Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Maski bez Klarci

1246722

Komentarz

  • Rogalikowa powiedział(a):
    agatak powiedział(a):
    Wy tak na serio z tą histerią o maseczki? 
    Jakby poważniejszych problemów nie było...
    A jakoś narzucanie kobietom siedzenia w domu i rodzenia dzieci zamiast studiów  nikt nie rozpatruje w kategorii ograniczeń;) komedia !
    Nie chodzi o same maseczki, ile razy można to powtarzać. Większość antymaseczkowcow nie ma problemu ze "szmatką" jako taką, ale z bezprawnym egzekwowaniem jej noszenia. Jak można wprowadzić bezprawnie nakaz maseczki i jeszcze ludzie się z ich powodu szczują jedni na drugich, to można będzie bezprawnie zrobić i inne rzeczy, byle część  ludzi odpowiednio wytresować. 

    Raczej większość antymaseczkowcow, koronasceptykow, antycovidowcow, płasokoziemcow...i jak tam dalej się ich potocznie  zwie, myślę że ma zwykly problem ze zrozumieniem dlaczego te obostrzenia sa narzucone pomimo otaczających zewsząd logicznych przeslanek i argumentów za nimi. Na szczęście wśród plaskoziemcow są jeszcze tacy którzy pomimo wewnetrznych sprzecznisci i buntu przestrzegają i noszą te maski choćby ze względu na mandat. Przynajmniej taki sens ze jest narzucone a nie pozostawione do wyboru.
  • Nie noszę  niczego ma twarzy,  ani makijażu  ani maski. 
    Nie mam buntu. 
    Skąd  się  wzięło  urban legend o buncie  to nie wiem. 



    A to , że rząd  ustala  rozporządzenia niezgodne  z ustawą  na jaką  się  powołuje  w rozporządzeniu,  nie świadczy  o moim buncie,  tylko czytaniu że zrozumieniem  ustawy głównej o chorobach zakaźnych  z 2008. 
    I tylko tyle  . 
  • Raczej większość antymaseczkowcow, koronasceptykow, antycovidowcow, płasokoziemcow
    Nie ma jak zacząć od manipulacji.
    Dorzuć jeszcze jedna grupę, bo zabrakło worka dla mnie, restrykcjosceptyków.

    Natomiast do płaskoziemców bliżej covidianom. Patrzą na pojedyncze przesłanki (umarł młody, trumny) natomiast nie łączą wszystkich faktów.


    Podziękowali 3OlaN. Rogalikowa Odrobinka
  • Maseczki to nic
    Ni czuje sie zniewolona ze muze nosic maseczke
    Na prawde
    Cieplej w buzię chociaz
    Nie zabiera mi to wolnosci

    Jedynie co mi sie nie podoba to brak mozliwosci bycia z umierajacymi bliskimi. To jest natychmiast do zmiany.

    Podziękowali 2Izka makodorzyk
  • Czytałam  ustawę,  bo chciałam wiedzieć  kto ma nosić  maseczki. 

    No i nie doczytałam,  że chodzi o mnie , czyli zdrowe osoby :) 
    Tyle.  




    Podziękowali 1Bea
  • edytowano 13 październik
    Jak uż  operuje  się buntem. 
    To bunt chyba dotyczy  tego aby WSZYSCY bez zastanowienia  nosili posłusznie  maski. 
    Bez wglądu  w dokumenty ( ustawy) bo tak powiedział  jakiś minister w telewizji. 

    No , ale umiem czytać,  i sprawdzam  ministra  :) 
    Mam prawo A nawet obowiązek. 
    Skoro szafuje się hasłem  o odpowiedzialności  to sprawdzam. 
    Jestem odpowiedzialna .  



    Ale akurat o braku odpowiedzialności to słyszę od 30 lat , tylko w innym obszarze  życia  ;) ;) 

    Więc czytam o tej odpowiedzialności u źródła  prawa,  czyli  ustawę o chorobach. 

    Podobnie jak u źródła  czytam o obszarze  życia,  o którym inni wypowiadają  " to nieodpowiedzialność " .

    Tyle . 


    Podziękowali 2Rogalikowa Wela
  • PawelK powiedział(a):
    Raczej większość antymaseczkowcow, koronasceptykow, antycovidowcow, płasokoziemcow
    Nie ma jak zacząć od manipulacji.
    Dorzuć jeszcze jedna grupę, bo zabrakło worka dla mnie, restrykcjosceptyków.

