Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Pączki

145791020

Komentarz

  • edytowano lutego 2013
    Zrobiłam   :D    (z serii :"brzydkie ale dobre")  :)



  • Cóż, nie wiem czy dobre, ale moim zdaniem są bardzo ładne :)

  • Udały się prababciowe!!! :D
    Dziękuje za dobre rady.

    Tylko czemu one taaaaaakie tłuste?
    Czy istnieje możliwość wrzucenia do wrzątku? Wtedy się nie zarumienią. :-?

    Chyba za dużo sprittyusu mi się nalało. Czuję na języku...
    A co u dzieci? Pewnie będą dobrze spać...
  • Ja wczoraj pierwszy raz w zyciu robilam paczki, te z "przepisu prababci", zapomnialam tylko o spirytusie, wiec wyszly megatłuste (do tej pory zalegaja mi ciezkim kamieniem na zoladku). Tylko zamiast lepic kulki, rozwalkowalam cienko ciasto na stole (faktycznie bylo dosc rzadkie, ale sypnelam sporo maki przy walkowaniu i bylo ok), wycielam kubkiem i zostawilam na troche do wyrosniecia. Wyszly smaczne (choc tluste niemilosiernie), tylko w srodku prawie wszystkie maja taki wielki pecherz powietrza? Co zrobilam nie tak? Z resztek ciasta ulepilam kulke i ten paczek chyba jako jedyny mial rownomierna strukture. Moze za cienko walkowalam ciasto?
  • :D 









    :D
     



    Mała znalazła obrączkę!! 




    :D
  • Jednak w pączku? ;)
  • @Barbara, nie mam jak zrobić dobrego, wyraźnego zdjęcia. 
  • Nie chodzi o jakieś super. Raczej chodziło mi o naturalne, nie sklepowo upiększane.

    Ale nie rób sobie kłopotu. Dzięki za info.

  • Przez łączenie placków takie śmieszne bałwankowe wyszły :) 
    Nasze zlepiam w kurzy kuper i na złączeniu układam do wyrastania, nie ma potem śladu. 
    Tyle, że roboty dużo. Jaka nadziewarka najlepsza?
  • @celinka - przepis na oponki BARDZO DOBRE posiadasz? tyle smalcu po pączkach zostało, że jeszcze oponki bym w sobotę zakręciła.
  • Dziewczyny, czytałam, ze tłuszcz po smażeniu jak już ostygnie to nie nadaje sie do ponownego grzania i smażenia, bo jest rakotwórczy. Nie wiem czy każdy, oleje na pewno. @Katarzyna wiesz coś o tym?
  • U nas udany debiut - nie zdążyłam nawet zdjęcia zrobić i pożarliśmy wszystkie (ale nie było ich dużo - przepis Cart, w tychże proporcjach). Mniam!
    Nadziewałam przed smażeniem dając małą łyżeczką twardej marmolady "o smaku róży" (wieloowocowa, ale pachniała różą) - na placuszek mniej - więcej kształtny, zawijałam ciasto nad marmoladą, odkładałam zalepionym na stolnicę i tak z 15 minut jeszcze czekały na smażenie. Nic nie wypłynęło, usmażyły się dobrze.
    To się pochwaliłam
    :D
  • Zostało parę surowych pączków. Dałam na blachę do piekarnika. Może cosik nietłustego wyjdzie?

    A dzieci śpią! Faktycznie za duże spiritusu. ;))
  • Wiecie co? Szkoda że żółtkiem nie posmarowałam.
    Wyglądają jak bułeczki. Polecam! Według mnie dobre.
    A w piekarniku trzymałam krótko. Nie wiem ile. Zdążyłam zapoznać się z dwoma wątkami. ;)
  • Dziewczyny, czytałam, ze tłuszcz po smażeniu jak już ostygnie to nie nadaje sie do ponownego grzania i smażenia, bo jest rakotwórczy. Nie wiem czy każdy, oleje na pewno. @Katarzyna wiesz coś o tym?
    No to by znaczyło, że do każdego użycia frytownicy trza nowego oleju

    Cóż, ja nie zmieniam po jednym razie, no chyba, że po rybie mam robić np. skrzydełka, to wtedy zlewam ten po "jednych rybach" do pojemnika :) a potem używam go zaś do ryby.

