Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Homeschoolersi są the best!

1568101142

Komentarz

  • Jeszcze co do poradni to myśmy mieli po dwie wizyty dla każdego dziecka. Mąż był sam, nie wymagali obojga rodziców. Najpierw oczywiście wielki szok i o co chodzi, bo my pierwsi po co to nam i tego typu cudowności. Przy ostatniej wizycie okazało się jednak, że pani już badała jedną dziewczynkę po roku ED i ma jak najbardziej pozytywną opinię na ten temat. Powiedziała, że w każdej chwili służy pomocą, gdybyśmy mieli jakieś pytania bądź wątpliwości.
    A tytuł opinii brzmi tak: "OPINIA W SPRAWIE podjęcia przez rodzica decyzji o nauczaniu domowym oraz określenia poziomu rozwoju emocjonalnego, intelektualnego, funkcji percepcyjno-motorycznych dziecka w celu wspomagania funkcji wychowawczej i edukacyjnej rodziców".
    I ani słowa o tym czy wyrażają zgodę bądź nie, sami zresztą powiedzieli, że nie maja takiej mocy. Oni piszą opinię o dziecku i tyle.

    @Witek A do zerówki ED też trzeba opinię mieć? Bo Jagna ma chodzić od września, z tym że nie bardzo ją widzę na takim badaniu. Może co najwyżej na panią nawarczeć i to dosłownie (odgłos paszczowy;) )
  • [cite] Becia:[/cite]Może co najwyżej na panią nawarczeć i to dosłownie (odgłos paszczowy;) )

    Jagna to Jagna i nikt jej w kaszę dmuchać nie będzie:bigsmile:
  • Do zerówki też, niestety.
  • Oczywiście PPP wydaje tylko opinie, zgody udziela dyrektor szkoły w drodze decyzji administracyjnej. Nawet negatywna (? cokolwiek by to znaczyło, boć przecie nie to chyba, że dziecko nie widzi i nie słyszy...) opinia nie wyklucza uzyskania zgody.
  • Becia, czy Ty piszesz bloga? :smile:
  • @Becia dajesz mi nadzieje. Nie wiem jak niepoukladana Ty jestes :wink:, ale ja tez jestem a mimo tego mysle o ED ostro! Wczoraj meczylam meza prawie caly wieczor tym [zamiast o owulacji mu opowiadac:wink:].

    Co myslicie o ED w komitywie z kims? Np w 2 czy 3 rodziny - czy to bez sensu?
    I lub albo :wink: - emerytowany nauczyciel do wynajecia na kilka godzin tygodniowo przychodzacy do domu - do wspomagania, nie calkowitego nauczania. Hm??
  • [cite] Iza a:[/cite]Becia, czy Ty piszesz bloga? :smile:

    Teoretycznie piszę, ale w praktyce kiepsko mi idzie ;)
    Trochę mało we mnie ekshibicjonizmu albo brak wiary w siebie ;)

    Co do uczenia z innymi rodzinami to pewnie znowu napisałabym elaborat, czy tak czy nie i pod jakimi warunkami ;) Trochę się boję w takim przypadku parady próżności, w sensie kto lepiej uczy ;) No i światopogląd też ma swoje znaczenie :D
    Ale jakieś przyrodnicze eskapady i spotkania z miłymi wielodzietnymi wchodzą w grę ;)
    A korepetycje, czemu nie? Rozważamy naukę języków w ten sposób.
  • Co myslicie o ED w komitywie z kims? Np w 2 czy 3 rodziny - czy to bez sensu?


    To nie jest zły pomysł, stosują to podobnież rodziny w Wielkopolsce, wynajmując wspólnie nauczycielkę. Ale naprawdę, nie święci garnki lepią (choć pewnie są święci garncarze). 0-III to banał, a potem zyskasz pewności siebie i odwagi.
  • Gdy ksiądz proboszcz był u nas po kolędzie to śmiał się, że dyrektorka szkoły rozmawiała z nim i prosiła, aby jakoś przemówił do mnie, abym zmieniła swój pomysł:bigsmile:
  • Beciu, nauczyciel jeden, dzieci z 2-3 rodzin. Ewentualnie podzial przedmiotow.
  • PS Oczywiscie swiatopogladowo musza sie rodzice zgadzac, to warunek!!!
  • Dzięki Becia!

    Co do wspólnotowego nauczania...
    jestem za wypadami,spotkaniami, wycieczkami, ale wolałabym sama uczyć dzieci w domu z mężem...obserwując nasze dzieci z dziećmi znajomych nawet podczas zabawy wyczuwam niezdrową konkurencję i chęć brylowania.Wspólne spacery, wypady potrafią być ciekawe.
    Becia my od półtora roku uczymy j. angielskiego w domu.8 latek sam, a 6 i 4 latka razem-wszystko przez zabawę, bez stresu i sprawdzania co potrafią.Do tego osłuchiwanie z językiem przez oglądanie bajek w tym języku.

