Zdrowe dzieci raczej tego ze szczepionki nie łapią. Zagrożenie jest bardziej związane z tym, że po szczepieniu wydalają przez wiele tygodni żywe wirusy i to może być niebezpieczne dla dzieci z obniżoną odpornością.
absurd ale z drugiej strony, "dzięki" szczepieniom mamy mnóstwo 30 lentnich kobiet bez ochrony przeciw różyczce, nie przechorowały w dzieciństwie bo były szczepione, a szczepionka i tak już nie działa, więc chyba warto jakoś zadziałać
(oczywiście najlepiej by było mmr zlikwidować)
niech dają szczepionkę na Ospę to pierwsza pójdę do kolejki
Ja miałam różyczkę, nie byłam na nią szczepiona, chociaż mój rocznik już niby był objęty. Odrę miałam szczepioną oddzielnie. Nawet mam gdzieś moją książeczkę zdrowia.
Rozmawiałam z Sanepidem w sprawie MMR i sama mi (całkiem miła Pani) zaproponowała import docelowy. Podobno da się trzy oddzielne szczepionki sprowadzić i musi się tym zająć lekarz, ale skąd ja wiem co to za szczepionki...
Tylko po jaki grzyb szczepić dziecko przeciw śwince i różyczce, jak z przechorowania same korzyści? Względem odry też mam poważne wątpliwości, ale to obecnie bardzo niepolitycznie je mieć, bo nagonka medialna jest okropna (szczególnie w USA), że niby ta odra to taka straszna i zabija dzieci jak pomór jakiś dziki...
@Katarzyna nagonka w mediach mało mnie przeraża, ale sanepidu bardziej. No niestety strasznie mnie to zamartwia i nie wiem ile dam rady znosić tę korespondencję z sanepidem i tak nie wiedząc dokąd mnie to zaprowadzi. A potem szukać prawnika? Jeśli dobrze zrozumiałam Panią z Sanepidu to o tyle dobrze, że te szczepionki na świnkę, odrę i różyczkę nie są razem (3w1) tylko oddzielnie), tylko chciałabym coś o tym wiedzieć więcej.
Ja bym nawet zaszczepila na Odrę, swinke i różyczkę. Żeby się odwalili. Bez znaczenia 3w1 czy każda osobno. Pod warunkiem, że zaproponują mi szczepionkę, która nie będzie nieetyczna. Na razie żadne z moich dzieci nie dostało akurat tej szczepionki. A J.się na razie nie czepiają, bo zaczęłam szczepić F, ledwo wzwb i 1 dawke dpta dostal.;)
@Hope - sprawdź dobrze, bo z moich informacji wynika, że nie jest dostępna w obrocie etyczna szczepionka p/różyczce. Co do odry i świnki - pojedyncze nie zawierają ludzkich komórek diploidalnych.
Trzeba by się było z tym ministrem umówić i zapytać co miał na myśli - jakie szczepienia. Może to tylko taka ucieczka, niby pozwolił nie szczepić nieetycznymi, ale mamy zaczepić czym innym, tylko nie bardzo wiadomo czym. Nawet nie mam pomysł, gdzie szukać informacji na ten temat.
@Hope - a to niby czemu? Niepiśmienna jesteś? W MZ, w Departamencie Matki i Dziecka (jakoś tak to się nazywa) dyrektoruje bardzo sympatyczna pani Dagmara Korbasińska (już od wielu lat). Ona nie pożera ludzi za to, że ktoś do niej wystosował pytanie na temat składu szczepionki, czy możliwości importu prywatnego.
A ten Boostrix to ma komponentę krzutuścową pełnokomórkową, czy acelularną? A co do podawania czego niemowlęciu, a starszemu dziecku - wiesz, jak jest, jak niemowlę po szczepieniu straci nabyte kompetencje, to łatwo wmówić matce, że tylko jej się zdaje, ale jakby trzylatek przestał chodzić lub mówić - cięższa sprawa.
Witajcie. Mam taki problem, mąż pojechał dziś z synkiem do kontroli po zapaleniu płuc ,doktorka orzekła że wszystko w porządku i żeby został na zaległe szczepienie (błonica,tezec krztusiec)+ zaproponowała mu pneumokoki ,na co on się zgodził , chociaż do tej pory obydwoje byliśmy przeciwko dodatkowym szczepieniom. W ostatniej chwili zadzwoniłam i udało mi się go namówić żeby nie szczepił na pneumokoki. A teraz mam wątpliwości czy dobrze zrobiłam ,może narażam dziecko na poważne choroby takim postępowaniem:(
Ja oszaleje z tymi szczepieniami!!!!!!!!!! Do lekarza nie moglam dzieci zarejestrowac, bo musi byc karta szczeoien, teraz pielegniarka neka corke o karte zdrowia, co to jest??!! Kolejna inwigilacja? Czy mozna to jakos obejsc? Nie zgodzic sie na ujawnienie danych? Moze powiedziec, ze leczymy sie prywatnie i nie nalezymy do zadnej przychodni? W UK to takie proste...
