Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

ROTAWIRUS... ratunku!

edytowano marzec 2011 w Ogólna
Od dwóch tygodni męczymy się z tym wirusem. Przechodzi po nas po kolei. Mamy już dość. Dzieci na zmianę sraczkują i haftują. Jestem już w ostatnim tygodniu ciąży i także mnie czyści okropnie. Nie wyobrażam sobie gdyby teraz zaczął się poród... Przy tym dopada nas totalne wycieńczenie i kompletny brak chęci na cokolwiek. Jedzenie nie przechodzi nam przez przełyk. Szpital ma zamknięty oddział ze względu na przepełnienie chorych z biegunkami. Bierzemy smecte, lacidofil, elektrolity i pijemy dużo, żeby się nie odwodnić. Macie może jeszcze jakieś porady na szybkie pozbycie się rozwolnienia i coś przeciwwymiotnego?
«1345678

Komentarz

  • Coca cola - działa przeciwwymiotnie
    Enterol 250 - przeciwbiegunkowo
  • Tylko słyszałam, że o ile gazowana coca cola rzeczywiście pomoże na wymioty, to z kolei biegunke jeszcze wzmoże...:confused:
  • to rozgazuj :wink:
  • Rozgazowana coca-cola jak najbardziej,a dla malych dzieci i kobiet w ciazy rozgazowany 7up. U mnie tak bylo w pierwszej ciazy i w szpitalu na dyzurze kazali mi 7up pic i o dziwo szybciej przeszlo;)
  • do picia koniecznie napar z suszonych owoców czarnej borówki - jagody, przyrządzony wg przepisu na opakowaniu, do kupienia w aptece - nie znam skuteczniejszego sposobu na biegunkę

    zamiast lacidofilu u nas na niektórych skuteczniej działa enterol

    no i nic słodkiego do jedzenia, nawet biały chleb /bułki/ drażnią biedny żołądek
  • aha, i na żołądki pozbawione śluzu - do picia siemię lniane
  • widze ze wszendzie szaleje

    to omegę 3 jem to na wszelki wypadek czosnek zacznę jeść
  • normalnie masakra. przeczytałam pierwszego posta i dziecko mi zaczęło wymiotować ni z tego ni z owego. w tym momencie wiem, skąd się biorą bajki o tym, że mozna się zarazić wirusem komputerowym
  • Bogna, ja się umawiałam cały tydzień z koleżanką, miała przyjść naoglądać się (i ewentualnie zarazić ;)) naszym najmłodszym skarbem, ale właśnie przez tydzień po kolei padali na rotawirusa członkowie jej rodziny

    po tygodniu - nasza najstarsza zaczęła mieć dolegliwości :)

    a gadałyśmy tylko przez telefon!
  • U nas na rotawirusy najlepsza BENEFLORA.
    Ma jakies inne szczepy i tylko ta działa ekspresowo. Niestety drozsza niz lakcidy i inne (32zł- 7 saszetek). I u nas w aptece na zamowienie. Mam ją w domu zawsze, jak wodę utlenioną....

    Ps. Przy heftowaniu trudniej, bo droga podania tylko jedna....:tongue:
  • No to szykuje się na nockę. Sami wiecie jak to jest jak dwulatek ma wymioty. Obudzi się, usiądzie i dalej haft przed siebie. Druga zmiana piżamki już poszła, za chwile skońcą mi się suche miejsca w domu zdatne do położenia dziecka. To będzie długa noc...
  • He, he...
    Wszystkich Was pozarażałam.:shamed:

    Nam już przeszło, choć dziś po zjedzeniu pasty rybnej z majonezem Pedro znów narzekał na brzuch.

    Dla mnie podstawa to odstawić mleko i wszystko, co słodkie. I wytrzymać tak tydzień.
  • Ryż na wodzie plus melisa i cola na zmiane i tak do skutku.
  • Witam po nocce bogatej w duet haftów artystycznych (albowiem ponieważ oba biźnięta się pochorowały). Niestety ryżyk skutkuje dalszymi haftami :sad:
  • marchwianka własnej roboty
    orsalit
    duuuuużo picia przy biegunce, przy wymiotach-ile się da, ale po łyżeczce w odstępach
  • Smecta?
    Melisa?
  • Przez pierwszą dobę- 72 godziny NIC poza wodą i elektrolitami, ew. rozwodniony hipp ors. Potem rozgotowany ryż na wodzie lekko osolony, ew. rozgotowana i zmiksowana marchwianka. TAk długo, jak długo jest "ostro". Rady naszej "starej" pani doktor- zawsze się sprawdzają!!!!
  • Nifuroksazyd - :ay: (nie mam pewności, jak w ciąży, ale na nas i na dzieci działa rewelacyjnie)
    +cola
    +(podobno) słone paluszki - może dlatego, że sól zatrzymuje wodę w organizmie?:fr:
  • Haft artystyczny przeniósł się z bliźniąt na najstarszą.
    Chyba napiszę epopeję pt: "Dziwne dzieje rotawirusa w rodzinie wielodzietnej".

