Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Kampania "Stop Komunii św. na rekę"

178101213

Komentarz

  • Małgorzata32 powiedział(a):
    Czyli jak biskup miejsca jest np. zacbłogoslawieniem związkow homoseksualnych (sytuacja hipotetyczna) też nslezy go słuchac?
    Ale w zakresie zawierania takiego związku przez Ciebie? Może w innych zakresach się nie myli? 
  • Ks. Chromy: podział wokół form przyjmowania Komunii św. – wyzwaniem dla Kościoła w Polsce

    Podziały wokół form przyjmowania Komunii św. jest dla Kościoła w Polsce wyzwaniem – powiedział KAI ks. Roman Chromy, sekretarz Komisji Duszpasterskiej KEP. Podczas obrad Episkopatu w Łodzi duchowny prowadził spotkanie na temat strategii duszpasterskiej w czasie i po pandemii.


    https://ekai.pl/ks-chromy-podzial-wokol-form-przyjmowania-komunii-sw-wyzwaniem-dla-kosciola-w-polsce/
  • jukaa powiedział(a):
    Bo ręce są na wierzchu.  Zanim będzie  komunia,  17 razy czegoś dotkniesz albo ktoś ci na nie nakicha   :p

    Dlatego należy nosić ze sobą żel dezynfekcyjny i przed Komunią użyć.
  • No nie wiem, dla mnie to wygląda tak, że skoro billboardy wiszą w przestrzeni publicznej (a nie w kościołach), to dla postronnego obserwatora cała ta kampania wygląda jak przecedzanie komara. 

    W ogóle to doczytałam, że za akcją stoi Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi. Stowarzyszenie to jest znane z naciągania starszych ludzi na kupowanie dewocjonaliów i nękania listami z prośbą o wpłaty. Niestety miałam też taką historię we własnej rodzinie, a kilka innych przypadków zostało nagłośnione medialnie. Trzeba im przyznać, że są wytrwali, ciocia otrzymywała od nich spam miesiącami :/ O ile wiem regularnie są na nich skargi, a lokalna kuria regularnie się od nich odcina.
    Podziękowali 1Polly
  • Najświętszy Ojcze, jeśli się nie nawrócisz, proszę, ustąp, wyrzeknij się papiestwa. Piszę to z miłości do Waszej osoby, dla Waszego wiecznego zbawienia i dla Kościoła


    Podziękowali 1Rogalikowa
  • Trwało kilka lat nim zrozumieli że nie zamierzam ich dotować. Choć w sumie nie zrozumieli. Przeprowadziliśmy się i przestały dochodzić przesyłki. Znani są też z agresywnej krytyki papieża i Watykanu. 
  • Agnicha powiedział(a):
    Na tym forum też są osoby które krytykują Papieża i Watykan. 
    Dlatego właśnie ten temat ma się tak dobrze.
    Podziękowali 1Joannna
  • @TecumSeh bardzo mi bliskie co piszesz. 
    Mysle bardzo podobnie.
  • Kiedyś to były czasy teraz nie ma czasów. 
    Problem z nieposłuszeństwem hierarchii jest zawsze jeden ten sam. Trzeba określić inny autorytet, którym się kierujemy. W tym wypadku często zastępuje się autorytet deontyczny hierarchii kościelnej na autorytet epistemiczny - interpretacją Pisma Świętego czy doktryny. 
    Jakkolwiek by nie było taki wybór jest arbitralny. Jednemu jako odstępstwo będzie się jawiła wolność religijna, innemu komunia dla rozwodników, innemu odejście od ślubowania posłuszeństwa mężowi przez żonę, innemu dogmat o nieomylności papieża, innemu sposób odprawiania Mszy itd. 

    I każda taka racjonalizacja będzie spójna. Bo treści wiary nie mają uzasadnienia innego, niż zaufanie autorytetowi Boga. Jeśli uznajemy jakies treści za pozbawione tego autorytetu, to nie ma jak ich inaczej uzasadnić w obszarze wiary.
    Podziękowali 1chabrowa
  • @TecumSeh
    a jeśli jest się papieżem? Możliwość przystąpienia do Komunii przez rozwodnika, który w nowym związku nie żyje we wstrzemięźliwości (oczywiście jako wyjątek) jest częścią obecnego Magisterium.

    Uzasadnienie, jakie się w tym kryje jest spójne. Ono nie narusza doktryny, ale radykalnie zmienia praktykę. 
  • TecumSeh powiedział(a):
    No chyba jednak nie. Papież zezwolił na czynienie wyjątków w szczególnych przypadkach.
    I wielu twierdzi, że to narusza podstawy chrześcijaństwa. Ty twierdzisz, że błogosławienie homosiom je narusza. A to przecież pewnie też wyjątki w szczególnych przypadkach; choć akurat tutaj (jeszcze?) papież się nie wypowiedział. Co zresztą też jest jakoś tam znaczące.

