Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Patriotyzm a katolicyzm

Czy być chrześcijaninem to nowa tożsamość? W której nie ma miejsca na narodowość? Gdzie kiedy przeczytałam, że uczeń Jezusa jest jak przybysz w swojej ojczyźnie i jak swój na emigracji.

Ps: @paulaarose chodź no tutaj. Bardzo ciekawe rzeczy napisałaś.


«13456

Komentarz

  • Oczywiście, że jest miejsce na narodowość, podobnie jak na więzy krwi i inne związki z ludźmi oparte nie na wspólnej wierze. Jednak te związki nie mogą kolidować z nauką Chrystusa. Czyli najpierw mamy powinność względem Boga, potem względem rodziny, a w dalszej kolejności względem narodu i państwa w którym żyjemy.

    Idealna sytuacja jest wtedy kiedy cały naród, podobnie jak cała rodzina, są zjednoczeni z nami we wspólnej wierze. Wtedy nie ma żadnych dylematów i wątpliwości.


    Podziękowali 1Chaber
  • @malagala Ja jestem zdania, że jak Bóg powiedział, "czyńcie sobie ziemie poddaną" i dał nam ją całą. Nie uważam, że nie ma miejsca na narodowość, jakaś jest zawsze, jest tożsamość, historia i tradycje, ale mnie od rodaków i państwa spotkało już trochę przykrości i z tego tytułu nie należę do super patriotów. 
  • Czasem myslę, że bliżej do ludzi o obcej kulturze, narodowosci, ale będących w Kościele niż do Polaków, którzy mają inne wartości niż ja.
    A jednak na pewnym poziomie rozumiem się z każdym Polakiem, niezależnie od wartości- myślę że to właśnie narodowość łączy gdzies głęboko. 
  • @Beta Ja też się rozumiem z Polakami, bo to też jestem Polką, chce aby byli tu dobrzy ludzie w większości i liczę, żeby tak było 
  • paulaarose powiedział(a):
    @malagala Ja jestem zdania, że jak Bóg powiedział, "czyńcie sobie ziemie poddaną" i dał nam ją całą. Nie uważam, że nie ma miejsca na narodowość, jakaś jest zawsze, jest tożsamość, historia i tradycje, ale mnie od rodaków i państwa spotkało już trochę przykrości i z tego tytułu nie należę do super patriotów. 
    Myślisz, że to tak działa? Jak mi dobrze, to jestem patriotą; jak mnie spotykają złe rzeczy, to nie jestem? 
    Porównaj sobie to z wiarą. Tu też nie ma tak - jak mi się układa, to wierzę, jak jest źle, to nie wierzę. Wierzymy, mimo trudności.
    Tak samo powinniśmy być patriotami, mimo tego że państwo, przepisy, społeczność, zwyczaje, mentalność nie są ok. Tym bardziej powinniśmy być patriotami i w swoim małym zakresie starać się coś zmienić. Nie bez powodu Bóg wysłał nas do ziemskiego życia właśnie tu. 
  • @Chaber Ja nie mówię, żeby całkiem nie być patriotą, ale dużo przykrości wielu ludzi już w Polsce spotkało. Jak mam być wierna całym sercem państwu patriotka, kiedy w sytuacji walki o swoje prawa pani z instytucji państwowej uznała, że wymyslam sobie problem i nie mam żadnych praw? Gdzie spora część ludzi nie ma w sobie kultury, taktu, łamie prawo i zasady społeczne? Gdzie panuje drożyzna, gdzie ludzie w wieku moich rodziców mogą trafić do umieralni i z niej nie wrócić? Ja bym chciała być większa patriotka, ale zaznałam tu za dużo zła. 
  • Ale patriotyzm to nie jest miłość do państwa i jego instytucji. To miłość do ojczyzny. Państwo to tylko struktura, która może lepiej lub gorzej funkcjonować. Można i trzeba ją zmieniać. 
    Znowu użyję porównania. 
    Miłość do ojczyzny to jak miłość do Kościoła-wspólnoty ludzi wierzących, mimo że struktura Kościoła (hierarchia, instytucje) nie działa, jak trzeba. 
    Podziękowali 1Elf77
  • Ja nie jestem patriota, przynależność do Państwa Polskiego nie daje mi poczucia wspólnoty, tradycji (ponieważ obecnie każdy ja obchodzi po swojemu, zostaje tylko data). Być może to efekt przesiedleń mojej rodziny, tu na zachodzie nie jesteśmy z dziada pradziada. 
    Czym jest patriotyzm, kto jest patriota. Osoba która odda życie w imię ojczyzny, to absolutnie nie ja. Nigdy nie poświęcę członka rodziny w imię Państwa i polityków. Może dlatego tak mi się tu poglądy czasem rozjeżdżają, bo mam wrażenie, że większość osób piszących tu to jednak patrioci. 
    Czym jest Wasz patriotyzm, co jesteście  w stanie dla Polski, dla Ojczyzny poświęcić? 
  • edytowano czerwca 2023
    avija powiedział(a):
    Ja nie jestem patriota, przynależność do Państwa Polskiego nie daje mi poczucia wspólnoty, tradycji (ponieważ obecnie każdy ja obchodzi po swojemu, zostaje tylko data). Być może to efekt przesiedleń mojej rodziny, tu na zachodzie nie jesteśmy z dziada pradziada. 
    Czym jest patriotyzm, kto jest patriota. Osoba która odda życie w imię ojczyzny, to absolutnie nie ja. Nigdy nie poświęcę członka rodziny w imię Państwa i polityków. Może dlatego tak mi się tu poglądy czasem rozjeżdżają, bo mam wrażenie, że większość osób piszących tu to jednak patrioci. 
    Czym jest Wasz patriotyzm, co jesteście  w stanie dla Polski, dla Ojczyzny poświęcić? 
    język, kultura, literatura,
    poczucie swojskości, prawie wszędzie jestem u siebie

