Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Jaki wózek?

1356733

Komentarz

  • chabrowa - też je odrzucałam, że wywrotne że nie wygodne itp. ale ten jest inny :)
    a i to wózek do biegania :D więc wiesz o formę zadbasz od razu ;)

    na nasz teren jest idealny, bo wszędzie wjedzie, a jak nie wjedzie to go wniesiesz :) jedyna w okolicy wchodzę z wózkiem do autobusu robiąc jeden krok, nie obracając wózka, nie podnosząc go, nie ciągnąć tyłem itd.
    (no jak wyższe schody to wtedy tyłem)

    ale nie przekonuję :) pewnie są inne wypaśniejsze wózki, tylko  mnie budżet nie puszczał
  • @uJa

    przekazałam Mężu - zaczął śledzić :D
  • Chabrowa - Mutsy kupiliśmy przy pierworodnym. Wszystko się psuło, choć działał jakoś, ale oparcie nie trzymało, oś się nie blokowała... 
    Przy drugim nie miałam wózka, tylko parę chust i nosideł.
    Przy trzecim kupiłam Mamas Papas Voyage - taka parasola, ale na płasko składana. Do samochodu się  miał mieścić. Zwykle stoi w domu, służy zamiast łóżeczka na dzień, spiące dziecko można na dwór wystawić. Na spacery wózka nie biorę, na wyjazdy też nie bierzemy, bo jak braliśmy o i tak się nie używało. Ja muszę mieć ręce wolne, wózek mnie ogranicza, nie wszędzie wjadę, nie po każdej drodze.


  • pierwsze dziecko wychamet - porażka, szybka przesiadka do "obojętniejakiej" spacerówki
    drugie i trzecie - X-lander. Uwielbiam ten wózek :) teraz służy naszym przyjaciołom. Duże pompowane koła na polskie chodniki, dość łatwo się sterowało. Można było lekko rozbujać np w kościele albo sklepie. Mieliśmy "używkę", czyli starszy model z nieprzekładalną spacerówką, ale mi to w sumie nie przeszkadzało, za to korzystnie wpłynęło na cenę ;) mieszkając w bloku najczęściej wypinałam całą gondolę i tak wnosiłam malucha do góry, a stelaż zostawał przy piwnicy. Jeżeli ktoś ma mały bagażnik, nie polecam, bo trzeba zdejmować koła.
    Sąsiedzi mają teraz najnowszy model i dopracowano właśnie tą opcję spacerówki buzią do rodzica, też są bardzo zadowoleni.
  • To ja jeszcze namieszam w temacie ;) Mamy i polecamy Quinny Speedi. Wygodny, skretny, pompowane kola, mam wrazenie, ze jest troche szerszy od standardowych, wiec dziecko w zimie w spiworku i kombinezonie nie trzeba wciskac, tylko ma troche luzu. Bez problemu jezdzi po Alpach i roznych wybojach, schodach itp.
    Ale: na wyjazdy, gdzie trzeba sie przesiadac, pakowac wozek po autobusach itp. zabieralismy zawsze jednak najzwyklejsza spacerowke, tyle tylko, ze zupelnie rozkladalna. Kupilismy nasza kilka lat temu w jakims wloskim supermarkecie i trzyma sie do dzisiaj. A ze kosztowala grosze nie jest zal jak gdzies nim rzucaja.
    Do uzywanych mam sceptyczny stosunek. Mam kolezanke, ktora do jednego dziecka kupila 3 (!!!) uzywane wozki (bo tu sie cos luzowalo, niedopinalo, odpadlo itp), w sumie zaplacila wiecej niz my za nowy.
  • Ja kupiłam używany i jest wszystko w porządku. No, ale mało używam, więc i okazji zepsuć się nie ma...
  • My mamy taki sam wózek jak **** i potwierdzam rewelacyjnie się prowadzi, wręcz płynie i żadne śniegi wertepy mu nie straszne. Nawet jak okazjonalnie czterolatka do niej weszła to nie było ciężko. Po złożeniu dużo mniejszy od x- landera. Tylko my kupiliśmy używaną- sama spacerowke. I jesteśmy zadowoleni, ale kupiliśmy wózek w bardzo dobrym stanie. Także zależy jak się trafi. Po prostu na nowego nie mieliśmy pieniędzy i chcieliśmy żywe kolory, a nie czarno- brązowe. Wiele wózków już wcześniej przerabialiśmy i byliśmy zadowoleni z głębokiego roana i starego wiklinowego o wielkich kołach. A do parasolki nie umwiem się przekonac.
  • I pamieta Chabrowko, nie tylko Twoj wzrost ma znaczenie, ale i mezowski. My mielismy roana kortine, jest tez roan marita, dosc ladne i duze wozki. Gondolka ponad 80cm. Teraz mamy bebetto czy cos takiego, ale jest mocno przekombinowany. Dostalismy w spadku. Jeszcze spojrz na kosz nie tyle czy maly czy duzy, chociaz to wazne, ale jak latwo jest dostepny i czy latwo sie wklada i wyciaga zakupy.
  • Ja dosyć dobrze wspominam Ingesinę
    http://www.swiatwozkow.pl/inglesina-m-29.html
    mieliśmy model Zippy,
     plus za miękkie prowadzenie wózka, z nami przetrwała wiele wycieczek,
    wcześniej używaliśmy deltim
  • Matko, jak czytam takie wątki, to cieszę się, że moim głównym problemem było mieć-nie mieć wózka. I nic więcej właściwie...


