Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Pomysł na emerytury

Taka ciekawostka:
/www.money.pl/emerytury/emerytura-zalezna-od-liczby-dzieci-konsternacja-wsrod-ekspertow-6470064108615809a.html


«13456742

Komentarz

  • Ale chory pomysł! 
    Podziękowali 2Coralgol Bea
  • Dla mnie super! Już kiedyś pisałam, że za każde wychowane dziecko powinien być dodatek do emerytury.
    Podziękowali 4Malgorzata M_Monia Bea Sylaba
  • To napisz skąd te pieniądze brać? Może lepiej tak wychować, wykształcić dziecko by ono mogło Ci dać dodatek do emerytury, a nie ktoś obcy. 
    Podziękowali 1Coralgol
  • Też mi się podoba. Jeśli ktoś wychował i wykształcił kilkoro dzieci, to one zapracują na jego emeryturę. Dlaczego mają pracować na emeryturę singla, który pluł na 500+?
    Podziękowali 3mamaw Agnieszka82 Bea
  • Singiel twierdz, ze on sobie sam za pracował na swoja emeryturę.  B)
    Podziękowali 3Malgorzata M_Monia AgaMaria
  • Byłoby też sprawiedliwe dla dzieciatych i mocno wielodzietnych. Np.2-3 lata emerytury przy każdym dziecku.
    Podziękowali 1Malgorzata
  • Jeśli odkładał sobie prywatnie na indywidualne konto, to może ;)
  • Niech działają w każdym razie, kierunek jak najbardziej ok.
    Podziękowali 2mamaw Malgorzata
  • Pomysł nie jest nowy .
    I jestem za.


  • Polly powiedział(a):
    Też mi się podoba. Jeśli ktoś wychował i wykształcił kilkoro dzieci, to one zapracują na jego emeryturę. Dlaczego mają pracować na emeryturę singla, który pluł na 500+?
    Tak, dzieci zapracują? To po co pośrednictwo ZUS? 
  • matuleczka powiedział(a):
    Polly powiedział(a):
    Też mi się podoba. Jeśli ktoś wychował i wykształcił kilkoro dzieci, to one zapracują na jego emeryturę. Dlaczego mają pracować na emeryturę singla, który pluł na 500+?
    Tak, dzieci zapracują? To po co pośrednictwo ZUS? 
    Skoro dzieci nic nie maja po ojcu, który zmarł i pobierał np.emeryturę przez rok, a zapracowywał sie całe życie na rodzinę, to niech ma przynajmniej żona w latach pracy.
  • Precz z ZUSem.
    Podziękowali 3Ojejuju Mle Katia
  • matuleczka powiedział(a):
    To napisz skąd te pieniądze brać? Może lepiej tak wychować, wykształcić dziecko by ono mogło Ci dać dodatek do emerytury, a nie ktoś obcy. 
      Ku sprawiedliwości .
    Podobno każdy sobie sam zbiera na emeryturę  w ZUS. 
    Więc  jeśli nagle są  przeciwnicy , że  jakim prawem taki pomysł .
    To oznacza, że  wiedzą , że  jednak sami nie zbierają  na tę  emeryturę w ZUS ie.
    Ot  co i tyle. 
    Podziękowali 1Polly
  • Matuleczka o to chodzi, ze po nic. 
    Jak nie bylo zusu,  to ludzie  mieli dzieci bo to bylo och zabezpieczenia na starość. 
    A jak jest ZUS to kazdy bezdzietny twierdzi, ze to,, on sam " ia w nosie zasady funkcjonowania ZUS. Tłumacz tu takiemu, ze choćby 40 lat przepracował, to jego emerytura bedzie tylko na papieru jesli noe bedzie młodego pokolenia pracujących i płacących składki. 
  • edytowano 22 styczeń
    I co z przypadkiem gdy dziecko nie będzie pracowało w Polsce lub będzie niepracującą matką? Zero emerytury? Pomimo odkładania składek. Fantastyczny pomysł! 
  • Skatarzyna powiedział(a):
    Precz z ZUSem.
    To byłoby najlepsze, ale my tego raczej nie dożyjemy :)
    Podziękowali 2Malgorzata Skatarzyna
  • matuleczka powiedział(a):
    I co z przypadkiem gdy dziecko nie będzie pracowało w Polsce lub będzie niepracującą matką? Zero emerytury? Pomimo odkładania składek. Fantastyczny pomysł! 
      A co masz do niepracującej matki ??
    To ktoś  gorszy spolecznie?
    Podziękowali 2Kasik Bea
  • @Ojejuju ma chociaż na papierze. Niezależnie czy miał dziecko, które pracuje na jego emeryturę czy nie. Bo sam dał innym, to teraz ma prawo by inni dali mu. Tak to działa. Jakby dzieci miały utrzymywać rodziców to ZUS byłby zbędny. 
  • edytowano 22 styczeń
    matuleczka powiedział(a):
    I co z przypadkiem gdy dziecko nie będzie pracowało w Polsce lub będzie niepracującą matką? Zero emerytury? Pomimo odkładania składek. Fantastyczny pomysł! 

