Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

dieta dr. Ewy Dąbrowskiej

123457

Komentarz

  • Ja tylko z daleka i z zazdroscia bo po odwyku od slodyczy i podzerania czuje sie gotowa na dabrowska ale obawiam sie ze maly by sie zatrul bo od 3 dni je cos poza piersia... niezaduzo choc chetnie ;-)

    i powiem Wam ze w moim odczuciu moze tu i takze dzialanie nadprzyrodzone bylo( na pewno) ale jest to dieta ktorw leczy serio...  ja mialam zawsze walniete cykle...  obie ciaze to wogole jakims cudem...pierwsza po 2 latach ( na dukanie;-) druga po kolejnych 2 mimo ze chcielismy i cykle juz od roku mialam..   potem te poronienia wczesne...  a potem ..ciaza trojacza donoszona.. i od tego czasu jak w zegarku...2 razy- powrot cyklu po roku - i w 3 cim ciaza... donoszona zdrowa bez zadnych tam kwestii ..

    to tak jakby komus pomoglo w kryzysie... choc akurst prokoncepcyjnie nie wydaje mi sie by ktos stosowal.. co do tego co mowi katarzynamarta2 ja bym tak spokojniej podchodzila do tematu przerwania zgrzeszenia czy podobnych... bo i dabrowska wydaje mi sie ze spokojniekszym podejsciem... ja nie reglamentowalam jablek wogole- tyle ze staralam sie w calosci nie jesc wiecej niz 2..ale do tego i w soku i do surowek... nie szczedzilam... wychodzenia jako takiego nie mialam wcale a diety niecale 4 tyg.- moze po swietach na ktore " wychodzialm" dosc gwaltownie.. wrocilam nieco do sokow grejfrutow i pewnych nawykow z diety... takze troche nadrobilam to wychodzenie ale nie zeby tam to byla sama dabrowska plus ziemniaczki- o nie. 
       Waze o15 kg wiecej niz na pocz. Ciazy z trojaczkami... " nagrzeszylam" wiele od tego czssu...ale efekt hormonalny zostal trwale..  
    Podziękowali 1Elf77
  • Ale zaraz @MAFja, byłaś na Dąbrowskiej przed ciążami tymi pierwszymi?
    Przepraszam, bo troszkę przeziębiona jestem i nie rozumiem co czytam ;-)

