasko rozkladany) ale sie rozlecial... byl naprawde juz dlugo exploatowany.. myslalam ze wozkiem idealnym jesli nie ma schodow jest typ czolg... np. baby merc... rzeczywiscie jako gondola pcha sie super i dziecko fajnie sie buja,, ale w opcji spacerowej tak sie przesuwa srodek ciezkosci ze dla mnie pchanie go ( brat ma) bylo gehenna..

    w bardzo mglistej perspektywie wozka dla ewentualnego nastepnego dziecka mysle albo o gondoli do jane CAPAZo bo wielka, albo o czyms duzym bujanym,czego dol mozna zostawiac w piwnicy... np. navington... nastepca Delti... tylko one cenowo sa ciezkie do udzwigniecia... na + to ze zestawu nie trzeba calego kupowac tylko to co sie chce..ale i tak drogo
  • mial ktos navingtona?
  • edytowano styczeń 2014
    Ja mam pisałam wyżej jaki mam model.
  • a masz ze spacerowka? wlasnie podobami onsie... azaliz posiada jakies wady?
  • Mam także spacerówkę. Spacerówka po rozłożeniu do leżenia jest trochę długa, ale nawet większe dziecię kiedy mu się przyśnie to się zmieści. Prowadzi się taki wózek lekko ale znosić ze schodów jest go ciężko.
  • Emmaljunga - ma świetne materiały, zawieszenie, koła pompowane.
    Nie jest produkowana w Chinach (chyba jako nieliczny wózek europejski się ostała).
    ja też chwalę Emmaljunga - mamy bodaj Smarta kupionego w 2006 - głęboki ze spacerówką razem z adapterem do fotelika Roemer (i fotelikiem) - tapicerka jest jasna i super się spiera wszystko, wielkie kółka, fajnie buja

    nasza woziła Misię i Matyldę (a jak Bóg da - to i trzeci pasażer od wakacji będzie wożony)
  • W Emmaljundze mają świetne materialy - dziecko się nie zaparza, nie poci, spód gondoli jest z drewna. Generalnie wózek nowy po rozpakowaniu nie śmierdzi - co świadczy dobrze o jakości tychże materiałów. Natomiast jak do sklepu z wózkami przyjeżdżają nowe partie wózków, produkowane w Chinach (obojętne czy marka włoska, czy belgijska) - to syf taki, że muszą wietrzyć 3 dni.

    Natomiast średnio jest ze składalnością. Dlatego w aucie na stałe trzymam taki tani sunny nurse (spacerówka rozkładająca się do leżenia całkowitego) - i jak jeżdżę gdzieś, to wyciągam tamten, bo jest leciutki.

    Mieszkam na wsi pełnej krawężników bądź korzeni leśnych - Emmalj. się sprawdza super.
  • Myślimy nad następującymi wózkami:

    - X-lander (X-A albo X move)

    - Emmaljunga

    - Bugaboo

    - Mutsy



    Potrzebujemy sprawdzonych opinii - jakie  konkretnie modele tych firm i  przede wszystkim piszcie o wadach ;)
  • Ja mogę napisać o X-landerze XA modelu z chyba 2010r. Jeśli chodzi przede wszystkim o wady to:
    -ciężki,
    - dość duży po złożeniu, nie mieści się do bagażników małych samochodów bez zdjęcia kółek,
    -źle wyprofilowane siedzisko i oparcie  w spacerówce, nie da się go postawić całkiem do pionu i dziecko jeśli nie jest przypięte pasami to zjeżdża, a jeśli jest to wisi na pasie między nogami. No chyba że się dziecku pod pupę podłoży kocyk to trochę sytuacja się poprawia, ale nadal nie jest całkiem ok. 
    Mogę więc polecić tylko opcję z gondolą ( o ile ma się małe dziecko, bo gondola mała). Wózek świetnie się prowadzi. Po w miarę równych powierzchniach po prostu sunie, a i z krawężnikami i dziurami radzi sobie świetnie, ale drugi raz bym go nie kupiła ze względu na tą spacerówkę. 
    Co gorsza czytałam opinię nowszych modeli i chyba jeszcze gorzej jest bo rączka potrafi się urwać w czasie użytkowania....
     
