Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Wszystko, co chciałbyś wiedzieć o edukacji domowej, ale bałeś się zapytać

11819202224

Komentarz

  • @Skatarzyna ma i moja sąsiadka.
    Podziękowali 1awia
  • Może macie jakiś łatwy sposób na tabliczkę mnozenia?oprócz wykucia się.
    Narazie z corcią ćwiczę tak ,że pytam ją przy różnych czynnościach .
    Chciałabym by perfekt się nauczyła.
  • @Bridget , ja moim wytłumaczyłam i pozwalałam zawsze długo liczyć, dodawać, jakoś sobie radzili. Mamy też grę 2x2. Niektóre wyniki im się utrwaliły i je zwiększają, zmniejszają. Po opanowaniu jako tako pokazałam też mnożenie na palcach, podobało im się ale nie stosują.
  • 9x na palcach.
    Podziękowali 1madzikg
  • szczurzysko powiedział(a):
    9x na palcach.
    ?/?
  • Ja tez szukałam różnych metod- ale jednak trzeba wykuć. Powtarzać co dzień i wejdzie do głowy.
    Podziękowali 4Bridget Gosia5 E.milia Aniela
  • Z tymi palcami to trudne jakieś jednak .
    Chyba B)
  • No bo właściwie to trzeba umieć na pamięć a nie rozkładać na czynniki pierwsze i rozumieć  ;)
    Podziękowali 2Bridget E.milia
  • tu jest fajna metoda do mnożenia powyżej 6ciu. Synowi się bardzo podobała i korzysta
  • Przez 9 na palcach jest banalne, tylko chyba w tych filmikach przekombinowane.
    Po prostu, wykłada się przed siebie 10 palców i zagina się ten kolejny, przez ile mnożysz 9 - jak 9 mnożysz przez 4 to zaginasz czwarty palec. Wynik odczytujesz biorąc liczbę palców przed zagiętym jako dziesiątki, a liczbę palców za zagiętym, jako jedności. W podanym przykładzie - przed zagiętym (czwartym) palcem są 3 palce, czyli 30, a po zagiętym jest jeszcze 6 palców, to razem daje 36.
    Drugi przykład, dla lepszego zrozumienia - mnożymy 9 razy 8 - zaginamy ósmy palec, przed nim jest 7 za nim jest 2 - to daje wynik 72.
    Widzisz @Bridget, jakie proste?
    Jak dla mnie, do wykucia na blachę jest tylko kilka działań z tabliczki mnożenia. A dlaczego? Już tłumaczę:
    - przez 0 - nie ma o czym mówić, prawda?
    - przez 1 - też nie ma o czym mówić.
    - przez 2 - prościzna, bo bez trudu w pamięci dodaje się liczby jednocyfrowe do siebie
    - przez 3 - też prościzna, bo można dodać kolejną i wyniki są małe - w 30 się zamykają
    - przez 4 - wystarczy wynik mnożenia przez 2 podwoić
    - przez 5 - parzyste dzielisz na pół i dopisujesz 0, a nieparzyste dzielisz na pół, zaokrąglasz w dół i dopisujesz 5.
    - przez 9 - można na palcach, jak podałam powyżej
    - przez 10 - też prościzna
    Do wykucia zostaje, przez 6, 7 i 8. Czyli:
    6x6 = 36 (łatwe, bo się trymuje)
    6x7 = 42 (nie ma rady, trzeba zapamiętać)
    6x8 = 48 (też się rymuje, niektórym to pomaga)
    7x7 = 49 (do zapamiętania)
    7x8 = 56 (bardzo trudne i myli się z 54, które jest wynikiem 9x6, najłatwiej odróżnić zapamiętując, że w przypadku mnożenia przez 9 suma liczb wyniku zawsze jest równa 9)
    8x8 = 64 (też do wykucia)
    Jak widać, tych do bezwzględnego wykucia jest raptem 6. Bo przecież 8x7 to to samo co 7x8, wiec nie ma potrzeby uczyć się tego 2 razy. I jak, @Bridget - pomogłam?
    Nam się sprawdzało odpytywanie w różnych przygodnych sytuacjach.
  • Przez 6,7,8 świetna jest ta metoda co filmik dałam.


    Ale odkrywcza dla mnie jest Twoja metoda x5 :)
    Podziękowali 1Joannna
  • Aneczka08 powiedział(a):

    Ale odkrywcza dla mnie jest Twoja metoda x5 :)
    Serio? Sama wymyśliłam, jak się w II klasie musiałam nauczyć tabliczki mnożenia. Wydawało mi się, że to dość oczywiste... Tak, czy inaczej - korzystaj! :)
    Podziękowali 2Aneczka08 MAFJa
  • Przez 9 także łatwo się liczy bez palców. Wystarczy pomnożyć przez 10 i odjąć tę liczbę którą mnożymy przez 9 
    9*3=10*3-3
    9*8=10*8-8.
    Podziękowali 1annabe
  • No cóz, to jest akurat coś, co trzeba wkuć, tu nie ma nic do rozumienia ;) poza tym, że mnożeniem zastępujemy dodawanie
    Dla dzieci trudniej przyswajających robiłam zawsze plansze, gdzie było dodawanie
    i obok mnożenie

