Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Ofiary Covid-19

2456720

Komentarz

  • Daga powiedział(a):
    PawelK powiedział(a):
    Kolejne dwie ofiary covida. Nie ratowano życia w jednym, bo się zrobił covidowy, w drugim bo covid na chirurgii.

    Pozabijają nas.

    Nie żyją motocykliści. Szpitale w Chełmie i we Włodawie ich nie przyjęły.

    https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/nie-zyja-motocyklisci-szpitale-w-chelmie-i-we-wlodawie-ich-nie-przyjely,n,1000278002.html

    W głowie sie nie mieści...

    Mnie się mieści, jak najbardziej.

    "Włodawa odmówiła przyjęcia pacjenta tłumacząc się, że są szpitalem covidowym i przyjmują tylko takich pacjentów. Z kolei w Chełmie, który też odmówił, są wstrzymane przyjęcia na chirurgię ze względu na zakażenia koronawirusem wśród personelu. Szpital tłumaczył, że nie ma możliwości zaopatrzenia pacjenta na sali operacyjnej. Ostatecznie pacjent nie dojechał do tego szpitala, zmarł w karetce."

    Po prostu w ww szpitalach nie było lekarzy, którzy mogli by operować ciężko rannych.
    Gdyby tych pacjentów przyjęto, to i tak by zmarli, a dyrektor miałby na głowie prokuraturę.

    /Nie wiem, jak to by wyglądało teraz w mojej klinice, ale my mamy w mieście specjalistyczną klinikę wypadkową (BG Klinik Ludwigshafen) i i tam nadal jest  udzielana pomoc.
    https://www.bg-kliniken.de/klinik-ludwigshafen/corona-sonderinformationen/

    Odwiedzin nie ma, ale są od tego wyjątki.
    I tak, jest możliwość na:
    - towarzyszenie małoletnim dzieciom przez rodzica
    - towarzyszenie osobom z demencją przez opiekuna
    - obecność bliskich, którzy chcą towarzyszyć umierającej osobie lub pożegnać się z nią
    - specjalne indywidualne regulacje, które są konieczne i nie można ich odroczyć (np. wizyta prawnika lub notariusza).
     

  • Dla mnie grandą jest to:

    Limanowa: Mężczyzny nie przyjęto na SOR, bo nie miał testu na koronawirusa. Zmarł wracając do domu


    https://glos24.pl/limanowa-mezczyzny-nie-przyjeto-na-sor-bo-nie-mial-testu-na-koronawirusa-zmarl-wracajac-do-domu?utm_source=pushup.dev&utm_medium=push_notification

    Ale tutaj poleci czyjaś głowa, czyli czynniki rządowe jednak działają.
  • Przy czym nie mam żadnych  złudzeń,  że każda inna władza,  typu PO czy SLD zrobiłyby to jeszcze gorzej i więcej  zaniedbań. 
    Natomiast to , nie upoważnia  do takich samych ( lub gorszych) zaniedbań  ze strony tzw władzy,  która dba o innych i jest niby to prawicowa. ( samozwańczy obie wersje) 
    Tymbardziej zresztą mój sprzeciw jest większy. 

  • Tomasz i Ewa powiedział(a):
    COVID to wybawienie dla budżetu sł. zdrowia. Sporo ludzi się przekręci niedoczekawszy operacji lub drogiej terapii. Będzie można śmiało rzec, że w pewnym sensie, są ofiarami COVIDA. 

    T
    To na pewno. 
    Już dawno temu pisałam  tu , że to wirus eutanazja. 
    Po prostu pod przykrywką  walkiz covid realizuje  się czystke  wśród osób chorych,  których leczenie jest mocno kosztowne dla tzw budżetu. 
    Kto przeżyje  to przeżyje,  a reszta , no cóż. 
    ( wiem brzmi strasznie,  ale trzeba dojrzeć wreszcie  rzeczywistość) 
    Tu nie chodzi o walkę  stricte z covid,  tylko eliminacje  naturalną  najcięzej  chorych,  bo czymże  niby jest procedura covudiwa  jako priorytet wszędzie??

  • Już wszyscy zapomnieli  co się działo  w DPSach  przed wakacjami??

  • W Hiszpanii zmarł 8-letni chłopiec, pięć razy rodzina wiozła go na pogotowie z ostrym bólem brzucha, zbywali i kazali brać przeciwbólowe, nie zrobili żadnych badań. Za piątym razem zmarł w poczekalni. Sekcja zwłok wykazała ostre zapalenie otrzewnej. Szpital zasłaniał się zamętem covidowym, choć rodzina twierdzi, że poczekalnia na pediatrii była prawie pusta.

    Tego rodzaju ofiar jest i będzie bardzo dużo, żal tych ludzi zostawionych samym sobie.

    To się dzieje wszędzie, na całym świecie, mam wrażenie, że narodowe systemy zdrowia trzymają się na dobrej woli pojedynczych ludzi.