    Nawet nie dla siebie myślę,... ale kto wie :) Mam kogoś na myśli, co żadne naproniepomagają... a dobra dieta, jeszcze mogłaby te drzwi otworzyć...
  • Na Facebookowej grupie dieta dr Dąbrowskiej jest wiele historii o tym, jak po diecie kobietom wreszcie udało się w ciążę zajść. Ja też bym się bardzo ucieszyła z takiego efektu, bo od ostatniej ciaży minęło ponad 7 lat i nic...
    Ale... Powiem Wam, że byłam dziś na kontrolnej wizycie u endokrynologa (mam Hashimoto od kilku lat). Wspomniałam o tym, że teraz, na diecie jestem (co prawda tylko 2 tyg, a nie 42 dni, jak pełen post owocowo-warzywna przewiduje, ale samodzielnie, bez lekarza podobno nie zaleca się dłużej niż 2 tyg, a już na pewno nie zaleca się osobom szczupłym). Powiedziała, że zna wiele ofiar tej diety - że są udokumentowane liczne przypadki pacjentów onkologicznych, gdzie tak restrykcyjna dieta eliminacyjna doprowadziła do rozsiania nowotworu. Zdumiona byłam bardzo. Tyle słyszałam o pożytku dla zdrowia z tej diety. Widać, każdy przypadek jest inny.
  • Dabrowska po poronieniach... przed trojaczkami...wiem tylko ze to co proste i naturalne ma duzo przeciwnikow.. a o dabrowskiej jedyne co nietakie to tu czytslam ze 2 osobom wlosy sie ostro przerzedzily czy cos takiego  .. chcialabym poczytac dokladnie o tych udokumentowanych przypadkach..  
    Podziękowali 1wiesia
  • Ja też zaszłam w ciążę po Dąbrowskiej. 
    Byłam wtedy na niej 21 dni.
    Podziękowali 1wiesia
  • @Aniuszka moja koleżanka lekarka właśnie się wyleczyła z nowotworu wspomagając leczenie tradycyjne dietą w.-o. (nie była to ściśle dieta Dębrowskiej, ale ogólnie wegańska i bardzo warzywna). Ba, to był nowotwór jajników bodajże i nie dość, że lekarze ledwo dawali jej szanse na przeżycie, to w ogóle nie brali pod uwagę kolejych ciąż. Ale ona kazała im zrobić zabieg oszczędzajacy jajniki i zaszła potem w ciążę i donosiła, dziecko zdrowe.
  • Ale bardzo możliwe że źle prowadzona dieta warzywno-owocowa zasila nowotwór, zwłaszcza, jeśli ktoś robi samorzutnie bez nadzoru lekarza i je główie owoce – wtedy jestem w stanie w tę wresję wydarzeń uwierzyć.
  • Wspomogłam leczenie hormonalne torbieli jajnika dwutygodniową dietą warzywno-owocową. Brałam hormony, więc nie mogę z całą pewnością stwierdzić, że dieta zlikwidowała torbiele, ale 1) poprzednio w takiej samej sytuacji dopiero po kilku miesiącach torbiele zniknęły 2) lekarz sam był zdziwiony, że już po 2 cyklach nie było po torbielach śladu. 
    Nie stosowałam się ściśle do zalecenia wychodzenia z diety, po prostu stopniowo w ciągu 2 tygodni wróciłam do poprzedniej diety.
  • pustynny_wiatr powiedział(a):
    Ale bardzo możliwe że źle prowadzona dieta warzywno-owocowa zasila nowotwór, zwłaszcza, jeśli ktoś robi samorzutnie bez nadzoru lekarza i je główie owoce – wtedy jestem w stanie w tę wresję wydarzeń uwierzyć.
    To jak je głównie owoce, to już nie jest dieta Dąbrowskiej, tylko tej osoby, co ja przeprowadza.
    U Dąbrowskiej są przecież jasne wytyczne co jeść. 
  • @MonikaN oczywiście, dlatego napisałam dieta warzywno-owocowa, a nie dieta dr Dąbrowskiej, diety na bazie owoców i warzyw mogą być różne.
  • Żołądek się zacisnął. Wmęczenie szklanki czegokolwiek zajmuje dużo czasu. Nieważne, płyn, czy surówka.  I jeszcze katar mnie dopadł. Nie jest milusio. Zupełnie nie jest milusio. 
  • Ojej... to zdrówka @Skatarzyna!
    Byłoby fajnie gdyby na tej postnej diecie czlowiek szybciej wracał do zdrowia...
    Czy to nie powinno tak działać? Pytanie całkiem nieretoryczne...
    Podziękowali 1Skatarzyna
  • Myślałam, że jakieś alergie ustąpią. 
    Podziękowali 1wiesia
  • Mnie dzisiaj minęły 2 tygodnie.
    Podziękowali 1Skatarzyna
  • Trochę mam dość. A tu jeszcze kilka dni.
  • edytowano 10 marzec
    Ja wczoraj skończyłam dwa tygodnie. I dziś zaczęłam "wychodzenie". Co prawda trochę po swojemu. Wczoraj ledwo w siebie wmusiłam warzywa, może to kwestia tego, że nie chciało mi się cudować i potrawy się powtarzały i może przez te monotonię miałam tak dość. Zaplanowałam sobie 2 jajka na śniadanie, a tu dziś rano niespodziewanie prąd wyłączyli. Aż do 13tej :) Nawet brukselki nie mogłam sobie ugotować. Jajka zjadłam zatem na obiad, i miseczkę gotowanego groszku z łyżeczka masła klarownego. I jestem tak najedzona, że nie wiem, czy cokolwiek dziś jeszcze zmieszczę.
    Podsumowując - 2 tygodnie diety, tydzień przed rozpoczeciem odstawiłam cukier, gluten, nabiał i kawę, ale to akurat na cały Wielki Post, trochę z myślą o mojej tarczycy (niedoczynność). Schudłam jakieś 3 kg, ale nie mam bardzo dużej nadwagi, tak w granicach 8kg, myślę, więc może dlatego nie schudłam tak bardzo, jak osoby z większą nadwagą w analogicznym czasie na poście. Pierwszy dzień duże zmęczenie i senność, lekki ból głowy i biegunka, potem już było jakoś. Żadnych oznak zdrowienia nie zauważyłam, z rodzaju - jak to ludzie pisali - że nagle zaczyna boleć noga skręcona kilkanaście lat wcześniej dokładnie w miejscu skręcenia. Cera bez zmian, włosy jak wypadały, tak wypadają, nie widzę różnicy. Czytałam, że niektórym się wzrok pogarszał tymczasowo na diecie, miałam takie wrażenie, nie wiem, może mi się wydawało, może to po prostu zmęczenie oczu. Chciałabym za jakiś czas zrobić badania krwi, żeby porównać z tymi sprzed postu, wtedy chyba mogłabym lepiej ocenić efekty diety.
    Podziękowali 4Aneta Elf77 wiesia Katanna
  • @Skatarzyna i tak jesteś bardzo dzielna.
    Podziękowali 2Skatarzyna ganna4
  • Dzisiaj kończę 3 tygodnie.
  • I jak się czujesz?
    Ja od jutra zaczynam wychodzenie. 
    Podziękowali 2Basja Aneta
  • Generalnie dobrze, nie czuję napadów głodu, funkcjonuję normalnie w ciągu dnia. Problemem jest, że najlepiej chodziłabym spać o 21 i jest mi zimno. Ręce mam lodowate. Chciałabym zrobić cały post.
    Podziękowali 2Elf77 Skatarzyna
  • Miałam podobnie podczas, a nawet kilka dni po. Spać kładłam się najpóźniej o 22, a zdarzyło mi się, że usnęłam o 20. przed dziećmi, ale wtedy miałam też ból głowy i spałam mocno do rana, gdzie normalnie budziłam się w nocy. Może to odstawienie kawy, tak poskutkowało. 
  • W sumie funkcjonowałam lepiej, niż zakładałam. 
    Jestem zadowolona. 
    Teraz taki trudny wybór przede mną: jajko na miękko? Czy w koszulce? ;)
    Podziękowali 1Elf77
  • Skatarzyna powiedział(a):
    W sumie funkcjonowałam lepiej, niż zakładałam. 
    Jestem zadowolona. 
    Teraz taki trudny wybór przede mną: jajko na miękko? Czy w koszulce? ;)
    A co sobie żałować, takie i takie :)