    Generalnie ja z tym (negowaniem biskupów/papieża) nie mam problemu. Ludzie kierują się swoim sumieniem. Jeśli ktoś uważa, że jego biskup czy papież głosi coś błędnego czy złego, to trudno by był posłuszny w tym względzie. 
  • Skoro akcja nie zamyka się w plakatach w gablotach kościelnych czy ulotkach, tylko wychodzi na billboardy do przestrzeni publicznej, to kazdy sie moze wypowiedziec a antyklerykalowie, letni wierzący itd maja kolejny pretekst do krytyki Kościoła. Tak to widzę po lekturze komentarzy na temat tej akcji w mediach społecznościowych i po komentarzach kilku letnich katolików z mojego otoczenia, np. że zamiast zajac sie problemem pedofili wsrod ksiezy (to juz standardowy argument na wszystko) Kościół finansuje takie billboardy i wywaza otwarte drzwi bo takie przyjmowanie komunii nie jest nigdzie zabronione A w dodatku jest bardziej higieniczne w obecnej sytuacji. No A jeśli o finansowanie chodzi, gdy doczyta się jaka organizacja stoi za tymi billboardami i jakie ma metody zbierania pieniędzy, to wyłania się nieciekawy obrazek. Być może któryś z tych billboardow był zasponsorowany przez seniorów którym Stowarzyszenie wmówiło że bez ich datkow Jezus dalej będzie profanowany. 
  • Bóg się naszym brudem nie brzydzi. Przeciwnie - wchodzi w sam środek naszej profanacji, aby samym Sobą nieprzystawalność człowieka do Boga zapełnić.

    Wiecie, jaka jest największa profanacja? Wcielenie! To, że Niepojęty i Niezmierzony Bóg, stał się Człowiekiem jest największą profanacją! Wcielenie jest autoprofanacją Boga! Wszystko inne, włącznie z torturą krzyża, jest konsekwencją Bożego uniżenia. Golgota jest pochodną Nazaretu i Betlejem.

    Z pewnością Ten, który kiedyś zechciał nie urodzić się w pałacu, a nawet więcej - w warunkach urągających ludzkiej godności - nie gorszy się i dziś naszymi rękami. Bo tutaj ani o żłób, ani o ręce nie chodzi, ale o Boże przekonywanie nas, że grzech człowieka Bogu nie zagraża! Bóg się naszym brudem, a zwłaszcza brudem serca, nie brzydzi. Przeciwnie - wchodzi w sam środek naszej profanacji, aby samym Sobą nieprzystawalność człowieka do Boga zapełnić.

    Wydaje się, że wszystkie niedojrzałości wiary i kłopoty teologiczne, biorą się z duchowo-intelektualnej sklerozy. Niepamięci chalcedońskiej. Wykolejamy się za każdym razem, kiedy w Jezusie wyznajemy jedynie Boga. Gubimy się, kiedy rozpoznajemy w Nim tylko Człowieka. Zbawia nas Chrystus Pan - Prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek! Nie ma już podziału na sacrum i profanum!

    Bóg, który z miłości do Ciebie stał się słaby jak Ty - to jest największe uniżenie. Nie można zejść niżej, jak z Nieskończoności Stwórcy do codzienności stworzenia. Jego uniżenie i miłosierdzie, którego nie może zniszczyć nasza istotowa nieprzystawalność, ciasnota umysłu i niegościnność serca, to jest najprawdziwszy skandal! Darmowa miłość Stwórcy do stworzenia jest oburzająco skandaliczna!

    https://www.gosc.pl/doc/6570134.Wiecie-jaka-jest-najwieksza-profanacja-Wcielenie
  • dziwny tekst :(

    to że Bóg stał się człowiekiem nie oznacza że przestał być Bogiem i że nie należy Mu się z tej okazji szacunek większy niż człowiekowi
    Podziękowali 2Rogalikowa nodobra
  • A skąd wniosek o braku większego szacunku?
  • matuleczka powiedział(a):
    A skąd wniosek o braku większego szacunku?

    z tego zdania na przykład: Nie ma już podziału na sacrum i profanum!