    &&&     3
               +
    &&&     3        3x3
               +
    &&&     3

    coś w tym stylu, tylko dużo, kolorowo
    no i w róznych wariantach układu elementów
  • No właśnie Gruszczyk Kolczynska pisze żeby nie uczyć mnożenia przez dodawanie. Ja wolę zeby ndziecko rozumiało niż kulo na pamiec
  • Ale mnożenie daje się przełożyć na dodawanie i nie widzę racjonalnego powodu, by tego dziecku nie pokazać.
    Podziękowali 2E.milia manna
  • edytowano maj 2018
    Aneczka08 powiedział(a):
    No właśnie Gruszczyk Kolczynska pisze żeby nie uczyć mnożenia przez dodawanie. Ja wolę zeby ndziecko rozumiało niż kulo na pamiec
    Prawda
    Tylko jak masz w grupie kilkoro dzieci (piszę z perspektywy nauczyciela szkolnego) z różnym poziomem rozwoju myślenia matematycznego trzeba sobie jakoś radzić a i im ułatwić.
    Zrozumienie zależności dodawanie-mnożenie a potem pamięciowe wyuczenie się tabliczki mnożenia jest ok

    Co ciekawe, podawane tu ( i wiele innych, proponowanych przez róznych metodyków na przykład) sposoby  na opanowanie tabliczki mnożenia wiele moich dzieci uznawało za trudne i nie bardzo potrafiły sobie z tym poradzić. 

    Podziękowali 1E.milia
  • edytowano maj 2018
    hmmm, ale co rozumieć? sam mechanizm mnożenia oczywiście tak, ale resztę brutalnie wykuć. uczenie się na pamięć niektórych rzeczy jest moim zdaniem niesłusznie dyskredytowane. na egzaminie może zabraknąć czasu na zginanie palców...
  • Popieram, żeby wykuć. Jednocześnie uważam, że jak się ma narzędzia, żeby się wspomóc w trakcie wykuwania, to raczej to człowiekowi życie ułatwi, a nie utrudni. A w kwestii braku czasu na zginanie palców - wolne żarty!   Inna rzecz, że metoda ze zginaniem palców dość szybko uzmysławia bystremu dziecku (mniej bystremu może uzmysłowić nauczyciel), że cyfry wszystkich wyników mnożenia przez 9 zawsze sumują się do 9 (przydatne przy kontroli swojej pamięci) oraz, że wyniki mnożenia przez 9 można dobrać w pary, które składają się z tych samych cyfr, tylko w odwrotnej kolejności - 09 i 90; 18 i 81; 27 i 72; 36 i 63; 45 i 54. Ja tam zawsze lubiłam wszelkie mnemotechniki i inne ułatwiacze pamięciowego uczenia.
    Podziękowali 3jukaa Gosia5 Katia
  • moja najmłodsza swego czasu palcami mnozyla, strasznie się jej z tym wlokło, więc nie mam sentymentu do tej techniki  ;-)
    Podziękowali 1Bridget
  • edytowano maj 2018
    Podziwiam te metody, ale szkoda mi czasu na wnikanie w nie.
    Tylko na pamięć, jak wierszyka bez rymów.

    Pytać przy każdej okazji.
    Swojej sąsiadce, z którą odrabiam lekcje, to nawet sms-y wysyłam z pytaniami o tabliczkę (niestety, dziecko ma telefon!)
    Podziękowali 1Bridget
  • Od września zaczynamy pierwszą klasę, wtedy też pojawi nam się w domu noworodek.
    Szukam inspiracji jak to ogarnąć, ile zajęć pozadomowych, w sumie w domu będą 4 dzieci. Teraz najstarszy chodzi na piłkę 2x w tygodniu i to dla niego ważne oraz najstarszy i średni mają 2x w tygodniu zajęcia tzw leśne. Plus czasem jakieś okazjonalne zajęcia.

    Najstarszy już się interesuje poszedłby do muzeum czy do jakiegoś warsztatu, ale młodsi to chwilę wytrzymają albo nie.
    Podziękowali 1wiesia
  • @zapominajka , ja na takie okoliczności jak wyjście ze starszymi zatrudniłam nianię. Ma być raz - dwa razy do południa dostępna. Wtedy ona bawi się z maluchami (3), a ja ze starszakami (2) ogarniam jakieś wyjście/ bardziej wymagające zajecia edukacyjne/ cokolwiek. Jestem zadowolona, bo w zeszłym roku ED było jednak zdominowane przez potrzeby maluchów i miałam niedosyt. 
    Podziękowali 3zapominajka wiesia MonikaN
  • wow... super mysl @E.milia. To takze moja bolaczka. Dzieki!
    Podziękowali 1E.milia
  • Musiałam odwrócić myślenie - że niania ze starszymi na zajęcia, a ja z maluchami. W ten sposób mam i satysfakcję z ED, czas dla starszych i oddech od maluchów:)
  • Obowiazuje szkoła w ramach wojewodztwa?
  • Czy może ktoś polecic ED w liceum na terenie województwa małopolskiego, Krakowa?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.