Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Jaki wózek?

1246733

Komentarz

  • My mamy baby jogger city select double... I bardzo go lubię;) szczególnie opcja że 3 ruchy ręką i mam pojednczy wozek!!! Torba mieszczaca wielkie zakupy, latwo sie sklada i jest maly po zlozeniu... Miescił mi sie na luzie w oplu corsie (3 dzwiowej) w opcji 1 spacerowka i 1 gondola! Lekki, zwrotny.. Lubię go:)
  • Mam pytanie: czy istnieje lekka spacerówka, taka typowa parasolka, jak najmniejsza - ale z lepszymi kółkami tj. większymi niż w większości tego typu wózków.
  • Oglądałam go kilka dni temu Taja!
    Ale w razie 2ki "rok po roku" będę szukać nadstawki do Mutsy o nazwie DuoSeat i tego ustrojstwa jeżdżącego. Mam wrażenie, że jogger jest dłuższy i cięższy niż moje rozwiązanie, ale na pewno wygodniejszy w dostępie do dzieci.
  • @chabrowa Teraz Mistral S. Przeszlam przez Mistral P (jak dla nas za duzy, ale fakt, ze to czolg jak z najlepszych tradycji Wehrmachtu ;), wiec moze na ukrainskie chodniki i zaspy by pasowal?) i Fun.
  • @MagdaCh mam wrażenie, że te postulaty się wykluczają... ale...
    w Inglesinie Trip koła są dość duże, nawet po plaży ciągnąc (ledwo bo ledwo) dało radę.
    Ale to nie jest najmniejszy wózek (wymiar średni, waga 6.3kg).
    To jest trójmiesjki sklep wysyłkowy http://www.bobowozki.com.pl/ z fajną kategoryzacją.
    Może jak wybierzesz ultralekkie lub samolotowe to coś wypatrzysz.
  • Wiesiu,
    szukałam i szukałam - znam ten sklep, w innych też. Ale chodzi mi o taką tanią, zwykłą parasolkę - ostatni etap wózkowania - jakie w supermarketach są po 100-150 zł. tylko wszystkie mają małe kółka. Chętnie bym coś dopłaciła, aby te kółka były większe i radziły sobie lepiej. Chciałabym ten wózek mieć jako podróżno-sklepowy.
  • Rozumiem, jeszcze nie doszłam do tego etapu.
    Ale temat wózków kocham to się odzywam :)
  • edytowano luty 2014
    Ja też w zasadzie nie na tym etapie jeszcze - ale potrzebuję taki malutki wąski wózek do auta wkładać i wyjmować. Niestety bardzo dużó się poruszamy tym środkiem i nie mam już siły z bagażnika wytaszczać tego cięższego.
  • Ale jak to ma byc do jeżdżenia na zakupy to po co duże kółka? Masz jakieś złe doświadczenia z tymi mało kółkowymi, bo ja w sumie mam pegperego arie i quick smarta - wózek mało znany ale fajny składa sie do bardzo małych rozmiarów oba mają małe kółka ale mi to nie przeszkadza. Są zwrotne i stabilne. Na leśne tereny inne mam wózki.
  • Maliwiju, mam takie samo podejście(?).
    Na syfiastą, błotną wieś mutsiak.
    A do miasta samochodem parasolka, która zmieści się między regałami sklepowymi.
  • Wyraziłam się zbyt skrótowo. W większośći robię zakupy w sklepie budowlanym i wożę na budowę. Ten wózek powinien zajmować malutko miejsca i być mobilnym na placu boju. Stąd pytanie. technicznego nie widzę wykluczenia - ale rzeczywiście w ogóle takowych nie produkują - a wystarczyłoby do zwykłej parasolki dać większe, lepsze kółka.
  • najlepiej duże koła na szybkozłączkach - marzenie! :)>-
  • edytowano luty 2014
    Mam starlenka inglesine spacerowke składana na parasolke, wózek nie do zajechania, ale bez budki i bagażnika. Na plac budowy by się nadała. Wysłalabym Tobie tylko musiałabym karton jakiś znaleźć żeby przesłać. Szkoda że pół dnia wcześniej nie wiedziałam podałabym bratu a ty byś odebrała z Warszawy.
  • Koła na oko mają około 18 cm średnicy, ale wózek w piwnicy leży i nie zmierze.
  • Doroto,
    bardzo byłabym chętna na Twój wózek!!!
    Przesyłkę opłacę w całości!
    Podam ci mój adres na priv, jeżeli można!
  • wózek w piwnicy ale w necie znalazłam zdjęcia podobnego.  NIE MOJE
    Jak dla mnie wózek nie do zajechania, bo juz patrzec na iego nie mogłam, a rozwalić się skubany nie chciał. Nie wiem ile wazy ale pewnie około 8 kg- musiałabym zważyć- strzelam na oko.
    http://www.fotosik.pl/u/tomkul721/album/438006/2?show=3
  • Mój ma stelaz chromowany i nie jest taki brudny. I jak pisała nie ma budki i bagaznika
  • @Dorota, nie do zajechania mówisz? my zajechaliśmy, ale kupiliśmy mocno uzywany.
  • Świetny ten wózek! Właśnie takiej solidniejszej parasolki bardzo potrzebuję.
  • Ale Ci się fajnie trafiło MagdaCh :) Teraz już takich chyba nie robią.
    Jak ze wszystkim; nowa produkcja raczej mniej wytrzymała, żeby klient 2x kupił.
    Zmierzyłam. Moja inglesina ma koła 16cm :)
  • robią podobne. Mielismy też kiedyś Jane carrera ale szybko się połamały kółka z przodu.
  • Bo teraz produkcja większości wózków się pzreniosła do Chin i autentycznie te starsze są po prostu mocniejsze.
    Niedługo zacznę starych pralek szukać!

