wczoraj
ryba (jakas poludniowoafrykanska, wedlug wiki z rodziny morszczukowatych) z sosem czosnkowo-limonkowym, ryz basmati, surowka z cykorii z kukurydza
dzisiaj
przed meczem tradycyjna pomidorowa
po meczu (czyli zaraz, bo towarzystwo juz wraca) curry warzywne (marchewka, pasternak, kartofle, cebula, azjatycka kapustowata roslinka kai choi, mleko kokosowe, indonezyjska mieszanka curry), ryz
ciasto czekoladowo-kokosowe
Żeberka pieczone z suszonymi śliwkami i jabłkiem. Do tego ziemniaczki. Surówka z czerwonej kapusty, grzybki marynowane. Na deser po jednej czekoladce: wiśnia w likierze.
Oj, ja w ciąży właśnie rozwijam moje kulinarne zdolności od kilku tygodni:bigsmile: Może to trochę przez to, że nie ma kto spełniać moich zachcianek (chyba, że jestem u Olesi)
Wyobraźcie sobie miny Pań w portierni i Pani administratorki jak jednego dnia piekę w akademiku kurczaka... następnego robię risotto... a one ciągle pamiętają, że w zeszłym tygodniu gotowałam rosół i zapiekałam karkówkę z serem.
Mieszkam na parterze, kuchnia jest na przeciwko portierni:bigsmile:
A dziś wyjątkowo gotowy bigosik prosto od Mamy:bigsmile:
Magg, to wyłaź z tych oskrzeli :surprised:.
U nas na kolację makaron spaghetti posypany serem (zaryzykowałam) :shamed:.
Dalej słodyczowstręt :shocked:, a tu goście przynieśli i usiłowałam odrobinę ciast kupnych zjeść, ale odpadłam
@Agnieszka
co to jest bamia?
I przy okazji, do czego moge wykorzystac paste sezamowa? Zostalo mi 3/4 sloika po zrobieniu hummusu (zanim ten zrobiony zjemy, to troche minie, wiec wolalabym ten sezam zagospodarowac jakos poki swiezy).
pon:
zupa pomidorowa
frykadelki jajeczne z panierka kukurydziano-sezamowa, salatka z pomidorow, ogorkow, cebuli, pepperoni itd., ziemniaki
dzisiaj
lenistwo... knedle ziemniaczane, sos pieczarkowy, roszponka z pestkami pinii
za to jakims cudem mam juz zupe na jutro (krem kalafiorowy)
[cite] pustynny_wiatr:[/cite]dlaczego karmiaca nie moze grochowki? :shocked:
ja karmiac jadlam wszystko jak leci...
No to miałaś więcej szczęścia od wielu z nas...Ja wprawdzie piąte dziecko też mogę karmić jedząc prawie wszystko, ale przy pierwszym nie miałam tak lajtowo- takie "cuda" jak winogrona, świeży ogórek, bigos czy grochówka były dla mnie dostępne dopiero po pół roku.:sad:
[cite] pustynny_wiatr:[/cite]dlaczego karmiaca nie moze grochowki? :shocked:
ja karmiac jadlam wszystko jak leci...
No to miałaś więcej szczęścia od wielu z nas...Ja wprawdzie piąte dziecko też mogę karmić jedząc prawie wszystko, ale przy pierwszym nie miałam tak lajtowo- takie "cuda" jak winogrona, świeży ogórek, bigos czy grochówka były dla mnie dostępne dopiero po pół roku.:sad:
OK, wszystko jak leci nie bo jak wylazla alergia na bialko krowie to musialam odstawic krowi nabial.
rozumiem ze u was tez chodzi o alergie albo cos w tym guscie czy rezygnujecie z calej listy produktow prewencyjnie?
Nie mały miał straszne kolki od byle czego wył dniami i nocami, w weiku czterech mieś. miał już przepuklinę którą miał operowaną w wieku 6 mies. Tylko po march. i burakach mniej płakał.
Fakt że jest alergikiem :-)
[cite] pustynny_wiatr:[/cite]rozumiem ze u was tez chodzi o alergie albo cos w tym guscie czy rezygnujecie z calej listy produktow prewencyjnie?
