Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Przemęczenie. Jak sobie radzicie gdy sił brak?

1468910

Komentarz

  • @ane u mnie też jest jedna szuflada ze skarpetami dla dziewczyn a chłopak ma oddzielnie ,też nie paruję 
  • Ja  mam skarpetek z dwunastu nóg męskich. U nas wariant wkładania bez pary jest zabójczy. Potem wszędzie jest pełno skarpet narozwalanych, brrrr
  • U nas raz w tygodniu skarpetkowe memory. Wywalam koszyk,w ktorym jest skladzik skarpetek i sie bawimy...
    Podziękowali 5annabe Gloria Bea Katia babka4
  • @ane to jest to! też zaczęłam kupować takie same w większych ilościach, tak żeby wszystkie do siebie na wzajem pasowały:-)
    Podziękowali 3wiesia aqq ane
  • A ja przestałam reagować, że chłopcy wkładają różne. Byle do kościoła para była.
  • Muszę wygospodarować szufladę na skarpetki bez pary 
    :) :) :) 
    Podziękowali 2Polina sylwia1974
  • szuflada na skarpetki bez pary to u nas sierociniec, a pojedyncza skarpetka to sierota
    Podziękowali 3jukaa babka4 sylwia1974
  • Przeczytalam dwa razy ze prasowanie skarpet
     :D i pomyslalam ze @wanda sie wyluzowala ekstremalnie  :D
    Podziękowali 2Odrobinka Bea
  • U nas para skarpet to pojęcie dość szerokie ;) do kościoła też takie same wkładamy.
    Podziękowali 1Wanda
  • Ja akurat lubię układanie naczyń ze zmywarki, segregowanie upranych ubrań (nawet łączenie skarpet w pary) i prasowanie... za to nie cierpię mycia blatów, zlewozmywaka i naczyń których nie można myć w zmywarce. Macie na to jakiś patent? 
  • asiao powiedział(a):
    Przeczytalam dwa razy ze prasowanie skarpet
     :D i pomyslalam ze @wanda sie wyluzowala ekstremalnie  :D
    Ktoś uskutecznia prasowanie skarpet? Ja znam osobę, która to robi. A Wy? 
  • To jeszcze nic. Pamiętam, jak kiedyś @Marcelina napisała, że pierze ręczniki po jednym użyciu! Byłam tym tak zaszokowana, że pamiętam do dziś. Robisz to jeszcze?
  • Moze to przy steryliadzie bylo?
  • Naczynia których nie można myć w zmywarce? Są takie ;)? U nas tylko jak rodzice przyjeżdżają na kawę to wyciągamy ;) a i tak czasem się wkurzę i je "piorę". Ale to nie jest żadna specjalna rodzinna zastawa...
  • U nas to się nazywa kraina zagubionych skarpetek. Też raz na jakiś czas dziewczyny mają memory skarpetkowe...;)
    Podziękowali 1jukaa
  • Ja nie myję w zmywarce głównie drewnianych łyżek czy patelni teflonowych oraz noży. 
    Podziękowali 2Skatarzyna Joannna
  • A patelni twflonowych nie można? 
  • Kiedyś jak myłam w zmywarce to mi się zniszczyła. 
  • Moje mają znaczek zmywarki przekreślony, a nawet niechby nie, to są za wielkie!
  • @Bagata, no robię. Tak strasznie brzydzę się wilgotnych ręczników, że po użyciu jednokrotnym (w sensie kąpieli) wrzucam do kosza na pranie. Te do rąk po jednym dniu. Mam ich bardzo dużo, dokładam do prania ubrań w stosownej gamie kolorystycznej, tylko od czasu do czasu gotuję. Takie małe kuku przy ogólnej abnegacji.
    Podziękowali 3manatta Bea Katia
  • Elunia powiedział(a):
    szuflada na skarpetki bez pary to u nas sierociniec, a pojedyncza skarpetka to sierota
    U nas single. Niektórzy wkładają w determinacji skarpetki nie do pary, i to się nazywa konkubinat. Nowocześnie u nas, a co ;)

  • U nas nad zmywarką jest szafka komin na szerokość i głębokość zmywarki aż do sufitu i wszystko się w niej mieści na tych niższych półkach. U góry trzymam mikser, malakser itp. 


    Marcelina z tymi ręcznikami to podziwiam.
  • Codziennie 7 ręczników kąpielowych + do rąk??? Toż to kolejna pralka! Ja już i bez tego się z praniem nie wyrabiam...
  • Dziękuję Wam za ten wątek, kochani jesteście ;) nie jestem sama w tym wszystkim ;)
    Podziękowali 2Honi Aniuszka
  • Mali ludzie się wycierają mniejszymi ręcznikami, ale owszem, jest to dokładka do pralki widoczna. Mamy taką z wsadem 8kg i piorę codziennie oprócz niedzieli, bo lubię. Ale nie poczytuję sobie tego za zasługę, są ludzie, którzy prasują albo odkurzają dla przyjemności. Ja lubię mieć czyste ręczniki :)
    Podziękowali 1Katia
  • Wakacje. Mąż zabrał większość dzieci na łódkę. Naiwnie planowałam w tym czasie odpocząć. Jestem w domu z niemowlęciem uczącym się raczkować (które nie lubi spać w dzień), z wściekłym dwuipółlatkuem (nie sypia w dzień, za to ma szalone pomysły i się mie słucha) oraz trzynastoletnim inwalidą (złamana prawa ręka + ogólny brak ogarnięcia, bo to taki typ). Doceniam pomoc starszych pełnosprawnych dzieci... 
  • PaniWiosna powiedział(a):
    \ za to nie cierpię mycia blatów, zlewozmywaka i naczyń których nie można myć w zmywarce. Macie na to jakiś patent? 
    nie mamy naczyń, których nie można myć w zmywarce.

    Zastawę bożonarodzeniowo/wielkanocną myje mąż :)
    Podziękowali 1PaniWiosna
  • wakacje trzeci dzień.
    Miłam nadzieję na odpoczynek, bo rozjazdy dopiero za tydzień. Niestety pada...
    a w związku z tym moje dzieci NUDZĄ się całym sobą
    cytam i czytam i niby wszystko to mam wdrożone u siebie ale...
    no właśnie
    w sensie, że mam tylko dwoje dzieci z siódemki, któremu można zlecić i oczekiwać wyników w dalszej lub bliższej przyszłości.Całą resztę trzeba popychać, stać nad nimi lub "dotrzymywać towarzystwa" bo sami nie działają.
    Maluszka raczkującego pomijam milczeniem

    Podziękowali 1As1981
  • U mnie w domu rodzinnym kazdy mial swoje mydlo. To zszokowalo moja kolezanke, ktora dziwila sie, ze mamy kazdy swoj recznik.
  • szczurzysko powiedział(a):
    U mnie w domu rodzinnym kazdy mial swoje mydlo. To zszokowalo moja kolezanke, ktora dziwila sie, ze mamy kazdy swoj recznik.
    Też się spotkałam z sytuacją, gdy byliśmy "w gościach" ze spaniem i na całą rodzinę dawano nam jeden ręcznik. Dla mnie nie do pojęcia. 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.