    Aga 63 -:shocked:

    Pro mamo- też zmagam się z moim lenistwem, ale od tych trzech tygodni pracy z naszymi dziećmi zaczyna mnie to wciągać,douczam się i mam inne relacje z dziećmi.
  • Ja mam takie pytanie. Gdzie trzeba się udać po zgodę, jeżeli chcemy uczyć w domu pięciolatka (zerówka) do szkoły czy do przedszkola?
    U nas w szkole nie ma zerówki dla pięciolatków.
  • Można się zgłosić do dowolnego przedszkola lub szkoły, która ma zerówkę; nie ma to w tym przypadku znaczenia, w jakim wieku jest dziecko.
  • Dzięki. Na razie zerówka zobaczymy jak się zorganizujemy może dalej także w domu.
  • [cite] ProMama:[/cite]Beciu, nauczyciel jeden, dzieci z 2-3 rodzin. Ewentualnie podzial przedmiotow.

    Widzisz ProMamo, mam nawet problem z czytaniem ze zrozumieniem ;)
  • Becia mniut na moje serce lejesz:rainbow:

    ludzie, dzięki za to co piszecie:flowers:
    nabieram przy Was odwagi

    co do gadania ludzi nieżyczliwych - my jeszcze ED nie zaczęliśmy a już ludziska gadają:confused: niestety przebąkneliśmy w rodzinie (znaczy się bratowej mej konkretnie) że mamy taki plan, i dostaliśmy po głowie....że napewno skrzywdzimy nasze dzieci, napewno będą dzikusami...itp itd.
    stwierdziliśmy więc, że nic nikomu już mówić nie będziemy, i nawet na pytania nie zamierzamy odpowiadać - niech sobie poczytają, ja nie mam zamiar tracić czasu i nerwów na przekonywanie innych że robię dobrze i napewno nie skrzywdzę swoich dzieci:devil:

    wrrrrr
    ide powarczeć do kuchni w garnki:wink:
  • Aga, my też nic nie mówimy. jak już wszystko będzie załatwione, wtedy powiemy, że we wrześniu jedziemy na wakacje :bigsmile::bigsmile::bigsmile: i się zacznie :bigsmile::bigsmile::bigsmile:
  • [cite] gnome:[/cite]Chyba jeszcze nikt nie wkleił, więc ja to zrobię: http://www.szkolaswietejrodziny.pl/nauczanie-domowe

    Dla osób które potrzebują pomocy z nauczaniem domowym.






    dzięki za link:bigsmile::bigsmile:
    szkoła jest fąfastyczna:bigsmile::bigsmile:



    chyba w przyszłości jak Bóg da będziemy do niej chodzić:bigsmile:
  • Becia i Namor mają na dodatek nieco trudniej, bo wchodzą w ED ze starszymi dziećmi nie od początku edukacji. Powtarzam -- klasy 0-III to bajka.
  • >dzięki za link
    >szkoła jest fąfastyczna
    >
    >
    >
    >chyba w przyszłości jak Bóg da będziemy do niej chodzić

    Zazdroszczę, My mamy do tej szkoły 350km :sad:
  • Jestem po badaniu w poradni.W związku o powrótem ataku u naszego syna, sama pani badająca pedagog( ciepła i serdeczna kobieta) stwierdziła, ze to dobry pomysł dla naszego dziecka.Do tego wiedząc, że po feriach nic się nie da zrobić w związku z ED, zaproponowała nauczanie indywidualne z dojazdem nauczyciela do domu czyli prawie nauczanie domowe. Syn póki co nic nie wie, ale jestem przekonana, że to słuszna decyzja. Nie ukrywam, że to był mój pomysł.Zna naszą sytuację owa kobieta, stąd teraz raczej nas wspiera i pomaga ile się tylko da. Bogu dzięki!!!

    Teraz tylko reakcja rodziny i te warczenie... a co tam :wink:
  • Możesz też wystąpić o indywidualny tok nauki, bo szkoła może nie mieć środków na indywidualne. Wtedy będziecie chodzić tylko na jakieś sprawdziany czy jak tam ustalicie ze szkołą.
  • No wlasnie, a jak jest z indywidualnym? Jak to wyglada ?
  • Wyżej pisałem o indywidualnym, oczywiście miałem na myśli nauczanie indywidualne, w ramach którego nauczyciele przyjeżdżają do dziecka do domu/szpitala i próbują realizować program nauczania (piszę "próbują", bo zawsze twierdzą, że mają za mało godzin; ale co zrobić, uczeń najczęściej nie umie się sam uczyć, a nauczyciel go jakoś nie potrafi tego nauczyć).