    Jeśli nie pracuje w Polsce to płaci  podatki na imigrantów, którzy nie pracują , przecież  proste to jest 
     :p 
    A także  nie korzysta z żadnych beneficji w Polsce ani z niczego , tez  proste .
  • Jeżeli nasze dzieci będą pracować na nasze emerytury, to znaczy że my pracujemy na emerytury naszych rodziców? Duży macie wkład? 
    Podziękowali 2M_Monia Bea
  • Malgorzata powiedział(a):
    Jeśli nie pracuje w Polsce to płaci  podatki na imigrantów, którzy nie pracują , przecież  proste to jest 
     :p 
    A także  nie korzysta z żadnych beneficji w Polsce ani z niczego , tez  proste .
    I właśnie dlatego pomysł do bani, bo wychowanie dziecka wcale nie oznacza, że ono pracuje na emeryturę swoich rodziców. 
  • OlaOdPawla powiedział(a):
    Jeżeli nasze dzieci będą pracować na nasze emerytury, to znaczy że my pracujemy na emerytury naszych rodziców? Duży macie wkład? 
    Idąc  tokiem myślenia  niektorych , nasi rodzice zapracowali  sobie sami na enerytury  :) :) 
  • edytowano 22 styczeń
    matuleczka powiedział(a):
    Malgorzata powiedział(a):
    Jeśli nie pracuje w Polsce to płaci  podatki na imigrantów, którzy nie pracują , przecież  proste to jest 
     :p 
    A także  nie korzysta z żadnych beneficji w Polsce ani z niczego , tez  proste .
    I właśnie dlatego pomysł do bani, bo wychowanie dziecka wcale nie oznacza, że ono pracuje na emeryturę swoich rodziców. 


    To zależy  ile rodzica ma dzieci , ile pracuje tu A ile tam.
    Można mieć 1-2 dzieci i wszystkie mogą  pracować  nie w Polsce .

    Można mieć 10 i dwoje pracuje nie w Polsce .

    Można też  mieć 10 dzieci i wszystkie pracują  w Polsce ale też  wszystkie pracują  na obce enerytury. 
  • OlaOdPawla powiedział(a):
    Jeżeli nasze dzieci będą pracować na nasze emerytury, to znaczy że my pracujemy na emerytury naszych rodziców? Duży macie wkład? 
    Tak
    Dlatego dodatek do każdego dziecka byłby sprawiedliwy, bo dotyczyłby matek pracujących zawodowo i domowych.
    Podziękowali 1Malgorzata
  • Matuleczka,  no ma,ma na papierze.  I tylko tam,  jesli nie bedzie kogoś kto płaci składki. 
    Tak trudno to zrozumieć...? 
    Sprawiedliwość sprawiedliwością, ale z pustego i Salomon mię naleje. 
    Oni beda chcieli sprawiedliwie swoje wypracowane składki, ale ZUS ich nie  wypłaci, bo nie bedzie miał  skąd.  Bo zabraknie dzieci które wyrosną  na podatników. Bo ktos ich nie urodził. 
    Podziękowali 2Polly Bea
  • Tylko emerytura uzależniona od liczby dzieci oznacza, że niezależnie czy dzieci dokładają do systemu czy nie, rodzice dostają kasę. I komuś trzeba zabrać. A ja wolałabym by moje pracujące dzieci miały jak najmniej zabierane i ewentualnie by mogły nam pomóc finansowo. 
    Podziękowali 1OlaOdPawla
  • matuleczka powiedział(a):
    @Ojejuju ma chociaż na papierze. Niezależnie czy miał dziecko, które pracuje na jego emeryturę czy nie. Bo sam dał innym, to teraz ma prawo by inni dali mu. Tak to działa. Jakby dzieci miały utrzymywać rodziców to ZUS byłby zbędny. 
     I właśnie  dlatego istnieje nadal ZUS,  żeby Ci co  mają  dzieci dostawali  w dupę  ciągle .


    Podziękowali 1M_Monia
  • Ojejuju powiedział(a):
    Matuleczka,  no ma,ma na papierze.  I tylko tam,  jesli nie bedzie kogoś kto płaci składki. 
    Tak trudno to zrozumieć...? 
    Sprawiedliwość sprawiedliwością, ale z pustego i Salomon mię naleje. 
    Tak, ale samo wychowanie dziecka nie oznacza że ono płaci składki i ZUS ma z czego wypłacać emeryturę jego rodzicom. A jak powiązać wychowanie dziecka i jego legalną pracę w Polsce z wypłacaniem emerytury, to ZUS jest zbędny. 
  • Malgorzata powiedział(a):
    matuleczka powiedział(a):
    @Ojejuju ma chociaż na papierze. Niezależnie czy miał dziecko, które pracuje na jego emeryturę czy nie. Bo sam dał innym, to teraz ma prawo by inni dali mu. Tak to działa. Jakby dzieci miały utrzymywać rodziców to ZUS byłby zbędny. 
     I właśnie  dlatego istnieje nadal ZUS,  żeby Ci co  mają  dzieci dostawali  w dupę  ciągle .


    ? Możesz rozwinąć? 
  • matuleczka powiedział(a):
    Tylko emerytura uzależniona od liczby dzieci oznacza, że niezależnie czy dzieci dokładają do systemu czy nie, rodzice dostają kasę. I komuś trzeba zabrać. A ja wolałabym by moje pracujące dzieci miały jak najmniej zabierane i ewentualnie by mogły nam pomóc finansowo. 


    To dlaczego jesteś  za ZUS em ??
    Powinnaś  być  za jego likwidacją .
    Bo ja jestem za likwidacją ZUS , skoro  każdy zbiera sobie sam na emeryturę  jak twierdzi. 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.