Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Już wkrótce. Szkoła ministry Nowackiej.

«13456710

Komentarz

  • Kiedyś bym napisała, że coś takiego u nas by nie przeszło, że może w USA, ale nie u nas. 

    Ale teraz mam poważne wątpliwości.

    Swoją drogą fajnie zrealizowany filmik. Dobór aktorów, gra aktorska. Przyjemnie się ogląda.
  • Zakończenie przewidywalne.
    A sam filmik nie oddaje istoty sprawy
    Upolitycznienia, z każdej strony.
    Pożyteczni idioci to jednak tylko idioci
  • Mi się zdaje że nieco odchudzić program wcale nie byłoby tak źle. Ale tylko nieco i po to żeby bardziej skupić się na podstawach. Żeby podstawom więcej czasu poświęcić. 
    Bo dzieciaki często nie mają podstaw a uwaga jest na mniej istotnych szczegółach. Albo leci sie po łebkach byle szybciej i w głowie niewiele zostaje. 
    Efekt wcale nie jest taki że dzieci więcej potrafią a tylko taki ze wszystko im sie miesza i podstaw jak było brak tak jest brak. 

    Tylko to powinno być robione nie po to żeby było łatwiej. Absolutnie ma nie być łatwiej skoro dzieci to nasza przyszłość to lepiej jakby były mądrzejsze z większą wiedzą. 
  • Odchudzenie podstawy programowej może i by się przydało, ale nie na takiej zasadzie jak to się dzieje teraz - bierzemy flamaster i wykreślamy, cokolwiek, musi być 20 proc. 
    Moim marzeniem jest szkoła, w której po prostu mamy dzieci uczyć. Nie organizujemy jasełek, mikołajek, apelu z okazji 11 listopada czy walentynek. Prawie zawsze imprezy tego typu to strata lekcji. Strata, która potem dzieci muszą nadrobić w domu, żeby zrealizować program.
    Druga sprawa - programy nauczania i podręczniki zawierają zwykle więcej treści niż jest zawarte w podstawie programowej. Podręcznik zostaje dopuszczony do nauczania wówczas gdy zawiera treści z podstawy, ale autorzy zwykle dodają tam coś od siebie. Zamiast bez sensu wykreślać losowe dwadzieścia procent z podstawy lepiej byłoby przypomnieć nauczycielom, że mają za zadanie realizować treści podstawy programowej a nie podręcznik. Podobnie ma się sprawa z pracami domowymi - jest coś takiego jak nadzór pedagogiczny i może warto by było po prostu poddać ten temat kontroli. Bo tu kontrola jest potrzebna, patrzę na moją dziewięcioletnią córkę, która przynosi co dzień ze szkoły kilka grubych zadań i często dodatkowo musi siedzieć kilka godzin w weekend. I to nad zadaniami, które jej ani wiedzy nie przyniosą ani mądrości (bo zrobienie plakatu w obowiązkowym formacie A1 na temat parku narodowego to praca równie pracochłonna jak bezsensowna - narobiliśmy się, pocielismy dobrą mapę i plakat już zlądował w koszu, bo nie mamy go gdzie trzymać)
  • Sama się wkopałaś @Kacha - "robiliśmy". Kto Ci kazał robić? Sama sobie kazałaś. Ja akurat uważam, że takie plakaty to rzecz najlepsza: coś to dziecko zapamięta o kawałku polskiej czy niepolskiej ziemi. 
    Podziękowali 3zbyszek malagala Joannna
  • Cieszę się się, że wycięli trochę chemii np. Dla mnie ten przedmiot, podobnie jak fizyka na poziomie podstawówki powinien być w wersji praktyczno-technicznej ze zminimalizowaną radykalnie teorią. Co mi z tego, że wiem, że są jakieś powłoki elektronowe i wiązania kowalencyjne? Nic. Niechby się o tym uczyli w liceach i technikach ci, którzy pójdą później w określonym kierunku.
    Podziękowali 3Pioszo54 Aga85 ganna4
  • Moim zdaniem program jest baardzo przeladowany i to zupełnie niepotrzebnie. Ostatnio pytałam córkę z geografii, masakra ile  pamięciowej nauki. W dodatku kompletnie niepotrzebnej do niczego  :#
    Niektóre wydarzenia szkolne, być może są strata czasu, ale wspólne przygotowanie czegoś z klasa np. Jaselek moim zdaniem może być wartościowe. Szkoła powinna uczyć i przygotowywać do pracy w grupie, rozwijać talenty. Samo przekazywanie wiedzy, w dzisiejszych czasach to za mało  B)
  • Nauczyciele narzekają, ale zawsze jak są jakieś zmiany, to wielki sprzeciw. 
    To jest kompletnie nie zrozumiałe. Nie da się  zrobić lepiej, nie zmieniając niczego