    Ale się cieszę z tego wózeczka! Mąż już krzywo patrzy na moje kolejne zakupy dziecięce i widzę, że zupełnie nie czuje tematu ważności kolejnego wózka-parasolki :DDD
  • O, nasza stara dobra inglesina! Polecam, świetna jest-była! też nam się udało zajechać, kółka nie wytrzymały! ale kiedyś była opcja dokupienia kółek 
  • @MagdaCh ja Ci mogę polecić spacerówkę Chicco Enjoy. Ma chyba większe kółka niż większość parasolek, a składa się świetnie. Po złożeniu kółka są z jednej strony i nie brudzą budki. Waży 7,5 kg  :)
  • Dzięki! Patrzyłam w sieci - ładny wózek, ale strasznie drogi jak na dodatkowy, który ma jeździć w aucie.
    Póki co to Dorota mnie wybawiła z problemu :)
  • @MagdaCh one używane są bardzo tanie:) My taki mamy i świetnie się trzyma.
  • To ja odświeżę wątek:) Czy ktoś ma/miał baby joggera city elite? Potrzebuję spacerówki dla starszego niemowlęcia, które dostaje już wścieku w gondoli  i tak po wielu różnych przemyśleniach zastanawiam się właśnie nad joggerem, tylko gnębi mnie pytanie czy jako trójkołowiec nie będzie wywrotny?
  • Mamy trójkołowca (Baby Trend). Jeździmy nim po bardzo różnym terenie. Nigdy się nie wywrócił. Jednak w górach, gdy ścieżka jest pochyła (na boki), to trzeba go mocno trzymać i ciężko się jedzie. Poza takim przypadkiem nie miałam problemów.
  • edytowano lipiec 2014
    Na markach sie nie znam ale mi sie podobają wózki classic albo jak kto woli retro, z chromowaną ramą i dużymi kołami. Na dole musi być spora krata na zakupy ! Niestety nówki to ok 3 tys.. a używane to od 1400 w górę. Z drugiej strony...dziecku obojętne jest w czym jeżdzi, byle nie wiało zimą a ten cały design to dla mamusi jest. ;) Ewentualnie starszych siostrzyczek - moje wprost powiedziały, że mam nie skapić i nie odkupić jakiegos złomu, bo nie będą na spacer z nim wychodzić :))
  • Manna w górach to męża zaprzęgnąć i niech tacha dzieciaka na plecach.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.