Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Wszystko, co chciałbyś wiedzieć o edukacji domowej, ale bałeś się zapytać

1161719212224

Komentarz

  • edytowano styczeń 2018
    Tak sobie czytam i fakt faktem - jak ktoś chce mieć dziecko w ED to przede wszystkim musi mieć sam pasję bycia nauczycielem, takim szkolnym. Inaczej, to porażka będzie i dla rodzica i dla dziecka.No nie każdy taką pasję ma. I nie każdy chce wracać do okresu szkolnego i tych wszystkich szkolnych rzeczy, większość nie chce. Raczej się człowiek cieszy, że to już za nim. Przyznaję, dla mnie to inna planeta jak czytam ten wątek.
  • I to jest ten jeden ze stereotypow...
    Maaamo moja, autentyczny mrowkojad! 
    Jak mawial poeta.
  • yyy... absolutnie nie mam pasji bycia nauczycielem, przynajmniej nie "szkolnym"... Boże broń i jak najdalej! 
  • Z tego co zdążyłam się zorientować..chodzi raczej o to żeby uczyć się inaczej niż w szkole... B)
    Podziękowali 5E.milia AB Katarzyna Basja Avq
  • edytowano styczeń 2018
    Nie chciałabym uczyć nikogo szkolnych przedmiotów, wolę zostawić to innym, tym, którzy chcą uczyć dzieci w szkołach. No i nie widzę też sensu ED. No trzeba widzieć jednak sens tego. Ja nie widzę.
  • @J2017, ale o co Ci chodzi? Nie ma obowiązku wypowiadania się w każdym wątku. Nie czujesz, nie rozumiesz, to po co piszesz?
  • A widziałaś kiedyś na żywo rodzinę, w której dzieci uczą w ed?
    Podziękowali 1E.milia
  • Gosia5 powiedział(a):
    @J2017, ale o co Ci chodzi? Nie ma obowiązku wypowiadania się w każdym wątku. Nie czujesz, nie rozumiesz, to po co piszesz?
    Dokładnie to samo chciałam napisać
  • No i zaczyna się .... Kolejny miły ciekawy wątek zaraz będzie rozwalony ... :/
    Podziękowali 3Malgorzata E.milia Basja
  • OlaOdPawla powiedział(a):
    A widziałaś kiedyś na żywo rodzinę, w której dzieci uczą w ed?
    A gdzie miała widzieć skoro jest jedyną jaką widzi. W każdym wątku. 
  • Sorki, jeśli już było, ale czy ktoś tutaj robił sobie przerwy w ED? Bardzo poważnie się zastanawiam, czy nie zapisać 6 i 3 latka do zerówki/przedszkola na rok, żebym mogła się ogarnąć i spokojnie wkroczyć w 4 klasę ze starszym. Póki co materiał jest prosty i jakoś ogarnia niemal sam, ale w przyszłym roku będzie ciężko. Zawsze mogę zrezygnować. Macie doświadczenie?
  • Nie wiem czy to nazwać przerwą od ed 
    Ale aktualnie takową mamy ;) 
    Poszli do szkoły od września 
    No i niestety dla systemu  chcą na ed 
    Oraz proszą mnie starsi o ed 
  • @gozdkowa pewnie, że można. Osobiście nie radzę, bo raz, że Ci będą chorować, dwa, trzeba odprowadzać i odbierać, a trzy, to jak będziesz pracować ze starszym, to młodsze będą się razem bawić. Jak zaczynaliśmy ed, to miałam właśnie 4 i 5 klasę, a do tego zerówkę, 4 latka, 2 latkę, a od marca niemowlę. Daliśmy radę i wcale nie było źle. 
    Podziękowali 1ewaklara
  • edytowano styczeń 2018
    Socjalizacja...
    agatak powiedział(a):


    Katarzyna powiedział(a):

    Tak mi się przypomniało, jak pewien kolega nagabywany, czy jego dzieci w ed nie tęsknią za szkołą odparował: "Bardzo tęsknią! Ostatnio syn musiał sam się kopnąć, a córka sama sobie ukradała zegarek."



