Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

dieta dr. Ewy Dąbrowskiej

1234568»

Komentarz

  • IdaIda
    edytowano 16 marzec

    Właśnie dostałam taką reklamę ze strony dr Dąbrowskiej. Myślę, że ta aplikacja może być bardzo pomocna i chyba ją kupię.

    Tam są przepisy , lista zakupów,  pomoc przy zaczynaniu diety, w jej trakcie i przy wychodzeniu:

    https://ewadabrowska.com.pl/start/?gclid=Cj0KCQjwrsGCBhD1ARIsALILBYo9mvxkZJ7Ib-qD7MgFB-c7ak8ITncvJpUXDaTqD4Ux4nLczC2nZroaAkhOEALw_wcB


  • @pustynny_wiatr no niby lepszy spacer... tylko czas dla siebie mam teraz 22:00... to mi lepiej pasowało kilka pompek zrobić i dorzucić deski na "core".

    Dzis juz ssie. Nawet się mroczki w głowie pojawiły przy podnoszeniu 4 latka. Także powolutku.

    Logistycznie wychodzą takie rzeczy, że lepiej zaplanować surówki zdrowe dla całej rodziny niż robić ich stado, osobne dla mnie (czasem 4), osobna dla nich. Rodzinie tylko oliwy dolać i OK.

    Z przyprawami uważać, w mojej Curry (prymat?) jest cukier.
  • Dzisiaj minęły 4 tygodnie.
  • Melduję, że zostaję do Świąt na diecie.
    Wygląda na to, że będę mogła zjeść z rodziną jajko podczas śniadania i taka wizja mi się podoba (poprawcie jeśli się mylę).

    Policzyłam kalorię z jednego posiłku, wychodzi 160-250kcal.
    Jem 3 posiłki: 10:00 - 14:00 - 19:00
    Chcę się jeszcze nauczyć, żeby nie robić sobie dokładek, tylko ograniczać do tego co na talerzu.

    A zostaję dłużej (miał być tydz.), bo mi smakuje :) i przede wszystkim chcę jakieś efekty zdrowotne osiągnąć.
    Na razie subiektywnie:
    - zniwelował mi się refluks po jedzeniu
    - prawdopodobnie zmniejszył poziom prolaktyny... Nie wiem od czego ją miałam, od stresu... czy od lekarstw (sprawdziłam ulotki, raczej nie), więc dziwne, ale cieszę się że znika mleko, bez kolejnej interwencji medycznej.

    Ciekawa jestem wpływu na tarczycę... zrobię potem badania.
    Nie odczuwam mojej niedoczynności, więc trudno mi powiedzieć.

    No właśnie czy badanie robić np. w wielki piątek jak zakończę post, czy którymś tam etapie wyjścia (którym)...?

    Z negatywów:
    - odczucie zimna
    - brak sił do prac fizycznych/treningów

    Sport przed postem miałam 1-2x dziennie (30min-2h): biegi, rower, basen, dużo nart biegowych. Także ogrom.
    Przez ostatnie 2 tygodnie wycięłam wszystko oprócz basenu. Pływam, bo kocham (i nie umiałam sobie odmówić), ale o ile przed postem byłam w trójce najszybszych z naszej grupy, to teraz jestem w ogonie... i to jest OK, sama technika idzie, żeby nie zapomnieć.

    Rezultaty na razie (12dni):
    Wagowo 51 -> 49kg
    Tłuszcz 22 ->19.5%
    Woda 56.5 -> 58.4%
    Mięśnie 17.4 -> 16.8kg

    Podziękowali 2Aneta Aniuszka
  • Mam za sobą 5 tygodni.
    Podziękowali 3Skatarzyna Basja Aniuszka
  • Dziewczyny, szczerze podziwiam, ja po dwóch tygodniach miałam dość.  @wiesia, ależ z Ciebie chudzineczka! Mogę spytać, skąd masz takie ciekawe wyliczenia, jak spadek tłuszczu, wody itp?
    Podziękowali 1wiesia
  • @Aniuszka... mam wagę z pomiarem tych parametrów. Jeszcze kosci liczy... 2.4kg... zawsze prawie to samo pokazuje, to można myślę jej zaufać nieco zaufać.
    Waga współpracuje z zegarkiem sportowym - ma informacje o wzroście itp, także stad moze policzyć BMI itp. Fajny bajer jak kogoś motywuje statystyka.
    Podziękowali 1Aniuszka
  • edytowano 3 kwiecień
    Dzisiaj kończę cały post 42 dni. Na wadze - 10 kg. Samopoczucie różne. Cieszę się, że dałam radę. Zmotywowały mnie słowa dr Dąbrowskiej " Tylko człowiek potrafi sobie odmówić jedzenia". Mam w rodzinie pokoleniowo cukrzycę typu 2 i chcę uniknąć. Zmniejszyłam rozmiar ciuchów, zaczęłam się więcej ruszać. Wychodzę starą metodą, bo nowej nie kapuję, nie liczę kalorii, staram się jeść regularnie 3 posiłki, bez przejadania, ale do syta. Trzymam kciuki za poszczących teraz i w przyszłości.
  • Gratulacje! 
    Podziękowali 3wiesia Aneta Basja
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.