Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Pigułka dzień po

Ważą się losy pigulki dzień po a wg mnie będzie po tym tylko więcej niechcianych ciąż z uwagi na to że pacjentki są niedoinformowane
Myślą że jak za żyją do 3 dni po to zawsze unikną ciąży. A pewne działanie tej tabletki jest tylko wówczas gdy do owulacji i  zapłodnienia jeszcze nie doszlo. 
Ginekolodzy (w przeciwieństwie do Episkopatu) twierdzą że nie jest to pigułka wczesno poronne i jej pewne działanie opiera się tylko na nie dopuszczeniu do owulacji a tym samym do zapłodnienia. Jeśli do zapłodnienia doszło to są to tak silne procesy ze zarodek w macicy się za gnieździ. Jest to tylko działanie hipotetyczne, że będzie inaczej ale nie jest udowodnione. 

Dziewczynki wg mnie będą mniej uważne, bo będą myślaly że mają jeszcze pigulke dzień po. 
Bardzo często okaże się zonk. 

https://f.kafeteria.pl/temat-4822659-czy-ktoras-zostala-mama-po-tabletce-72h/
«13456789

Komentarz

  • Tak na szybko próbuje znaleźć że pigułka po działa tylko przed zapłodnieniem

    https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/dlaczego-zaszlam-w-ciaze-pomimo-zazycia-tabletki-72-po

    Trzeba o tym informować bo kobiety będą myślaly że ona działa zawsze do 3 dni.
  • To wszystko jest napisane w ulotce do leku. 
  • Jestem przeciwna temu co się wyprawia wokół pigulki dzuen po. Ale pewnie zechcą wprowadzić aborcję, a z takim podejściem jakie ma lewica to ilość aborcji wzrośnie. Choćby przez sprzedawanie produktu który po zapłodnieniu najprawdopodobniej nie działa i nie ma żadnych 3 dni. Czyli będzie większa brawura (bo zawsze jest tabletka po) i więcej niechcianych ciąż. 
  • edytowano 2 luty
    Wilfrid powiedział(a):
    To wszystko jest napisane w ulotce do leku. 
    OK. Nie wiedziałam. Ale są takie które pierwszy raz i jeszcze nie czytały ulotki

  • edytowano 2 luty
    Tu jest wyjaśnione jak nisko skuteczność jest gdy taka tabletkę zazyje się gdy dojdzie do owulacji pomimo tego że kobieta przyjmie taka tabletkę w tym samym dniu co nie zabezpieczony stosunek. 

    Skuteczność to tylko 8% po 72 godzinach a gdy niezwłocznie po stosunku ale w trakcie owu to tylko 49% (plemniki potrzebują 6 godzin na przygotowanie do zapłodnienia ale ta tabletka może nie mieć wpływu na to żeby im to uniemożliwić gdy do owu dojdzie) . A gdy do zapłodnienia dojdzie to się mogę domyślać że skuteczność jest jeszcze nizsza. 

    Czyli ta tabletka działa stosunkowo pewnie tylko przed owu bo przesuwa owulacje o kilka dni a po zapłodnieniu a przed zagniezdzeniem skuteczność spada grubo poniżej 50% (w zależności jeszcze od czasu po stosunku spada jeszcze bardziej)  czyli większość kobiet w takiej sytuacji i tak będzie w ciąży nawet gdy zazyja ta tabletke w tym samym dniu.

    I będzie brawura i przez to aborcje. 
    Oczywiście z powodów etycznych jestem przeciwna ale dodatkowo dochodzi niedoinformowana pacjentek, które myślą że zawsze mają 72 godziny bez względu na to czy do zapłodnienia doszło czy nie a tym bardziej są pewne że ciąży nie będzie jak przyjmą tego samego dnia co nie zabezpieczony stosunek, a nie informuje się ich o bardzo niskiej skuteczności w trakcie owulacji czyli jak dużo zależy od fazy cyklu.

