Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Roraty

17810121317

Komentarz

  • @Katarzyna przynajmniej mają swój pogląd.
  • Jutro chcę wstać i pojechać i ja! autobusem, z córkami :)
    Obym dała radę, bo dziś mi się nie udało do kościoła pojechać, b. źle się czuję. 
  • U nas autobus i tramwaj odpada, bo i tak swoje trzeba po śliskim dojść do świątyni...Roraty są o 7.00, o 7.40 jak z nich wychodzę, to już jest bardziej posypane piaskiem. I potem tylko do tramwaju.
    Nie wiem, co ze mną jest, że kwestie logistyczne tak mnie zajmują?
  • @Skatarzyna, masz migrene? Mnie znokautowala rano. 
  • Nie taką zabijającą, ale w pakiecie z pierwszą miesiączką po porodzie, od razu z buta, krwotoczną i dobijającym nawrotem wszelkich dolegiwości związanych z cieśnią, ból  od palców do ramienia. I jeszcze, żeby było milej zapalenie jamy ustnej, parchy na jezyku i dziury w ustach - sama radość :D
    Podziękowali 3MonikaN MAFJa aga---p
  • my w tym roku caly adwent chorujemy. dobrze ze fa raz z tstusiem byla. od jutra dziewczyny ida do przedszkola ale wlasciwie to nie wiem czy dobrze.. kaszla ciagle jeszcze.. a ja juz sie gubie czy nebbud czy berodual czy co. ale na roraty rano nie forsuje wyjscia..choc one by chcialy pewnie..
  • @Skatarzyna, biedaku, trzymaj się jakoś. 
    A na to zapalenie jamy ustnej, da się jakos podleczyc?
    Podziękowali 2Skatarzyna AgaMaria
  • Dzisiaj proboszcz nasz na ogłoszeniach oświecił swoje ciemne owieczki (czyli nas) że roraty są do środy... bez komentarza
  • O rety...jestem taka śpiąca i zmęczona, ale chcę jutro na te roraty dotrzeć. To przecież już tylko parę dni...
  • @Katarzyna, to zmuszanie na dłuższą metę jest niedobre. mojego syna do wszystkiego muszę zmusić. Potem nie wiem, czy jak się opiera, to jest to działanie tradycyjnie prewencyjne czy naprawdę nie chce. Bo oni zgłosili chęć udziału w Roratach. Rano chęć znika. Ja zatem kierując się wcześniejszą wolą - zmuszam.
    Córka z kolei, jak się uparła, żeby na judo nie chodzić, to płakała przed każdym treningiem. A jak jej odpuściliśmy, to płakała ze szczęścia. Także ten, że tak truizmem pojadę. Trudno jest być rodzicem i jeszcze rozgryźć nastolatka... :/
    A co do maluchów, to ich poganiam, bo sama chcę chodzić, a nie zostawię przecież ich samych w domu. 7- latka to jeszcze jak cię mogę, ale reszta? Tylko że oni akurat najmniejszy opór stawiają i wystarczy im słodycz po Mszy.
    @AgaMaria, jeśli przeszkodą są tylko widzimisię to zbierz się i idź. A jak poważna przeszkoda w dotarciu do kościoła, to wstań może rano i w domu zaśpiewaj Godzinki :)

  • Udało się. Byłam. Jutro też chcę.  :)
    Podziękowali 1Gosia5
  • Bylam dzis sama. Dzieci zastrajkowały.
    Terazpije pierwszą kawę :)
  • Nie poszliśmy :( Franek złapał jelitówkę, całą noc była jazda :'(
    Smutno, bo nie opuściliśmy do tej pory, ani jednego dnia, a tak niewiele już zostało...
    Podziękowali 2Bridget Aga85
  • U nas odpadła 4-latka. Wieczorem miała gorączkę i została z najmłodszym i z tatą w domu. Mąż poszedł później do pracy.
    Teraz już wiem, kto nas opóźnia. Byliśmy prawie 10 minut przed czasem, a w inne dni na styk albo na pieśń na wejście. ;)
  • Cieszę się dziś podwójnie. Udało się przystąpić do spowiedzi przedświątecznej i uczestniczyć we Mszy św. roratniej.
    Podziękowali 1Gosia5
  • Nam się w tym roku roraty skończyły.
    Nasze dziecko urodzone.Mlodsze chore,nie pójdą,a starsze same nie chcą iść niestety,tata je budził nie wstają.Namawiam,ale siłą nie zmuszę :(
    Trochę mi szkoda,ale może nadrobimy w następnych latach.
  • @olgal pociesze Cię ze u nas tez :( 
    Taka mnie choroba trzyma od sb ze liczę na to ze chociaż do świat zelżeje. O 7:15 ledwo dzis wstałam, jakby 6 była. Towarzystwo tez przeziebione i śpi długo.
  • @annabe  współczuję tych choróbskiem,oby szybko przeszło. 
    U nas już tylko najstarsza zdrowa nawet męża dopadło grypsko.
    No i ja z malutką na razie zdrowe.Mam nadzieję, że tak zostanie.O małą się boję najbardziej.
  • @olgal, kiedy urodziłaś? Przegapiłam jakiś watek? Gratulacje!
  • @Gosia5  w sobotę :)
    Pisałam gdzieś w nocnym wątku. 
    Podziękowali 2celinka Gosia5
  • Dziś się mocno spóźniliśmy. Za to J. wylosowała figurke Maryi- cała szczesliwa. :)
    Dłuuuuugi ten adwent w tym roku.
    Podziękowali 1celinka
  • Długi. Wczoraj odpuściłam. Dzisiaj spotkanie świąteczne w pracy więc też nie pójdę. Ale jutro wstanę :)
  • W sumie dzięki temu że długi adwent sporo intencji omodliłam. Lubię adwent :)
  • Dziś byli tylko mąż i Zosia.
  • D. się wyspała i wyzdrowiała. Dziś znowu byliśmy wszyscy. W kościele przywitały nas choinki :) Wczoraj się wyspowiadałam, dziś myję okna. Chyba lubię adwent. Nawet taki długi :)
    @olgal, nie czytałam tego wątku :) Jeszcze raz gratulacje!
    Podziękowali 2olgal AgaMaria
  • Ja dziś sobie darowałam roraty. Był dzień medyczny. A teraz czekam na hydraulika. Nie mam za bardzo siły i ochoty pracować zawodowo przy komputerku. Będę to robiła do 23 grudnia do wieczora.

    Jutro chcę być, bo takie piękne czytania przecież i jeszcze jeden wzgląd, trochę instrumentalny, jak wstanę na roraty, to zacznę wcześnie dzień i wcześniej będę na uczelni i na mieście...
  • Też lubię Adwent. Jest oczekiwanie. Jest cisza. Mimo wszystko skupienie.
    Teraz siedzę sama. Małżonek u swojej mamy. Pakują prezenty itp.
    Jestem sama, ale mam świadomość, że wróci.
    Teraz w małżeństwie, to czasem nawet lubię pobyć sama. Jako panna tego nie cierpiałam, bo za bardzo wtedy doskwierała samotność.

    Lubię być sama, cisza, pomodliłam się.
  • Wstajemy? 
  • Gotowa do wyjścia 
    Podziękowali 1AgaMaria
  • A ja do pracy dzisiaj :-( 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.