    Natomiast do płaskoziemców bliżej covidianom. Patrzą na pojedyncze przesłanki (umarł młody, trumny) natomiast nie łączą wszystkich faktów.


    J

    Manipulacja? Makodorzyk? NIEMOZLIWE!

     :D 


    Podziękowali 2Barbasia PawelK
  • Ale te plaskoziemce,  antycodowidowcy, anrymasczkowcy. 

    To mi  się  tak kojarzą 

    Dziecioroby,   króliki,  spontan niepohamowanty,  brak rozumu i cała  plejada  innych. 

    U podstaw obu kategorii leży. 

    Bądźmy  odpowiedzialni. 


    No przecież  jestem odpowiedzialną,  w obu grupach  :) 

    Podziękowali 1Hope
  • Poza tym te maseczki to nie na zawsze. Przyjdzie lato i pewnie bedzie mozna je zdjac. Pokonamy wirusa lub bedzie dobry lek i to się skonczy. Bez przesady.

    Lamanie praw czlowieka jest gdzie indziej. I tak dobre porownanie do macierzynstwa. Ile to kobiet ma takich mezow ktorzy nie pomagaja w domu i przy dzieciach, gdzie calymi latami sa ograniczone bo 100 procent na ich glowie i bynajmniej nie sa z tego powodu zadowolone. To dopiero niewola i zachowanie nie fair na poziomie rodziny. Mialam znajoma gdzie byla przemoc ekonomuczna tez wiec nie bylo mowy nawet o wynajeciu niani. Macierzynstwo jest piekne ake noe jak 100 procent ciagnue jedna osoba. Brawo za porownanie kolezanko.
    Podziękowali 2Izka obwarzanek
  • Małgorzata32 powiedział(a):
    Masz prawo nie rozumiec. Rozumiem i szanuje.  Tak jak ja nie rozumiem zasadnosci noszenia tych szmatek. Kazdy odbiera świat inaczej. 

    Najgorsze, ze to dzieli ludzi. :(
    Sami się dzielimy i skaczemy sobie do oczu i nazywamy zależnie od frakcji bandytami lub zwolennikami zniewolenia maseczka 
    Podziękowali 1makodorzyk
  • Nie zapominajmy o "baranach" i "chamach" oraz o "matołkach"
    Podziękowali 2Izka Bea
  • M_Monia powiedział(a):
    Poza tym te maseczki to nie na zawsze. Przyjdzie lato i pewnie bedzie mozna je zdjac. Pokonamy wirusa lub bedzie dobry lek i to się skonczy. Bez przesady.
    No tak, na wirusa maseczki nie pomogą, dopiero lato, lek. Ale nośmy je, bo ich rolą jest przypominanie o wirusie. 
    Podziękowali 4Rogalikowa OlaN. Odrobinka Bea
  • Rogalikowa powiedział(a):
    Nie zapominajmy o "baranach" i "chamach" oraz o "matołkach"
      Aaa  no tak .
    Ja cham główny  :) 
  • Malgorzata powiedział(a):
    Rogalikowa powiedział(a):
    Nie zapominajmy o "baranach" i "chamach" oraz o "matołkach"
      Aaa  no tak .
    Ja cham główny  :) 
    I życia nie znasz!
    Podziękowali 1Malgorzata
  • Rogalikowa powiedział(a):
    Malgorzata powiedział(a):
    Rogalikowa powiedział(a):
    Nie zapominajmy o "baranach" i "chamach" oraz o "matołkach"
      Aaa  no tak .
    Ja cham główny  :) 
    I życia nie znasz!
    Oczywiście,  że  nie znam .
    :) 
  • edytowano 13 październik
    PawelK powiedział(a):
    Raczej większość antymaseczkowcow, koronasceptykow, antycovidowcow, płasokoziemcow
    Nie ma jak zacząć od manipulacji.
    Dorzuć jeszcze jedna grupę, bo zabrakło worka dla mnie, restrykcjosceptyków.

    Natomiast do płaskoziemców bliżej covidianom. Patrzą na pojedyncze przesłanki (umarł młody, trumny) natomiast nie łączą wszystkich faktów.



