Gry planszowe

edytowano maj 2009 w Ogólna
Czy grywacie z dziećmi, albo małżonkami, znajomymi, w gry planszowe? Ja z nostalgią wspominam czasy planszówek z mojej młodości. Myślę że to może być niezła odtrutka na komputerowe ogłupiacze. Rodzina się integruje...
Ja jestem fanem strategicznych gier wojennych, mam ich sporo i wkrótce zacznę rozgrywki z Kubą (przy okazji będzie okazja do szlifowania matematyki, bo dodawania, mnożenia i dzielenia tam sporo)
Ale jest też mnóstwo innych ciekawych gier. Ja polecam grę Spaghetti - od 4 roku życia dla całej rodziny. Jest też wątek biblijny - gra Jerycho - w budowanie i rozwalanie murów, przy okazji można dziecku opowiedzieć dzieje St. Testamentu:

http://www.rebel.pl/product.php/1,302/9497/Jericho.html
Każdy z graczy stara się zbudować jak najdłuższe mury w różnych kolorach, poprzez zagrywanie kart muru. Użycie kart trąb pozwala grającym na usuwanie zagranych kart murów. Podczas podliczania punktów gracze, którzy zbudowali najdłuższe mury w którymś z kolorów otrzymują z talii dodatkowe karty. Karty, które znajdą się w puli zostają podzielone między graczy.
Zwycięzcą zostaje osoba, która na końcu gry ma najwięcej kart.

Macie jakieś sprawdzone i godne polecenia gry?
«13456744

Komentarz

  • Prayboy:
    Macie jakieś sprawdzone i godne polecenia gry?
    Mój dziadek (Boże świeć nad jego duszą) zaraz po nauczeniu mnie czytania, grywał ze mną w szachy. Znacznie później (w liceum) grywałem zawzięcie w brydża.
  • Ja ze swoim synem też grywam w szachy. I to jeszcze przed nauką czytania. Ale to gra dwuosobowa, myślałem raczej o grach integrujących rodzinę. O karcianych też raczej nie...
    Planszowe.
  • Prayboy:
    Planszowe.
    "Chińczyk" mi się przypomina... Graliśmy w rodzinie i z sąsiadami godzinami.
  • Właśnie. Ostatnio, w niedzielę z pokoju dzieci dobiega mnie niepokojąca cisza. Okazało się że przez 2 godziny, od siódmej rano grali w Chińczyka.
  • Tu było troszkę o grach planszowych (Carcassonne i Wsiąść do Pociągu: Europa):

    http://wielodzietni.org/comments.php?DiscussionID=2441
  • I jeszcze graliśmy w fajną grę LABYRINTH
    Tajemnice Labiryntu
  • O super. Widzę że trafiłem na znawcę tematu.
    Labirynty to to, co moje dzieci lubią najbardziej:
    A skoro -"Gra zawiera specjalny wariant rozgrywki dla młodszych dzieci, który zachowując atrakcyjność gry czyni ją jednak znacznie prostszą."
    -to mam prezent na Dzień Dziecka.
    Rozumiem że można grać wielokrotnie, te tajemnice nie przestają być tajemnicami po jednokrotnym zagraniu?
  • My graliśmy tylko dwa razy ze znajomymi, ale myślę, że można grać wiele wiele razy i cały czas jest wesoło i ciekawie (skoro w Chińczyk się dzieciom nie nudzi, to co dopiero gra, która za każdym razem ma inny układ planszy)

    Tego wariantu prostszego nie próbowaliśmy, więc zupełnie nie wiem dla dzieci w jakim wieku on się nadaje... Nie mam doświadczenia w tym temacie, bo póki co mam do czynienia tylko z dwulatką, a wcześniej trochę z 9-13 latkami.

    Może gdzieś w Internecie jest instrukcja do tej gry, wtedy można by się było zorientować, czy skomplikowana czy nie...
  • Polecam goraco gry firmy Haba.
    Nie wiem, czy sa w polskiej wersji jezykowej, ale jakby ktos trafil na niemieckie, to spoko. Ja gram z corka moderujac po polsku po przeczytaniu niemieckiej instrukcji.
    Swietne gry dla maluchow (moja ma niecale 3 lata). Dobra jakosc, duzo drewnianych elementow i w jednej grze sa mozliwosci fragmentarycznego wykorzystania, zalezy, na jakim etapie rozwoju jest dziecko i na ile mu starcza cierpliwosci. Takze mozna ukladac puzzle, dopasowywac elementy, grac z kostka albo wszystko razem.
    Ostatnio cos takiego u nas na topie
    image
    czyli gra Zauberbaum. Dopasowujemy kszatly, zbieramy owoce, ukladamy puzzle - mloda szczesliwa.
    W przyszlym miesiacu kupuje jej kolejne gry, moze teraz jakas "zwierzeca".
  • Aktualnie mloda uklada cos takiego
    image