  • No to ja dziś robię z przepisu Cart ;) 
     
    Ciężki to był dzień poszukiwań może tu a może tam. 


    Jeden plus był. 
    Zobaczyłam jak córeczka mówi-święty Antoni prosiem Cię znajdź ją ok?prosiem Cię bardzo znajdź tę obrączkę w końcu
    [-O< 

    A była w małym autku takim do zabawy 
    :)
  •  

    to by znaczyło, że do każdego użycia frytownicy trza nowego oleju
    Cóż, ja nie zmieniam po jednym razie, no chyba, że po rybie mam robić np. skrzydełka, to wtedy zlewam ten po "jednych rybach" do pojemnika :) a potem używam go zaś do ryby.




    Ja zmieniam zawsze, od lat. Nigdy nie zostawiam tluszczu po smazeniu

     

    Chodzi o tłuszcze poddawane wysokiej temp, czyli masło klarowane jest ok.

  • @Savia - nie znam takich badań ale brzmi całkiem prawdopodobnie.
  • Ja to chyba w Diabetyku czytałam, czyli piśmie dla cukrzykow, ale głowy nie dam...
  • Donoszę, że nadziewanie przy użyciu tej plastikowej butelki się nie udało.
    To musi być jednak rodzaj strzykawki.

    Polećcie jakąś szprycę - najlepiej z linkiem.
  • Donoszę, że nadziewanie przy użyciu tej plastikowej butelki się nie udało.
    To musi być jednak rodzaj strzykawki.

    Polećcie jakąś szprycę - najlepiej z linkiem.
    A ja wkładam odrazu nadzienie i zawsze się udaje.
  • Ja nadziewam nadzienie na takie rozciapane placuszki, i sklejam jak knedle - jeszcze żaden mi się nie rozwalił.
    @Aniuszka - ja też wczoraj nie dodałam spirytusu ani octu ale jakoś tłuste nie wyszły, odsączałam je zaraz po wyjęciu z gara - bo w garze smarzyłam - na papierowe ręczniki, momentalnie wchłonęły z nich tłuszcz.

    Jeszcze tylko niewiem jak się te obrączki robi na tych pączkach - moje wszystkie były bez jasnej otoczki..ale to popróbuję po Poście.
  • @Savia

    ale z tym tłuszczem... no to przecież żeby był smalec, to on już raz jest roztopiony, nie?

  • @chabrowka - ale przy wytapianiu smalcu nie rozgrzewa się go do takich temperatur, jak przy smażeniu.
  • no tak  #-o gapa ze mnie :)

    Czyli, ze smalec do kosza ?:( 
  • Nie wiem, czy do kosza. Ja, jak mi po smażeniu czysty zostaje, to mi do kosza szkoda i zlewam w słoiki do powtórnego użytku. W sumie, smażone w głębokim tłuszczu jedzenie i tak jest niezdrowe i rakotwórcze...
    Podziękowali 1Katia

  • Głowy nie dam skąd to wytrzasnęłam, ale nie ryzykuję.
    W sumie, smażone w głębokim tłuszczu jedzenie i tak jest niezdrowe i rakotwórcze...
    a jeśli podwójnego smażenia jest podwójnie szkodliwe?
  • Ale moment, hm macie na myśli - pisząc o wylewaniu tłuszczu - smalec po paczkach ? Czy o każdy tłuszcz czyli olej z frytkownicy tez?
    Sorki z tel pisze
  • Jeden i drugi wylewam gdy dojdzie do wystudzenia.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.