    gratuluję!
    Podziękowali 2Skatarzyna Elf77
  • Zaczęłam i ja :) ... na razie wrażenie że ilosciowo za dużo tego jedzenia. Posiłek składający się z jakby 5 dań. Ilość marchewki podana w przepisie na surowke jako 2 redukuje do 1, całe jabłko do 1/2. Dzieci czestuje, bo dobre i zdrowe a i tak ciężko to wciągać. Przepyszne wszystko...
    Korzystam z przepisów w ksiazce synowej: Dieta warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej. Przepisy.
    Jest tam rozpiska z propozycja posiłków na 10 dni. Założyłam tydzień diety.
  • Nie byłam w stanie tyle jeść.  Im później tym mniej. Jedno nieduze danie na jeden posiłek. 
    Podziękowali 2wiesia Basja
  • Potwierdzam, miałam jak @Skatarzyna.


    Podziękowali 1wiesia
  • W takim razie mam chyba rozepchany żołądek :/
    Zmniejsze jeszcze te porcje... może poćwiczę jakieś serie na nogi / ręce. Żeby mi się to zbilansowało i żeby moze pokazać ze organizm ma brać z tłuszczu a nie z miesni... tak głośno myślę, bo glodna na razie nie chodzę.... może to za wcześnie lub faktycznie za dużo jedzenia.


  • @wiesia nieee! nie rób takich rzeczy. Jedz tyle, ile prosi Cię ciało. Czujesz się przejedzona czy tylko zjadłaś więcej niż napisali tu inni i się porównujesz? Ty jesteś sportowiec, możesz mieć inny apetyt. Nie porównuj się, jedz wg swoich potrzeb (nie przekraczając zaleceń autorów diety). I na tej diecie ostrożnie z treningami, lepiej odpuść, nie dostarczasz ciału prawie żadnego białka do odbudowy mięśni, wiesz co to oznacza.

    Słuchaj swojego ciała i powodzenia :) Za parę dni organizm na pewno poczuje, że nie ma zwykłych sładników i zacznie kopać. To nigdy nie jest natychamiastowe.
    Podziękowali 3Skatarzyna Basja Karolinka
  • Chciałam tylko powiedzieć, że kalafiornica nadal mi smakuje. :)
  • Chciałam napisać jesteś wielka, ale może to być dwuznacznie zrozumiane...no , podziwiam, chylę czoła :)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.