Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Programowanie p0lek

13468917

Komentarz

  • z samotnymi matkami, to są dylematy.
    Jedna została samotną matką bo owdowiała 
    Druga, bo ktoś ją dzieckiem zostawił i poszedł 
    Trzecia, bo zabrała dzieci i poszła 
    A siedemnastA "zrobiła sobie dziecko", bo mogła i chciala.
    Nie ma, że jeden smutny wzór.
    I co?
    Podziękowali 3Pioszo54 Ewasz joanna_1991
  • Skatarzyna powiedział(a):
    z samotnymi matkami, to są dylematy.
    Jedna została samotną matką bo owdowiała 
    Druga, bo ktoś ją dzieckiem zostawił i poszedł 
    Trzecia, bo zabrała dzieci i poszła 
    A siedemnastA "zrobiła sobie dziecko", bo mogła i chciala.
    Nie ma, że jeden smutny wzór.
    I co?
    Mało która jest samotną matką z wyboru. W każdym razie ja takich nie znam.
  • edytowano listopada 2022
    A ja znam i takie które sobie zrobiły dziecko a mężczyznę potraktowały jak dawce nasienia.
    Nigdzie nie napisałam że samotne matki gorsza społeczeństwo, tylko że propagowanie samotnego macierzyństwa jako normy jest złe, bo to nie jest normalna sytuacja. Podobnie nie napisałam że kobieta ma siedzieć z przemocowcem bo tak trzeba. Napisałam że to jest mniejsze zło rozwód w takim przypadku. Dla wychowania dzieci normalnym środowiskiem jest pełna rodzina. I zawsze rozwód jest traumą. 

    Podziękowali 3Joannna Klarcia Skatarzyna
  • Odrobinka powiedział(a):
    A ja znam i takie które sobie zrobiły dziecko a mężczyznę potraktowały jak dawce nasienia.
    Nigdzie nie napisałam że samotne matki gorsza społeczeństwo, tylko że propagowanie samotnego macierzyństwa jako normy jest złe, bo to nie jest normalna sytuacja. Podobnie nie napisałam że kobieta ma siedzieć z przemocowcem bo tak trzeba. Napisałam że to jest mniejsze zło rozwód w takim przypadku. Dla wychowania dzieci normalnym środowiskiem jest pełna rodzina. I zawsze rozwód jest traumą. 

    Skąd Ty masz takie znajome? Serio, mega dziwne.

  • edytowano listopada 2022
    No mam. Dwie takie. Są bardzo dumne ze swojego wyboru. Tych ich dawców nasienia też znam. Jeden usiłuje mieć kontakty z córką. Drugi już zrezygnował.  W urzędzie zapisały ojców jako nn. Więc długa droga z ustalaniem ojcostwa itd. 
  • Jaki jest odsetek tych samotnych z wyboru, które maja dzieci z „dawca nasienia”? 
    Ile jest samotnych porzuconych, bo tatuś nie dal
    rady, bo poszedł w prace, wyjechał, itp? 
    Obstawiam, ze tych pierwszych jest garstka. 
    Natomiast wrzucanie wszystkich samotnych matek do jednego wora, krzywdzi te drugie. 
    Nie spotkałam się z propagowaniem samotnego macierzyństwa. Nigdy. 
    Tak jak nie ma propagowania rozwodów. 
    Niby żyjemy w jednym kraju 
    Podziękowali 1Coralgol
  • M_Monia powiedział(a):
    Ale my tu pisałyśmy wcześniej o Monice Miller i trochę gorszych rzeczach. 
    Millerowna jest młoda, można by zrzucić na karb niedojrzałość, szukania swojej drogi. 
    Znacznie głośniej jest o innych, bardziej gorszących przykładach. Ale jakoś tak przemilcza się je 
  • edytowano listopada 2022
    Świetne szukanie drogi. Chyba bym się załamała jakby moje dzieci w ten sposób szukały drogi i jeszcze się tym chwaliły w mediach, bez względu na wiek. To tak jakby ktoś się chwalił oglądaniem pornografii bo go to luzuje. 

    Do jakiego wora sa wrzucane samotne matki? Bo zupelnie nie o tym jest mowa.
    Cały czas są tu wrzucane artykuły które propagują rozwiązłość a więc sprzyjają nietrwałym związkom w tym rozwodom. Samotne macierzyństwo to był tylko przykład, ale właśnie podziw zamiast współczucia dla samotnych matek jest pokazywaniem tego stanu rzeczy jako normy. Pokazywanie przez rozmaitych ludzi na świeczniku że wreszcie znalazły ta prawdziwą połówkę ( siódmą z kolei) a np próba zamykania ust  pisowskiej polityk która wróciła do męża po zdradzie i mówi że da się dogadać i warto. To też jest promocja rozwiązłości. Najlepiej jakby zostawiła męża i się zamknęła, albo nic nie mówiła bo przecież to hipokryzja.  
    Ja nie rozróżniam stron politycznych jeśli chodzi o morale @hipolit. Dla mnie tak samo niemoralny jest Korwin Mikke jak i Kurski. Obydwaj nie powinni być w polityce. 
    Edit przynajmniej oni się nie wypowiadają w mediach na ten temat jak to im teraz dobrze.

