Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

dynia

1568101119

Komentarz

  • Aniu, przesiadujesz na fiołkach na "naszym" forum?

    Jutro mam zrobić zupę z dyni - wytrawnie. Nigdy nie robiłam, nigdy nie jadłam. (zawsze na słodko). Polećcie mi konkretny przepis by mi się dyńka nie zmarnowała. Tylko bez dziwnych przypraw proszę, bo do jutra nie zdobędę. ;)
  • edytowano październik 2012
    @Savia - nie, Ania utknęła na moim forum fiołkowym FloraForum.eu - FF w skrócie. ;)

    A u nas jest tylko wątek tematyczny pod tytułem KWIATY.

    http://wielodzietni.org/discussion/9257/kwiaty/p1

  • A u nas jest tylko wątek tematyczny pod tytułem KWIATY.

    Pisząc "na naszym" miałam na myśli pewne forum... na którym bywamy z Anią od dawna. :-)
  • Savia, na ogrodniczym wchodzę tylko na warzywa, na inne sporadycznie lub w ogóle. Agnieszka5 dała mi namiary na FF i tam utonęłam. A byłam długo twarda i nie poddawałam się, teraz i mnie dopadła miłość do fiołków.
    Zupę możesz robić prosto, niektórz dają nawet tylko sól i pieprz, albo słodką i ostrą paprykę, możesz dać cząber. Wiele osób przyprawia curry, ja uwielbiam z: gałką muszkatołową, imbirem, zmieloną kolendrą, kurkumą i dodaję jeszcze sok z domowych kiszonych ogórków (można dać sok z cytryny). Ech, zupa dyniowa to jest to!
  • @Savia - a ja nigdy na słodko nie robię, bo słodkie to u nas jest na deser. Na obiad odmawiają.
    Przepisów w wątku było dużo, ogólnie tak:
    na oliwie dusisz dynię w kostki, ziemniaka, cebulę, czosnek (ja  daję duużo), marchewkę i co tam masz jeszcze pod ręką. Jak będzie miękkie, zalewasz wodą, aż się warzywa przykryją, doprawiasz (pieprz, sól, papryka,imbir - co lubisz), pyrka jeszcze chwilę. Miksujesz.
    Podajesz z kleksem śmietany (lub nie), prażonymi pestkami dynii/ grubo siekaną natką pietruchy/ podsmażonym bekonem (boczkiem).
    Ukradkiem wszystko zjadasz, bo inaczej domownicy ci nie dadzą nawet polizać łyżki.
  • Dzięki! Jutro przystąpię do dzieła i dam znać czy udało się przełknąć. :P
  • kowalka - na taką jedną hokkaido ile dać cebuli, ziemniaków i marchwi, czosnku? Jakiś punkt odniesienia muszę mieć.
  • Savia - tak, żeby dynia była cały czas w przewadze ;). Serio.
    Wrzuć po jednym innym warzywie, marchwi nawet mniej, bo też słodka (albo w ogóle jej nie dawaj). Czosnkiem reguluj ostrość - można dodawać w trakcie "pyrkania". I trzeba poczekać, aż trochę ostygnie, żeby sprawdzić, jak jest ostra ta zupa. Żeby nie przesadzić.
    k.
  • Zrobiłam. I nie powaliło mnie. Smaczne, ale bez rewelacji. Pewnie gdybym raz zjadła u kogoś to wiedziałabym co osiągnąć.

    A swoją derogą... nijak nie mogę dopatrzyć się w hokkaido posmaku orzechowego czy kasztanowego.
    :-?
  • Dzisiaj na obiad frytki dyniowe - rewelacja!
  • :-O
    przepis,please........
  • agnieszko, banał :) kroisz obraną dynię w słupki lub talarki, tak jak ziemniaki, i smażysz na głębokim oleju (uwaga - robią się szybciej niż frytki z ziemniaków), wyciągasz, jeśli smażysz na sitku, poczekasz, aż trochę obkapie olej, i wykładasz frytki na papier kuchenny, żeby wchłonął nadmiar tłuszczu.

    Ja robiłam z odmiany, którą Ania D. zidentyfikowała jako Sweet Berry - choć ta moja słodka nie jest raczej w ogóle. Wpadłam na pomysł z frytkami, bo robiąc inne dania ostatnio z tą dynią, zauważyłam, że ma dość ziemniaczany smak i konsystencję. I wyszło super. Ale - nie wiem, czy wyjdzie tak samo z każdą odmianą, pewnie nie.
  • mmmmmmmmmmmmm,jutro spróbuję :D
  • Savia, spóbuj pieczonej. Wtedy ten smak się uwydatnia.
  • @AniuD-mam pytanie-ogromną prośbę, choć bardziej z lenistwa chyba
    Czy istnieje szansa na wklejenie zdjęcia, zdjęć z nazwą konkretnego gatunku i "przeznaczenia" dyni?
    Bardzo cenny byłby tu dla mnie Twój komentarz i ocena walorów(lub ich braku ;) ) u konkretnych odmian.
    Pięknie o tym piszesz.