    https://ginekologwarszawa24.pl/warto-wiedziec/antykoncepcja-po-stosunku-72h/

    Dodatkowo być może młode kobiety będą tego nadużywać i  będzie później więcej niepłodności z powodu rozleguliwanego wielokrotnie sztucznie cyklu czy w inny sposób sztucznie majstrowaniu przy swojej plodnisci u bardzo młodych osób  czy chorób zatorowo zakrzepowych, nowotworów piersi itd. To nie jest obojętne dla zdrowia. Czyli robimy sobie problem zdrowotny. Niepłodność i nowotwory piersi są uznane za choroby cywilizacyjne czyli są częstsze w krajach rozwiniętych z jakiś przyczyn. 
  • Co myślicie o tabletce po bez recepty, bez lekarza i dodatkowo dla młodych kobiet?
  • Uważam to za beznadziejny i szkodliwy pomysł.
  • Chyba trzeba zacząć od porządnej edukacji. 
    Uświadomić jakie są konsekwencje uprawiania seksu, że dzieci bocian nie przynosi. 
    Uświadomić że istnieje antykoncepcja, wskazać że pigułka po nią nie jest. 
    Bo udawanie, że seks nie dotyczy nastolatków, że to sprawy dorosłych, po slubie, to oszukiwanie samego siebie. 

  • Ale demoralizowanie nastolatków, to działanie diaboliczne.
  • Dla mnie abstrahując od sprawy etyczne. Chyba nie muszę tłumaczyć że jestem przeciwna. 
    Nazwa pigulki po jest po prostu błędna. Skoro w okresie około owulacyjnym jej skuteczność najwyższa to 49%gdy jest wzięta od razu czyli nie przekraczając 12 godzin lub niezwłocznie.
    Lekarze twierdzą że stosunek przerywany nie jest antykoncepcja bo ma wskaźnik pearla 4-25 a tu okazuje się że skuteczność jest tak niska że nie sięga nawet 50% jednorazowo. 

    Czyli wg mnie tabletka powinna się nazywać "tabletka "po" przedowulacujna"i w ulotce powinno być napisane że po owulacji istnieje ryzyko określone na ileś tam ze zarodek się nie zagniezdzi ale najczęściej dochodzi do ciąży. 

    To by choć wyrobiło może choć nawyk żeby nie traktować jej jako koło ratunkowe. Bo jest to koło z wielką dziura. 
  • Uważam, że głównym celem i skutkiem łatwego dostępu tej pigułki jest demoralizacja, gdyż:
    1. zawsze jest opcja pigułki, więc hulaj dusza piekła nie ma,
    2. nie trzeba recepty, więc ani mama, ani lekarz się nie dowie - żadna osoba dorosła nie doradzi, nie pomoże, nie podpowie niczego,
    3. osobie 15 letniej podpowiada się, że seks w jej wieku to norma.  

    Podziękowali 2M_Monia Elf77
  • edytowano 3 luty
    Z nastolatkami mam kontakt stały. Wiem, że seks NIEKTÓRYCH  z nich dotyczy, ale zakładanie, że dotyczy WSZYSTKICH i jest NORMĄ dla osób 15, 16 czy 17 letnich nie odpowiada rzeczywistości i jest szkodliwe. Szkodliwe dla tych, którzy w ósmej klasie szkoły podstawowej czy pierwszej szkoły średniej zajmują się jednak nauką, konkursami, piłką nożną, tańcem, jazdą konną, skautingiem i planami na przyszłość.
  • Berenika powiedział(a):
    Ale demoralizowanie nastolatków, to działanie diaboliczne.
    Uważasz że edukacja seksualna to demoralizacja? 

  • Berenika powiedział(a):
    Z nastolatkami mam kontakt stały. Wiem, że seks NIEKTÓRYCH  z nich dotyczy, ale zakładanie, że dotyczy WSZYSTKICH i jest NORMĄ dla osób 15, 16 czy 17 letnich nie odpowiada rzeczywistości i jest szkodliwe. Szkodliwe dla tych, którzy w ósmej klasie szkoły podstawowej czy pierwszej szkoły średniej zajmują się jednak nauką, konkursami, piłką nożną, tańcem, jazdą konną, skautingiem i planami na przyszłość.
    Ale kto zakłada, że seks dotyczy każdego piętnastolatka? 
    Czy pigułka po, jeśli będzie bez recepty będzie przymusowo musiała być spożywana przez każdą 15latke raz w miesiącu? 
    Jak będzie sprzedawana osobom, które mają skończone 18 lat, to nastolatki w potrzebie sobie poradzą. 
    Tak ja radzą sobie dziś z dostępnością do alko, papierosów, energetyków  czy innych używek a i z dostępnością  do antykoncepcji. Tylko działanie po kryjomu, bo koleżanka pigułki załatwiała i branie ich w tajemnicy, bez konsultacji z lekarzem, bez żadnej wiedzy,  robi im krzywdę. 
    Niezainteresowane tematem 15latki wciąż będą zajmowały się konkursami, tańcem i planami na przyszłość. 
     Jesli ktoś ma obawy, że jego dziecko sięgnie bezmyślnie po pigułki, bo ich łatwość w dostępności sprawia, że zacznie pewnie namiętnie seks uprawiać, to chyba coś nie tak z wychowaniem, z wpojonymi wartościami a nie z tym, że pigułka jest w aptece dostępna jak syrop na kaszel. 
  • Znów wracamy do tematu grzechu zgorszenia. 
  • M_Monia powiedział(a):
    Znów wracamy do tematu grzechu zgorszenia. 
    Życie każdego z nas - tak Twoje jak i moje, może być gorszące dla kogoś. Ale nie da się żyć wbrew sobie, żeby ktoś miał większy komfort 
  • Tabletka po dostępna niczym jak witamina D z apteki może być gorszaca. Oczywiście suplement diety bo dużo Wit d tej mocniejszej jest na receptę 
    Podziękowali 1Berenika
  • edytowano 3 luty
    A lewica chce isc dalej. Za dormo. Ten kierunek przypomina mi to co się w Anglii działo a mianowicie wszystko dostępne i efekt taki zamiast coraz mniej to coraz więcej nieplanowanych ciąż młodocianych matek, które też często zdecydowały się na usunięcie.