  • Tylko ze to idzie w tą stronę że będzie łatwiej. Czyli produkcja ludzi głupszych.

    Podziękowali 1Elf77
  • M_Monia powiedział(a):
    Tylko ze to idzie w tą stronę że będzie łatwiej. Czyli produkcja ludzi głupszych.

    Nie, nie chodzi o produkcję ludzi głupszych, bynajmniej.
    Chodzi o to żeby ludzie umieli samodzielnie myśleć, byli kreatywni, potrafili współpracować, a nie bez sensu zakuwali. Zeby czuli sens tego co robią. Taka powinna być współczesna szkoła.  
    Pruski system już się wypalił.
    Podziękowali 3Pioszo54 malagala Ona64
  • Nie ma co zaklinac rzeczywistisci.
    Jest łatwiej =jesteśmy głupsi.
    Bo to już się dzieje 
    Mniej kreatywni też jesteśmy 
    I raczej samodzielne myślenie też będzie miało się gorzej

    I szkoła to przyspieszy. Może musimy tak iść. 
  • edytowano 16 luty
    Wszedl internet i technologia
    I my zaczęliśmy się zwijac
    I będziemy jeszcze to przyspieszać łatwiejsza szkoła 

    https://www.national-geographic.pl/artykul/ludzkosc-glupieje-iq-spada-nawet-o-7-punktow-na-pokolenie

    nie twierdzę że szkoła ma się nie zmieniać. Że podstawa programowa ma nie być zmniejszona.
    Trzeba zmieniać , bo świat się zmienia ale dzięki temu dzieci nie staną się ani inteligentniejszy, ani bardziej kreatywne. 
    Wręcz będą mniej kreatywne. 



  • Może wystarczyłoby przypilnować podręczników, żeby nie wychodziły poza podstawę -nie dawać dopuszczenia?
    My w LO - ED mamy taki system, że przedmiotów nieważnych dzieci uczą się bardzo krótko 2-3 tyg. i opanowują dobrze albo bdb.
    Moim zdaniem program jest bardzo przeładowany i powinna być większa możliwość wyboru - ile godzin dzieci spędzają na lekcjach. Np. 10-15 godz. w tygodniu w LO jest wystarczająca (tak jak na studiach). 32-36 godz. to pomyłka. Ważna jest równowaga między samodzielną nauką, a nauką kierowaną p. nauczyciela. Dobry czas na samodzielną pracę, w godzinach, kiedy mózg jest wypoczęty, a nie po całym męczącym dniu.
    Podziękowali 1Aga85
  • edytowano 16 luty
    Ciekawostka, na liście lektur dodatkowych odkryłam swoją koleżankę :)
    Maria Halber - Strużki.

    Powieści jeszcze nie czytałam, bo to świeżynka, ale wiersze tej autorki zdecydowanie mogę polecić.


  • edytowano 16 luty
    Sprawność fizyczna wyrabia się cwiczac
    To samo jest ze wszystkim innym


    Mózg bardziej rozwinięty z regoly musiał się bardziej wysilić. Nawet zakuwaniem na pamięć. 

    Brak prac domowych, mniejsza konkurencyjnoscto to oznacza że ma być łatwiej. To będzie produkcja ludzi głupszych bo takie są prawa. 

    Ta szkole trzeba zmienić bo świat się zmienił ale trzeba zdawać sobie z tego że będą i złe tego konsekwencje. Mądrzejsi od tego nie będziemy. 

  • Kreatywność z kolei pobudzają trudności. Uczenie się na błędach, kombinowanie.
    Czyli znów łatwiej =mniejsza kreatywność.