    Wiem, ze pewnie prosze o zbyt wiele-ale uwierz mi-przekopywałam internet w poszukiwaniu takiej wiedzy w pigułce...i ciężko było znaleźć cokolwiek (skomasowane znaczy)

    Tak sobie zamarzyłam, że np. będzie jakieś zdjęcie z olbrzymią ilością różnych dyń (ktoś już podobne wklejał-jak Twój domek, pamiętasz?), i pojawi się komentarz od Ciebie...


    :\">
  • edytowano październik 2012
    kociara, wiem, ze ja nie jestem AniaD, ale moze w czymś pomogę.
    https://docs.google.com/open?id=1K6RARqmp43e_uVElXx721ZXoscM55sR44hNenYBdRqe40Bz8mR51h3WBDMja

    (zdjecia i opisy pochodza od naprawdę solidnego sprzedawcy)
  • o, ja chyba mam Boston Marrow.
  • kociara, wiem, ze ja nie jestem AniaD, ale moze w czymś pomogę.
    https://docs.google.com/open?id=1K6RARqmp43e_uVElXx721ZXoscM55sR44hNenYBdRqe40Bz8mR51h3WBDMja

    (zdjecia i opisy pochodza od naprawdę solidnego sprzedawcy)
    DZIĘ-KU-JĘ!!!
    :)
    oślica ze mnie, nie znalazłam tego, jak szukałam
  • ooo, a coś takiego, co zapodała Savia, tylko o większej ilości odmian? Aniu D., istnieje taki dokument w wersji full-wypas?
  • kurcze, kurcze, kurcze, grządek potrzebuję ..........
    :-\"


  • DZIĘ-KU-JĘ!!!
    :)
    oślica ze mnie, nie znalazłam tego, jak szukałam
    Nie mogłaś znaleźć, bo specjalnie dla Ciebie zamieściłam w sieci  :D
  • edytowano listopad 2012
    Dzięki dziewczyny za te zdjęcia i opisy dyniowe :D
  • Czy ktoś robil coś z dyni bananowej- warto ją kupić?

  • Renka, moi uwielbiaja z niej koktail. Na poprzedniej stronie chyba pisałam...
  • edytowano listopad 2012
    Wietrze, strona, którą bardzo cenię jest  http://cucurbitophile.fr/gnr/009.php . Po lewej stronie trzeba wybrać maximę, moschatę, pepo etc i oglądać do upadłego. Wybór dyń ogromny, do tego zdjęcia są naturalne, nie kolorowane. Kociaro, tam też są krókie opisy do czego dana odmiana się nadaje. Co prawda po francusku, ale w dobie tłumaczy to nie problem. Byłoby wspaniale mieć swoją stronę dyniową, ale na razie dla nas to nierealne. Może kiedyś...
    Dynia Jumbo Pink Banana (Renka, czy o niej myślisz czy o innych? Z Banana jest wiele dyń, wspaniała jest Sibley, North Georgia, Georgia Candy Roaster i inne fajne) jest dobra, ale wg mnie b. zyskuje po leżakowaniu. Najbardziej smakowała nam jedzona wiosną, jesienią zaś - tak sobie. Nie była wtedy zła czy niesmaczna, ale miesięce leżenia poprawiły jej smak.
  • edytowano listopad 2012
    wałkujemy temat dyni dalej (no bo jak już dynia napoczęta, to jeśli nie zamrozimy albo nie zużyjemy na przetwory, trzeba iść w zaparte;) ):

    pisałam parę dni temu o puree z dyni, ziemniaka, cebulki i czosnku, z przyprawami. Zostało mi 750g i już nam sie nie chciało zjeść.

    Wczoraj dodałam 250g białego sera, zmiksowałam, wbiłam 2 jajka (choć bez jajek też by chyba wyszło), dodałam kilka szklanek mąki... i wyszły świetne kopytka. Pyszne zarówno na świeżo, jak i odsmażone.

    Podsumowując, z jednej dyni mieliśmy:

    -puree
    -curry z indykiem i mlekiem kokosowym (inspiracja: kwestiasmaku.com)
    -kawałki dyni podsmażone z cebulką i papryką, lekko osolone (proste, ale b.smaczne)
    -frytki dyniowe
    -kopytka dyniowe na bazie puree

    Zaczynam się chyba rozkręcać :) A jeszcze niedawno nie wiedziałam, jak te dynie "ugryźć" :)
  • edytowano listopad 2012
    Brawo Pustynny Wietrze! Chcę dziś w ramach piątkowej kolacji spróbować tę zupę - koktajl z dyni na słodko. Trochę się to moze kłóci z odwykiem cukrowym, ale trudno. Więc podgotowuję lub nawet rozgotowuję kawałki dyniowe, ostudzę, zmiksuję wraz z mlekiem i zapodam :P
  • Aga, miksuj na gorąco. Jest lepszy efekt.
  • Dziękuję Savio, ale jeść to już na zimno tak? Czy coś przekręciłam? Ale mleka nie podgrzewasz?
  • edytowano listopad 2012
    Moi lubią na ciepło. Goracą dynię miksuję z cukrem, cukrem waniliowym i mlekiem z lodówki. Wtedy temperatura jest ok. Konsystencja szejka. :-)

    Ale i zimne pewnie będzie pycha. :-)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.