    X_X
  • Dziewczyny,

    a czy któraś słyszała jakieś opinie o Emmaljunga super viking?

    Może za zachodnią granicą coś o nich więcej? @Aga @****?

    Bo u nas jakoś cicho sza..
  • Emmaljunga (tak ogolnie jako forma) ma dobra opinie. 
    Ale jak sobie patrze na te malutkie koleczka z przodu, to srednio mnie przekonuje. Ale nie mialam nigdy okazji testowac w naturze.
  • edytowano luty 2014
    @****
    Ale oni mają opcję dobierania sobie podwozia, czyli jest opcja na duże koła.

    edit: I właśnie wiem o tej ogólnej opinii, ale o tym najnowszym modelu jakoś cicho sza...
  • A nie - błąd.

    W tym modelu się nie wymienia...
  • Chabrowa, z E. nie mam doswiadczen (jedna kolezanka miala, pare lat temu).
    Bugaboo znam troche lepiej, strasznie modny byl ;), ale mnie nie przekonal. Glowna wada to malutkie siedzisko spacerowki, dziecko nie moze wygodnie sie ulozyc, tylko caly czas scisniete  niczym w przyciasnym foteliku samochodowym. Gondola tez w sumie mala i kolka z przodu czynia ten wozek idealnym do poruszania sie, ale glownie po galeriach handlowych ;) Dla mnie typowy ladny gadzecik do pokazania sie, za to niekoniecznie funkcjonalny. W tej cenie mozecie kupic Teutonie i to bedzie dobra inwestycja (zaraz wlasnie pakuje dziecia do T. i idziemy przez winnice odebrac mloda ze szkoly). Z Bugaboo bym sie na te trase nie porwala ;)
    Widze, ze macie spory rozstrzal w tych wybranych wozkach. Moze macie okazje jednak zobaczyc je gdzies live? Albo przynajmniej sprobujcie okreslic, jaki typ wozka do Was przemawia (E. i B. to dwa rozne swiaty) i potem szukac juz marki i modelu w danym typie.

  • Ja do pierwszej dwójki miałam właśnie polski wózek - Deltim Fokus i bardzo dobrze go wspominam. I mimo że był kupiony jako używany to potem bez problemu służył jeszcze dwójce maluchów mojej koleżanki. Teraz mam Mutsy na stelażu z 4 dużymi pompowanymi kołami i świetnie się prowadzi i po chodniku i po kompletnych bezdrożach. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić dla noworodka wózka bez normalnej gondoli, z nosidłami wyglądającymi jak torba. Dziś właśnie oglądałam aktualną ofertę wózków rok po roku bo chyba takim pojazdem przyjdzie mi jeździć od lipca. Ciężki temat. Chyba przemęczę córcię przez lato na nóżkach, a potem dokupię siedzisko "duo seat" do tego mojego Mutsy... W większości wózków rok po roku drugie dziecko praktycznie ma jechać w koszu na zakupy, nie podoba mi się to :/