    O tak. Dodam, że ostatnio jeszcze spotykam się z twierdzeniem (chyba ktoś tu na forum rzucał), że epidemia to uciekający króliczek na którego złapanie nie mamy wpływu. Już o tym, że "epidemia to ściema" wobec przytlaczających coraz bardziej oczywistych faktów jakoś już coraz rzadziej (i całe szczęście).
    W czym widzisz manipulację z mojej strony? Stwierdzam tylko fakty na temat obecnie panujących  trendów w nazewnictwie różnorodnych poglądów ma temat obecnej pandemii. Też chętnie korzystasz z niektórych z nich.... ;)
  • edytowano 13 październik
    Rogalikowa powiedział(a):
    Nie zapominajmy o "baranach" i "chamach" oraz o "matołkach"

    I nie zapominamy też o  zastraszonych, naiwnych, idiotach, zniewolonych, głupich, panikarzach,  o których wielu lubi tu pisać z pozycji wyższości demonstrujac swoje odmienne poglądy.
    Podziękowali 1Izka
  • edytowano 13 październik
    A jak już  rząd szafuje hasłem 

    Bądźmy  odpowiedzialni. 
    To powinien zadbać  o ochronę i uwolnienie dostępu  leczenia ludziom chorym na prawde i poważnie. 
    Uwolnić  dostęp do leczenia.  
    Uwolnić  dostęp  do lekarzy,  to jest prawdziwa odpowiedzialność.  
    Podziękowali 3M_Monia Rogalikowa Bea
  • Izka powiedział(a):
    Małgorzata32 powiedział(a):
    Masz prawo nie rozumiec. Rozumiem i szanuje.  Tak jak ja nie rozumiem zasadnosci noszenia tych szmatek. Kazdy odbiera świat inaczej. 

    Najgorsze, ze to dzieli ludzi. :(
    Sami się dzielimy i skaczemy sobie do oczu i nazywamy zależnie od frakcji bandytami lub zwolennikami zniewolenia maseczka 
    Tyle, że nie widziałem wśród restrykcjosceptyków potrzeby narzucania covidianom nie noszenia maseczki. Róbcie co chcecie.
    Natomiast Covidianine używają wszelkiej możliwej argumentacji i szantażu moralnego, żeby tą drugą grupę zmusić, nawet bezprawnie, do noszenia kagańca.
  • mysikrolica powiedział(a):
    agatak powiedział(a):
    Wy tak na serio z tą histerią o maseczki? 
    Jakby poważniejszych problemów nie było...
    A jakoś narzucanie kobietom siedzenia w domu i rodzenia dzieci zamiast studiów  nikt nie rozpatruje w kategorii ograniczeń;) komedia !
    Piszesz o Polsce? 
    Nieadekwatne porównanie. 
    Tu nie ma narzucania innym tylko takiej wizji kobiety i karaniem mandatami innej opcji. Ani odgórnego przekazu, że kobiety studiujące, pracujące i ograniczające liczbę potomstwa to śmiertelne zagrożenie dla wszystkich wokół. 



    Nie , piszę o tym forum ;) na maseczki larum że wolność została odebrana, zdeptana i pogrzebana na wieki
    ale na temat rodzenia dzieci zamiast studiów i jak też można tego potencjału kobiety do sprawnego rodzenia nie wykorzystywać - to nie, nikogo to nie ogranicza ;)
    delikatnie mówiąc widzę tu pewną niespójność w logice ;)
    akurat mi się tak skojarzyło, bo to niedawny temat był na forum

    zawsze mnie zaskakują te intelektualne wolty i zamiłowanie do awanturowania się o każdą pierdołę
  • Kolejne bardzo chore dziecko ( wczesniak) umieralo bez mamy. Ok pewnie i tak nie moglaby kangurowac, stan byl zbyt ciezki, lekarze walczyli, ale moglaby patrzec, mowic i byc moze przytulic na sam koniec gdy juz bylo wiadomo ze nic z tego.


    To jest karygodne. Licze na ogromne odszkodowania. Wirus tego nie usprawiedliwia.
    Podziękowali 1Polly
  • PawelK powiedział(a):
    Raczej większość antymaseczkowcow, koronasceptykow, antycovidowcow, płasokoziemcow
    Nie ma jak zacząć od manipulacji.
    Dorzuć jeszcze jedna grupę, bo zabrakło worka dla mnie, restrykcjosceptyków.

