Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Strajk nauczycieli

12467182

Komentarz

  • I osobiście mam też syna w prywatnej/ spolecznej z mega fajnymi nauczycielami z liceum zresztą .
    Najmłodsza jak nie dostanie się do muzycznej to też pośle do prywatnej, zupełnie inne podejście ma nauczyciel do ucznia w tych szkołach , ciekawego dlaczego ?pytanie retoryczne  :p powodem nie jest pensja a szybkie pożegnanie się że szkołą.
    Podziękowali 2Klarcia Joannna
  • beatak powiedział(a):
    Agnieszka powiedział(a):
    Widzisz akurat dzieci Małgorzaty znam osobiście, i wybrały licea dwujęzyczne, reszta chwilowo ma czas do liceum i obecnie są w bardzo dobrej szkole prywatnej .
    Czyli jednak szkoły a nie ED? I w tych prywatnych szkołach i liceach dwujęzycznych uczą ufoludki?


    Małgorzata Ci odpisała jaki był powód .
    W szkołach prywatnych nauczyciel jest na krótkich kontraktach .
    Podziękowali 1Klarcia
  • beatak powiedział(a):
    No, akurat w tym przypadku miałam rację, bo Małgorzata nie zdecydowała się na ED w liceum. Ciekawe dlaczego? Może dlatego, że przy całej swojej mądrości nie była jednak w stanie zastąpić tej strasznej, nadającej się do zaorania szkoły. 


    Doprawdy???
    Nie ośmieszaj się tym niby atakiem na mnie , 
    Nie boję sie , ze system się zawali.
    Mam wystarczajáco mądre dzieci , udźwigną tę straszną traumę braku szkoły.
    :) 
    Tobie brakue wyobraźni , ze LO może nie być.
    Ja czekam oby to rypło wszystko.


    Podziękowali 3Aniela Pioszo54 Klarcia
  • .@beatak ;
    Ty w ogóle masz pojęcie  czym jest ED i na czym polega??
    I wiesz , że LO to nastolatki ogarniają samodzielnie nauke w ED ??

  • Niech dadzą rodzicom dotację szkolna czy jak to sie zwie i zobaczymy te dzikie tłumy w LO.

  • edytowano 23 marzec
    beatak powiedział(a):
    Agnieszka powiedział(a):
    Widzisz akurat dzieci Małgorzaty znam osobiście, i wybrały licea dwujęzyczne, reszta chwilowo ma czas do liceum i obecnie są w bardzo dobrej szkole prywatnej .
    Czyli jednak szkoły a nie ED? I w tych prywatnych szkołach i liceach dwujęzycznych uczą ufoludki? 
      Taki ufoludek jak Ty nie uczy w prywatnej szkole moich dzieci .
    Serio.

    Dlatego wybraliśmy tę szkołę.
  • beatak powiedział(a):
    No, akurat w tym przypadku miałam rację, bo Małgorzata nie zdecydowała się na ED w liceum. Ciekawe dlaczego? Może dlatego, że przy całej swojej mądrości nie była jednak w stanie zastąpić tej strasznej, nadającej się do zaorania szkoły. 
    Alez ja chodziłam do liceum.
  • Elunia powiedział(a):
    Niech dadzą rodzicom dotację szkolna czy jak to sie zwie i zobaczymy te dzikie tłumy w LO.