    Pigułka po ma bardzo niska skuteczność przede wszystkim po piku lh czyli w okresie okoloowulacyjnym. A co myśli dziewczynka? Wezmę pigulke po i ciąży nie będzie. Zamiast myśleć, lepiej z seksem poczekam.

  • M_Monia powiedział(a):
    A lewica chce isc dalej. Za dormo. Ten kierunek przypomina mi to co się w Anglii działo a mianowicie wszystko dostępne i efekt taki zamiast coraz mniej to coraz więcej nieplanowanych ciąż młodocianych matek, które też często zdecydowały się na usunięcie.

    Pigułka po ma bardzo niska skuteczność przede wszystkim po piku lh czyli w okresie okoloowulacyjnym. A co myśli dziewczynka? Wezmę pigulke po i ciąży nie będzie. Zamiast myśleć, lepiej z seksem poczekam.

    Dlatego trzeba zacząć od edukacji. 
    Edukować, że to pigułka po, antykoncepcja, to nie są czarodziejskie pigułki, witaminki a aborcja nie jest środkiem antykoncepcyjnym. 
    Podziękowali 2beatak Wilfrid
  • hipolit powiedział(a):
    M_Monia powiedział(a):
    A lewica chce isc dalej. Za dormo. Ten kierunek przypomina mi to co się w Anglii działo a mianowicie wszystko dostępne i efekt taki zamiast coraz mniej to coraz więcej nieplanowanych ciąż młodocianych matek, które też często zdecydowały się na usunięcie.

    Pigułka po ma bardzo niska skuteczność przede wszystkim po piku lh czyli w okresie okoloowulacyjnym. A co myśli dziewczynka? Wezmę pigulke po i ciąży nie będzie. Zamiast myśleć, lepiej z seksem poczekam.

    Dlatego trzeba zacząć od edukacji. 
    Edukować, że to pigułka po, antykoncepcja, to nie są czarodziejskie pigułki, witaminki a aborcja nie jest środkiem antykoncepcyjnym. 
    Dokładnie. Zabrali się za wszystko, nomen omen, z d.....y strony. Ale edukacja kosztuje, jest długotrwałym procesem i wymaga długofalowych działań. Łatwiej zapisać pigułkę. Tragedia.
  • Bez przesady, że dzieci wierzą w bociany. Albo nastolatki. Wiedza w internecie nie jest limitowana. Trzeba tylko chcieć z niej korzystać. Nie przymusisz nikogo w tej chwili nawet do nauki tabliczki mnożenia. 
  • Nastolatki owszem, mają też jakimś sposobem dostęp do piwa. Tymczasem nikt nie postuluje, by obniżyć wiek dostępności alkoholu. Aż dziwne. W końcu niezainteresowane piwem nastolatki nie muszą pić. 

    Dlaczego więc zachęcać do seksu w młodym wieku, a oddalać papierosy, energetyki, alkohol?

    Wypicie jednego piwa raz w miesiącu czy lampki wina pewnie nie zaszkodziłoby szesnastolatce.