    takie odpowiedzi też są słabe, bo od razu stwierdzają, że wszyscy co posyłają dzieci do szkoły posyłają je uczyć kraść i bić ;) nic to nie wnosi do dyskusji o zasadności i wartościach ed, moje dzieci są w szkole i nie doświadczyły ani bicia ani kradzieży, no i to przecież też nie jest argument, który przemawia w dyskusji "za" szkołą, bo nie o tym jest dyskusja

    poza tym między rodzeństwem też zdarza się "zupełnie przypadkiem i niechcący" szturchnąć brata czy tez nadziać się na czyjąś przypadkowo wystawiona rękę czy nogę, czy też coś "pożyczyć na chwilę" i zapomnieć oddać ;) nie trzeba zaraz do szkoły lecieć żeby tego zaznać

    i żeby nie było, do ed nic nie mam, budzi moją sympatię jak wszystko co jest antysystemowe i wolne :) a jak jeszcze robione jest przez rodziców mądrych i świadomych to już w ogóle super


    ------------

    no to tak jakby powiedzieć że dlatego nie będzie się miało więcej dzieci, żeby oszczędzić dziecku kopania przez rodzeństwo ;) podobny poziom argumentacji.
    aczkolwiek uważam że ta mityczna socjalizacja w szkole jest mocno przereklamowana.
    Podziękowali 1J2017
  • U mnie ed nie dzialalo, ale tylko poltora roku i dotyczylo najstarszego dziecka. Tzn pewnie jakies efekty byly, ale zadzialal system pol na pol. Czyli w szkole troche na wybrane przedmioty i reszta w domu. 
    Ale to za granica, wiec wszystko mozna. 
    Niestety matematyka jest na mojej glowie, bol najwiejszy dla mnie. Nie wiem jak ja szkole skonczylam. Na pozimie szk. sredniej juz nie bedzie ed, bo mi sie nie chce uczyc samej siebie. W sumie jak dziecko ma pasje i talent to samo sie nauczy. Jest internet, sa kursy na kazdy temat. Jak ja mam sie razem z dzieckiem meczyc, to niech zaliczy szkole, i idzie w kierunku zawodu. Nie uwazam ze matka ma uczyc ( a take opinie o ed panuja).  Ja juz szkole skonczylam. W ed to dziecko ma sie uczyc. 

    A mam syna w pl szkole. I zaczynam zalowac, ze on tam jest. Bo tu w uk jeszcze rok by pochodzil i do zawodu. A w pl jest dopiero w 2g i do osiemnastki bedzie bujal sie z ta szkola, co go w ogole nie interesuje. 

    Podziękowali 1J2017
  • Wczoraj zostawiłam fa na Wagarach bo marudzili że gardło boli. Pomogła mi przy trójce, z własnej woli wysprzatala dół, poćwiczyla na gitarze... Wieczorem w pół godziny sama i bezbłędnie zrobiła cale zadania co w szkole mieli... Do tego zero krzykow cały dzien i dużo mniej pospiechu.. Zaczęłam się zastanawiać... 
  • Moje jak miały spiętrzenie pracy w szkole i w muzycznej to nie szły do szkoły żeby "porządnie" się pouczyć i poćwiczyć. W jeden dzień ogarniały zaległości oraz zadania z danego dnia. Współczesna szkoła to strata czasu.
  • Moja 5-latka chciała do przedszkola w tym roku. Daliśmy radę 3 dni - 2 adaptacji- poszłam z trojgiem, pobawili się na fajnym placu zabaw i 1 IX - mała nie wzięła pod uwagę, że zostanie sama na cały dzień, ale dzielna była,  wieczorem najmłodsza dostała wysokiej gorączki. Jednak to nie na moje nerwy. Bardzo rozwala plan dnia. 



  • @Gosia5 z tym chorowaniem w przedszkolu nie ma reguły. Moi chodzą i poki co żadna zaraza ich nie wzięła. A była szkarlatyna, bostonka i rota. Mieliby najlepszą frekwencję jakby nie to, że dla zasady czasem robimy dni lenia ;)