    Natomiast do płaskoziemców bliżej covidianom. Patrzą na pojedyncze przesłanki (umarł młody, trumny) natomiast nie łączą wszystkich faktów.



    Sam się do niego wrzucasz a nawet wymyslasz nazwę ;) i jeszcze insynuujesz ze robię to ja.Byłam dotąd przekonana, ze raczej tzw. plaskoziemcy stoją w opozycji do tzw. covidianów ( cokolwiek to znaczy, może objasnisz definicje?) To taki wymyślony wróg przeciwko któremu można walczyć niczym błędny rycerz z wiatrakami.
  • Jakby nie mozna bylo zrobic osobnej sali dla dzieci w najciezszym stanie. Nie rozumiem dlaczego taka bezdusznosc.
  • edytowano 13 październik
    PawelK powiedział(a):
    Izka powiedział(a):
    Małgorzata32 powiedział(a):
    Masz prawo nie rozumiec. Rozumiem i szanuje.  Tak jak ja nie rozumiem zasadnosci noszenia tych szmatek. Kazdy odbiera świat inaczej. 

    Najgorsze, ze to dzieli ludzi. :(
    Sami się dzielimy i skaczemy sobie do oczu i nazywamy zależnie od frakcji bandytami lub zwolennikami zniewolenia maseczka 
    Tyle, że nie widziałem wśród restrykcjosceptyków potrzeby narzucania covidianom nie noszenia maseczki. Róbcie co chcecie.
    Natomiast Covidianine używają wszelkiej możliwej argumentacji i szantażu moralnego, żeby tą drugą grupę zmusić, nawet bezprawnie, do noszenia kagańca.
    Covidianin to dla ciebie niby kto?
    Widzisz,dla mnie ( i może wielu innych) słowo covid we wszystkich odmianach wywołuje ścisk żołądka,bo przypomina traumę,którą przeżywała moja rodzina.
    Nie masz prawa nikogo tak nazywać. Nawet ludzie,którzy uważają tą chorobę za groźną nie chcą jej. Zrobili by wszystko żeby jej nie było i nikt przez nią nie cierpiał.
    To tak jakbyś więźniów w Oświęcimiu podpiął pod nazwę hitlerowcy. 
    Pomyśl czasem.
    Podziękowali 2makodorzyk joanna_1991
  • @makadorzyk specjalnie dla Ciebie
    Covidianie dla mnie to grupa przerażonych ludzi, budująca swój strach na obrazkach (umarł młody mężczyzna, umarła zdrowa jak byk 91 latka, trumny, respirator w tv)  , wyrwanych z kontekstu statystykach (ilość pozytywnie wymazanych), wierzących w związku z tym w każdą rządową brednię (maseczki ochronią, nie wolno do lasu), nie zauważających zmian w czasie w skali i problemie i będąca w stanie powiesić, ewentualnie życzyć choroby tym tych, którzy patrząc szerzej zastanawiają się i zadają pytania lub nie lubią być zmuszani do czegoś, szczególnie wbrew prawu i logice (menda typu klarcia).


    Podziękowali 2Rogalikowa Bea
  • Bagata powiedział(a):
    agatak powiedział(a):
    Wy tak na serio z tą histerią o maseczki? 
    Jakby poważniejszych problemów nie było...
    A jakoś narzucanie kobietom siedzenia w domu i rodzenia dzieci zamiast studiów  nikt nie rozpatruje w kategorii ograniczeń;) komedia !
    Moim zdaniem, najbardziej kuriozalny wpis w tym wątku. Czytałam trzy razy, nie mogąc uwierzyć własnym oczom. 
    no i jak, przespałaś się z tematem i dotarł sens mojej wypowiedzi?
    Kuriozalne jest dla mnie niedostrzeganie śmieszności niektórych wydumanych problemów i niedostrzeganie niespójności we własnych poglądach 