  • Zdrada, przyniesienie mężowi dziecko kochanka, to  qrestwo, i niesie przekaz —-> możecie się lajdaczyc, możecie mieć kochanków, możecie mieć dzieci z nieprawdy loża, wszystko się ułoży i jesCe będziecie wzorem dla innych :D 
    ale to trzeba z Bogiem na ustach.
    inaczej to zło wcielone.

    Mlodosc popełnia błędy. Jedni szukają swojego ja, inni partnera a następni robią bardzo prędko dziadków z rodziców. 
    Samotne matki są podziwiane za sile, za to ze są obojgiem rodziców dla swojego dziecka, za łącznie opieki, pracy i wszystkich obowiązków sosnowych, często zdane na siebie pod wzg finansowym. 
    Myślisz, ze współczucie im potrzebne? 
    Nie, nie jest. Podziw zreszta tez. Robią to co do nich należy, w pojedynkę. 
    I nie jest to propagowanie samotnego macierzyństwa jako coś fajnego .
    Życie w pojedynkę nie jest fajne. 

    Korwin i Kurski siedza cicho. No w ogóle nie dają sygnałów, ze im dobrze. Zaszyli sie i jak te myszki pod miotła :D. A nie czekaj, był festiwal prawdo życia. Chyba jednak ten podział na naszych - waszych jednak i ślą Cisbie ma zdnacznrie Odrobinko. 

    Piszesz „przynajmniej oni sie nie wypowiadają w mediach na ten temat jak to im teraz dobrze” 
    mnie jest to prawda 
    ale… chcesz przez to powiedzieć, ze jak sie qrwstwo przemilczy choć jest ono wszystkim wiadome, to jakby go nie było. Można sie lajdaczyc byleby nie mówic o tym. 
    To ja czekam kiedy panowie pokroju Kurskiego będą sie lajdaczyc ale z obrzydzeniem so własnych działań :D



    Podziękowali 2beatak formatka
  • M_Monia powiedział(a):
    A polityk która wróciła po zdradzie i politykowi oni są godni naśladowania. Nie, nie ich zdrada ale ich powstanie i miłość. Nie każdy by się tak podniósł. 
    Qrestwo jest godne naśladowania? 
    Nooo zadziwiające. 

  • edytowano listopada 2022
    Oczywiście że współczucie jest potrzebne samotnym matkom. Tylko się pojęcie współczucia wypaczyło na klepanie po plecach i mówienie współczuję Ci. I idąca za tym pomoc ze strony społeczeństwa: rodziny, sąsiadów. I czasem zwykła rozmowa a nie podziw jak to sobie swietnie radzą. A nie że to normalne i że jak sobie radzi to jest w porządku.
    Millerowna która ma 27 lat jest Twoim zdaniem młoda? Na tyle żeby szukać swojej drogi i nie wiedzieć co dobre a co złe? I paplać w mediach o tym jak fajnie być niemoralnym?
    Nie wiem w którym miejscu Figurska niesie taki przekaz. Mnie niesie taki że błędy, wszystkie właściwie należy naprawiać i da się naprawić.  Tylko obie strony muszą tego chcieć. Ale każdy myśli według siebie i swoich doświadczeń. 
    Co do reszty polityków nie wiem nie jestem fanką Kurskiego ani Korwina. Nie wiem gdzie to wyczytałaś w moich wpisach. Bardzo mnie cieszy fakt że Korwin powoli znika z polityki bo psuł liberalną prawicę. 
    I nie ja wsadzam artykuły do tego wątka. Nie śledzę moralności innych. Nie czytam pudelków. Myślę tak samo źle o rozwiązłości panny Kaczyńskiej jak i Millerównej. Zresztą obie panny mają tylko tatusiów polityków a są zwykłymi celebrytkami. Obie są niedojrzałe i głupie i nie wiem po co promowane w mediach. Odnoszę się do tego co napisane i co ktoś wkleił. 
    Dla mnie to takie dziennikarstwo które uprawiał Urban. Dosrać wszystkim. Pokazać że nie ma ludzi uczciwych, moralnych, ideowych. Zwłaszcza wśród polityków i ich dzieci. A jak na świeczniku to na dole wiadomo jak. Ciekawe że nic nie napiszą o pozytywnych przykładach. Bo nudne? Wcale nie. Tylko trzeba by pozytywy pokazać.

