Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

ED - trudne początki :(

1356

Komentarz

  • ABAB
    edytowano wrzesień 2014
  • wiem, ale u K. jedno przeszło w drugie i wyglądało tak samo - na początku jeździł do szkoły na niektóre przedmioty.
    Nie znam nikogo kto realizował ITN w tym lepszym sensie

  • Od gimnazjum w szkole bywał mając przekonanie, ze są tam sami idioci i
    wszystko to może przeczytać w podręczniku jeśli zechce...

    Moja zdrowa córka miała to przekonanie przez całe gimnazjum i dużą część przedmiotów w LO co nie znaczy, że niczego się nie nauczyła.
  • edytowano wrzesień 2014
    Nie wiem, jak to z tym gimnazjum będzie, ale szczerze mówiąc, to chciałabym na ten trudny czas mieć dzieci w domu. Mam nadzieję, że do tego czasu się usamodzielnią, maluchy dorosną, to i zmądrzeją nieco i ed będzie do udźwignięcia. W końcu mozna od biedy z fizyki czy chemii wziąć dobre korepetycje z większym pożytkiem, niz ten czas spędzony w szkole. 
    Mój problem polega na tym, że od kiedy podjęlam decyzję o ed zaczęłam bardziej dostrzegać minusy szkoły, co jest w sumie przerażające, gdyż wciąż twierdzę, że ta szkoła była/jest najlepsza z mozliwych dla moich dzieci.
    A jeśli chodzi o spotkania i skautów, czy ja dobrze widzę, że tu ktos z Sulejówka jest? Ja mieszkam zaraz za Sulejówkiem, a dzieci mam w skautach w Rembertowie i w Sulejówku. Aktualnie szukam dobrej szkoły języków obcych. Polecacie coś?
  • edytowano wrzesień 2014
    No i czyta lekturę, bo za 2 strony książki ma 3 godziny gry na komputerze.


    @-)

    Moja młodsza, która też swego czasu czytała niechętnie musia przeczytać dziennie 10 kartek lektury czyli miałaby 30 godz. grania. Szok.

    No edit był po moim wpisie .
  • @Elunia, tam potem był edit - 3 minuty
  • @Predikata z sulejówka, ale dzieci ma małe (za to germanistka)
  • Gosia już edytowała, 3 minuty, nie trzy godziny. Aczkolwiek ja mam mocne postanowienie nie handlować z dzieckiem, zwłaszcza w kwestii gier. Mały jest, udaje się póki co. To znaczy - grać może, jeśli jest po temu sposobny czas, obowiązki spełnione, nic na horyzoncie. Gra tyle, ile uznam za stosowne.

    Co do czytania - jest czas na czytanie tego, co trzeba i czas na czytanie tego, co chce - ale bez możliwości zamiany na inne zajęcie. Godzina czytania dziennie, codziennie. Albo więcej, jeśli życzy, ale też troszkę mu ograniczam, żeby kojarzył czytanie z przyjemnością, a nie obowiązkiem. I żeby nie popadł w maniactwo jak ja. Byłam alienem przez całą podstawówkę, co z tego, że oczytanym, jeśli grubym i nieruchawym.
  • @Marcelina ja też byłam od czytania zgrubiałam, ale ruchliwość mi została.
  • U mnie jest podział na czytanie dla przyjemności i lektury. Niestety za kanon lektur to chętnie bym kogoś skazała na dożywotnie czytanie książek tylko z kanonu lektur. Czasami niektóre lektury odpuszczam i pozwalam przeczytać opracowanie. A to 10 kartek to jest taki obowiązek jak mycie zębów czy odrabianie lekcji, zupełnie niedyskutowalny i niehandlowalny
    ;)
  • edytowano wrzesień 2014
    No własnie co do kanonu lektur to go luźno traktuję. Bardzo luźno. Ale teraz podesłałam mu mu np Dziką mrówkę, którą uwielbiałam w dzieciństwie. Przecież nie każę mu czytać Tajemniczego ogrodu czy Ani z zielonego wzgórza.