    Szkoła to faktycznie strata czasu. Zastanawiam się, czy nie zrobić dzieciom badania ppp tak na wszelki wypadek. 
    Podziękowali 1Gosia5
  • A można Predi tak „na wszelki wypadek” pójść z prośba o zaświadczenie do ed a potem z tego nie skorzystać?
  • A kto Cię zmusi do skorzystania? Przecież ustawa zakłada, że z ed można zrezygnować w każdej chwili na wniosek rodzica. Możesz więc zrezygnować już przed złożeniem podania - nie? ;)
    Podziękowali 3Agnicha annabe Predikata
  • edytowano styczeń 2018
    @MAFJa ; Ja starszej czasem takie wagary robiłam i nawet po 1 tydzień czy 2, bo miała gorsze momenty w 1 i 2 klasie, nudziło jej się strasznie, nie widziała sensu i nie umiała zgrać się z dziewczynami w klasie, do tego nie przepadała za oschłą w zachowaniu wychowawczynią. Dawałam jej odetchnąć od szkoły, bez wyrzutów sumienia. Miała złe samopoczucie ewidentnie na tle psychicznym, bo było jej tam źle a materiał był dla niej za nudny. Jednak z tego powodu nie przeszłabym nigdy na ED. Od czasu Zielonej Szkoły 2-tygodniowej,  ma w klasie wreszcie przyjaciółkę , do szkoły chodzi chętnie i już wogóle nie chce "chorować" jak dawniej.
  • J2017 powiedział(a):
    @MAFJa ; Ja starszej czasem takie wagary robiłam i nawet po 1 tydzień czy 2, bo miała gorsze momenty w 1 i 2 klasie, nudziło jej się strasznie, nie widziała sensu i nie umiała zgrać się z dziewczynami w klasie, do tego nie przepadała za oschłą w zachowaniu wychowawczynią. Dawałam jej odetchnąć od szkoły, bez wyrzutów sumienia. Miała złe samopoczucie ewidentnie na tle psychicznym, bo było jej tam źle a materiał był dla niej za nudny. Jednak z tego powodu nie przeszłabym nigdy na ED. Od czasu Zielonej Szkoły 2-tygodniowej,  ma w klasie wreszcie przyjaciółkę , do szkoły chodzi chętnie i już wogóle nie chce "chorować" jak dawniej.
    Zatem dziękujemy za udział w wątku i serdecznie prosimy o niezaśmiecanie go uwagami bez związku. 
  • No właśnie nad tym się zastanawiam, czy tak szybko ich nie wypisze, jak zapiszę. A że mała wieś i pewnie z mojego powodu ktoś się nie dostanie, to mam obawy... Ale tak serio - nie będę przejmować się całym światem. Drugi mój dylemat jest taki, że syn ( 5 lat) czyta nieźle, coś tam pisze, szkoda go do zerówki. A do szkoły na pewno nie.
  • Dlatego posłałam syna rok wcześniej, ale uczy się w domu.  W szkole nie poradzilby sobie nawet teraz, jako 7 latek.  Poza tym zawsze możesz zapisać do zerówki, a robić w ed pierwszą klasę. 
  • Pewnie było juz gdzieś, ale najwyżej powtórzę się :) U nas ostatnio bardzo fajnie sprawdza się u 4,5 latka zabawa w memorki z literkami - utrwala literki i ćwiczy pamięć :) 
  • @E.milia @J2017 ;

    "Zatem dziękujemy za udział w wątku i serdecznie prosimy o niezaśmiecanie go uwagami bez związku."

    Uważam jednak, że dla osoby, która się dopiero zastanawia nad ED, wypowiedź o tym, dlaczego ktoś nie zdecydował się na tę formę edukacji może być ciekawa i istotna. Chyba warto poznać różne punkty widzenia po to, by mieć całościowy ogląd sytuacji?

    @Aniela

    "Nie trzeba za szkoły pamiętać. Teraz jest nieograniczony dostęp do informacji i naprawdę wielką radością (jezeli ma się czas) jest samemu się douczyć i dziecku wytłumaczyć. Ja w ten sposób douczyłam sie np. biologii i dzięki temu mogę działać na nerwy niejednemu ewolucjoniścice, he, he. "

    Pewnie, że fajnie jest się douczać, faktycznie, teraz dostęp do informacji jest prosty. Tylko, że dla rozwoju intelektualnego dziecka potrzebna jest nie tylko umiejętność "googlania", ale przede wszystkim odpowiedniego weryfikowania i łączenia faktów, krytycznego myślenia oraz wykorzystania wiedzy. Jeżeli rodzic sam tego nie opanował, to będzie bardzo trudno mu to nadrobić na tyle, by być w stanie nauczyć tego dziecko.
    Podziękowali 1J2017
  • @Coralgol, nie no - na poziomie SP to nikt, tylko nauczyciel umie weryfikować, łączyć, krytycznie myśleć itp. Taki rodzic, co dzieci uczy, to już nie. Bieduś...
  • No, taki system mamy, że się z ludzi robi głupków. Niejednokrotnie bardzo skutecznie. I potem się tacy ludzie boją żyć, jeśli każdej dziedziny życia im specjalista nie zatwierdzi...
  • No ja z matematyki swoja wiedze zgubilam. Z fizyki tez. Zdarza sie.
    Inne rzeczy mam do odzyskania.
    Podziękowali 1J2017
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.