  • hipolit powiedział(a):
    M_Monia powiedział(a):
    A polityk która wróciła po zdradzie i politykowi oni są godni naśladowania. Nie, nie ich zdrada ale ich powstanie i miłość. Nie każdy by się tak podniósł. 
    Qrestwo jest godne naśladowania? 
    Nooo zadziwiające. 

    Nie kurestwo. Tylko dogadywanie się. Nawet po zdradzie. Da się. I to jest wartościowe i do naśladowania. 
    Mnie to pokazuje że skoro w takich sprawach udało im się dogadać to mnie się też może udać skoro w stosunku do zdrady to drobnostki.
    Podziękowali 1Klarcia
  • Nie mam za sobą doświadczeń Figurskiej, wiec nijak nie mówią przeze mnie doświadczenia własne. 
    Zdrada jest qrestwem. I nie jest to czyn chwalebny nawet jeśli mąż ściągnął poroże. 
    Nie ma tu się czym chwalić. 


    Millerowna jest modoa osoba. 27 lat to ledwo co studia skończone, i podjęta praca. 
    Ja wiem, ze niektóre rodzine zakładają w wieku 18 lat, ale to nie znaczy z automatu, ze sa dojrzałe 

  • A to ona się zdradą chwali? Nie zauważyłam. Dla mnie to naprawianiem relacji z mężem. 
    Wynika z tego tyle że nie umiałabyś wybaczyć zdrady i dogadać się po czymś takim. A oni umieli i to jest cenne. Nie wyczytałam nigdzie że ona mówi o tym że zdradzanie męża jest ok i że nie jest kurestwem. Ale moze to wynika stąd że za mało śledzę pudelki.
    Wiele kurestw da się wybaczyć i naprawić. A zdrada nie jest największym. Z doświadczenia to mówię.
    Millerowna młoda.nie jest. Pokazuje że kurestwo jest drogą do dojrzałości a jest równią pochyłą. 
    Nie uważam ze musi zakładać rodzinę i że to dowód na dojrzałość. 
  • Mówienie - ojej poszłam na lewo, wróciłam, poszłam znów, wróciłam z dzieckiem i mąż mi wybaczył, jest chwaleniem .
    Przecież mogła siedzieć cicho .
    od Mielleowny i jej pokroju chcecie milczenia, żeby nie gorszyły i nie propagowały rozwiązłości.
    Figurska rozwiązła nie była? 
    Jedno i drugie jest.  Nie ma mniejszego czy większego qrestwa. 
  • M_Monia powiedział(a):
    Bardzo dziwnie ludzi porównujecie. To świadczy o Waszym lewactwie.
    Staramy się brać przykład rozmówcy, żeby być lepej zrozumianym :) 
  • Nie zauważyłam żeby mówiła w ten sposób. Bycie razem też polega na wybaczaniu sobie różnych kurestw. 
    Tak Figurska była rozwiązła. I źle postąpiła. Różnica polega na tym że nazwała sprawy po imieniu. Nie że brnie dalej usprawiedliwiając swoje postępowanie.
    Tak się składa że osoby na świeczniku są na świeczniku i wymaga się od nich wyjaśnień. Millerowna jest jedynie celebrytką. Nikt nie wymaga od niej ekshibicjonizmu ani wyjaśnień jej postępowania.
  • edytowano listopada 2022
    Dla mnie ten cały celebrytyzm jest głupi. Robienie z popieprzonych ludzi jakichś wzorców. Wmawianie czytelnikom że oni coś osiągnęli bo zostali zauważeni przez media z różnych powodów. I pisanie o nich artykułów, przeprowadzanie wywiadów. Cóż to za osiągnięcie posiadanie dziadka polityka i bycie mierną aktoreczką? 

    Podziękowali 2joanna_1991 Pioszo54
  • M_Monia powiedział(a):
    Co to jest za moralność??? :D

    Nie pozwalasz komentować życia Moniki Miller, która sama idzie do mediów chwalić się a od kurew wyzywasz Figurska, która uznała swój błąd z dawnych lat i go naprawia. 
    Ja nikogo nie nazwałam qrwą Moniu ;) 
    naucz się odczytywać to co inni piszą, bez dopowiadania sobie na własna modlę 
  • edytowano listopada 2022
    M_Monia powiedział(a):
    hipolit powiedział(a):
    M_Monia powiedział(a):
    Ale ze co? 
    Gorszy Cię czyjeś życie? 
    Lepiej się swoim zająć i żyć tak, żeby samemu  nie mieć powodów do wstydu 

    Mnie nie zajmuje niczyje życie .
    nie biegam po pudełkach podczytywać co i celebrytów słychać, kto się puszcza a kto cnotliwie prowadzi. 
    Weź przykład i przestań zajmować się czyimś życiem ;) 