    na pewno nie poświęcę, dla państwa, rodziny.

    Jak już pisałem, jestem fanem postawy Czech w obliczu zagrożenia zewnętrznego, w 1938,
    wojna to najgorsze wyjście,
    zresztą, to samo myślenie widzę w niedawnym wywiadzie Dudy.

    https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/wywiady/prezydent-czynimy-wszystko-by-nato-bylo-jak-najsilniejsze,69268
  • @avija Ja znowuż ze wschodu, ale nic nie poradzę, że podobnie jak ty, nie umarłabym za ten kraj. 
  • Nie chcecie oddawać życia za państwo i polityków, za kraj. A za ludzi?
    Jak np. Rosja wejdzie do Polski, żeby zająć sobie przesmyk suwalski, i zagarnie północno-wschodnią część kraju mordując cywili, to ktokolwiek przyjedzie ratować moje dzieci?
    Podziękowali 1Elf77
  • edytowano czerwca 2023
        
  • edytowano czerwca 2023
    .
  • paulaarose powiedział(a):
    @avija Ja znowuż ze wschodu, ale nic nie poradzę, że podobnie jak ty, nie umarłabym za ten kraj. 
    Jak przyjdzie obcy i powie, że Cię uszkodzi lekko pisząc, bo jesteś Laszką, to umrzesz za swą ojczyznę nawet o tym nie wiedząc. Na nic się zdadzą deklaracje, żeś obywatelem świata.
  • Nie mam na to wpływu, mogę się bronić na tyle na ile to będzie możliwe. Ale przynajmniej nie splamie rąk krwią w imię politycznych rozgrywek.
    Widzę że straszenie dalej najlepsza metoda na odmienne poglądy...jak przyjdą to zobaczysz!, Jeszcze zaplaczesz...iście chrześcijańskie podejście!.

    Podziękowali 2Pioszo54 hipolit
  • Chaber powiedział(a):
    Nie chcecie oddawać życia za państwo i polityków, za kraj. A za ludzi?
    Jak np. Rosja wejdzie do Polski, żeby zająć sobie przesmyk suwalski, i zagarnie północno-wschodnią część kraju mordując cywili, to ktokolwiek przyjedzie ratować moje dzieci?
    A Ty tak chętnie poślesz swoich synów i męża aby ratowali moje dzieci, tak bez mrugniecia okiem powiesz idźcie chłopaki brońcie innych. No ja otwarcie się przyznaje że nie mam w sobie tyle empatii.
  • edytowano czerwca 2023
    Jak przyjdzie co do czego, to nie wiem co będzie, ale przynajmniej założenie na start mam, że TAK. 
    I że nie będę załatwiać synom lewych zwolnień lekarskich, jak przyjdzie powszechna mobilizacja, tylko będę im mówić, że jest coś takiego jak honor. 
  • Kiedyś było "Bóg, honor, ojczyzna". Teraz jest "Ja, moja rodzina, mój dobrobyt".

    Może powinnam już teraz przeprowadzić się do zachodniej części Polski, bo w razie czego maluchy będą bezpieczne, skoro tu nikt po nie nie przyjedzie. 
  • @Chaber Ale taka jest ludzka natura, że dla ludzi ważniejsze są ich sprawy niż całego narodu. 
  • Jakoś w II WŚ było komu walczyć. To dzięki nim Hitler nie zwyciężył, a wszyscy Twoi przodkowie nie skończyli w piecach i mogłaś się narodzić, w świecie jaki znasz. Mogło być inaczej. Jednak oni byli w stanie zrezygnować z siebie, zaryzykować życiem swoim i rodzin. 
    Podziękowali 2Modnightwalker Elf77
  • @Chaber Było, ale czasy się zmieniły, będą ludzie, którzy będą walczyć, ja nie muszę. Jak mnie zabiją, to trudno, sama się wystawiać na to nie będę. 
  • Człowiek to nie zwierzę, które kieruje się tylko instynktami przetrwania, popędami.
     I nie powinniśmy się sami do takiego poziomu sprowadzać.

    Czuję popęd seksualny? Dalej, pruć się na lewo i prawo.
    Facet tłucze kobietę na ulicy? Nie moja sprawa, nie będę się wtrącać, jeszcze kosą dostanę. 
    Ktoś utknął w płonącym aucie? Nie polecę go wyciągać, bo jeszcze auto wybuchnie i zginę.

    Naprawdę chcecie żyć w takim świecie? Iść ulicą w przekonaniu, że jak was oprych zaatakuje, to nikt nie pomoże?

    Do tego wszystko dąży.
    Podziękowali 3Zuzapola Elf77 Agmar
  • @paulaarose A miłość bliźniego? Gdzie to w tym wszystkim jest? Wydaje się, że Bóg i wiara są dla Ciebie ważne. Ale jak trzeba coś zaryzykować, to wypchajcie się. 
  • edytowano czerwca 2023
    @Chaber Uważam takie podejście za przesadę. Za nieudzielenie pomocy jest paragraf. Jakbys widziała jak ten facet jest naprawdę agresywny i ci by zrobił krzywdę, to mialabys tam podejść i sama dostać? Moglabys zatelefonować na policję. Ludzie są jacy są, są chamscy, bezczelni, trzeba na to reagować, ale póki oni sami się nie zmienia to nic nie zrobię. A z tymi swoimi sprawami chodziło mi raczej o to, że tak naprawdę nie znam ludzi, którzy przejmują się całym narodem i bardzo obchodzi ich na codzień los obcych ludzi. Każdy ma swoje problemy i ludzie, choć to jest bolesne, nie ukrywają tego. 
  • edytowano czerwca 2023
    Chaber powiedział(a):
    @paulaarose A miłość bliźniego? Gdzie to w tym wszystkim jest? Wydaje się, że Bóg i wiara są dla Ciebie ważne. Ale jak trzeba coś zaryzykować, to wypchajcie się. 

    @Chaber Ty tak serio? Na facebooku bronilam dziewczyny bo inne chamki nie potrafiły się powstrzymać przed pokazaniem swojej kultury. Modliłam się za kobietę ze wspólnoty, która miała poważne problemy na wstawienniczej modlitwie. Pomagałam, na ile mogłam lata mojej skrzywdzonej kuzynce, ale jestem też człowiekiem, nie znam wszystkich Polaków, na codzień walczę ze swoimi sprawami. A i na Polskę, póki żyje nie mam całkiem wywalone, bo mam trochę empatii. 
  • paulaarose powiedział(a):
    @Chaber Było, ale czasy się zmieniły, będą ludzie, którzy będą walczyć, ja nie muszę. Jak mnie zabiją, to trudno, sama się wystawiać na to nie będę. 
    No tak, czasy się zmieniły. W wielu rejonach wcale nie na lepsze. I teraz czy mamy to po prostu przyjąć do wiadomości i nic z tym nie robić, czy może jednak starać się to naprawić. 
    Podziękowali 1Zuzapola
  • @Chaber Można walczyć za kraj, jak ktoś jest na gotowy. Ja nie jestem. Mogłabym zginąć za wiarę, nie za innych ludzi. 
  • edytowano czerwca 2023
    A świat trzeba ewangelizować, modlić się za innych, ale ludzie, którzy ewidentnie nie mają taktu, kultury, są znieczuleni na cokolwiek też muszą chcieć się zmienić. Ostatnio ubolewałam nad chamstwem na jednej rzekomo wspierającej grupie facebookowej, więc to nie jest tak, że nic mnie nie interesuje. Jak jakiś pijany facet nagle upadł na ulicy to zadzwonilam po karetkę. Ojcu uratowałam życie bo umarłby przez nadciśnienie, gdyby nie moje trucie tyłka. Więc nie życzę sobie komentarzy, że mam wywalone na ludzi. 
  • Nastolatkowie i dzieci, którzy chwytali za broń w II WŚ też nie byli gotowi na śmierć. Nikt nie był.
    Teraz nawet czterdziestolatek bez skrupułów zostawia ciężarną partnerkę, bo "nie jest gotowy" być ojcem. 
    Podziękowali 3Zuzapola Odrobinka Elf77
  • @Chaber Ale to nie jest to samo... Mieszasz różne wątki. 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.