  • są szpitalem covidowym
    Co jest słowem kluczem, by wszyscy inni nie mieli ratunku.
    O tym piszą krytycy, położenie służby zdrowia tylko dla jednej choroby.

    Podziękowali 1Rogalikowa
  • Są też pozytywne aspekty. Ludek zaczął myć ręce. Hipochondrycy przestali naprzykrzać się lekarzom z byle „boboli”. Odżywa ziołolecznictwo. Niestety rośnie spożycie środków przeciwbólowych. Niejeden chory onkologicznie chory dojedzie się z I na IV stopień łykając tabletki trafiające w silny ból i działające natychmiast, bo zamiast szukać pomocy wróci do swej tyrki, jak sugerują reklamy. 

    T :(
    Podziękowali 4PawelK Izka Klarcia Rogalikowa
  • Moja córka miała ostry ból brzucha i zrobili tylko szybki test.  Potem normalnie jak trzeba. Powiedzieli od razu, że corona na oddziale jest i będzie a oni muszą ratować dzieci i tyle. Każdy na kwarantannie po szpitalu i tyle..
  • Jak zwykle wszystko zależy od danego szpitala,  co dyrektor zarządzi ...
    Podziękowali 1Barbasia

  • aga---p powiedział(a):
    Moja córka miała ostry ból brzucha i zrobili tylko szybki test.  Potem normalnie jak trzeba. Powiedzieli od razu, że corona na oddziale jest i będzie a oni muszą ratować dzieci i tyle. Każdy na kwarantannie po szpitalu i tyle..
    Tak normalne podejście, że aż szokuje.

  • W tym PDS, do którego chcą pojechać jest znacznie gorzej, aniżeli wtedy było.
    Tam są chorzy upośledzeni umysłowo, mają zakażone trzy skrzydła; część personelu już jest zakażona. Brakuje im dochodzących wolontariuszy, zakwaterowanych tam jest komplet.
    Jest to największy w Europie DPS, przebywa tam prawie 400 pensjonariuszy.
  • @aga---p co jak co, ale tu się naprawdę dobrze mieszka. Jeszcze jest normalnie
    Podziękowali 1aga---p
  • pustynny_wiatr powiedział(a):
    W Hiszpanii zmarł 8-letni chłopiec, pięć razy rodzina wiozła go na pogotowie z ostrym bólem brzucha, zbywali i kazali brać przeciwbólowe, nie zrobili żadnych badań. Za piątym razem zmarł w poczekalni. Sekcja zwłok wykazała ostre zapalenie otrzewnej. Szpital zasłaniał się zamętem covidowym, choć rodzina twierdzi, że poczekalnia na pediatrii była prawie pusta.

    Tego rodzaju ofiar jest i będzie bardzo dużo, żal tych ludzi zostawionych samym sobie.

    To się dzieje wszędzie, na całym świecie, mam wrażenie, że narodowe systemy zdrowia trzymają się na dobrej woli pojedynczych ludzi.

    Chyba jednak nie na całym.
    Moja córka ma jakiś bolesny guz piersi, dzisiaj zadzwoniła do gina, jutro ma przyjść i co będzie dalej, to napiszę.
  • w Pl nie zadzwonisz do lekarza na nFZ co najwyżej do rejestracji a poradnia chorób piersi była w wwie w jednym szptialu nieczynna od marca do lipca. Także jak ktoś sobie guza wyczuł w marcu to w lipcu mógł mieć wizytę ewentualnie.
  • Ja do swojej doktor mogę zadzwonić i porozmawiać , jeśli mam problem. Łączą z lekarzem  z rejestracji, jeśli coś bardzo ważnego.
    Podziękowali 3Aneczka08 Klarcia mamaw
  • to chyba wyjątek, ale super.
  • Ja właśnie zadzwoniłem do rodzinnego na teleporadę.
    Tak raz na pięć lat mi się zdarza. Zwykle po L4, ale te już mam.
    W dwie minuty wystawiła skierowanie na test, w piątek zadzwoni ponownie.
    W sumie jestem w szoku.
    Podziękowali 2Izka Klarcia
  • Daga powiedział(a):
    Klarciu-   wcześniej pisałam o o. Kaziu, prosząc o modlitwę za Jego duszę
    Tyle możemy :)

    "Pogrom" to nieco przesadne stwierdzenie*Większosc  Jezuitów covid zniosła naprawdę nieźle
    Jeszcze jeden jest w szpitalu- w stanie stabilnym.

    O. Kaziu mimo wiecznego uśmiechu i pogody ducha był naprawdę  BARDZO schorowany
    Juz kilka razy walczył o życie
    Taki widać był plan Boży

    Mamy ojców to były już starsze osoby
    Zawsze zal i smutek- zwłaszcza dla rodzin
    Ale przeżyły na ziemi pewnie wiele dobrych lat

    Ja mam w sobie ludzki smutek
    Ale i dużo pokoju w sercu <3

    Jak umierają ludzie sprawiedliwi, to chyba nie mamy się co lękać



    @Daga ja pamiętam o. Kazimierza jako proboszcza bodaj w Gdańsku Wrzeszczu. Część mojej rodziny bardzo dobrze go wspomina.
    +++
    Podziękowali 3makodorzyk AgaMaria Daga
  • Nasz J. od roku nie był badany przez neurologa, tylko recepty nam wystawia. Na szczęscie Bóg nas nami czuwa i jest z nim dobrze, ale to dziecko z padaczką lekooporną w stanie ciężkim. 