    Podziękowali 3Rogalikowa Barbasia asiao
  • Po tym wątku to mam wątpliwości. Jezus zniża się do człowieka, bo chce, bo kocha. Czy przyjęcie tej prawdy nie powinno skutkować pewną śmiałością w obcowaniu z Nim? Czemu służy to podkreślanie przepaści jaka dzieli Stwórcę i stworzenie? 
  • Joannna powiedział(a):
    matuleczka powiedział(a):
    A skąd wniosek o braku większego szacunku?

    z tego zdania na przykład: Nie ma już podziału na sacrum i profanum!

    Jaki podział na sacrum i profanum jest w Jezusie?
  • edytowano październik 2020
    Poczytałam sobie komentarze pod tym artykułem na FB, polecam :D

    jeden z nich napisał ksiądz K.Gryz:
    "Serio?  Czy można prosić o zmianę tematu? Zresztą takimi słowami to w pewnym sensie wszystko możemy usprawiedliwić. To, że Pan Bóg dysponując sobą zniża się do człowieka to nie znaczy, że mamy dopuszczać do profanacji...  Bóg się uniżył z miłości do nas żeby nas wywyższyć. Kolejna rzecz: uważam, że nadużyciem jest stosowanie słowa "profanacja" do wcielenia Chrystusa. To naprawdę idzie za daleko. Poza tym, KEP zamknął temat, po co takie posty? Moim zdaniem takie artykuły i posty nie przystoją katolickiemu tygodnikowi. Nie szukajcie pseudoteologicznych usprawiedliwień dla Komunii na rękę. Niedługo będziemy zachęcać do profanowania Najświętszego Sakramentu, bo sam Pan Jezus się sprofanował. Serio, nie mieszajcie pojęć."

  • Taka, że Nauczyciel się pochyla nad uczniem, z nie że uczeń wszystko wie i podskakuje.
  • Joannna powiedział(a):
    Poczytałam sobie komentarze pod tym artykułem na FB, polecam :D

    jeden z nich napisał ksiądz K.Gryz:
    "Serio?  Czy można prosić o zmianę tematu? Zresztą takimi słowami to w pewnym sensie wszystko możemy usprawiedliwić. To, że Pan Bóg dysponując sobą zniża się do człowieka to nie znaczy, że mamy dopuszczać do profanacji...  Bóg się uniżył z miłości do nas żeby nas wywyższyć. Kolejna rzecz: uważam, że nadużyciem jest stosowanie słowa "profanacja" do wcielenia Chrystusa. To naprawdę idzie za daleko. Poza tym, KEP zamknął temat, po co takie posty? Moim zdaniem takie artykuły i posty nie przystoją katolickiemu tygodnikowi. Nie szukajcie pseudoteologicznych usprawiedliwień dla Komunii na rękę. Niedługo będziemy zachęcać do profanowania Najświętszego Sakramentu, bo sam Pan Jezus się sprofanował. Serio, nie mieszajcie pojęć."

    Dzięki Twojemu wpisowi przeczytałam tekst uważnie i posunęłam się do tego, że napisałam do Redakcji "Gościa", że obraża czytelników publikując bzdury. Bo "Gość niedzielny" ojca dominikanina opublikował.
    Podziękowali 2nodobra Joannna
  • Ks. Gryz obrzucił o. Koniarka obelgami, ale nie podał żadnego argumentu, że ten się myli. Co jeszcze zabawniejsze, choć dokument KEP jasno mówi, że Komunia na rękę nie jest profanacją, ks. Gryz usilnie stara się zasugerować, że jest odwrotnie.

    Bardzo byśmy chcieli trwać przy Bogu ze Starego Przymierza, którego majestat onieśmielał, a bliskość przerażała. Usilnie staramy się przerobić Pana Jezusa na kogoś w tym stylu, najlepiej wkładając Mu jeszcze miecz do ręki. Ignorujemy fakt, że nasz Bóg-człowiek przyszedł na świat wśród wyrzutków społecznych, w śmierdzącej oborze, a umarł śmiercią niewolników, zmasakrowany torturami. Warto przypominać sobie co jakiś czas ten widok z "Pasji" Gibsona, bo błyszczące krucyfiksy w kościołach niewiele przypominają krwawą miazgę, w którą Go zmieniono. 
    Podziękowali 4Klarcia Polly Izka matuleczka
  • Czasami chodzę na Mszę św. trydencką. Wszyscy zgodnie klękają i przyjmują Pana Jezusa do ust. I to (o zgrozo!) w czasach śmiertelnej pandemii. Nie ma żadnych podziałów i tłumaczeń. Nie ma oburzenia. Jest jedność. Czy nie mogłoby być tak w całym Kościele?
    Podziękowali 1nodobra
  • edytowano październik 2020
    Małgorzata32 powiedział(a):
    Czasami chodzę na Mszę św. trydencką. Wszyscy zgodnie klękają i przyjmują Pana Jezusa do ust. I to (o zgrozo!) w czasach śmiertelnej pandemii. Nie ma żadnych podziałów i tłumaczeń. Nie ma oburzenia. Jest jedność. Czy nie mogłoby być tak w całym Kościele?
    Mogłoby, tylko jakieś obskuranckie tradziuchy jeszcze chciałyby do ust i robią cyrki z klękaniem. I gorszą tych, cytuję, którzy "chcieliby przyjąć Komunię godnie i bezpiecznie"  :s
    Podziękowali 2Małgorzata32 nodobra
  • A dlaczego wcześniej neoni nie przyjmowali tak ochoczo zaleceń Kościoła odnośnie odprawiania Mszy? Nie pytam złośliwie, ale nawet tu na forum, kwestia była dyskutowana. 