  • Monia, z góry założyłaś, że wszystko idzie w gorsza stronę. I trochę zamyka Ci to horyzonty. 
    Podstawa rogramowa to nie jest wszystko! Ten czas można dobrze i efektywnie wykorzystać właśnie po to, by stworzyć przestrzeń na rozwiązywanie zadań,  myślenie, tworzenie. Uczenie się nie tylko z książek, a również poprzez doświadczanie. 
  • Ale na to są badania naukowe. Weszła technika i ludzki umysl zaczęł się zwijac.

  • M_Monia powiedział(a):
    Ale na to są badania naukowe. Weszła technika i ludzki umysl zaczęł się zwijac.

    No to zacznijny go rozwijać  :)
  • edytowano 16 luty
    Więcej rzeczy praktycznych
    Fizyka -instalacja elektryczna w domu. Na sprawdzianach zdjęcie z nieprawidłowością i trzeba wymyśleć, dlaczego tak się stało.
    Medioznawstwo - reklamy jak się przed nimi bronić, jak chronić swoje dane osobowe, jak dobrze korzystać z mediów społecznościowych, higiena informacyjna
    Historia - głównie historia Polski, ale koniecznie 2 wojna światowa
    Polski - trzeba mówić "byli tacy sami jak my" jaką rolę pełnili poeci w romantyzmie. trzeba łączyć z historią.
    Matematyka - jest OK
    Chemia - sposoby pozyskiwania różnych substancji w warunkach domowych. Tworzenie mydła, kostek do zmywarki, weki dlaczego działają na jakiej zasadzie.

    Łatwo dostępna wiedza w Internecie oraz AI która będzie nas uczyć, zupełnie zmieni obraz szkoły. Szkoła tradycyjna będzie miejscem na wymianę myśli oraz kontakt z rówieśnikami - sport, wspólne wycieczki, burze mózgów by rozwiązać jakiś problem, który ma lokalna firma. Ta rewolucja będzie już niedługo, stare będzie się trzymać mocno.
  • Sztuczna inteligencja juz zastępuje nawet seks (w innym wątku)

    Jakieś fajne filmu macie do polecenia o zagrożeniach. 
    Bo że nie są to tylko zyski to jest jasne jak słońce 
  • Eleonora powiedział(a):
    Może wystarczyłoby przypilnować podręczników, żeby nie wychodziły poza podstawę -nie dawać dopuszczenia?
    My w LO - ED mamy taki system, że przedmiotów nieważnych dzieci uczą się bardzo krótko 2-3 tyg. i opanowują dobrze albo bdb.
    Moim zdaniem program jest bardzo przeładowany i powinna być większa możliwość wyboru - ile godzin dzieci spędzają na lekcjach. Np. 10-15 godz. w tygodniu w LO jest wystarczająca (tak jak na studiach). 32-36 godz. to pomyłka. Ważna jest równowaga między samodzielną nauką, a nauką kierowaną p. nauczyciela. Dobry czas na samodzielną pracę, w godzinach, kiedy mózg jest wypoczęty, a nie po całym męczącym dniu.
    To akurat zły pomysł. Zadaniem nauczyciela jest realizacja programu, nie realizacja podręcznika. Może go w ogóle nie używać. Natomiast, że w podręczniku jest materiał dodatkowy, nie jest szkodliwe. Kto chce, niech się z nim zapozna w czasie wolnym.
    Podziękowali 2malagala Joannna
  • Ja akurat tutaj z pewnymi tezami wygłaszanymi przez Monię się zgodzę - to znaczy, że prace domowe o tyle mają sens, że wyrabiają nawyk systematyczności, regularnego zaglądania do podręczników i uczenia się. Nawet jeżeli konkretny zakres materiału jest trochę bez sensu i wiele nie wnosi, to warto potraktować opanowanie go po prostu jak "ćwiczenie na siłowni". Wiadomo, że w życiu codziennym też nie robisz takich ruchów jak na siłowni, ale jak ogólnie organizm jest sprawniejszy, to potem to owocuje. Tak samo z umysłem.