    PS - zaobserwowałam ciekawe zjawisko. Małe dzieci jak im się zbiera na wymioty, budzą się, wstają i wymiotują z większym polem rażenia, wprost przed siebie, starsze zbierają się w sobie, biegną do łazienki i... wymiotuja do umywalki.

    Czy Wy też tak macie?
  • Nifuroksazyd jest lekiem na biegunki bakteryjne, rotawirusowa taka nie jest(jak sama nazwa mówi...) . Przy jakiejkolwiek wirusowej można nawadniać, nawadniac i... nawadniać... Jak już jest odwodnienie, z którym nie można sobie poradzić w warunkach domowych- niestety szpital, gdzie nawodnić można dożylnie i podac jakiś lek przeciwwirusowy...(my rota leczyliśmy w domu 3 tygodnie, kolejne 2 w szpitalu i dieta przez następny miesiac... młody miał wtedy 1,5 roku...).
    A- warto zrobić badania jak biegunka dłużej się utrzymuje- bo może być wywołana e.coli. Co jest mniej prawdopodobne jak się w ciągu kilku dni pozaraża cała rodzina...
  • [cite] Bogna:[/cite]Haft artystyczny przeniósł się z bliźniąt na najstarszą.
    Chyba napiszę epopeję pt: "Dziwne dzieje rotawirusa w rodzinie wielodzietnej".

    PS - zaobserwowałam ciekawe zjawisko. Małe dzieci jak im się zbiera na wymioty, budzą się, wstają i wymiotują z większym polem rażenia, wprost przed siebie, starsze zbierają się w sobie, biegną do łazienki i... wymiotuja do umywalki.

    Czy Wy też tak macie?
    Nauczylismy dzieci spac z miska i haftowac do miski, pic z miska, do ubikacji chodzic z miska....
    Juz dwuipólletnia córka opanowała ten styl zycia.
    Mniej wpadek maja, jakkolwiek... niestety...
  • Bardzo dziękuję za wszystkie rady! Dziś wreszcie lepiej. Choć nie chcę się łudzić... Czasem rota wraca po dniu dobrego samopoczucia.
    Dzięki za odpowiedzi. Z części skorzystaliśmy ;-)
    Trzymajcie się chorujący!!!
  • EE, dzięki treningowi bliźniaczemu nauczyłam się rozpoznawać symptomy zbliżającego się pawia i dzieci przestały wymiotowac do łóżka, a zaczęły na podłogę. Na szczęście wygląda na to, ze się już skończyło.
  • Kasik napiszę ci tylko tyle, że ja w ostatnich tygodniach ciąży tez to przeżywałam. dzieciaki chore, ja i dzieciaki od nowa, nawrót. Moja ginekolog myślała nawet, że te sensacje wywołają poród, ale nie. Urodziłam dwa dni po terminie, w lepszej kondycji, po chorobie, chociaż kilka dni wcześniej nie miałabym sił rodzic :-)
    Życzę Wam dużo zdrówka i sił.
    U nas była zupka na ryżu, coca cola, enterol, lakcid.
  • Gratulacje Asia!

    Pan Bog pomaga!
    Tobie dal sily na porod, a mnie daje najwyzej dwoje dzieci na raz rzygajace i mnie rzygania oszczedza i Malenstwu.... Kochany jest!
  • No, wpisałam się w ten wątek na dłużej. Dziś mnie siekło. Idę po colę.
  • UUU.... :sad: Mam nadzieje, że szybko dojdziesz do siebie...
  • [cite] Bogna:[/cite]No, wpisałam się w ten wątek na dłużej. Dziś mnie siekło. Idę po colę.
    Ja od wczoraj mam to samo:confused:tylko ja nawet nie dojde do sklepu...
  • Wódzia tez pomaga - pół kielicha z wodą pół na pół.

    Brydzia, Bogna, wspólczuje......
  • Ja mam dobrze, pół litra odgazowanej coli odziedziczyłam po maluchach! A wódeczka brzmi ksząco, dzięki, jednak nadal karmię.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.