    I nie, nie mam nic przeciwko konkretnym neonom, nawet, o zgrozo, znam neonów "lepszych" niż niejeden trads  ;)
  • I jeszcze jedno. Myślę, że w tym dwugłosie widać wielką pokusę, która dotyka księży, aby bardziej naśladować kapłanów Starego Przymierza, niż Chrystusa. Ci pierwsi budowali swój autorytet na przywilejach niedostępnych dla pozostałych, na prawie do przebywania w zastrzeżonych miejscach i wykonywania czynności, które dla innych były zakazane. Pan Jezus - przeciwnie - był Pasterzem wśród owiec, dzielił ich życie, nie wywyższał się w żadnej ludzkiej sprawie. Przyciągał ludzi samym sobą, swoim nauczaniem, swoimi cudami, a nie urzędem, czy pozycją społeczną. 

    Dla księdza dużo łatwiej jest przemówić z ambony, niż wyjść między ludzi. Tym bardziej powinniśmy doceniać tych księży, którzy to robią i nie patrzą na sprawy wyłącznie z pozycji swojej grupy.
    Podziękowali 4Klarcia Izka Tusia AgataZi
  • Maciek_bs powiedział(a):
    Ks. Gryz obrzucił o. Koniarka obelgami, ale nie podał żadnego argumentu, że ten się myli. Co jeszcze zabawniejsze, choć dokument KEP jasno mówi, że Komunia na rękę nie jest profanacją, ks. Gryz usilnie stara się zasugerować, że jest odwrotnie.

    Bardzo byśmy chcieli trwać przy Bogu ze Starego Przymierza, którego majestat onieśmielał, a bliskość przerażała. Usilnie staramy się przerobić Pana Jezusa na kogoś w tym stylu, najlepiej wkładając Mu jeszcze miecz do ręki. Ignorujemy fakt, że nasz Bóg-człowiek przyszedł na świat wśród wyrzutków społecznych, w śmierdzącej oborze, a umarł śmiercią niewolników, zmasakrowany torturami. Warto przypominać sobie co jakiś czas ten widok z "Pasji" Gibsona, bo błyszczące krucyfiksy w kościołach niewiele przypominają krwawą miazgę, w którą Go zmieniono. 

    Oszołomów nigdzie nie brakuje - ani wśród lekarzy, ani pośród księży.
    I coraz wyraźniej widać, jak duży procent jest wśród polskich katolików pogaństwa. 
  • Rogalikowa powiedział(a):
    A dlaczego wcześniej neoni nie przyjmowali tak ochoczo zaleceń Kościoła odnośnie odprawiania Mszy? Nie pytam złośliwie, ale nawet tu na forum, kwestia była dyskutowana. 



    Na Drodze Neokatechumenalnej występowało zawsze  bezwzględne posłuszeństwo Kościołowi hierarchicznemu. Nie ukrywam, że bywało, iż pyszczyłam przeciw temu.
  • Małgorzata32 powiedział(a):
    Czasami chodzę na Mszę św. trydencką. Wszyscy zgodnie klękają i przyjmują Pana Jezusa do ust. I to (o zgrozo!) w czasach śmiertelnej pandemii. Nie ma żadnych podziałów i tłumaczeń. Nie ma oburzenia. Jest jedność. Czy nie mogłoby być tak w całym Kościele?
    U siebie w parafii też klękam i przyjmuję Pana Jezusa do ust. Kościół zezwala na różne formy i mamy prawo z nich korzystać. Mieszczą się w nim zarówno tradycjonaliści, jak i neoni. Atakowanie innej grupy tylko dlatego, że moja grupa robi coś inaczej, jest czystej wody sekciarstwem.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.