    (Inna sprawa, że akurat zapewne z Monią "wysiłek" rozumiemy zupełnie inaczej).
    Podziękowali 1M_Monia
  • Dlaczego inaczej? 
  • Eleonora powiedział(a):
    Może wystarczyłoby przypilnować podręczników, żeby nie wychodziły poza podstawę -nie dawać dopuszczenia?
    My w LO - ED mamy taki system, że przedmiotów nieważnych dzieci uczą się bardzo krótko 2-3 tyg. i opanowują dobrze albo bdb.
    Moim zdaniem program jest bardzo przeładowany i powinna być większa możliwość wyboru - ile godzin dzieci spędzają na lekcjach. Np. 10-15 godz. w tygodniu w LO jest wystarczająca (tak jak na studiach). 32-36 godz. to pomyłka. Ważna jest równowaga między samodzielną nauką, a nauką kierowaną p. nauczyciela. Dobry czas na samodzielną pracę, w godzinach, kiedy mózg jest wypoczęty, a nie po całym męczącym dniu.
    Idiotyzm i równanie w dół. Podstawa programowa, to, jak sama nazwa wskazuje, pewne minimum, które nauczyciel musi zrealizować. Bardzo często rzeczywiście ciekawe, wartościowe i rozwijające treści zaczynają się tam, gdzie nauczyciel poza tę podstawę wykracza - czy to przedstawiając ciekawostki o które uzupełniony został podręcznik, czy podążając za talentami i zainteresowaniami uczniów, czy własnymi pasjami.
  • Wysiłek też może byc fajny i pozyteczny. Trudności zbliżają ludzi.
    Bo kolega pomoże z matma i już mamy romans. A miłość też jest potrzebna. 
    Zawsze jest coś za cis. Nie ma nic za darmo. 

    Samodzielne kobiety =mniej zwiazkow
    Mniej dzieci
    Mniej trwałe zwiazki
    Taka cena
    Tak samo tu
    Latwiej=głupsze spoleczenstwo. Czy jesteśmy gotowi zapłacić taka cene? 

    Nic za darmo. 
  • M_Monia powiedział(a):
    Sprawność fizyczna wyrabia się cwiczac
    To samo jest ze wszystkim innym


    Mózg bardziej rozwinięty z regoly musiał się bardziej wysilić. Nawet zakuwaniem na pamięć. 

    Brak prac domowych, mniejsza konkurencyjnoscto to oznacza że ma być łatwiej. To będzie produkcja ludzi głupszych bo takie są prawa. 

    Ta szkole trzeba zmienić bo świat się zmienił ale trzeba zdawać sobie z tego że będą i złe tego konsekwencje. Mądrzejsi od tego nie będziemy. 

    To co piszesz wcale nie ma odzwierciedlenie w rzeczywistości. Konkurencyjność, stres, dużo pracy domowej to jest system chiński. Wcale nie dajacy tak wspaniałych efektów, w odróżnieniu od systemu fińskiego. 
    Wiem, że ciężko sobie wyobrazić, że można inaczej, zamiast znanego zakuć,  zdać, zapomnieć...
    Podziękowali 1malagala
  • Berenika powiedział(a):
    Sama się wkopałaś @Kacha - "robiliśmy". Kto Ci kazał robić? Sama sobie kazałaś. Ja akurat uważam, że takie plakaty to rzecz najlepsza: coś to dziecko zapamięta o kawałku polskiej czy niepolskiej ziemi. 
    To co zapamiętają moje dzieci to nasze wspólne wycieczki po Polsce a nie robienie plakatu. 
    Kto mi kazał ? Mnie nikt, ale mojemu trudnemu dziecku kazano. I plakat, i wypracowanie i szereg zadań z matematyki. Taka praca na weekend. Wolelibyśmy jechać na wycieczkę, iść do muzeum czy zrobić coś po prostu razem, jak rodzina zamiast zamieniać się w policjanta, który całą niedzielę pyta - jak lekcje?
  • Bo wszędzie najlepiej sprawdza się złoty środek. Tylko w Polsce nie było tak bardzo ciężko do tej pory. Bez przesady

    Sa kraje gdzie dzieci miały o wiele ciężej i zaczynały chorować a hiki komori. To też źle. 



  • Co się dzieje z młodzieżą. Podobno wola być bezrobotni niż pracować tam gdzie sie za dużo od nich wymaga. Są zupełnie inni niż ich rodzice.
    Byle byśmy nie wylali dziecka z kąpielą z tymi ulatwieniami. 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.