  • edytowano 3 luty
    Seks jest fajny, tani, łatwy. Konsekwencje ponosić nie trzeba nijakich /jest antykoncepcja, antykoncepcja awaryjna, aborcja/. Bądź dostępna dla każdego, kogo najdzie na ciebie ochota/na tym polega wolność/. Będziesz wtedy naprawdę dorosła/decydujesz sama/. Nie musisz się przed nikim tłumaczyć/rodzice, szkoła, Kościół, lekarz to elementy opresji/. Twoja decyzja jest z pewnością dobra, bo jest twoja/każdy w wieku szesnastu czy siedemnastu lat podejmował same mądre decyzje/.

    Zarobi na tobie przemysł pornograficzny, erotyczny, aborcyjny.

    I psychoterapeuci, którzy będą cię uczyć jak żyć, jak stawiać granice, jak budować relacje z drugim człowiekiem, jak przyjdziesz do nich po nastu latach ze strzaskanym życiem.

    Zapomniałam o lekarzach, którzy ewentualnie będą doprowadzać do porządku gospodarkę hormonalną itp.
    Podziękowali 4Pioszo54 Joannna Avq mmaj333
  • Picie piwa czy energetyków przy tym wszystkim to nic.
  • Ale nie ma co narzekać. To właśnie wybrała większość społeczeństwa. 
  • Berenika powiedział(a):
    Bez przesady, że dzieci wierzą w bociany. Albo nastolatki. Wiedza w internecie nie jest limitowana. Trzeba tylko chcieć z niej korzystać. Nie przymusisz nikogo w tej chwili nawet do nauki tabliczki mnożenia. 
    W bociany nie wierzą, fakt. Ale już cyklu miesięcznego nie znają . A dziewczęta często nie umieją stawiać granic. I dobra edukacja dotycząca płciowości, seksualności, stawiania tych granic jest niezwykle wskazana. Od 24 lat mam do czynienia z młodzieżą i niezależnie od wieku, zarówno chlopcy, jak i dziewczęta mają olbrzymie braki w elementarnej wiedzy. Nie wszyscy rodzice są tacy jak tu na forum.
    Podziękowali 1hipolit
  • Ale ten brak wiedzy w dzisiejszych czasach jest wyborem! 
    Podziękowali 1Pioszo54
  • Berenika powiedział(a):
    Ale ten brak wiedzy w dzisiejszych czasach jest wyborem! 
    No nie , nie zgadzam się. Źródeł wiedzy i pseudo wiedzy jest tak dużo, że nawet dorośli się gubią, a co dopiero młodzież. Wrzuć dowolne hasło i zwróć uwagę jakie setki odnośników będzie. Druga sprawa- niektórzy nie wiedzą, jakie hasło wpisać. I że należałoby to zrobić.
  • beatak powiedział(a):
    Berenika powiedział(a):
    Ale ten brak wiedzy w dzisiejszych czasach jest wyborem! 
    No nie , nie zgadzam się. Źródeł wiedzy i pseudo wiedzy jest tak dużo, że nawet dorośli się gubią, a co dopiero młodzież. Wrzuć dowolne hasło i zwróć uwagę jakie setki odnośników będzie. Druga sprawa- niektórzy nie wiedzą, jakie hasło wpisać. I że należałoby to zrobić.
    Dokładnie tak. W internecie więcej jest o wiele wiecej fake newsów niz rzetelnej wiedzy, a dzieci najczęściej nie potrafią oddzielić ziarna od plew. Nie wiedzą, gdzie szukać prawdziwych informacji. Popularni youtuberzy nie są najlepszym źródłem.
    Podziękowali 1beatak
  • Wilfrid powiedział(a):
    beatak powiedział(a):
    Berenika powiedział(a):
    Ale ten brak wiedzy w dzisiejszych czasach jest wyborem! 
    No nie , nie zgadzam się. Źródeł wiedzy i pseudo wiedzy jest tak dużo, że nawet dorośli się gubią, a co dopiero młodzież. Wrzuć dowolne hasło i zwróć uwagę jakie setki odnośników będzie. Druga sprawa- niektórzy nie wiedzą, jakie hasło wpisać. I że należałoby to zrobić.
    Dokładnie tak. W internecie więcej jest o wiele wiecej fake newsów niz rzetelnej wiedzy, a dzieci najczęściej nie potrafią oddzielić ziarna od plew. Nie wiedzą, gdzie szukać prawdziwych informacji. Popularni youtuberzy nie są najlepszym źródłem.
    no nie sprowadzajmy rzeczy do absurdu

    pierwsze, co wyskakuje w wyszukiwarce, to wikipedia
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.