    Nie mam powodu do wstydu 
  • M_Monia powiedział(a):
    Czesto ludzi z prawicy atakujesz. Po co to robisz?
    Często akatikesz wszystkich którzy nie myślą jak Ty. Po co to robisz? 
  • Prawica jest taka sama jak lewica. 
    Jedno i drudzy pokazali, ze nadają się do grabienia liści 
  • M_Monia powiedział(a):
    hipolit powiedział(a):
    M_Monia powiedział(a):
    Czesto ludzi z prawicy atakujesz. Po co to robisz?
    Często akatikesz wszystkich którzy nie myślą jak Ty. Po co to robisz? 
    Ale to ty jesteś strażniczka nie wtrącania się w czyjeś życie a pokazujesz że jesteś tylko hipokryta. Ja raczej uważam że czasami można się wtrącać,. W szczególności jak ktoś ze swoim życiem idzie rozgłaszać na prawo i lewo do mediów. 
    A gdzie ja się wtrącam?
    czy ja komis coś każe robić? 
    Czy ja komuś każe siedzieć cicho? 

    Ja oceniam czyn, nie ludzi. 
    A to spora różnica.  

    I nie uważam, ze można się nawet czasem wtrącić. 
    A każdy kto się wtrąca, powinien doznać tego samego. 

  • Ostrzejsze to ja mogę mieć noże. 
    Nie mam schiz odnośnie prawicy/lewicy. 
    Oni wszyscy po jednych pieniądzach, byleby do koryta się dostać. Łażą z partii do partii jak panie przy poboczach ulic
    Podziękowali 2beatak Laf2011
  • Można się wtrącać. Zależy jak to się robi. Nawet czasem należy. Wszystko zależy w jakim celu i jak. Normalne zaproponowanie pomocy też jest wtrącaniem się. Siedzenie cicho i zajmowanie się tylko swoim życiem jest czystym egoizmem. 
    Podziękowali 1Joannna
  • Odrobinka powiedział(a):
    Można się wtrącać. Zależy jak to się robi. Nawet czasem należy. Wszystko zależy w jakim celu i jak. Normalne zaproponowanie pomocy też jest wtrącaniem się. Siedzenie cicho i zajmowanie się tylko swoim życiem jest czystym egoizmem. 
    Jak lubisz jak się Tobie wtrącają, to ok ;) 
    kija ma swą końce 
    jak pozwalamy wtrącać sie innym w życie to przyjmujmy na klątw włażenie z buciorami w nasze życie 
  • edytowano listopada 2022
    Nie mam z tym problemu żeby coś do mnie ktoś skomentował czy powiedział że jego zdaniem robię źle. Wręcz bywa to pomocne. To jest kwestia pokory lub jej braku. Oczekiwanie braku wtrącania się to oczekiwanie życia w próżni. Nie da się. Chyba że 
    normalne realcje polegają zdaniem niektórych na rozmowach o pogodzie.
    Pani Miller to raczej oczekuje zainteresowania jej życiem i omawiania go na forach. Z tego żyje.
  • Odrobinka powiedział(a):
    Można się wtrącać. Zależy jak to się robi. Nawet czasem należy. Wszystko zależy w jakim celu i jak. Normalne zaproponowanie pomocy też jest wtrącaniem się. Siedzenie cicho i zajmowanie się tylko swoim życiem jest czystym egoizmem. 
    Zgadzam się. Uważam, że wtrącanie się jest czasem niezbędne. Wtedy, gdy komuś dzieje się krzywda. I brak reakcji na tę krzywdę jest dla mnie nie do przyjęcia. 
  • edytowano listopada 2022
    Moim zdaniem też wtedy kiedy ktoś sobie robi krzywdę albo zamierza. Albo nie wie że sobie robi krzywdę albo komuś. Przecież nie musi się zgadzać z tym co myślę. Ostrzeżenie kogoś  też jest wtrącaniem się.
    A że niektórzy są do końca życia zbuntowanymi nastolatkami to cóż...
  • beatak powiedział(a):
    Odrobinka powiedział(a):
    Można się wtrącać. Zależy jak to się robi. Nawet czasem należy. Wszystko zależy w jakim celu i jak. Normalne zaproponowanie pomocy też jest wtrącaniem się. Siedzenie cicho i zajmowanie się tylko swoim życiem jest czystym egoizmem. 
    Zgadzam się. Uważam, że wtrącanie się jest czasem niezbędne. Wtedy, gdy komuś dzieje się krzywda. I brak reakcji na tę krzywdę jest dla mnie nie do przyjęcia. 
    Ale akurat o krzywdzie tu nie piszemy 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.