    Z tych właśnie przewidywanych tłumów  rodzice tych bonów nie dostają. ;) ;) 
    Bo wiedzą w ministerstwie jakie nastroje do systemu mają rodzice.
    W sporej liczbie.
    Podziękowali 2Agnieszka Klarcia
  • Ufoludki uczą w większości państwowych za moje i innych pieniądze z naszych podatków jakby nie było i z naszych podatków również chcą podwyżek za pracę , której jednak do końca dobrze nie wykonują .
    Żądają szacunku a zwracają się do ucznia szantażem.
    Chętnie zamiast opłacać wszystkie te pieniądze na LO i inne dać bon rodzicom, to dopiero " niezastąpieni" nauczyciele rozwydrzonych dzieci by się zdziwili  :p
    Podziękowali 2In Spe Tola
  • Agnieszka powiedział(a):
    Ufoludki uczą w większości państwowych za moje i innych pieniądze z naszych podatków jakby nie było i z naszych podatków również chcą podwyżek za pracę , której jednak do końca dobrze nie wykonują .
    Żądają szacunku a zwracają się do ucznia szantażem.
    Chętnie zamiast opłacać wszystkie te pieniądze na LO i inne dać bon rodzicom, to dopiero " niezastąpieni" nauczyciele rozwydrzonych dzieci by się zdziwili  :p

     
    W chwili obecnej dziwią się dyrektorzy i rodzice też, w szkołach gdzie brakuje anglistow, chemikow i matematyków.  Proszę spojrzeć na strony kuratoriow, najlepiej w Warszawie. W moim liceum w tej chwili potrzeba 2 anglistow i 2 matematyków.
  • Do nauki języków powinien zatrudniać tylko i wyłącznie native, nie ma co sobie zawracać głowy wykształconymi po filologii gdzie brak im płynności w mowie, nie wspominając o akcencie .
    I proszę mi nie wychodzić , że za marne pieniądze nikt nie będzie pracować jeśli chodzi o nauczycieli języków po filologii , bo jest ich garstka być może nie kaleczących wymowy we wszystkich dostępnych językach .
    Na native mogą mieć od miasta dodatkowe pieniądze .
  • edytowano 23 marzec
    Agnieszka powiedział(a):
    Do nauki języków powinien zatrudniać tylko i wyłącznie native, nie ma co sobie zawracać głowy wykształconymi po filologii gdzie brak im płynności w mowie, nie wspominając o akcencie .
    I proszę mi nie wychodzić , że za marne pieniądze nikt nie będzie pracować jeśli chodzi o nauczycieli języków po filologii , bo jest ich garstka być może nie kaleczących wymowy we wszystkich dostępnych językach .
    Na native mogą mieć od miasta dodatkowe pieniądze .
    Tak, oczywiście, masz rację, wszechwiedzaca wiedzmo ple, ple. Natives będą się zabijać o posady za 1600 zł.
    Podziękowali 1Agnieszka88
  • edytowano 23 marzec
    beatak powiedział(a):
    .
    Tak, oczywiście, masz rację, wszechwiedzaca wiedzmo ple, ple. Natives będą się zabijać o posady za 1600 zł.
    No proszę z jakim szacunkiem się zwracamy do rozmówcy per wiedźmo .
    Dziękuję bardzo i to jest właśnie poziom nauczycieli w dzisiejszych szkołach , sama pokazujesz .

    Pisałam wyżej , że każde miasto ma pulę dodatkowej kasy , która na native w szkołach można wykorzystać .
    Podziękowali 3In Spe Aniela Klarcia
  • edytowano 23 marzec
    System jest do doopy i wymaga całkowitego zaorania. Bo reformy niczego nie zmienią.  Tylko pozorują zmiany,ktore tak naprawdę niczego nie wnoszą. Bo każą zajmować się wszystkim ,co choćby w minimalnym stopniu dotyczy ucznia- jego problemami, problemami jego rodziny.  Ale stwarza się pozory kompleksowych działań.  To tak,jakby od np lekarza wymagac,by jednoczesnie zajmowal sie usunięciem szwów, usunięciem migdalkow,operacją serca i pisaniem artykulu do pisma branżowego. Oraz udziału w konferencji oraz spotkaniu u burmistrza.  I jeszcze organizacją opieki pooperacyjnej w domu pacjenta a w przerwie rozmowami terapeutycznymi i szkoleniem rodziny pacjenta oraz zapewnieniem wszystkim czlonkom rodziny pacjenta szkolen z podstaw medycyny. Wszystko w tym samym czasie.  

