Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Roraty

13468916

Komentarz

  • Moim tak bardzo zależy, że budząc ich rano mówię tylko raz, że pora wstawać. I dodaję prowokacyjnie, że kto nie chce wstać ten nie musi, może zostać w domu i spać. Nie ma chętnych na korzystanie z tej opcji ;-)
    Grafik mamy taki: jeden syn wstaje ze mną o 5:30, bo rano biega, większość składu budzę o 6:00, jak już jest owsianka, dwulatka wyciągam z łóżka 6:15, śpiącego niosę do łazienki, budzi się na kibelku i sikając nabiera przytomności i dobrego humoru, ubieram go szybko i wysyłam na śniadanie, a na koniec budzę najmłodszą, przebieram, dokarmiam i pakuję w fotelik, a tymczasem starsi pod kuratelą męża jedzą i się gotują do wyjścia. Pierwsza tura rusza z tatą przed 6.45 (mamy ministranta, co musi być chwilę wcześniej), a druga ze mną jakieś 5-10 minut później.
  • wieczorami i poprzedniego dnia mówi zdecydowanie, że chce a rano jak już część zacznie się ubierać i wszyscy wstaną to mówi, że nie, oszaleć można.
    Podziękowali 1AgaMaria
  • No, bywa to wkurzajace. Ja sie nie wdaje w dyskusje, robie swoje, ubieram pozostalych. Element oporny w koncu wymieka i galopem nadrabia, w najgorszym razie nie zje przed wyjsciem. Nie mam nerwow na debaty.
    Podziękowali 3Gosia5 AgaMaria Aneczka08
  • My naszego 6 latka daliśmy na szkolenie najstarszemu jako ministranta-tak trochę też z logistyki- nasi średni 6 i 5 latek, umieją się w kościele zachować ale jak siedzą przy mnie lub sami ale osobno - jak razem sami by siedzieli to nie wiem... jaki tryb mógłby im się włączyć - a ja pewności nie mam czy starczy mi sił lub np 2,5latek nie zachoruje/zaśnie przed roratami lub ja dostanę nakaz oszczędzania się itp
    jednego -5-latka np mogę spróbować podrzucić sąsiadom do przypilnowania bo sam się umie ogarnąć w miarę - ale dwójki bym nikomu nie odważyła się - ryzykując że będzie na Mszy musiał zajmować się uspokajaniem ich... - no i stąd pomysł że starszy "zajmuje się" 6-latkiem szkoląc na ministranta ;) 5-latek siedzi sam w ławce i jest ok, nawet jak im nie będę mogła towarzyszyć
    bo chodzić chcą jak na razie wszyscy, nawet 2,5latek chętny - mimo tego że "jedyną atrakcją" są lampiony - bo kazania nuuudne, i jak dotąd żadnych losowań ani nic - proboszcz wrócił dopiero przedwczoraj skądś tam i może coś dopiero zorganizuje... nawet kompletów planszy do zbierania starczyło po 1 na "dom" na nie na dziecko - tak że mają wspólną (bynajmniej zabrakło nie dlatego że tyle dzieci przyszło... dzieci mało ale planszy chyba 20 czy 25 było tylko... ale to już nie będę komentować)
  • ....pamiętam jak 10 lat temu przeżywałam szczególne roraty...
    miałam termin porodu na 27 grudnia i ścigałam się z Maryją, która pierwsza urodzi...
    Kościół miałam za zakrętem ulicy. Trzy moje córeczki wstawały każdego dnia o 5.30...a syna 3,5 letniego ubieraliśmy w kombinezon na piżamkę i budził się mniej więcej na "chwała na wysokości Bogu..." a czasem przesypiał całe roraty. Potem do domu na śniadanie, a po śniadanku dziewczyny do szkoły i przedszkola...

    Maryja urodziła w nocy z 24/25 grudnia...ja 1 stycznia...eh...