  • chabrowa... Chusta, no. I styka. 
  • @E.milia


    Chusta - jacha. Nie musisz mnie przekonywać. :D

    Ale wózek - must have.

  • Wybieram

    Bugaboo




















    Ale nie ja płacę ;)
    Nie moje dziecko ;)
  • nasza Emma ma juz 10 lat, niezniszczalna, ulubiona! model z wielkimi, szerokimi kołami, ale nie dętkowe, opcja wpinania spacerówki dwukierunkowo :)
    tu troje dzieci temu, ale bardzo lubie to zdjęcie:
    image
  • @Malgorzata


    serio??
    Bo wiesz tutaj - Maclareny, Ejungi, Bugaboo, mutsy - w sumie zbliżone cenowo...


  • Ale mnie nie słuchaj
    Jak chodzi o wózki
    Jestem gadżeciara :)
  • Ale syszałaś jakieś opinie od ludzi, którzy testowali Bugaboo? Bo, ze on gadżeciarski to wiemy :D
    Tylko, czy za tym idzie jakość?





    Ps. Aktualnie w rankingu na 1 - EJ, 2 - Buga, 3 - X-lander ;)
  • edytowano luty 2014
    Chabrowa

    Patrzę, na to tak
    Pierwsze dziecko
    Wszyscy jeżdżą tymi Xlanderami
    Albo mutsy, , całe wybrzeże prawie nad Bałtykiem, okolice trójmiasta
    wybaczcie, emmaljunga, nie podoba mi sie

    I nie bëde oszukiwać , jako kobieta na wózek patzrę, czyli, CZY MI SIE PODOBA
    Drugi wzglæd to jak wysoi rozstaw räczki jest, ja jestem wysoka
    Czy koła pompowane
    I czy można kupować bez gondoli i, czyli fotelik i spacerówka

    Takimi w kolejności względami kierowałem sie kupujæc wózek jak rynek sie już dobrze w Polsce rozbujał
    Wcześniej , był tylko punkt 1 , czy mi sie wózek podoba
    Wybór był beznadziejny , czyli prawie żaden Porównując do stanu obecnego ;) ;)
  • Chabrowa
    Dla mnie bugaboo poza zasięgiem
    Ale nadal jest na pierwszym miejscu :)
  • Mamy x landera x run - trzykołowa spacerówka (ale można wpiąć gondolę lub fotelik)
    zalety:

    - lekki, bardzo lekki z dzieckiem na pokładzie wnoszę go do autobusu
    - 3 koła super wyprofilowane, nie przewraca się nawet w najgorszym terenie, wjedziesz na każdy krawężnik, schody, stopnie wertepy itp
    - duże koła
    - świetnie się go prowadzi/ prawie sam jedzie :)

    wady spacerówki:
    -siedzisko nie rozkłąda się do pozycji leżącej
    - daszek nie chroni przed słońcem, właściwie przed niczym nie chroni jakiś taki mały
    - brak możliwości ustawienia dziecka przodem do siebie
    - i największa wada brak siatki/koszyka na zakupy pod wózkiem (chociaż podobno w tych najnowszych już jest)


  • Jestem uprzedzona do wózków produkcji polskiej
    Zostało mi z lat, kiedy tylko one były

    Pełno niedogodności,
    Więcej niż plusów
    Nie
  • - dla mnie nr 1. komfort dziecka
    - dwa prowadzącego wózek
    - trzy łatwość konserwacji
    - dopiero na czwartym czy wizualnie mnie w oczy nie gniecie ;)
  • Wychodzi ze mnie gadżet ;)
  • @uJa
    My raczej trójkołowce odrzuciliśmy...

    @Malgorzata

    wiesz - własnie się zastanawiamy na ile chęć posiadania BB jest sterowana przez jego trudnodostępność...

    Najbardziej (oprócz wyglądu of course) przekonuje mnie ta opcja, że mojesz w mega trudnym terenie przerzucić koła całkowicie do przodu i ciągnąć za sobą jak wózek z zakupami z rynku :)


  • I to jest dla mnie obecnie priorytet, przy chodnikach jakie są u nas :)
  • My mamy baby jogger city select double! Bierzcue podwójny;) pratyczniekszy!
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.