    A co do tych nowych modeli emaliungi z małymi kółkami z przodu to moja kuzynka nabyła nowy wózek za ok. 3 tyś. i jak idziemy razem na spacer to musi wszelkie nierówności chodnika omijać, wjazdy dla wózków na schodach musi brać tyłem i ogólnie strasznie się namęczy na naszych peryferiach, ale pewnie na idealne chodniki byłby super ;) Z jej opinii to jeszcze narzeka że jest ciężki i dziecko jedzie dość nisko. (no i nie ma gondoli).
  • @dorotta

    a mogłabyś się dowiedzieć dokłądnie jaki to model emmaljungi i na jakim podwoziu??
  • edytowano luty 2014
    Maclaren bliźniaczy ma siedzenia obok siebie
    Mieszczę sie z nim prawie we wszystkich sklepach
    Fakt, kółka ma z tych małych , ale jest dość zwrotny
    W zasadzie jak na wózek bliźniaczy to jedyny minus te koła
    Reszta bardzo ok
    Dwa kosze na zakupy ;)
    Dwie podstawki na picie dla dzieci
    Folia p/ deszczowa
    I pokrowce na nogi ocieplajace
    Składa sie do pozycji płaskiej gdy dziecko śpi
    Bardzo sprytne odpinanie pasów

    Ja jestem bardzo zadowolona
    Jeżdżę nim dwa lata
    Wyglada nadal bardzo dobrze
    Bardzo dobra tkanina do prania, szybko schnie, nie zniszczyła sie wcale
    Intensywnie go używam :)
  • my też mamy mutsy z 4 dużymi (urban rider) i jest super jako terenówka;
    z minusów - jest ciężki (jeśli ktoś musi znosić ), ma beznadziejny koszyk na zakupy (ale można dokupić większy), ma małą gondolę (ponoć - jeszcze nie testowałam;) );
    fajne jest to, że można siedziskomontować przodem i tyłem;
    acha, i koła ma skrętne, ale tylne, więc trzeba się przyzwyczaić do takiego prowadzenia (albo zablokować ;) )
  • Ja nosiłam w chuście ale uwielbiam wózki i korzystałam , korzystam z nich z wielką radością. A wybieranie wózka to jest to co tygrysy lubią najbardziej.
    Moja ulubiona firma to hiszpańskie Jane a szczególnie Jane nomad.Polecam, lekki, zwrotny,  duże siedzisko w spacerówce, regulowany podnóżek,
  • Bratowa ma Peg Perego Skate i jakbym miała kase kupiłabym sobie taki sam. Czarny prościutki, i do tańca i do różańca, lekki. Chorowałam na retro wózki, ale za ciężkie to jest do wnoszenia po schodach w bloku, w razie jakby winda wysiadła, co się zdarza.
    Docieramy naszego Baby Design i niestety nie do zdarcia jest choć wygląda jak stara bluza dresowa, moje poczucie estetyki cieeerpi:D
  • Też marzyłam o Skate,, ale cena powalała. Gdybym tak teraz potrzebowała, to pewnie bym go miała, można już kupić uźywane w cenie znośnej.
  • malywiju a uzywalas gondoli w nomadzie? nie za nisko, nie telepie dzieckiem?
  • edytowano styczeń 2016
    A ja używałam polskiego wózka cduże koła, zawieszenie na paskach i żadne chodniki i schody nie były mi straszne :)

    A i wózek **** też używałam i się rewelacyjnie prowadził, więc też polecam :D
  • Zapytałam kuzynkę i ten model emmaljungi to Nitro.
  • @Aga

    który model Teutonii macie?
  • Zamierzamy się na spacerowke baby jogger City tylko zastanawiam się czy mini czy mini gt???
  • Jedo Fyn - duży kosz i nawet w wielki śnieg przejdziesz (pompowane koła i dobra amortyzacja).
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.