    Ale w lutym miał wredne zapalenie płuc i jestem przekonana że gdyby je miał teraz i czekalabym 5dni na teleporadę to też by wylądował pod respiratorem.
    Podziękowali 2beatak Rogalikowa
  • edytowano listopad 2020
    Tomasz i Ewa powiedział(a):
    Są też pozytywne aspekty. Ludek zaczął myć ręce. Hipochondrycy przestali naprzykrzać się lekarzom z byle „boboli”. Odżywa ziołolecznictwo. Niestety rośnie spożycie środków przeciwbólowych. Niejeden chory onkologicznie chory dojedzie się z I na IV stopień łykając tabletki trafiające w silny ból i działające natychmiast, bo zamiast szukać pomocy wróci do swej tyrki, jak sugerują reklamy. 

    T :(
    I tutaj z tymi hipochondrykami nie byłabym pewna, bo wiszą na telefonach cały dzień i się dodzwonić nie można.
    U nas teleporady to kpina totalna, każą zadzwonić np. jutro o 11:20 normalnie śmiech na sali, weź i się dodzwoń, może ci się uda na 14:00
    Nie ma jak zmienić poradni , bo mnie zaskoczył Covid na początku roku .. 
    Teleporady rozumiem , że albo przekieruje od razu do lekarza albo lekarz zadzwoni..nie u mnie masz zadzwonić zawsze dzień później i ci wyznacza godzinę a później martw się sam i wiś na telefonie pół dnia .
  • Zmieniono przepisy dotyczące pogrzebów zakażonych Koronawirusem. Już nie ma konieczności poddawania zwłok kremacji (myślę, że tym razem zaprotestowali żydzi), teraz jest tak:

    Pogrzeb osoby zmarłej na COVID-19. Rekomendacje ministerstwa


    Ciała osób, które zmarły na COVID-19, są specjalnie zabezpieczane przed pogrzebem, m.in. przez dokładną dezynfekcję. Rekomendacje w tej sprawie znalazły się w rozporządzeniu resortu zdrowia dotyczące takich pochówków.

    https://www.tvp.info/50736311/koronawirus-jak-wyglada-pogrzeb-zakazonego-covid-19-procedura-ministerstwa-zwloki
  • Teleporady. Hmmmm. W CH telemedycyna to sposób na ciut tańsze ubezpieczenie zdrowotne. Zasada jest taka, że najpierw trzeba zadzwonić po teleporadę a potem przekonać lekarza dyżurnego, że faktycznie muszę iść do lekarza osobiście. To dobre właśnie dla hipochondryków. Ktoś wysłucha, doradzi jakieś witaminki lub homeoczarymaryglibulilubkropelki. 

    T
    Podziękowali 1Klarcia
  • w naszej przychodni teleporady dodają roboty lekarzom ale system daje radę.
    wygląda to tak: dzwonię / idę do przychodni i mówię, do którego lekarza i w jakiej sprawie; pani podaje mi kiedy lekarz zadzwoni (dziś czy jutro, w jakich godzinach); lekarz dzwoni, jak trzeba mówi kiedy przyjść osobiście.

    trochę straszne ale wg mnie najlepiej funkcjonuje u nas hospicjum domowe - i pielęgniarka, i lekarz starają się z całych sił żeby pacjenci czuli się bezpiecznie.
  • @isza a jak Ty się czujesz?
  • Jak to idzie z tym covidem... 
    Najpierw nie znało się nikogo kto choruje, od września się to zmieniło, bo dużo znajomych pochorowalo się. Później nie zna się nikogo kto umarł a właśnie dzisaj umar nasz sąsiad. 
    Facet po 60 ale sprawny, z życiem. 
    Nie wiem czy miał choroby współ istniejące ale nawet jeśli to nie uposledzajace mu aktywnego życia. Wielki żal. 
    Podziękowali 4Elunia AgaMaria In Spe Klarcia
  • edytowano listopad 2020

    Podobno ci, którzy w ogóle są lękowi, samotni, schorowani jakoś lepiej się poczuli w wiosennym lockdownie niż osoby mega aktywne.

    Też znam chorych, znam tych z pozytywnym testem i zmarłą nagle na covid,  parę dni pod respiratorem i śmierć, i nie były to osoba jakoś widocznie przewlekle chora, ale aktywna.
  • Znajomy mega cieżko przechodził covid (44 lata). Na pewno nie pomogła jego astma., Zrobił teraz, po chorobie rtg płuc i jest tam rzeźnia. Płuca jak gąbka. 
    Podziękowali 1Klarcia
  • @Elunia, dziękuję dobrze :) 
    Podziękowali 1aqq
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.