U nas były kolki. Jak zjadłam coś niewłaściwego, to mały miał potworne kolki. Po ukończeniu 3 miesięcy kolek już nie miał, ale po czymś niewłaściwym potrafił przepłakać pół nocy.
A ja jednak jestem większym śpiochem niż łakomczuchem.
Slynnej "diety karmiacych" nie stosowalam. Dzieci zyja i ponoc maja sie dobrze, przynajmniej tak twierdza.
obiad dzisiejszy: pieczen-klops (taki z gotowanym jajkiem w srodku, czytalismy jak kot Findus zakopywal klopsiki, wiec klops jakos przypasowal) z indyka (dla mnie pieczona feta), ziemniaki, mieszane warzywa z maslem ziolowym, salatka z ogorka (w stylu mizerii, tylko z wiadomych wzgledow zamiast smietany dressing z oleju winogronowego i octu balsamicznego, plus przemycone pol torebki ziol).
Na deser fale Dunaju, 5000 kalorii na osobe... po co sie odchudzalam???
@AB
frykadelki jajeczne to sprawa najbanalniejsza pod sloncem (danie z gatunku szybki obiad). Potrzebujesz jajka, duzo jajek. U nas schodzi 7-8 gotowanych i dwa surowe, u Ciebie wiecej glodnych paszczy, ale mniej wiecej takie proporcje dobrze zachowac. Jajka do malaksera, zrobic mase nie musi byc papka, byle rozdrobnic), sol, pieprz i duzo swiezych ziol (u nas koper i drobny szczypiorek). Platki kukurydziane troche rozgniatasz, dodajesz sezam i mieszasz. Z masy jajecznej formujesz frykadelki, obtaczasz w panierce kukurydziano-sezamowej i smazysz. W kwadrans sie wyrabiasz z obiadem.
dzieki za wyjasnienia dot. diety karmiacych :bigsmile:
pytalam bo znalam kilka kobiet na ostrej diecie "na wszelki wypadek", ktora oczywiscie im strasznie karmienie obrzydzila, a i tak dziecku nie pasowalo cos czego mama akurat nie odstawila.
i czytajac co piszecie zastanawialam sie czy duzo jest kobiet ktore tak na wszelki wypadek nic nie jedza prawie.
nie jedzenie bo widac ze dany produkt szkodzi rozumiem calkowicie :bigsmile:
ja po jednym jeszcze malo doswiadczona, moglam jesc doslownie wszystko i kolek nie miala. no ale za to miala taka alergie na bialko krowie ze jeszcze gdy miala rok wystarczylo ze zjadlam kebab ktory mial w sosie lyzeczke jogurtu i juz jeden dzien z glowy: placz, bol brzucha, wymioty itd.
wiec rozumiem calkowicie pierwszenstwo spokojnego dziecka przed dowolnoscia w jedzeniu :bigsmile:
Komentarz
ryba (jakas poludniowoafrykanska, wedlug wiki z rodziny morszczukowatych) z sosem czosnkowo-limonkowym, ryz basmati, surowka z cykorii z kukurydza
dzisiaj
przed meczem tradycyjna pomidorowa
po meczu (czyli zaraz, bo towarzystwo juz wraca) curry warzywne (marchewka, pasternak, kartofle, cebula, azjatycka kapustowata roslinka kai choi, mleko kokosowe, indonezyjska mieszanka curry), ryz
ciasto czekoladowo-kokosowe
Smaczne jak nie wiem, i nie przypalone i cieplutkie wszystko i na czas..... :shades:
Zwyczajna pierś w ciescie z ziemniaczkami i buraczkami..... a taka nadzwyczajna!
Boże, dzieki!!! :eb:
Wyobraźcie sobie miny Pań w portierni i Pani administratorki jak jednego dnia piekę w akademiku kurczaka... następnego robię risotto... a one ciągle pamiętają, że w zeszłym tygodniu gotowałam rosół i zapiekałam karkówkę z serem.