    dziś u nas wszyscy pas...wyjątkowo jakiś zaspany, niżowy dzień...
    jutro wznawiamy 
    Podziękowali 2AgaMaria Anna78
  • @Marcelina nasi wychodzą na głodniaka, wstają 6.10 wychodzimy 6.30, no chyba, że ktoś coś w biegu złapie. dziś wyglądało na to, że wszyscy się ubiorą i wyjdą a on będzie3 dalej leżał w piżamie w pokoju..
    Podziękowali 1AgaMaria
  • Niż. Przymierzam się jutro przed pracą.
  • Na którą macie te roraty? Później niż na 6:00? Te popołudniowe są męczące. Ale tylko 2x w tyg. Nie będę sobie na razie poprzeczki za wysoko zarzucac...
  • U  nas luksusowo - na 7:00
    Podziękowali 1Dorotak
  • jo 7 idealna bybyla..ale jest to jeszcze ciemno wogole?
  • Wschód słońca dziś: 7:23 , a jutro będzie jeszcze później :)
    Podziękowali 1MAFJa
  • ale pamietam ze jak za mlodego mlodu wychodzilimy z kosciola , a byly to expressroraty 6.15-6.45 to dnialo cokolwiek..
  • No, dnieje cokolwiek, ale to przedświt jest :)
  • U nas RORATY o... 17 :sunglasses:
  • I się pochorowali, se pochodziłam...
  • Hihi, Wela, u nas ten sam patent, sprzedałam pięciolatka na kandydata do ministrantów. Robi tam za maskotkę, wszyscy go znają, zachowuje się wzorowo i rozkochuje w sobie panią zakrystiankę. Drepcze za nim oddanym kroczkiem niewolnicy, przymierza komeżki i w ogóle. Na szczęście ksiądz Ł. trzyma całość w zdecydowanie męskich ryzach ;)
  • @sylwia1974 mi sie przesunął ostatnio z wymiarów dziecka tp o tydzien- na 24 grudnia :-) ale nie przywiązuje sie do tej daty zbytnio choc torbę przygotuje. 

    Nie wiem o co chodzi. Marzyłam od dawna juz zeby moc /zmobilizowwac sie choc raz w tyg pójść na msze sw. Modlitwy mi nie idą. Spodziewałam sie podobnego adwentu jak od lat. 
    W życiu bym nie pomyślała ze jeszcze teraz bede gdzies sie turlac. 
    A od tygodnia ktos mnie po prostu nosi nad ziemia. Nic mnie nie boli. Choc ciezko rano wstac to jednak ktos daje sobie tym razem ze mną rade i wstaje. 
    Moje dzieci ktore na słowo kościół miały odruch negatywny chcą chodzić codziennie. 

    Co dzień sie budzę i nie poznaje siebie :) 
    Podziękowali 3olgal sylwia1974 Gosia5
  • U nas o 7.00,zaraz dzieci budzę.
    Nie wiem jeszcze czy z garażu wyjadę,bo wczoraj nas zasypało.Slychac wiatr hula. Na nogach,po śniegu nie wiem czy dam radę.
    Fizycznie to ze mną kiepsko,ale w środku radość, że jeszcze się udaje z dziećmi być na Rotatach.
    Podziękowali 1wiesia
  • Gotujecie się?
    Podziękowali 1Dorotak
  • Fa z M juz koncza. ja karmie ale od 5.20 na nogach bo ich wysylalam. a teraz koncze sciagac i czekam na nich..
  • Dzisiaj 7:00. Poszliśmy wszyscy. Jest moc :)
  • Udało się mimo kiepskich warunków :)
  • Bylismy. Weszłam dzis budzić młodego a on wyskoczył spod kołdry gotowy do ubierania sie :)
  • Byli, tzn. ja i malchy nie, dopiero wstałam. :)
  • byliśmy, bez awantur!! jest radość!
  • Byłam na fragmencie. Bo przespałam budzik. Ale i tak się cieszę, że pomodliłam się w kościele.
  • My chodzimy do parafii obok, na 6:45. U nas na 17, mąż w pracy o tej porze ( 18-2) Rano śpi z najmłodszym, a ja idę z 6 i 4. Młodszy marudził 2 dni, ale wolałam go brać, niżby miał się obudzić o 7 i wnerwiać ojca śpiącego od 4h ;) Od środy stwierdził, że roraty są fajne, bo "robią dzień." Gorzej będzie od połowy grudnia, bo mąż będzie miał takie zmiany, że będziemy chodzić na 17. Jakoś mu to muszę wytłumaczyć :)))
    Podziękowali 1AgaMaria
  • Syn ma rację. One naprawdę robią dzień...
    Podziękowali 3madzikg AgaMaria Gosia5
  • U nas pon-środa 18.00, a czw-sob 7.00. stan na dziś - córki wieczorami a synowie rano i wieczorem, najstarszy ma chęć na wszystkie...
    Dziś było łatwo bo zaliczone z I-szym piątkiem :smile: 
  • Chodzimy codziennie. Teraz całą rodziną. Na 6.30.
    Uwielbiam roraty!
    Podziękowali 1AgaMaria
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.