Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Jaki majonez?

124

Komentarz

  • oj tam, oj tam... mój tata mówi, że każdy majonez to glut i nie tknie :P
  • edytowano styczeń 2014
    Każdy, w którym nie ma  gumy guar,  gumy ksantanowej, sztucznych barwników, octu spirytusowego oraz  glutaminianu sodu (E621).

    Surowym żółtkom nie dowierzam, więc pozostaje jogurt zmiksowany z odrobiną miodu, oliwą, musztardą, sokiem z cytryny i przyprawami. Opcjonalnie również z natką.
  • Ja też nie wierzę surowym żółtkom, szczególnie, że salmonella została niejednokrotnie znaleziona na żółtku. Gdy kura jest nosicielem zaraża na etapie żłtka przechodzącego przez jajowód. Sparzenie jej nie wybije.


  • Składniki:

    do pojemnika z nożem miksującym dałam:
    słonecznik (2 duże łyżki zmielonego na sucho w młynku)
    woda (1/2 szklanki)
    ksylitol (1 łyżka)
    cytryna (2 łyżki)
    gorczyca (1 łyżeczka zmielona ze słonecznikiem) - następnym razem dam łyżeczkę musztardy
    sól (kilka szczypt)

    To wszystko zmiksowałam i dodałam gorącą, ugotowaną kaszę jaglaną (1/2 szklanki).

    Gdy było gładkie dodawałam po trochu (przerywając miksowanie) olej słonecznikowy (3/4 szklanki)



    Ten majonez jest super. W sałatkach nie czuć najmniejszej różnicy, nadaje się do smarowania pieczywa zamiast masła, do surówek do obiadu. Robię też z niego dipy do warzyw i grissini. I proszę nie obrażać szanownego majonezu jaglankowego  :-t  ;)
  • edytowano styczeń 2014
    @AnkaAso a widzisz, nie wpadłam na to by był do smarowania chleba. :-)

    A jak z niego dipy robisz?

    I czy zimna, wczorajsza kasza też dobrze się zmiksuje?

    Jak długo utrzymuje świeżość?
  • Z kupnego - tylko kielecki.
    Domowego się boję (z powodu żółtek).


  • @AnkaAso a widzisz, nie wpadłam na to by był do smarowania chleba. :-)

    A jak z niego dipy robisz?

    I czy zimna, wczorajsza kasza też dobrze się zmiksuje?

    Jak długo utrzymuje świeżość?
    Dipy robię z majonezu i jogurtu naturalnego, daję po tyle samo, sól, pieprz i dodatki smakowe do wyboru: czosnek, suszony koperek, papryka słodka, curry, musztarda...

    Wczorajszą kaszę też przerabiam na majonez. Tylko tę wodę z przepisu wlewam wtedy wrzącą, bo inaczej kasza nie zmiksuje się dokładnie.

    Robię przeważnie po 2 litrowe słoiki i myśle, że do tygodnia stoją w lodówce. 
  • edytowano styczeń 2014
    Chabrowa,..Z kupnego - tylko kielecki.
    Domowego się boję (z powodu żółtek).


    Majonezu kieleckiego są dwa rodzaje: Omega-3 i  z czosnkiem. 

    Omega-3 -Skład: olej roślinny rafinowany, woda, ocet spirytusowy, żółtka jaj kurzych (7,0%),ocet spirytusowy, gorczyca, sól, regulator kwasowości: kwas cytrynowy; zioła.
     
    z czosnkiem
    Skład: olej roślinny rafinowany, woda, musztarda (woda, ocet spirytusowy, gorczyca, cukier, sól, zioła),żółtka jaj kurzych,ocet spirytusowy, cukier,  czosnek suszony (1,8%), sól, stabilizatory (guma guar, guma ksantanowa, guma tara),przeciwutleniacz: mieszanina tokoferoli; substancja konserwująca: sorbinian potasu E202; aromaty.

    Ze wzgledu choćby na ocet spirytusowy, który jest trucizną dla wątroby, za dużo go się jeść nie powinno.


  • Kupnego majonezu już w ostatnich latach nie daję rady...za dużo tego octu, tych barwników, tych innych świństw. Natomiast obrazek przygotowywania majonezu, o jakim pisała Katarzyna, przypomina mi Babcię pochyloną nad miską z żółtkami i właśnie wlewającą olej wąskim strumieniem....
  • Kupnego majonezu już w ostatnich latach nie daję rady...za dużo tego octu, tych barwników, tych innych świństw. Natomiast obrazek przygotowywania majonezu, o jakim pisała Katarzyna, przypomina mi Babcię pochyloną nad miską z żółtkami i właśnie wlewającą olej wąskim strumieniem....
    Dziś olej wąskim strumykiem maszyny potrafią wlewać  ;) Szybka i czysta robota z domowym majonezem.
  • Aż się chyba skusze, choć przyznaję, na pierwszy rzut oka brzmi jak socjalistyczny szampan z marchewki. Dla bluźnierców ile zwykłego cukru miast ksylitolu?
  • Cukru tyle samo co ksylitolu lub do smaku.
  • Zrobiłam ten majonez i o dziwo, nawet w wyglądzie, zapachu i smaku podobny.Smaczny. Pozytywne zaskoczenie. Dla urozmaicenie czasem zrobie taki do sałatek czy chleba. 
    Ale do napoleońskiego się nie umywa! Do jajek na twardo ze szczypiorkiem tylko kupny:)
  • Jak chcę majonez do dekoracji potraw, do używam mniej jaglanki, a daję więcej oleju, W sumie robię ten majonez na tzw. oko. Można fajnie zmieniać jego skład, zmnieniając proporcje, dodając musztardę, mniej soku z cytryny. Można wykazać się pomyslowością. Efekt i tak będzie jadalny.
  • no dobra majonez mnie pokonał...
    w ogóle mi nie gęstniał jak miksowałam, porażka jakaś....
    co robiłam źle?
  • znaczy, że ma konsystencję oleju, zresztą już go wywaliłam, olej dodawałam baaaaardzo powoli, choc sól i cukier wsypałam do żółtka na dzień dobry

    Poza tym to jedno żółtko w niedużej misce to jak włączyłam mikser to w zasadzie mi się na ściankach rozprowadziło, cięzko było miksować taką aptekarką ilość
  • czasu nie mierzyłam ale z kilka minut.... gdyby cokolwiek gęstniało to bym jeszcze pomiksowała ale nie widziałam żadnego efektu więc przestałam.
    To na wolnych czy szybkich obrotach trzeba robić? robiłam na szybkich
  • edytowano styczeń 2014
    Ja robię na szybkich obrotach, dodaję najpierw musztardę - kilka łyżeczek na 2 żółtka, trochę soli, pierzu i żadnego cukru! To miksuję ok 20-30 sekund i dolewam olej. Na początku wolno, później śmielej.
    Nie ma potrzeby miksować samego żółtka czy tam z solą dłużej niż kilka sekund!

    Jak nie wyjdzie - zważy się czy ci się nie spodoba - procedurę rozpoczynasz od początku, ale np. z jednym żółtkiem, do którego dolewasz olej, a zważony majonez dolewasz do majonezu, który już się ładnie łączy.
  • ręcznie to szmat czasu pewnie trzeba miksować, co?
    ale spróbuje jeszcze na wolnych obrotach

  • Ja robię na wolnych albo ręcznie. Może to przesad jakiś, nie wiem...
    W każdym razie , jak mnie zaprosisz na kawę kiedyś zrobię ci sztywny jak ruska stał ;-) ja mam racZej problem jak rozrzedzic...
    Zawsze dolewam kilka łyżek gorącej wody (wrzątku może być) - jest rzadszy, moja mamusia twierdzi, że mniej tłusty.
    Mój mąż tego nie znosi, bo on taką ruską stal właśnie lubi.
  • Aneczko - wg mnie im wolniejsze obroty - tym łatwiej zważyć ten majonez...
  • i bądź tu człowieku mądry...
  • @Aneczka08 - cukru bym nie  dodawała na początek.
  • zawzięłam się, nie powiem, a na kawę zapraszam:-)
  • dobrze że od razu z tych 18 przepiórczych nie zrobiłam bo szlag by mnie trafił na miejscu jakby się zmarnowały, a tak mam zapas kurzych i będę walczyć,
  • edytowano styczeń 2014
    No to się zapowiada fajny wątek. Mam słonecznik własnoręcznie uprażony na patelni ;) pogryzając czekam na "ruską stal" ;)
  • obejrzałam sobie na youtube filmiki i będę jutro próbować dalej
  • Tylko pamiętaj, na początku do jaja tylko sól. Cukier na koniec.
  • @Aneczka08

    dopinguję i czekam na relację! :)
  • WYSZEDŁ!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    włączyłam sobie na youtube filmik instruktażowy, spać przez ten majonez nie mogłam...
    i zrobiłam i wyszedł pyszny...

    tylko z tego wszystkiego zapomniałam sparzyć jajka....
    mogę jeść czy mnie szlag trafi??
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.