    odwrócę trochę moją wypowiedź to będzie łatwiej, wydźwięk forum jest taki: jak mogą nakazywać nosić maseczki w trakcie pandemii przecież to odebranie wolności,
    ale kobiety to lepiej żeby w wieku produkcyjnym rodziły a nie tam jakieś kariery, rodzenie to ich rola i kropka, a jak się która buntuje to głupia i media jej wmówiły że kariery chce, bo przecież powszechnie wiadomo że żadna tak naprawdę nie chce ;) 
    ja w tym postrzegam wewnętrzną głęboką sprzeczność - jak maseczki kogoś ograniczają, to tym bardziej ogranicza go wskazywanie mu ról społecznych i życiowych, więc albo jest za wolnością i swobodą wyboru: noszenia maseczki, czy też rodzenia dzieci - albo nie 

    trochę przerysowuję, żeby łatwiej poszedł proces myślowy ;) 

    ps. nie skaczę ze szczęścia, że mam nosić maseczkę, ale doprawdy nie ogranicza mnie to w mojej wolności za bardzo, żyję jak chce i robię jak chcę 
  • edytowano 13 październik
    @PawelK Dzięki za nakreślenie "wiatraków" przynajmniej będzie łatwiej zrozumieć jakie masz wyobrażenie o rzeczywistości i przeciw czemu walczysz tak dzielnie. Zupełnie nie moja szufladka ;)
    Podziękowali 1olgal
  • @agatak, ale rozumiesz różnice między nakazem, którego łamanie skutkuje mandatem a czyjąś zwyczajna opinia, która można że tak się wyrażę olać? Nikt nie nakazuje pod groźbą mandatu rodzic między 20 a 30 r. ż. więc o co się buntowac? Że ktoś tak uważa? 
    Podziękowali 3Rogalikowa Odrobinka Wela
  • tak rozumiem,
    ale ja piszę o poglądach na tym forum, że są niespójne, a nie o nakazach

    ktoś kto nie popiera nakazu noszenia maseczek, jeśli jest wewnętrznie spójny nie popiera poglądów o przypisanej roli kobiety, bo uznaje generalnie swobodę ludzi w prawie do wyboru noszenia maseczki, jak i wyboru drogi życiowej, a także wszelkich wszelkich innych wyborów :)

    a tak na marginesie, polityk ma do dyspozycji cały wachlarz możliwości aby w różnej formie "zachęcić" lub "zniechęcić" ludzi do pewnych zachowań tak w zakresie konsumpcji jak i stylu życia - to taka oczywistość
    Podziękowali 1M_Monia
  • makodorzyk powiedział(a):
    @PawelK Dzięki za nakreślenie "wiatraków" przynajmniej będzie łatwiej zrozumieć jakie masz wyobrażenie o rzeczywistości i przeciw czemu walczysz tak dzielnie. Zupełnie nie moja szufladka ;)
    Zgadzam się, nie włożyłem Cię do tej szufladki.

    A przeciw czemu walczę? Przeciw jednostronnemu manipulowaniu.

    A wyobrażenie bazuje na rozmowach i obserwacji, tutaj na forum, w komentarzach na FB a skutki działalności covidian szczególnie wśród bliskich starszych osób. Ich mi najbardziej szkoda, bo bazują tylko na tv, nie zobaczą innego spojrzenia.
    Od marca zamknięci, w strachu. 

    Rozmawiałem z rówieśnica, mówiła, że obserwowała moje posty w kwietniu, maju, w których pokazywałem że to nie dżuma. Siedziały z mamą uwięzione w mieszkaniu i te wpisy były odtrutką dla strachu i im dużo dały.

    Co prawda pokazując rzeczywistą skalę pandemii trzeba być odpornym na wyzwiska, obrażanie, szantaż moralny ale jeżeli komuś chociaż trochę pomoże to mam to gdzieś :)

    Teraz już łatwiej, liczba spanikowanych mocno spadła, ale widzę, że wystarczy odpowiednio naświetlać temat w mediach i strach w sekundę wraca.
    A strach to najsilniejszy instynkt.

    Prywatnie widzę, że wirus jest, potrafi przeczołgać, więc zachowuje logiczne środki ostrożności typu dystans jak się da, szczególnie od kaszlących, ale to robiłem zawsze  ale tydzień temu na weselu w czerwonej strefie bawiłem się dobrze ;)
    Czyli pamiętać że wirus jest, nie narażać się specjalnie ale żyć normalnie. :)

    Całe szczęście, że puścili dzieci do szkół, mamy okazję poznać się szeroko z zarazkiem, jak co roku, więc będzie już tylko lepiej :)
    Podziękowali 1Rogalikowa
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.