@Felicyta - w Pl też nie masz obowiązku zgłaszać dziecka, czy siebie do lekarza POZ. @Kika39 - pneumokoki są elementem normalnej flory bakteryjnej nosogardła człowieka. U dziecka z prawidłową odpornością nie powodują problemów zdrowotnych. Inna rzecz - nie należą póki co, do kalendarza szczepień obowiązkowych, więc trzeba tę szczepionkę kupić za własny pieniądz. Inna sprawa - jedyne dziecko, o którym wiem, że chorowało na pneumokokowe zapalenie płuc, było wcześniej szczepione p/pneumokokom. Oczywiście, oficjalna wersja lekarzy jest taka, że dzięki szczepieniu zniósł to lżej (2 tygodnie szpitala i dożylne antybiotyki), ale mnie słabo ta retoryka przekonuje.
@Katarzyna dziekuje. Ale czy pielegniarka szkolna ma prawo zadac ksiazeczki zdrowia, na podstawie ktorej zalozy nowa karte zdrowia w szkole? Syn jest w ED. Co za ulga, ze chociaz on!
@Felicyta - nie mam żadnego doświadczenia ze szkolnymi pielęgniarkami (poza własnym, wiele lat temu), ale bez Twojej indywidualnej zogdy, to ona nawet nie ma prawa sprawdzić, czy Twoje dziecko ma czystą głowę. Pogoń babę i tyle.
@Felicyta ale dzieci rodzone w Uk? Czyli książeczki zdrowia polskiej nie maja-mój nie miał,ale kazali kupić samemu i założyć. To chyba jakiś rodzaj obowiązkowego dokumentu obecnie.
Komentarz
(oczywiście najlepiej by było mmr zlikwidować)
niech dają szczepionkę na Ospę to pierwsza pójdę do kolejki
Jeśli dobrze zrozumiałam Panią z Sanepidu to o tyle dobrze, że te szczepionki na świnkę, odrę i różyczkę nie są razem (3w1) tylko oddzielnie), tylko chciałabym coś o tym wiedzieć więcej.
Nawet nie mam pomysł, gdzie szukać informacji na ten temat.
W MZ, w Departamencie Matki i Dziecka (jakoś tak to się nazywa) dyrektoruje bardzo sympatyczna pani Dagmara Korbasińska (już od wielu lat). Ona nie pożera ludzi za to, że ktoś do niej wystosował pytanie na temat składu szczepionki, czy możliwości importu prywatnego.
A co do podawania czego niemowlęciu, a starszemu dziecku - wiesz, jak jest, jak niemowlę po szczepieniu straci nabyte kompetencje, to łatwo wmówić matce, że tylko jej się zdaje, ale jakby trzylatek przestał chodzić lub mówić - cięższa sprawa.
[za:]
http://www.mp.pl/szczepienia/artykuly/wytyczne/123350,trudnosci-z-dostepem-do-szczepionek-dtpa-zalecenia-pzepso
Tylko nadal nie wiem, co to oznacza.
Czy żywy ten krztusiec, czy nie.
DT, to szczepionka przeciw błonicy i tężcowi, bez komponrnty krztuścowej.
Do lekarza nie moglam dzieci zarejestrowac, bo musi byc karta szczeoien, teraz pielegniarka neka corke o karte zdrowia, co to jest??!!
Kolejna inwigilacja? Czy mozna to jakos obejsc? Nie zgodzic sie na ujawnienie danych? Moze powiedziec, ze leczymy sie prywatnie i nie nalezymy do zadnej przychodni?
W UK to takie proste...
@Kika39 - pneumokoki są elementem normalnej flory bakteryjnej nosogardła człowieka. U dziecka z prawidłową odpornością nie powodują problemów zdrowotnych. Inna rzecz - nie należą póki co, do kalendarza szczepień obowiązkowych, więc trzeba tę szczepionkę kupić za własny pieniądz. Inna sprawa - jedyne dziecko, o którym wiem, że chorowało na pneumokokowe zapalenie płuc, było wcześniej szczepione p/pneumokokom. Oczywiście, oficjalna wersja lekarzy jest taka, że dzięki szczepieniu zniósł to lżej (2 tygodnie szpitala i dożylne antybiotyki), ale mnie słabo ta retoryka przekonuje.
Syn jest w ED. Co za ulga, ze chociaz on!
Czyli książeczki zdrowia polskiej nie maja-mój nie miał,ale kazali kupić samemu i założyć.
To chyba jakiś rodzaj obowiązkowego dokumentu obecnie.