     System wymusza zajmowanie się głównie  patologiami,zapełnianiem braków systemowych w innych obszarach.  W tej chwili nauczanie jest marginalne. Jak to system - w ktorym brak miejsca dla indywidualnosci i jednostek. System z założenia skupia się na ogole a nie na szczególe.  Ale ten szkolny chce uchodzic za system- niesystem,ktory pochyla się nad każdym: zdolnym zaburzonym, z dysfunkcyjnego domu, ambitnym i z zerową ambicją. Uzależnionym i atypowym.
    Dopóki nauczyciel nie będzie odpowiedzialny wyłącznie za nauczanie  a wszystkim obok nie będzie dobrze. 
    Wypalenie jest spore. Bo zderzenie oczekiwania i wymagania systemowe vs rzeczywistosc są frustrujące.  
    Jesli szkola nie skupi się wyłacznie na nauczaniu będzie tylko gorzej .
    Dlaczego strajk? To ponizej godnosci prawdziwego nauczyciela i nikt nie uwaza,ze bedzie to bez ofiar.
    Moralne? Na pewno nie. Etyczne? To zależy. Ze walka o kasę? Jezeli bez niczyjej zgody i aprobaty narzuca sie kilka etatów w jednym to trzeba w koncu upomnieć sie o zapłatę.  
    Tylko tak mozna zwrocic uwage na palące problemy,nad którymi nikt nie chcial sie pochylić. Tak jednym z nich jest rażąco niskie wynagrodzenie za wyjątkowo wyśrubowane wymagania obejmujące wiele innych dziedzin. 

    Czy wiecie,że ministra chciala oceniac nauczycieli i rozliczać ich min z organizowania wieczornic dla rodzicow a brak współpracy z proboszczem dawał punkty ujemne? Ocenoe mialy podlegać imprezy integracyjne dla rodziców? Frekwencja tychże na zebraniach?
    Chcial równać wszystkich- nauczycieli 1-3,przedszkolnych, bibliotekarki i nauczycieli w szkolach specjalnych,logopedów i terapeutow w ocenianiu np z tego,ilu mają olimpijczykow przedmiotowych???
    To jest rzetelna ocena pracy nauczyciela? 
  • Jak ja uwielbiam takie łatwe ocenianie wszystkiego... tak z perspektywy czasu; jakie teraz nayczyciel ma formy nacisku na ucznia żeby się uczył jak ma to gdzieś? zostawić z klasie za bardzo się nie da bo często dyrektor przeciwny, rodzice zakochani w potomku mają pretensje do całego świata tylko nie dziecka, po łapach dać nie może więc co może zrobić? bo jak mi ktoś powie że motywować lesera to padnę ze śmiechu ;)
    Podziękowali 2joanna_1991 Klarcia
  • edytowano 24 marzec
    A za słabe pieniądze nie da się mieć dobrego zmotywowanego pracownika. Jakoś wszędzie poza oświatą i ochroną zdrowia jest to oczywiste. Tylko w tych branżach trzeba żywić się powołaniem. 
  • Pola powiedział(a):
    Przez chwilę, jako nastolatka myślałam o tym żeby zostać nauczycielką. Widziałam jednak ile zarabia moja Mama, dlatego odpuściłam sobie. Przecież ktoś, kto wybierał tą pracę 10 lat temu wiedział, że zarobki są słabe. Po drugie, dlaczego nauczyciele nie zmienią pracy i nie pójdą do tej przysłowiowej kasy w Biedronce. Jak odpłyną pracownicy do szkół, to szybko znajdą się pieniądze, aby im więcej zapłacić. Czy praca w Biedronce jest uragajaąca? Moja Mama poszła na emeryturę w wieku 50  lat bodajże . Po 30 latach pracy. . Kocham ją nad życie, ale nie rozumiem, jak to możliwe. 
    Najglupsza arfumentacja pod sloncem
    Wiedzielinile zarabiaja wiec moze toich wina
    Pielegniarki tez malo zarabiaja i na dodatek to powolanie wiec kurna niech zyja za Bog zaplac
    Glupie gadanie i tyle


