Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Seriale

edytowano luty 2011 w Ogólna
Oglądacie? Jak tak to jakie? Regularnie, od czasu do czasu? Ja mam okresy serialowe tzn. jak jakiś przypadnie mi do gustu to oglądam każdy odcinek rano lub popołudniu, czasem mi się znudzi to robię przerwę zwykle po przerwie i tak się we wszystkim orientuję. Doskokowo oglądam "Klan", "Plebanię" w miarę regularnie :-) "Brzydulę" oglądałam wraz z synem nawet pamiętnik mam. "Doktora Hause'a" do momentu w którym zaczęłam diagnozować pewne choroby u siebie :-) .Ze panieńskich lat pamiętam jak w każdy czwartek oglądałam "Ostry dyżur".
«1345

Komentarz

  • Szkoda czasu!
  • A tam na relaks zawsze jest czas :-) swoją drogą że dla każdego co innego jest relaksem
  • Nie oglądam, czasem Ojca Mateusza
  • Irkub, chodzi o to, jakie przesłanie takie seriale niosą...
    Nie o relaks.
  • 45 min tygodniowo poświęcam Dr House'owi.

    W sumie zaczyna mnie nudzić (7 sezon) od momentu jak odkryłam, że diagnoza nie jest dobra dopóki nie minęło minimum 35minut filmu:bigsmile:

    Co nie zmienia faktu, że doskonale odpręża w przerwie między czytaniem "Symbolizmu Młodej Polski" a "Teorią literatury":bigsmile:
  • [cite] Małgorzata32:[/cite]Irkub, chodzi o to, jakie przesłanie takie seriale niosą...
    Nie o relaks.
    Tylko niekoniecznie trzeba je oglądać bezkrytycznie
  • Nie oglądam i nie żałuję...
  • Jaka jest przyjemność i przede wszystkim sens w "krytycznym" oglądaniu seriali?
  • Swego czasu oglądałam, ale przestałam i jak Celinka nic a nic nie żałuję!:bigsmile:
  • [cite] Dorotak.:[/cite]Jaka jest przyjemność i przede wszystkim sens w "krytycznym" oglądaniu seriali?
    Przyjemność ???? Pisałam że relaks :-) a bezkrytycyzm choćby w tym by nie robić bezmyślnie (myślnie też nie zawsze) tego co nam wciskają jako normę.
  • Oglądać, a robić to dwie różne rzeczy:)

    Są seriale, których sam opis budzi mój sprzeciw i ogólnie (nazwijmy to lekko) "niesmak" (np. Dexter, Gotowe na wszystko, z polskich Majka i wiele innych produkcji), ale uważam, że niektóre seriale mogą być jak najbardziej dobrym relaksem i nie muszą zaraz zmuszać nas do refleksji na temat życia i śmierci:wink:
  • Mialam faze Na Ostry dyzur I Greys Anatomy,czasem dr House ale Na irlandzkiej inny sezon I w roznych porach I w polskiej tez I jakos nie trafialam I dalam sobie spokoj.Za to dzis obejrzalam z mezem Polska komedie-kolezanka nam pozyczyla I smialam sie do lez,tytul: Kolysanka,polecam.
  • nie oglądam a wieczorem kiedy mam czas to wolę Wielodzietnych
  • Ja podobnie. I na seriale i na Wielodzietnych już by czasu nie starczyło:wink:
  • Jak fajnie żyć bez telewizora, od razu odpada problem seriali:bigsmile:
  • ogladam Gotowe na wszystko i HouseÂ?a
  • ja nie oglądam kompletnie nic - po pierwsze nie mam czasu - bo co - powiem dzieciom "idźcie się pobawić", a sama zamknę się w pokoju? bez sensu.
    po drugie nawet gdybym miała czas to szkoda mi na takie głupoty.
    Do jednej rzeczy jedynie mam słabość - "Ranczo".
    Czasami jak prasuję wieczorami to włączam sobie na płycie.
    A słyszałam, że już niedługo ma być kolejny sezon, więc trzeba będzie jakoś nagrywać (bo będzie puszczany na pewno przed spaniem dzieci), a później przy prasowaniu oglądać :wink:
  • Nie oglądam. Rzadko widzę w TV cokolwiek godnego uwagi. I czasu szkoda. Też wolę chwilę na forum, a ostatnio doszłam do wniosku (nad wyraz odkrywczego:wink:), że lepiej pobyć z dziećmi, porozmawiać, czy pograć w jakieś gry. U nas ostatnio "na tapecie "rummicub". :bigsmile:
  • nie oglądam
    czasem wieczorem, gdzies po nocy, jakies stare odcinki, czy "sezony"
    i to jedynie jakieś wyrywki odcinkowe

    ale bardzo rzadko


    z mężem czesto oglądamy różne filmy na dvd
    ale w nocy, jak już ekipa śpi

    w dzień nie mam czasu
  • My nie mamy telewizora. Seriale oglądam czasem u Teściowej, w szpitalach, na wczasach.
    Na ważne wydarzenia jak pogrzeb Ojca Świętego, wybór nowego, pogrzeb Prezydenta umawiamy się gdzieś na telewizję.
    Takie seriale jak M jak miłość, Na dobre i na złe wystarczy obejrzeć raz na pół roku i wiadomo z grubsza, o co chodzi :wink:
    House sorry wymiękam... nie oszczędzają tam na rezonansie...ciągle podejrzewają SM... połowa pacjentów ma objawy neurologiczne... wystarczy :confused:
  • ja mam piątek wieczorem "wolny" :wink:prasowanie :)
    cały dobytek wyprany w tygodniu prasuje właśnie w piątek
    znaczy dzieci do pokojów,mąż w pracy i sobie coś włączam,ostatnio akurat w piątek jest house i Grey's ,bo najlepiej mi się prasuje jak coś oglądam,szkoda mi czasu tylko na jedna rzecz :bigsmile:
    i jak wyżej,zamiast tv mam wielodzietnych w chwili wolnej :bigsmile:
  • Nie mamy telewizora. Oglądam jednak House'a z płyty, po dwa odcinki wieczorem, z Meterem.
    Kiedy patrzę na stopień uzależnienia mojej teściowej, to się przerażam. I nie pozwala na żadną krytyczną uwagę, nie widzi śmieszności albo idiotyzmu, który się tam serwuje.
  • Też nie mam tv.:bigsmile:
  • terz nie ogladam tv
  • Ja mam mało czasu na kiepskie seriale ale lubię historyczne , np. "Czas honoru" a w najbliższą środę ma się rozpocząć zadaje się "Wojna i Miłość" - o czasach wojny 1920 r.
  • Je kiedyś podglądałam "Tancerzy" ,teraz więcej bajek z dziećmi oglądam, filmów przyrodniczych.Niekiedy serial oglądnę, jak się pojawię u rodziców, a tak wolę...czytanie książek
  • w telewizji oglądam tylko ranną powtórkę wiadomości -mniej więcej 5-6 rano i niecodziennie. Później praktycznie nic
  • telewizor się popsuł, ale regularnie nic nie oglądałam
  • U mnie przedwczoraj popsuł sie dziad. Ma niecałe 3 lata... Dziadyga.

    Oglądaliśmy z pełnym zaangażowaniem Lost - zagubionych do 4 sezonu i hausa- ale dorywczo.

    A od 3 dni tylko Trojka:bigsmile:
  • Od dwóch dni jedne wiadomości dziennie. Poza tym nic.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.