    A odpowiadając na pytanie MagdyCh, mój bardzo się szykuje do gimnazjum. Jako edukowany domowo ma większe szanse dostać się do takiego w którym nie będzie się nudził, bo i średnia dużo lepsza niż za szkolnych czasów, chęć do nauki większa, i oceny ze sprawowania nie ma świadectwie
    :)
  • A co sądzicie o Mikołajku, śmieszny bardzo, ale postawy rodziców z deczka ukazane fajtłapowato? Dobre to dla dzieci, czy raczej nie?  

  • edytowano wrzesień 2014
    Dobre, pośmiać się można, nasi doceniają groteskę, niektóre stwierdzenia weszły u nas do kanonu. Tak to traktujemy, jak groteskę, a nie powieść obyczajową. Z punktu widzenia młodego czytelnika praktyczne są krótkie rozdziały, co u początków kariery jest bardzo krzepiące - F. ten rok czy półtora temu strasznie się cieszył, że udało mu się CAŁY rozdział naraz przeczytać.
  • Mikolajek swietny, nawet dla mlodszych i mniej rozgarnietych ;) Takie zwykle sytuacje, prosty jezyk.
  • @Eleonora no pisałam, że sama... z tyłu... A Wy?
  • moja Jula uwielbia. I "Nowe przygody Bolka i Lolka".
  • @agga możemy się u mnie zlecieć,nawet chętnie,byle szybko bo brzuch coraz większy.tylko ostrzegam,że ja w mieszkaniu i wybieg mam do lasu tylko,żadnego ogrodu na grilika czy coś.za to w lesie grzyby :)
  • @agga
    @Predikata

    nie żbym się ten teges wcięłła czy cuś, ale ekhem można zawsze u mnie :D
  • a to spotkanie to w jakimś szczególnym celu czy takie pogaduchy, bo jakby co to ja też chętna jestem:-)
  • nie no pogaduchy stanowczo.
    Jutro odbieram nowe prawo jazdy,mogę jeździć jakby co legalnie ;)
    nie ma jak załatwiać sprawy na brzuch, w 5 dni mi wyrobili. Nie sądziłam,że to w ogóle możliwe.
  • @Winda, my też bardziej z tyłu, po drugiej stronie, byliśmy w sześcioro, bez wózka, z taką małą rozrabiarą, co na rękach siedziała.  
  • hmmm... mam dwa typy
  • Ci bez wózka, spódnica do kolan (moja).
  • Czyli prawie koło mnie? Przed tą malowniczą panią od bochenka? Twój mąż też kogoś trzymał na rękach?
  • Nawet onet zauważył zjawisko - dla wątpiących:
    http://kobieta.onet.pl/dziecko/starsze-dziecko/edukacja-domowa-jak-to-wyglada-w-polsce/z8qge

    Ja się nastawiam na początek od września 2015
  • "Tak naprawdę w systemie edukacji domowej to dziecko wyznacza kierunek zdobywania wiedzy"
    ----------------------
    Nie. U nas kierunek zdobywania wiedzy wyznacza minsterstwo. A gdyby nie było ministerstwa, to wyznaczalibyśmy my, rodzice.
  • @Winda, to my.

    Rzepa szacuje na 3 tys., onet na 1,5 tys., ciekawe, ile teraz jest dzieci w ED?

  • potrzebuję na priv pogadać z kimś, kto ma doswiadczenie ED z pięciolatkiem który ma obowiązkowe przedszkole i jak tego pięciolatka zabrać z przedszkola w trakcie roku szkolnego help help ;)
  • wprawdzie nie zabierałam 5 latka z przedszkola ale mamy ed z 5 latkiem więc jakby co służę pomocą
     Moim zdaniem czy zabranie z przedszkola czy załątwianie tego na dziecku co jeszcze nie chodzi do przedszkola załatwia się to tak samo
  • Teraz mozna w dowolnym momencie w roku szkolnym złożyć wniosek o ED ale szczerze mówiąc nie wiem czy to tak bezproblemowo wychodzi. A chodzi do publicznego p-koła? Moze jak by sie dyrekcja nie zgodziła to znaleźć jakies prywatne i tam zapisać na ED. I tak czesnego sie nie płaci.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.