Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Pierniczki

145791056

Komentarz

  • Ja też tymi, za namową Lili, wysychają szybciutko
  • Jak malujemy, to wkładam te pisaki do garnuszka z gorącą wodą, żeby trochę zmiękły i dało się pisać, ale nie za bardzo!.
    Pomalowane wysychają na tacy. Różnie to trwa, ale zawsze wysychają.
    Może kupiłaś jakieś przeterminowane?
    Ja już kilka lat tak robię i zawsze wysychają...
  • Ja mam pytanie o te nieszczęsne pierniczki
    na kurze domowej jest Twój przepis Lilu i mam pytanie - już drugi raz do tych pierniczków podchodzę i nijak nie umiem:shamed:
    podgrzewam ten miód z cukrem i w przepisie ma ostygnąć - tylko że jak to cholera ostygnie to twarde jak kamień - jak mam do tego doać resztę składników?! nawet się nie da zagnieść ciasta jak jest ciepłe bo też już twardnieje.....ni cholery niewiem jak te pierniczki z tego przepisu zrobić....help:confused:
    może można że tak się wyrażę olać podgrzewanie i ciekły miód wymieszać z cukrem i resztą składników? da się tak zrobić?
    w zeszłym roku jak robiłam z tego przepisu pierniczki to zaszalałam z miodem i wyszedł mi piernik:swingin:tylko że wtedy nie podgrzewałam miodu z cukrem,
    alem chciała pierniczki...
    da radę jakoś łopatologicznie mi wytłumaczyć?
  • No właśnie, też miałam zapytać. Przedwczoraj chciałam zrobić pierniczki z przepisu Moniry i miałam ten sam problem co Agnieszka82. Podgrzany karmel z miodem, po ostudzeniu zmienił się w kamienną bryłę i za nic w świecie nie można było go wlać do reszty ciasta:confused:
  • Widać czasami dobrze być niecierpliwym :bigsmile: Ja zaczynam zagniatać ciasto, jak tylko przestaje parzyć palce, a czasem nawet ciut wcześniej, auu. I wtedy jest plastyczne jak trzeba.
  • a czy można tylko to pogrzać a nie zagotowywać? bo nawet jak mieszam takie już nie gorące a trochę ciepłe to tak mam problem...się już bryła z tego robi i tego...no...dupa Pani, dupa się robi.
    już druga porcja skłapdników poszła do kosza...że nie wspomnę o łyżkach wygiętych i innych naczyniach które muszę skrobać:confused:
  • @Marcelina
    Widzisz, bo ty pewnie już wytrawna gospodyni jesteś....W przeciwnym razie mogłoby się zdarzyć komuś że za Twoją radą wleje ten gorący karmel do masy cukrowo-jajecznej:bigsmile:

    @Agnieszka82
    Jak będziesz cały czas energicznie mieszać to karmel wyjdzie bez grudek. Za to potem walka z czasem bo krystalizuje się błyskawicznie:wink:
    Chyba najlepiej jest po prostu podgrzać miód z masłem i przyprawami, ostudzić i zmieszać z pozostałymi składnikami.
  • Agnieszko 82
    Ja kupuję miód w wakacje u znajomych pszczelarzy - wielokwiatowy, i do grudnia on zawsze twardnieje
    podgrzewam więc tyle, żeby się trochę roztopił i połączył z cukrem, czekam chwilę, aż przestanie parzyć (jak słusznie pisze Marcelina) i wlewam na gniazdko mąki na stolnicy; nie trzeba długo wyrabiać ciasta

    Może taki lejący miód wystarczy podgrzać lekko?

    W pierniczkach chodzi też na pewno o zapach tego lekko skarmelizowanego cukru ;)
  • Ile mniej więcej kosztuje taki pisak? Rozumiem, że do kupienia w dużych sklepach? Pawełek bardzo lubi pracę z pierniczkami, myślę, że ogromnie mu się spodoba ich ozdabianie takimi pisakami.
  • Aniu, 4 sztuki, w pudełeczku, kosztują ok 7-8 zł
    Nie bardzo nadają sie na torty, na lukrowanej powierzchni też gorzej się trzymają, na ciastkach i piernikach - ok.
    Ka kupuję w Kauflandzie albo w osiedlowym sklepie, gdzie jest duży wybór różnych dodatków do ciast, także na hali targowej.
  • Ja mam cos takiego:
    http://www.leduvel.pl/sklep/inne-akcesoria/deco-pen-zielony.html
    Drogie, ale mam juz kilka lat i sprawdza się do lukru, kremów, sosów.Łatwo sie nakłada, nawet 2-latka robi sama wzorki. Tylko lukier samemu trzeba zrobić....:bk:
  • [cite] Bogusia3:[/cite]Ja mam cos takiego:
    http://www.leduvel.pl/sklep/inne-akcesoria/deco-pen-zielony.html
    Drogie, ale mam juz kilka lat i sprawdza się do lukru, kremów, sosów.Łatwo sie nakłada, nawet 2-latka robi sama wzorki. Tylko lukier samemu trzeba zrobić....:bk:

    Zdecydowanie za dużo kosztuje.
  • tradycyjnie pierniczki piec będziemy
    z różnych przepisów już robiłam (zawsze zjeść się dało :wink:)
    w tym roku skorzystam z któregoś z waszych przepisów, zwłaszcza ten pomysł z landrynkowymi okienkami mi się spodobał :bigsmile:
  • no dobra, pierdniczki wyszły:bigsmile:
    tylko mam pytanie - bo nie dysponuje taką ilością blaszanych pudełek - w czym mogę przechować pierniczki do Świąt?
    mogę jakoś luzem?
  • W innych naczyniach, przykryte folią aluminiową (garnkach, miskach, pudełkach itd.)
  • Aluminiowa malo szczelna, lepsza chyba ta samoprzylepna. Ja nawet przechowałam w worku foliowym, ale te ozdobione mogą się poniszczyć....
  • Masz rację, spożywcza będzie lepsza.
  • Ja jutro zamierzam z dziećmi piec pierniczki pierwszy raz. Trochę mam tremę ale czytając ten wątek myślę, że przygotowałam się dobrze.
  • Poćwiczyliśmy dziś na kruchych ciasteczkach. Okazja była- imieniny Javiera.
    Wyszły nieźle, ale jak ja ogarnę to wszystko z Żurkiem na rękach przed świętami, to ja nie wiem...:confused:
  • O, faktycznie Franek z Javierem mają tego samego dnia imieniny :bigsmile:
  • a ja mam taki pomysł:
    pójdę i ..... kupię jakieś pierniczki, (może w biedronce?),
    i tylko je pomalujemy z dziećmi
    nie mam siły nic piec w tym roku
    chyba, że córki same dadzą radę
  • Lepiej kup, żeby nie było tak, jak u mnie dziś z ciasteczkami- przy pierwszej partii wszyscy się kłócili, kto wałkuje, kto wycina, kto układa na blachę. Przy ostatniej porcji mieli dość i sama to robiłam. Z Żurkiem na ręku, oczywiście.:confused:
  • [cite] Cart&Pud:[/cite]
    Wyszły nieźle, ale jak ja ogarnę to wszystko z Żurkiem na rękach przed świętami, to ja nie wiem...:confused:

    Kasia Ty nie pisz takich rzeczy, bo laptopa zaleję:crazy:
    myślałam, że tak robisz te ciasteczka z garem żurku w jednej ręce i nawet się zastanawiałam po kiego Ci żurek na Wigilię będzie:bj:
    a potem skojarzyłam, że o Jureczka Ci chodzi...:fm: no tak, Jerzy, Jurek -Żurek
  • A, to moje kreatywne językowo dzieci wymyśliły. :bigsmile:
  • Moje chłopaki właśnie robią pierniki a mama nadrabia zaległości w czytaniu forumowych wątków :bj:
  • fiu, fiu, zdolne chłopaki !
  • Ja tę kamienną masę kazałam zagniatać prejboju. Trochę się zawahał pytając, czy to wg przepisu. Wtedy padło: "tak, z forum" i zagniatał dalej, jak na siłowni:bigsmile:
  • też dzielny chłopak!:bigsmile:
  • Ja na koniec do miodu z cukrem, jak już przestał się bulic dodalam masło, rozpuscilo się elegancko a i masa lekko się rozluzowala i tez dałam jeszcze ciepła do reszty składników, a pózniej na szczrescie pojawił się mój mąż, bo zagniesc podwójna porcje to wyczyn.
    Nasze polukrowane już lezakuja, jak wróci mąż z aparatem to wkleje zdjęcia:)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.