  • A ja patrzę na moja mamę i żal mi jak nie wiem. Do wcześniejszej zabrakło jej 4 miesięcy.. na starych zasadach.. teraz liczy lata i Bogu dzięki ze wrócili do 60 .. a nauczycielka z powołania w opini uczniów i rodziców..
  • edytowano 24 marzec
    A mnie wkurza ciągłe rozwalanie wszystkiego w edukacji,
    stale drukowane podręczni bo stare złe,a co w nich było złe, co się zmieniło oprócz niejednokrotnie niektórych obrazków,

    zmiana przedmiotów- a to wiedza o kulturze, a to sztuka, edb
    i nie wiadomo kiedy to zdejmą to ludzie robią te durnawe podyplomówki

    przepisy zmieniają się jak chcą, pisane naprędce, po co????
    zmiany kosmetyczne  bo można połączyć program profilaktyki z programem wychowawczym, ot wielka zmiana

    gdzie podziali się metodycy, których jest aż jeden na całe województwo, to jest żenada

    przykładów można mnożyć

    szkoła jest po prostu niedoinwestowana, począwszy od zasobów technicznych pracowni, rodzajów ciekawych zajęć, pensji nauczycieli
    o zacofaniu  technologicznym nie wspomnę bo to trudno wytłumaczyć

    wyjazd na konkurs super sprawa, ale zawsze pytanie skąd kasę na przejazd, organizujesz konkurs pytanie skąd kasę na nagrody, papier itd
    odechciewa się
    rodzice i dzieci chcą, żeby trud został nagrodzony

    w tym wszystkim pensje nauczycieli to taka kropla, która przelała czarę goryczy

     

  • edytowano 24 marzec
    I jeszcze jedno, myślę, że nauczyciele wiedzą, ze nie jest to mega cięzki zawód, że łatwiej niż innym pogodzić to z macierzyństwem i prowadzeniem domu.

    Czemu ściemniać
    Tylko jestem porządnie wykształcona, odwalam naprawdę dobra robotę to dlaczego zarabiam  słabo?
    I zawodu nie zmienię, bo lubię swoją pracę.
    ZNP tez nie wszyscy popierają, nie wszysccy przecież utożsamiaja sie ze słowami p. Broniarza
  • edytowano 24 marzec
    W środowisku nauczycielskim widać też taką beznadzieję, że i tak nie się nie zmieni, wciąż reformy reformy a lepiej nikomu nie jest
    ot pracy przybywa, uczniowie znudzeni z mnogością orzeczeń, opinii itd

    a rząd i tak zrobi jak chce, głos nauczycieli jeśli jest brany jest pod uwagę to pod koniec dyskusji
  • Nigdy wysoko w edukacji nie biorą nauczycieli na osoby decyzyjne. Jak już to z jakichś renomowanych liceów czy innych tego typu gdzie nie maja pojęcia o codziennych bolączkach rejonowek w niezbyt bajkowych dzielnicach. I pan profesor se coś  wymyśli żeby było lepiej w rzeczywistości o której noe ma pojęcia..a to i tak git ze Wogole koedys uczył a nie był ministrem zdrowia lub skończył ekonomie i ot całe kompetencje w resorcie.. do tego jeszcze odrobina oleju w głowie by się przydała , ale to wiadomo..np. Jeszcze najlepszym w ostatnich czasach ministrem oświaty był moim skromnym zdaniem Giertych..ale wtedy o mało go społeczeństwo na taczkach nie wywiozło.. 
    Podziękowali 4beatak Laf2011 Bea Subiektywna
  • Ja też nigdy w życiu nie sądziłam, że jeszcze zatęsknię za Giertychem.
  • edytowano 24 marzec
    Z perspektywy czasu, zgadzam się z szanownymi przedmówczyniami.
    Podziękowali 1beatak
  • Agnieszka powiedział(a):
    beatak powiedział(a):
    .
    Tak, oczywiście, masz rację, wszechwiedzaca wiedzmo ple, ple. Natives będą się zabijać o posady za 1600 zł.
    No proszę z jakim szacunkiem się zwracamy do rozmówcy per wiedźmo .
    Dziękuję bardzo i to jest właśnie poziom nauczycieli w dzisiejszych szkołach , sama pokazujesz .

    A w innym wątku religia jej w szkole przeszkadza.
    Podziękowali 1Agnieszka
  • edytowano 24 marzec
    Czytam i nie wierzę 
    Okropnego pecha macie z tymi szkolami serio
    I nauczycielami
    Nie podbala mi sie szkola rejonowa to poszukalam innej
    Dobrzy pedagodzy nauczyciele
    Zdarzaja sie wyjatki nawet w tej szkole
    Jezyka ucza dobrze
    Corka nie bierze korkow i radzi sobie z tlumaczeniem
    Wiec chyba nie jest zle
    Na prywatna mimo ze dobrze zarabiam razem z mezem nas nie stac
    Nie ten prog dochodowy
    No sorry pozostaje nam marna szkola panstwowa
    Nie narzekam
    Aaa jeszcze
    Nie siedza po nocy z lekcjami
    Nie odrabiaja po nocach zadan domowuch
    Moze zyjemy na innej planecie

    Nalezy sie im podwyzka
    Nauczycielom
    Nie jest to ciezka praca? Serio? Moze w grupie swoich dzieci 5 lub 8 osoboqej nie jest
    W grupie 20 juz zmienia to postac rzeczy
    Najabrdziej sfruatrowane pacjwntki to wlasnie nauczycielki i (pielegniarki)
    Pewnie dlatego ze maja swietna pensje lekka i wygodna prace i rzceyziwscie cala reforma edukacyjna od nich zalezy
  • Ja mam doświadczenia z różnymi szkołami
    Roznie bywa
    Podziękowali 3Monika73 Agnicha MAFJa
  • To żaden pech tylko rzeczywistość , języka mogą nawet i dobrze uczyć pod względem gramatyki, wymowa jednak to już inna bajka .
    Co do zmian szkoły , to tak , zmieniałam dwójce, jednej zmienić nie mogę , bo wiązałoby się z przeprowadzka do zupełnie innego rejonu .
    Nie odrabiam z dziećmi lekcji i nie o tym mowa, mowa o przerabianiu materiału  w domach zamiast w szkole .
    Co do podwyżek to na pewno zarobek powinien być godny, niestety taki nie jest w bardzo wielu zawodach / budżetówce .
    Podziękowali 2aqq Klarcia
  • Nie należę do ZNP i nie popieram KN. Mogę tylko powiedzieć, że wielu, zwłaszcza dobrych nauczycieli chciałoby zmian systemowych. Nie chodzi tylko o pieniądze... ale o całokształt reformy oświaty. Jednak w zderzeniu z machiną polityczną pojedyncze jednostki nie mają szans. 
    Podziękowali 3Karolinka Agnicha Bea
  • Mamy wyjatkowe szczescie zatem. Nie spotykam marnych pedagogów. Jeśli już to sporadycznie i są to osoby naprawdę sfrustrowane jak wiele zmęczonych osób w tym też matek wielo.
    Mamy zatem wyjątkowe szczęście. Matrix normalnie
    zle sie wyrazilam... z tlumaczeniem ale nie tekstow pisanych :disappointed: 
    Jakos tez bez probemu dogaduje sie z naszymi znajomymi spoza kraju
    A Ty Aga nie wróciłaś do Polski właśnie ze względu na kształcenie dzieci? Chyba że coś pomyliłam.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.