Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Downton Abbey

15791011

Komentarz

  • Po tym serialu, mój mąż w zakupach posunął się dalej, chce mi pałac kupić:
    http://www.dolana.pl/pokaz3.php?oferta_id=994
    :D
  • Wiecie co najgorsze? Że nawet jak ktoś ma 10 mln pln na kupno takiej rudery, to musi mieć 30x tyle, aby zgodnie z widzimisię konserwatora zabytków doprowadzić ją do stanu używalności. Plus drugie tyle na łapówki, żeby zdążył z remontem przed śmiercią.
    Podziękowali 1Joannna
  • Mnie to, szczerze mowiac - przeraza. Osoby, ktore podejmuja sie remontaowania architektury zabytkowej powinny miec mnostwo ulatwien i pomocy, a nie klody pod nogi. Serce boli, kiedy sie patrzy na niszczejace dworki i palace.
  • Ekhm... Widzimisię konserwatora służy do ochrony przed widzimisię właściciela i nie jest bynajmniej największym problemem tego, kto remontuje takie przedsięwzięcie
    Jakby nie było dozoru konserwatorskiego nad takim pałacem jak w Downton Abbey, to by nie mieli gdzie kręcić seriali... Przecież tam nawet na planie są historycy, którzy pilnują, czy państwo jedzą z odpowiedniego talerza... Miliony drobiazgów, których nie dostrzegamy, a które się składają na efekt końcowy i tak samo jest z remontowaniem zabytków, setki spraw, o których przeciętny człowiek, choćby miał poczucie estetyki (w Polsce, rzadkość) i zacięcie nie ma pojęcia.
    Faktem jest, że w Polsce marnieją te nieliczne zabytki, które się uchowały, ale przyczyną jest brak środków, a nie konserwator
    Howgh
  • Jakby nie było dozoru konserwatorskiego nad takim pałacem jak w Downton Abbey, to by nie mieli gdzie kręcić seriali...
    ---
    A w PL dozór jest i widzimy co z tego wynika. Rudera, obszczana przez meneli. Bo nadzór czeka na gwiazdkę z nieba.
  • Rudera nie bierze się stąd, że jest nadzór konserwatorski, tylko z braku środków.

    Wielką winą konserwatorów jest raczej brak wigoru w pozyskiwaniu inwestorów!!

    Jak się robi remont tak wielkiej posiadłości w takim stanie, to nie "wymogi konserwatorskie" tylko skala przedsięwzięcia jest największym problemem.

    Nie jest tak, że w UK stoją pałace i zamki, bo nie ma upierdliwego konserwatora.
    Stoją dlatego, że arystokrację względnie skarb państwa stać na ich utrzymanie.

  • Jaka tam arystokracja. .toz to uzurpatorzy soM
  • @Kana , mam wśród znajomych człowieka zmuszonego do sprzedaży nieruchomości, bo półtora miliona na remont zgodnie z wytycznymi małego dworku nie starczyło. A pomysły konserwatora były coraz to nowe.
    Jednocześnie z głowy mogę wymienić naście nieruchomości, które rozpadają się w proch i pył w rękach państwowych bądź prywatnych i właściwie wszyscy zadowoleni. Oczywiście, gdybym miała dac taki obiekt do renowacji arabskiemu szejkowi bądź mojemu znajomemu, wybrałbym szejka. Tylko, że problem polega na tym, że szejka brak. Jest w tym kraju mnóstwo obiektów zabytkowych,zwłaszcza architektury rezydencjonalnej, które blagaja o dach. Bo niedługo zostanie z nich kamień na kamieniu. Choć oczywiście będzie to kupa kamieni bez niewłaściwej ingerencji w ich ułożenie.
  • No właśnie, brak szejka...
    MartynaN na pewno są liczne historie, kiedy konserwator jako typowy urzędnik-szkodnik zrobi wszystko, żeby utrudnić życie, jak w przypadku, który podałaś - albo dworek będzie zrobiony na tip top, albo w ogóle. Nadal jednak uważam, że nie jest to sedno problemu. Raczej bieda, niegospodarność, brak poszanowania dla własnego dziedzictwa. I stąd się bierze taki "konserwator".
    Np. pałacyk, który w 1989 przestał być domem dziecka i stoi od tamtej pory pusty - po 10 latach zawaliły się z wilgoci stropy. Widzę to jako niegospodarność gminy. Palone drewniane kościółki - bo stare - też to z czegoś wynika.
  • Faktem jest,ze w UK wiele z owych 'manors' po I i II Wojnie Swiatowej zburzono, bo wlascicieli nie stac bylo na utrzymanie. Ale jednak nadal sporo jest takich, ktore w rekach tej samej rodziny pozostaja od ladnych kilku setek lat ( jak chocby wlasnie DA - czyli Highclere Castle) Czesc zas wykupiona jest przez English Heritage. Oczywiscie, nad wszyskim i tutaj czuwa konserwator, i jesli budynek jest na liscie zabytkow, to sa duze wymagania i ograniczenia , co do stylu renowacji i wprowadzania nowoczesnych udogodnien. Potrafi to siegac niebotycznych sum.
  • W Kamieńcu Ząbkowickim gmina właśnie postanowiła udźwignąć taką rezydencję. Ciekawa jestem skutków eksperymentu.