Mieszkam na parterze, kuchnia jest na przeciwko portierni:bigsmile:
A dziś wyjątkowo gotowy bigosik prosto od Mamy:bigsmile:
U nas na kolację makaron spaghetti posypany serem (zaryzykowałam) :shamed:.
Dalej słodyczowstręt :shocked:, a tu goście przynieśli i usiłowałam odrobinę ciast kupnych zjeść, ale odpadłam
co to jest bamia?
I przy okazji, do czego moge wykorzystac paste sezamowa? Zostalo mi 3/4 sloika po zrobieniu hummusu (zanim ten zrobiony zjemy, to troche minie, wiec wolalabym ten sezam zagospodarowac jakos poki swiezy).
pon:
zupa pomidorowa
frykadelki jajeczne z panierka kukurydziano-sezamowa, salatka z pomidorow, ogorkow, cebuli, pepperoni itd., ziemniaki
dzisiaj
lenistwo... knedle ziemniaczane, sos pieczarkowy, roszponka z pestkami pinii
za to jakims cudem mam juz zupe na jutro (krem kalafiorowy)
ja karmiac jadlam wszystko jak leci...
Mniaaaam!
Goscie byli na obiedzie
OK, wszystko jak leci nie bo jak wylazla alergia na bialko krowie to musialam odstawic krowi nabial.
rozumiem ze u was tez chodzi o alergie albo cos w tym guscie czy rezygnujecie z calej listy produktow prewencyjnie?
Obiad: nogi z kurczaka i frytki :-)
ale ze wzgledu na stwierdzona alergie czy ot tak, prewencyjnie, bo cala reszta MOZE zaszkodzic?
Fakt że jest alergikiem :-)
A ja jednak jestem większym śpiochem niż łakomczuchem.
obiad dzisiejszy: pieczen-klops (taki z gotowanym jajkiem w srodku, czytalismy jak kot Findus zakopywal klopsiki, wiec klops jakos przypasowal) z indyka (dla mnie pieczona feta), ziemniaki, mieszane warzywa z maslem ziolowym, salatka z ogorka (w stylu mizerii, tylko z wiadomych wzgledow zamiast smietany dressing z oleju winogronowego i octu balsamicznego, plus przemycone pol torebki ziol).
Na deser fale Dunaju, 5000 kalorii na osobe... po co sie odchudzalam???
@AB
frykadelki jajeczne to sprawa najbanalniejsza pod sloncem (danie z gatunku szybki obiad). Potrzebujesz jajka, duzo jajek. U nas schodzi 7-8 gotowanych i dwa surowe, u Ciebie wiecej glodnych paszczy, ale mniej wiecej takie proporcje dobrze zachowac. Jajka do malaksera, zrobic mase nie musi byc papka, byle rozdrobnic), sol, pieprz i duzo swiezych ziol (u nas koper i drobny szczypiorek). Platki kukurydziane troche rozgniatasz, dodajesz sezam i mieszasz. Z masy jajecznej formujesz frykadelki, obtaczasz w panierce kukurydziano-sezamowej i smazysz. W kwadrans sie wyrabiasz z obiadem.
pytalam bo znalam kilka kobiet na ostrej diecie "na wszelki wypadek", ktora oczywiscie im strasznie karmienie obrzydzila, a i tak dziecku nie pasowalo cos czego mama akurat nie odstawila.
i czytajac co piszecie zastanawialam sie czy duzo jest kobiet ktore tak na wszelki wypadek nic nie jedza prawie.
nie jedzenie bo widac ze dany produkt szkodzi rozumiem calkowicie :bigsmile:
ja po jednym jeszcze malo doswiadczona, moglam jesc doslownie wszystko i kolek nie miala. no ale za to miala taka alergie na bialko krowie ze jeszcze gdy miala rok wystarczylo ze zjadlam kebab ktory mial w sosie lyzeczke jogurtu i juz jeden dzien z glowy: placz, bol brzucha, wymioty itd.
wiec rozumiem calkowicie pierwszenstwo spokojnego dziecka przed dowolnoscia w jedzeniu :bigsmile:
a wracajac do tematu:
@ProMamo, co to jest coleslaw ?:shamed: