Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Depresja - też to słyszeliście?

Konto skasowane na żądanie użytkownika.
«13456723

Komentarz

  • Ale jakie to znajome wszystko,
    A i jeszcze jest
    - inni mają gorzej uwierz / lub weź nie pie....
    -dziwne,/ prawda ty stale masz najgorzej
    - u ciebie się nigdy nic się nie da
    - inni to maja źle 
    - ogarnij się 
    Mogę dalej wyliczyć
  • A słyszeliście już o: https://dezintegracja.pl/ ? Tam jest opisana skłonność do depresji jako część rozwoju człowieka. Wynikało by z tego że obecne czasy hamują właściwy rozwój, a w praktyce go uniemożliwiają.

    Ciekawe jeżeli okaże się to prawdą. Następne pokolenia uznają wtedy naszą epokę wiekiem niewyobrażalnej głupoty.
  • wychodzi na to ze do osoby w depresji lepiej wogole sie nie odzywac  :#
    Podziękowali 3aga---p Kasik zbyszek
  • Myślę że osoba która sama była w depresji najlepiej wie jak się zachować i co mówić do osoby w depresji
  • asiao powiedział(a):
    Myślę że osoba która sama była w depresji najlepiej wie jak się zachować i co mówić do osoby w depresji
    Czasem mam wrażenie, że 90% ludzi ma lub miało depresję. To powinni się świetnie dogadywać. :) 
  • Elunia powiedział(a):
     Jeżeli jeszcze możesz - uciekaj(rzekłabym spiep..aj) i to jak najszybciej. O ile jeszcze depresję po traumie, śmierci bliskiego, wypadku itp. jestem w stanie zrozumieć, przyjąć, współczuć, to lata terapii nigdywżyciu.


    ale jaki jest problem w wieloletniej terapii? 
    Podziękowali 1Katia
  • Dorotak powiedział(a):
    asiao powiedział(a):
    Myślę że osoba która sama była w depresji najlepiej wie jak się zachować i co mówić do osoby w depresji
    Czasem mam wrażenie, że 90% ludzi ma lub miało depresję. To powinni się świetnie dogadywać. :) 
    Może większość ludzi miewa załamania nerwowe, kryzysy z różnych powodów 
    Depresja to chyba coś innego.... 
  • asiao powiedział(a):
    Dorotak powiedział(a):
    asiao powiedział(a):
    Myślę że osoba która sama była w depresji najlepiej wie jak się zachować i co mówić do osoby w depresji
    Czasem mam wrażenie, że 90% ludzi ma lub miało depresję. To powinni się świetnie dogadywać. :) 
    Może większość ludzi miewa załamania nerwowe, kryzysy z różnych powodów 
    Depresja to chyba coś innego.... 
    Też mi się wydaje, że jednak depresja to poważna, długotrwała choroba, która trzeba leczyć. I wyleczyć. Podobno się da. Tylko mało komu się udaje jakoś... Bo z depresji zrobił się dziś biznes. 
    Podziękowali 1asiao
  • Elunia powiedział(a):
    kitek powiedział(a):
    Elunia powiedział(a):
     Jeżeli jeszcze możesz - uciekaj(rzekłabym spiep..aj) i to jak najszybciej. O ile jeszcze depresję po traumie, śmierci bliskiego, wypadku itp. jestem w stanie zrozumieć, przyjąć, współczuć, to lata terapii nigdywżyciu.


    ale jaki jest problem w wieloletniej terapii? 
    Wieczne rozgrzebywanie i analiza swoich uczuć zamiast zwykłego życia.
    W stosunku do bliskich to paskudny egoizm.


    ci co wiele lat przechodza leczenie na raka to tez egoiści? w końcu mogliby się zabrać za siebie i wyzdrowieć a nie rodzinie życie uprzykrzać, nie?  
  • Kitek bardzo często słyszę że depresja i inne problemy psychiczne/choroby psychiczne to tylko uzalanie się nad sobą egoizm uprzykrzanie życia wszystkim, no i oczywiście lenistwo wygodnictwo 
    A nowotwór, wylew, udar to są prawdziwe choroby , od chorób psychicznych się nie umiera nie traci się części ciała ani narządów ,
  • nowa powiedział(a):
    Kitek bardzo często słyszę że depresja i inne problemy psychiczne/choroby psychiczne to tylko uzalanie się nad sobą egoizm uprzykrzanie życia wszystkim, no i oczywiście lenistwo wygodnictwo 
    A nowotwór, wylew, udar to są prawdziwe choroby , od chorób psychicznych się nie umiera nie traci się części ciała ani narządów ,
    no chyba ze sama ze sobą kończysz jak usłyszysz po raz kolejny ze nic ci nie jest i tylko życie rodzinie uprzykrzasz - usuwasz się wiec z drogi....
  • Depresja to choroba śmiertelna. Jeśli jest naprawdę depresja powinna być leczona u lekarza. 
    Znam cała masę osób, które twierdzą, że mają zdiagnozowana depresję. Lekarza widza raz na pół roku po tabletki, a na co dzień leczą się u terapeutów, kołczówi i pozal się boże trenerów. 'lecza' bo jak twierdzą chorują latami..i nigdy nie zdrowieją...
  • edytowano sierpień 2019
    kitek powiedział(a):
    nowa powiedział(a):
    Kitek bardzo często słyszę że depresja i inne problemy psychiczne/choroby psychiczne to tylko uzalanie się nad sobą egoizm uprzykrzanie życia wszystkim, no i oczywiście lenistwo wygodnictwo 
    A nowotwór, wylew, udar to są prawdziwe choroby , od chorób psychicznych się nie umiera nie traci się części ciała ani narządów ,
    no chyba ze sama ze sobą kończysz jak usłyszysz po raz kolejny ze nic ci nie jest i tylko życie rodzinie uprzykrzasz - usuwasz się wiec z drogi....
    Ja to wiem doskonale z autopsji
    Podziękowali 1kiwi
  • Dorotak powiedział(a):
    Depresja to choroba śmiertelna. Jeśli jest naprawdę depresja powinna być leczona u lekarza. 
    Znam cała masę osób, które twierdzą, że mają zdiagnozowana depresję. Lekarza widza raz na pół roku po tabletki, a na co dzień leczą się u terapeutów, kołczówi i pozal się boże trenerów. 'lecza' bo jak twierdzą chorują latami..i nigdy nie zdrowieją...
    Czesto problem z dobrym lekarzem/terapeutą trzeba lat żeby znaleźć specjalistę ktory skutecznie pomoże , nie na tyle że z biedą zapanujesz nad " pomysłem usunięcia się i nie przeszkadzania innym" , że dzięki leczeniu żyjesz niby bo jesteś fizycznie ale....szkoda dalej pisac bo za dużo mogę napisać

  • Ale depresji nie życzyłabym najgorszemu wrogowi.

    Też nikomu tego dziadostwa nie życzę
  • Nie jestem specjalista.Ale większość swojego świadomego życia żyje z depresją.nie swoją.
    Wg mnie to zaburzenie bio chemii w mózgu i są na to coraz lepsze leki.Jak je człowiek przyjmuje to może zupełnie normalnie funkcjonowac.
    Najgorzej jest jak sobie człowiek sam odstawia...
  • Ojejuju powiedział(a):
     Była też niezmiernie zdziwiona, wręcz nie chciała uwierzyć, kiedy po około roku byłam zdrowa.

    Jak Ci się to udało? Wystarczył dobry psychiatra? Czy z psychoterapią też? A może zmiana diety, czy środowiska? Tych co znam, raczej nie wychodzą z depresji.
  • edytowano sierpień 2019
    Czy przy pomocy psychiatry? Kto (co) im pomógł?
  • Jeszcze brakuje podejścia: nie ma depresji tylko dreczenie demoniczne. Idź do ezgorcysty to będzie dobrze.
    Podziękowali 2Predikata Katia
  • Przyczyn depresji jest wiele , zrobienie porządku w sprawach duchowych nie zawsze wystarczy , znam kogoś dla kogo jedynym skutecznym sposobem na pozbycie się depresji to zwyczajne zejście z tego świata, bo nie dość że i tak sam ledwo żyje to ....dobra znikam stąd bo przecież  wystarczy brać tabletki i się modlić i będzie wszystko dobrze , nie będzie nawrotów tego dziadostwa będzie normalne życie ...jeszcze żeby to tak działało było by exstra
    Podziękowali 3J2017 Katia Olesia
  • U nas farmakologia działa. 
  • Elunia powiedział(a):
    asiao powiedział(a):
    Nie jestem specjalista.Ale większość swojego świadomego życia żyje z depresją.nie swoją.
    Wg mnie to zaburzenie bio chemii w mózgu i są na to coraz lepsze leki.Jak je człowiek przyjmuje to może zupełnie normalnie funkcjonowac.
    Najgorzej jest jak sobie człowiek sam odstawia...
    Też nie jestem specjalistą, ale wydaje mi się, że pewien rodzaj depresji jest nawet niestety dziedziczny.
    Oczywiście że tak jak wiele innych chorób
  • Zabrzmi to może jak uproszczenie ale ta biochemia w mózgu właśnie determinuje nie tylko zdrowie psychiczne ale tez to jacy jesteśmy i jak myślimy. Depresje, zaburzenia nastroju w tym choroby psychiczne spowodowane są nieprawidłowym działaniem neuroprzekaźnikow, które w dzisiejszych czasach na szczęście można regulować odpowiednimi lekami. 
  • Leczenie depresji jest procesem długotrwałym i zmudnym. Często pacjent przerywa terapię,  bo widzi efekty,  a wyleczony nie jest. Czasem też przerywa, bo tych efektów na początku nie widzi i się zniechęca. 
    Jednak, jeśli jest dobrze dobrana i rzetelna terapia i dobrze dobrane leki - ma to przełożenie- wielu pacjentów wraca do zdrowia. 
  • edytowano sierpień 2019
    Cierpiałam na depresję i stany lękowe po stracie dziecka. Znajomi nic nie widzieli, bo umiałam nosić maskę, w pracy błyszczałam, zawsze byłam zadbana, aktywna.
    Nie poszłam po pomoc do lekarza, czego teraz żałuję. Dziękuję ci Tola za ten temat, bardzo ważny.
  • Są badania na temat skuteczności farmakologii i terapii w depresji. A od jej diagnozowania są psychiatrzy. To ze ktoś leczy depresje latami, nie znaczy ze wymyśla czy jest hipochondrykiem. I czyn innym jest depresja endogenna a czym innym "nabyta". 
    Podziękowali 1Katia
  • edytowano sierpień 2019
    U còrki było podejrzenie depresji a raczej łagodna depresja stwierdzona, okazało się w końcu ,  że to niedoczynność tarczycy powoduje takie stany depresyjne.Niepotrzebnie brała leki od psychiatry.W takich sytuacjach badajcie też poziom TSH koniecznie i to od razu!
    Podziękowali 1Izka
  • Ja znam trzy pewniki.
    1. Nikt nie zrozumie czym jest depresja, jeżeli jej nie miał.
    2. Gorsza od depresji własnej jest depresja dziecka.
    3. Depresji często nie widać. Mnie o depresję nikt nie podejrzewał. Jestem postrzegany jako wesołek.
  • PawelK powiedział(a):
    Ja znam trzy pewniki.
    1. Nikt nie zrozumie czym jest depresja, jeżeli jej nie miał.
    2. Gorsza od depresji własnej jest depresja dziecka.
    3. Depresji często nie widać. Mnie o depresję nikt nie podejrzewał. Jestem postrzegany jako wesołek.
    Podobnie jak jeden z większych wesołków Hollywood - Robin Williams. Kto go podejrzewał o depresję? A zabił się z jej powodu.

    Podziękowali 1babka4
  • edytowano sierpień 2019
    U mnie w bliskiej rodzinie były dwie depresję wiosną tego roku - jedną szczęśliwie udało się zwalczyć i na razie jest ok. Było mocne wsparcie lekami. Druga niestety zakończyła się tragicznie. Depresja to bardzo, bardzo poważna choroba. 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.