Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Jaką książkę teraz czytacie?

17810121351

Komentarz

  • Czemu? 
    Lekka,  ale nieźle napisana.  Dobra na podróż,  na wakacje,  dla zabicia czasu.  
  • Jak dla mnie zdecydowanie "za lekka", nic ciekawego ;)

    Ale jak ktoś takie lubi, rozumiem.
  • No właśnie pisałam,  że ja nie czytam powieści.  Zwłaszcza lekkich.  Ale znalazłam dwa pierwsze tomy (plus dużo innych rzeczy,  ale to nie na wątek książkowy)  i zaczęłam czytać. Fajna,  napisana nienajgorszą polszczyzną,  w sam raz na podróż,  na wakacje. 
    Może uwstecznienia umysłowego nie dostanę;) 
  • Małgorzata teraz czytam "Potęgę miłości" . A Kingsburry tez bardzo lubię.
  • @asia-ch, to moja ukochana autorka. Tez zaczynalam od "Dziecka pokuty". Potem "Ogrod Leoty", "Purpurowa nić", "Chata w dolinie" (ta podobala mi sie najbardziej, chyba nigdy nue czytalam nic piękniejszego o miłości; chyba to jest to, co teraz czytasz, tylko wznowiona pod innym tytułem). "Potęga nadziei". Jednak przy calej mojej fascynacji ksiazkami tej autorki jakos nie mialam do tej pory checi siegnac po jej powiesci historyczne.
  • Ta biografia Gombrowicza jest niesamowita ! Trudno mi się oderwać , a muszę ;)
  • A tak zapytam, @Monika73 , a Ty fanem Gombrowicza jesteś, czy umiarkowanie?

    ..............................................
    Skończyłam książkę o Hannie Chrzanowskiej, pióra Pawła Zuchniewicza.
    Bardzo polecam! 
    Szczególnie osobom związanym ze światem medycznym (jak macie studentki/ ów - podeślijcie im), ale warto, żeby każdy poznał tę postać.
    Już Błogosławiona. 
    k.
  • Do tej pory umiarkowanie ale znałam właściwie tylko Ferdydurke i obejrzałam Pornografię. Teraz mam ochotę poczytać inne książki ;
    Podziękowali 1kowalka
  • Skończyłam.Biografia do ostatnich stron trzyma poziom ! Świetnie napisana .
    Podziękowali 1Coralgol
  • @Monika73, a masz wersję e-bookowoa, czy oldskukowa, na papierze? 
  • ,,Monganga znaczy lekarz" Wiesława Nasiłowskiego. Pracował w Afryce zaraz po wojnie, pisał dziennik, opublikował . 
  • "Szlak Kingi"  Katarzyna Targosz
  • "13 piętro" i "Sekretne życie drzew" oraz...orga :)
  • Mam wersję książkową.
  • Jak mowa o biografiach "geniusz i obsesja" o Marii Skłodowskiej Curie i tytul adekwatny do jej zycia :) Ja sie czepilam "Dobrej Nowiny o Sexie i Małżeństwie" Westa
    Podziękowali 1Monika73
  • Seksedukacja - Dietrich von Hildebrand, William A. Marra 
    fragment SEKS JEST PRZYPORZĄDKOWANY MIŁOŚCI OBLUBIEŃCZEJ 
    Seks tak głęboko jest związany i przyporządkowany tej miłości, którą chcemy nazywać miłością oblubieńczą (w odróżnieniu od miłości rodzicielskiej, synowskiej czy przyjaźni), że gdy tylko oddzielimy go od tej miłości, natychmiast stajemy się ślepi na jego prawdziwą naturę. 