    Selecta - Bilderschlange w wersji niemieckiej, Picture Snake w ang.
    image

    Fajnie cwiczy kojarzenie i tez cale drewniane.
  • image
    image

    sorry, lini nie weszly w pierwszy post.
  • Nasze typy ( nie do końca planszowe, ale za to wciągające) to "Superfarmer" i "Wilki i owce" (tu niestety max 4 osoby) Dzieci od ok 5 lat, młodsze z pomocą.
    Poza tym Scrabble/Scriba z uproszczoną wersją liczenia punktów (własny patent :wink:)
    I jeszcze Rummy/Remik. Dwie ostatnie dla ciut starszych. Wszystkie zapewniają rozrywkę całej rodzinie.
    No i sudoku. Jak ma być integracyjnie a nie jednoosobowo to na wyścigi. :wink:
    Młodsi dostają łatwiejszy poziom, starsi trudniejszy.
  • grywamy!!!!
    i mamy ich całe mnóstwo...ostatni hit to "owce i wilki" oraz" farmer" choć to może bardziej strategiczne niż planszowe
  • i rumicub :) niezła odmaina remika karcianego jest też remik literowy - oba warte polecenia! - ale dla starszych raczej....powiedzmy powyżej 7 lat
  • Ej, Sylwia, czy my przypadkiem w to samo nie gramy?
  • Dla młodszych lubimy Nanu - taka pamięciówka inaczej (czyt. ciekawiej).
    W ogóle pamięciówki są w częstym użyciu, a mamy ich kilka.
    Dla całkiem małych maluchów fajny jest 'Kot w worku' i dość fajna 'Tęcza'.
    Dla absolutnie wszystkich 'Kim ja jestem?' super zabawa - byliście kiedyś pizzą czy ketchupem na ten przykład?
  • "kot w worku" - ekstra - bo można grać na wiele sposobów....np ja układam to z maluchami w kategorie ( zbiory)....lub mówię, że myślę o jednym przedmiocie a oni zgadują o jakim zadając pytania i eliminując...np " czy to jest zwierzę, czy służy do jedzenia, czy jest koloru zielonego "....granna ma wiele fajnych gier dla maluszków....są też "figuraki" - też niezła zabawa , ja w to gram już z naszym dwulatkiem tyle że na jedną kostkę - czyli tylko wg koloru lub tylko wg kształtu - nauczył się na tym nazw kolorów i kształtów:bigsmile:
  • Barbaro - może gramy w to samo :wink:
  • U nas Chińczyk rządzi.:wink:
    A dwa miesiące temu jeden z synów dostał Monopoly i gramy całą rodziną.
    Dodatkowo, przy tej grze świetnie widać naturę dziecka- skłonność do ryzyka, oszczędność, planowanie...
    Młodsi w ekspresowym tempie nauczyli się dodawać, odejmować, wydawać resztę.
    Dodatkowo już wiemy, który z synów mógłby zostać maklerem a który niekoniecznie.:cool:
  • U nas też monopol na topie i farmer rodzinne puzzle no a teraz chłopcy namiętnie grają w makao nie dopuszczając niepełnoletniej siostry
  • a ja polecam jeszcze patyczaki z granny
  • nasze typy są bardzo tradycyjne:

    scrabble (dostałam od Aniołka czyli pod choinkę wersję de lux, znaczy się z okręcaną planszą, bajer, każdy chce kręcić :smile:)

    monopol - najstarsza uwielbia i nie wiem dlaczego ale przeważnie ona wygrywa

    chińczyk

    wszelkiego typu "memory" - gdzie znajduje się pary np. "Kto gdzie" postaci trzeba dopasować do ich miejsc zamieszkania

    i puzzle (srednia córcia nie bardzo...)

    Oczywiście najfajniej jest, jak cała rodzinka zasiada
    np w sobotę dzieciaki od południa się szykują, szybciutko myją się, sprzątają zawsze zagracony duży stół i w piżamkach czekają na nas przy stole ;) szaleństwo trwa do późnych godzin, tylko rano ból, bo najmłodszy wstaje pierwszy i woła o śniadanko:wink:
  • Anetka:
    a ja polecam jeszcze patyczaki z granny
    ja też ! granna oprócz Patyczaków ma świetną grę " Gacek gdzie jesteś?" -

    lubię zająć dzieci czasem wyszywankami bez igły
  • Bolka:
    [quote]
    Lila:
    tylko rano ból, bo najmłodszy wstaje pierwszy i woła o śniadanko:wink:
    trza go na szybki kurs robienia kanapeczek :wink:[/quote]

    przyjmiesz go? :wink:
  • wyszywanki są super, wersja "Granny" - dziurki-sznurki też, chociaż za mało szablonów, ale to indywidualna zabawa
  • Bolka, moje dzieci załapywały szybko.
    Codziennie kładłam spać piętnaście minut później. I ranny ptaszek powoli spał coraz dłużej rano. Teraz Pedro (3 lata) wstaje około 9.00, a też miał zapędy, żeby pobudkę rodzicom robić o 6.00
  • też stosowałam ten sposób, tylko nie 15 minut, a godzinę co najmniej,
    u nas działało,
    teraz z utęsknieniem wspominam czas, kiedy roczna obecnie Debora, jako niemowle mniejsze cudnie spała do 9 rano,
    odkąd zbliżyła sie do roku, wstaje 6 30, z uśmiechem i bez płaczu
    obecnie chodzi, więc po wyjęciu z łóżeczka mam na okrągło wysypane wszystkie buty po przedpokoju, sporo tego mamy:boogie:
  • u nas dobrym sposobem, na głodnego 3 latka z rana, jest posiadanie w lodówce, na dolnej półce, jogurtów, sam sięga, łyżeczki w szufladzie, samoobsługa
    ale on akurat w tygodniu wstaje ostatni
    a w weekendy mniejsze dzieci i tak wszystkie wstają wcześniej, wiec sobie pomagają w jedzeniu
    kawka inka od rana i takie tam,:bigsmile:
  • ten luksus trwa tak, do 12 roku życia , :wink::wink::wink:
  • tyle, że o 19 30 trudno kazać spać 12 latkowi, czasem problem 0 21
    :bigsmile:
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.