    To dobrze brzmi w teorii. Ale np. w Ołdrzychowicach w jednej wsi jest zniszczony pałac, renesansowy dwór i pałacyk z przełomu XIX i XX wieku. Ten ostatni ma się dobrze, bo należy do sióstr. Mam też wrażenie, że na terenie gminy jeszcze się coś znajdzie. Musiałaby ropa buchnąć pod urzędem gminy.

    Myślę, że prawo powinno dostosowywać wymagania do możliwości znalezienia inwestora, pilnosći potrzeby i stanu obiektu. Niekiedy nawet niepogorszenie stanu jest na wagę zlota.
  • Znajomy kupił kilka lat temu pałac
    Wyremontował
    Mieszka w nim
    Ale tez pałac poniekąd pracuje na niego i "swoje utrzymanie"
    Założeniem miał byc to dom weselny z pokojami
    Ale wytyczne P/poż okazały sie zbyt kosztowne w przeróbkach
    Stad pomysł zeby zamieszkać i zamiast domu weselnego jest sala
    Sam koszt pałacu wyszedł mniej niz niejedna willa podwarszawska
    Remont "ciut" wiecej ;)
    Konserwator łapę trzyma, ale nie przypominam sobie zeby znajomy aż tak bardzo psioczył na niego
    Cóż decydując sie na zakup pałacu trzeba ciut wiedzieć i obyć sie z tematem inaczej zostanie jeczenie ze sie tyle wydało i gowno mozna po swojemu zrobic ;)
    Pałac swego czasu był szpitalem i największe "szkody" dla pałacu powstały wlasnie wtedy
    Wiadomo, ze okoliczna żuleria tez sie do tego przyłożyła ale jednak zdecydowanie mniej
    Znam ten pałac od pierwszego dnia kiedy znajomy go kupił, byłam świadkiem całego przeistoczenia z "ruiny" do czasów obecnych

    Osobiście nie rajcują mnie dworki, pałacyki
    To nie mój styl
    Wole zdecydowanie prostsze formy
    I duuuuuuzo tańsze w utrzymaniu :D
  • No tu tez dodać trzeba, ze "era" wypasnych wesel już minęła - tak twierdza ci ktorzy poszli w domu przyjęć kilka lat temu (sporo znajomych)
    Także znajomy tez już ma po kieszeni z zarobkiem z wesel

    Ostatnio inny znajomy sprzedał swój dom przyjęć
    Kupił kilka lat temu za 2 mln teraz sprzedał za 1,2 mln ciesząc sie ze chętnego złapał
  • Mnie też pałace nie rajcują, także skoro @Małgorzacie się podobają, to jej odstąpię, jak już mi Paweł go kupi:)
  • Możemy kupić razem,,bo mnie bardzo rajcują. Jakoś się pomiescimy:-)
  • A ja bym chciala palacyk....albo dworek:) Moze byc i zamek...:))) Faktycznie, w UK tez te posiadlosci 'pracuja' i zarabiaja na siebie - udostepniaja do zwiedzania, wynajmuja pokoje, maja dochody z rolnictwa, ogrodnictwa etc. - dzialaja po prostu jak przedsiebiorstwa.
  • No, a my pierdzimy w jedwab... ?

    O_O
  • Wiesz draconessa. Jak tylko uzyskam lepszą zdolność kredytową :D
    Z wami to się tym bardziej pomieścimy.
    Możemy tam zrobić pensjonat z dietą w-o , pół forum przyjedzie i też zarobimy .
  • http://www.dolana.pl/pokaz3.php?oferta_id=921

    I co tu jeszcze można zepsuć?
    Z zabytkami jest w tym kraju jak ze wszystkim. Obywatel jest z zasady elementem podejrzanym.
    Bo jak ktoś wywala kasę na obiekt tego typu z zamiarem wrzucenia tam dużo większej kwoty, to na pewno po to, by podstępnie wyrwać narodowi tę źrenicę z oka. Trza pilnować na każdym kroku!
  • @MartynaN I z jaglanka:D Ale my tak nie bedziemy jesc, co???? :D
  • Nie...... Ja chcę poznać świat twoich potraw z dziczyzny . I całkiem dobre ciasta piekę. I bezy.
    Ale możemy sobie robić postne piątki w-o, żeby nie być całkiem hipokrytami.
    Kiedyś mnie mąż spytał, co to takiego to w-o. Odpowiedziałam mu, że to to , co będą jeść z moją mamą w czyśccu ;)
  • hahaha:))) Dobra, my sobie sarenki, a kolezanki jaglanke z pietruszka:DDD Postne piatki w-o - naturlich, pod warunkiem , ze ryby, to warzywa. No i sa przeciez OWOCE morza...
  • E.milia mi wygląda na kogoś, kto chetnie przyjedzie na nasz turnus w-o, bez w-o ;)
  • Nie badzmy hipokrytami,co lepiej pasuje do steka medium-rare niz fajna salata z winegretem,do tego pieczone ziemniaki i grilowany baklazan z czosnkiem w oliwie z suszonych pomidorow? Proporcja 1:1, znaczy pol kilo steka i pol kilo tego kaczego zarcia.
  • E.milia - powalilas mnie tym 'kaczym zarciem' :D Jak nic, zaraz nas z foruma wypisza za te herezje:))
  • Moj ojciec tak mowi,zbiorczo. Rowniez zbiorczo okresla kosmetyki mianem "malpiego loju".
  • Chyba sie zakocham w Twoim Ojcu:DDDD
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.