    Nie uda nam się zrozumieć natury seksu, jeżeli oddzielimy go od wewnętrznego powiązania z miłością małżeńską z jej specyficznym odcieniem bycia zakochanym. Seks nie jest formą miłości małżeńskiej – jak uważa wielu tych, którzy znajdują się pod wpływem mitologii freudowskiej. To miłość stanowi formę seksu, to ona daje nam klucz do zrozumienia jego najgłębszej natury. Prawdziwa natura seksu uwidacznia się natychmiast, gdy tylko ktoś się zakocha – w prawdziwym i autentycznym tego słowa znaczeniu. Dążąc do cielesnego zespolenia z ukochaną osobą, człowiek taki zaczyna wyraźnie pojmować, na czym polega unikalna intymność tej sfery. Przez sam fakt, że nade wszystko pożąda ostatecznego zjednoczenia z osobą ukochaną w akcie małżeńskim, jednoznacznie poświadcza i uznaje intymność i wyjątkowość, które przynależą do sfery seksualnej. Rozumie także wyłączność tego wzajemnego ofiarowania się sobie oraz jego wiążący, nieodwołalny charakter. By jednak w pełni ujawnić swoją naturę, seks wymaga nie tylko miłości oblubieńczej, lecz również wyraźnej i głośno wyrażonej woli ukonstytuowania nieodwołalnego zjednoczenia z osobą kochaną, tzn. zgody – aktu, poprzez który konstytuuje się małżeństwo. Duszą aktu seksualnego jest sprawiane przezeń osobowe zjednoczenie z osobą ukochaną. Akt małżeński stanowi wyraz tego zjednoczenia lub, lepiej, jest aktem, który doprowadza do spełnienia tego ostatecznego zespolenia. 

    Powinno to być oczywiste dla każdego, kto kiedykolwiek doświadczył prawdziwej miłości oblubieńczej. Jednak nawet ten, który nie doświadczył jeszcze tej wielkiej i głębokiej miłości, może uświadamiać sobie głębię i tajemnicę zarówno seksu jak miłości oblubieńczej i w ten sposób zdobyć prawdziwy i autentyczny pogląd na istotę pożycia seksualnego. Wciąż pamiętam rozmowę, jaką około pięćdziesięciu lat temu odbyłem z młodym człowiekiem, który studiował ze mną na uniwersytecie monachijskim. Rozmawialiśmy o stosunkach przedmałżeńskich. Nigdy nie zapomnę, jak gwałtownie odrzucił takie korzystanie z seksu: “Czy uważasz, że jestem głupcem, który zrujnuje sobie wspaniałe doświadczenie nocy poślubnej, gdy tajemnica kobiecości zostanie ujawniona przede mną po raz pierwszy w kobiecie, którą kocham? Czy sądzisz, że nie wiem, że zniszczyłbym pełnię i szczęście tego doświadczenia z tą jedyną, którą naprawdę ukochałem, bawiąc się nim teraz i traktując je jak zabawkę?” Nie był to człowiek religijny; nie podchodził do spraw płci od strony w pierwszym rzędzie etycznej. Jego słowa stanowiły jedynie skutek zrozumienia tajemnicy pożycia seksualnego, które jest wyrazem ostatecznej miłości i jako takie może stać się źródłem prawdziwego szczęścia. To, że coś może zostać nadużyte bądź wypaczone, w żaden sposób nie zmienia prawdziwego znaczenia i istoty tego czegoś. Tak więc fakt, że do działalności umysłowej wielu ludzi przyciąga możliwość zademonstrowania własnej zręczności intelektualnej i, w rezultacie, zaspokojenie własnej próżności, nie jest żadnym dowodem przeciwko temu, że właściwą misją intelektu jest poznawanie prawdy. Podobnie tendencja do izolowania seksu nie zaprzecza jego autentycznemu znaczeniu i przeznaczeniu. 

    Fakt, że pożądanie seksualne często powstaje bez związku z miłością małżeńską oraz to, że seks, nawet oddzielony od miłości, może wywoływać u ludzi ogromną fascynację, nie jest żadnym argumentem przeciwko jego wewnętrznemu powiązaniu z miłością oblubieńczą. W skutek grzechu pierworodnego seks może stać się czystą aktualizacją pożądania, wówczas jednak prezentuje swój zupełnie inny aspekt. Jak dotąd badaliśmy prawdziwą naturę seksu, jego głębię, intymność i zasadnicze powiązanie z miłością małżeńską; wyjątkowe zespolenie, któremu towarzyszy wzajemne ofiarowanie małżonków i które urzeczywistnia akt małżeński – jednym słowem tajemnicę seksu. Na takim tle w całej pełni ujawnia swą obrzydliwość tzw. szkolna edukacja seksualna. 