    W indywidualnym toku nauki wszystko się uzgadnia ze szkołą.

    1. Dziecko musi rok być w szkole (można wnioskować wcześniej, ale "w szczególnie uzasadnionych przypadkach" i po choć jednej klasyfikacji â?? we wczesnoszkolnym to by chyba nie przeszło w ciągu roku).

    2. Musisz mieć opinię z poradni.

    3. Niektórzy będą żądać, by były jakieś powody (specjalne uzdolnienia przedmiotowe, muzyczne, sport itp.), ale prawo tego nie wymaga.

    4. Dyrektor określa szczegóły i wyznacza nauczyciela opiekuna.

    5. Warunki mogą przewidywać uczęszczanie na wszystkie lub część zajęć, zdawanie dwóch lat w roku itd. No ale z WF, plastyki itd. Cię nie zwolnią, jak w ED.

    Jest jeszcze oprócz tego indywidualny program nauki, stosowany w przypadku uczniów szczególnie uzdolnionych.
  • Oczywiście pisząc "mój pomysł' miałam na myśli ten indywidualny tok,
    a nie samą idee ED.
    Witku jeśli poradnia taki papier wyda, to szkoła (ze swoją specyfiką pomagania dzieciom z różnymi problemami) nie powinna stawiać oporu. Tylko się zastanawiam, że może nie wydadzą papieru do końca tygodnia, co wtedy?dostanę papier za 2 tygodnie?
    do tego dużo zależy od dyrektora szkoły-to z moich doświadczeń

    Jeszcze jedno pytanie niezależnie od ED czy indywidualnego toku nauki-czy nauczyciel może być polecony, zaproponowany przeze mnie? czy musi to być nauczyciel z klasy, do której uczeń jest zapisany?
  • Mowa o trzech różnych typach nauczania. Nie wiem, czy rozróżniasz ITN i nauczanie indywidualne.

    W przypadku ED nie ma nauczyciela opiekuna, tylko egzaminator, z zasady ten nauczyciel, do którego klasy dziecko jest przypisane.

    W przypadku ITN -- pewnie możesz proponować nauczyciela opiekuna. Nie musi to być nauczyciel, który uczy dziecko, ale decyduje dyrektor.

    W przypadku nauczania indywidualnego (nauczyciele jeżdżący do domu) -- nie wiem na pewno, ale po lekturze dyskusji na forach nauczycielskich przypuszczam, że jeździ ten nauczyciel, który się zgodzi, wiele zależy choćby od tego, ile ma godzin w szkole i czy ma jeszcze czas do dyspozycji.

    Rozumiem, że się teraz starasz o nauczanie indywidualne.
  • Jak uczeń jest na chodzie w nauczaniu indywidualnym to przyjezdża na lekcje do szkoły, a przedmioty "artystyczne" ma razem z klasą.
  • Ważna różnica: do nauczania indywidualnego trzeba mieć orzeczenie poradni o potrzebie takiego nauczania wydane przez zespół orzekający, a nie opinię. Decyzja o tym trybie następuje więc ze względu na warunki zdrowotne ucznia, nie zaś na wniosek rodziców.

    Co do miejsca nauczania -- z zasady odbywa się ono w miejscu pobytu ucznia, ale doprecyzowano również, że:
    Zajęcia indywidualnego przygotowania przedszkolnego lub zajęcia indywidualnego nauczania mogą być organizowane odpowiednio:

    1) z grupą wychowawczą w przedszkolu lub w oddziale przedszkolnym zorganizowanym w szkole podstawowej, lub z oddziałem w szkole albo

    2) indywidualnie w odrębnym pomieszczeniu w przedszkolu lub w szkole, w zakresie określonym w orzeczeniu w odniesieniu do dziecka, którego stan zdrowia znacznie utrudnia uczęszczanie do przedszkola lub szkoły.
  • Ciekawostka ze strony niepelnosprawni.pl, potwierdzająca doświadczenia ED:
    Gdy chęci idą w parze z niewielkimi (albo zerowymi) dysfunkcjami umysłowymi, nauka przebiega szybko, łatwo, a efekty są często o wiele lepsze niż w przypadku nauczania w grupie.
    W trybie NI nauczyciel może poświęcić dziecku w zerówce maksymalnie 6 godzin, a w klasach I-III 8 godzin. Tygodniowo.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.