  • No to ja sie pochwale, ze umordowałam w koncu Kalamburkę. Potrzebowalam do tego Lodow jak dawniej o smaku waniliowym z wiśniami, bo o suchym pysku mi coś nie szło. Wg mnie to najnudniejsza część calej Jezycjady.
  • He, he dla mnie jedna z lepszych. Kocham retrospekcje, biografie i książki historyczno-obyczajowe.
    Podziękowali 4formatka Monika73 kulka Aga85
  • Dla mnie Klamburka też świetna. W przeciwieństwie do innych z ostatniego okresu czasu ;) Dla mnie ukochane są zwłaszcza Kwiat Kalafiora i Ida sierpniowa. Kultowe książki mojej wczesnej młodości .
  • Ja jeszcze do tych najnowszych ( jak np. Wnuczka do orzechow) nie dojechalam ale jak narazie to najfajniejsze bylo dla mnie Opium w rosole, Pulpecja, Noelka i Imieniny i ta pierwsza część o Cesi i Hajduku :)
  • Byłam w niedzielę na Festiwalu Książki w Opolu , kupiłam sobie kilka , w tym biografie Stryjeńskiej i Maukszyńskiego - z Czarnego.
    Podziękowali 1balum
  • Bardzo polecam Agnieszki Grzelak "Blizny po ważce"!
  • Polećcie coś lekkiego, moze być lekko historyczne, ale nie średniowiecze tylko 19-20 wiek. Żeby było dużo o codziennym życiu, wciągało i moze miało kilka części. Ostatecznie może być lekka biografia lub autobiografia. Mam juz dosyć gór, kryminałów i romansów.
  • @Elunia z takich lzejszych rzeczy to Ci polecam ksiazki Slawomira Kopera, jako przyklad wkleilam powyzszą. Podejmuhe mnostwo ciekawych tematow, dociera do nieznanych faktow z zycia roznych znanych osobistosci- artystow, politykow, muzykow, literatow. Na wakacje super lektura! I ma lekkie pióro, nie przynudza.
    Podziękowali 1AgaMaria
  • U nas w dziale popularnonaukowym panie zalozyly specjalnie nowa polke na "same Koperki", bo ida jak swieze buleczki :)
  • Czytam "Podróż zimową " Jaume Cabre -potrafi chłop pisać , świetnie się czyta .
  • Rejczel powiedział(a):
    No to ja sie pochwale, ze umordowałam w koncu Kalamburkę. Potrzebowalam do tego Lodow jak dawniej o smaku waniliowym z wiśniami, bo o suchym pysku mi coś nie szło. Wg mnie to najnudniejsza część calej Jezycjady.
    A czytałaś całą, łącznie z ostatnim tomem pt. ,,Ciotka Zgryzotka''?
  • @Monika73, więcej szczegółów podasz?


  • Dopiero dwie części przeczytałam. Troszkę jakby w klimacie "Wyznaję" - które jak dla mnie jest genialne. "Podróż zimowa" zapowiada się dobrze- na razie w każdej części inny wątek , pewnie gdzieś się połączą ;) I nawiązania do muzyki klasycznej , jak to u tego autora.
    Podziękowali 3jukaa MonikaN Milagro
  • Ja skonczylam polecana tu Francine Rivers- na pierwszy rzut wzielam Most przeznaczenia. Podobala mi sie. Czytam w roznych warunkacg, czasem non stop mi ktos przerywa i zalezalo mi na czyms niezbyt ambitnym co wciagnie  ;)
    Wezme w bibliotece chyba jeszcze jeden jej tytul.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.