Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Sens pomocy charytatywnej - dziwne ogłoszenie

2456713

Komentarz

  • @Skatarzyna na siłę go nie uszczesliwie co moglam pomoglam 

    A co do mojego chcenia dla siebie to uczciwe nie zaryzykuję bo jako ,, szalona optymistka,, od razu widze swoja porażkę stracony czyjś czas srodki odebrane dziecku/ babci/ brak sukienki u kogoś butów itd itp 
    I wiem że nie koniecznie musi to być prawda ale w zakutym łbie mam tak zakodowane i tyle
  • I jak zwykle -nowa-rakiem rakiem i do tyłu
    A tak to pogadaj z nia szybko znajdzie ci na prawie wszystko rade , moment bedzie chciała rozwiązać co się da 
  • I jak zwykle -nowa-rakiem rakiem i do tyłu
    A tak to pogadaj z nia szybko znajdzie ci na prawie wszystko rade , moment bedzie chciała rozwiązać co się da 
  • nowa powiedział(a):
    A teraz kij w mrowisko jak dojrzmeję zakladam zbiórka kwota -5000 myślę że starczy
    Zbiórka na i w takiej kolejności
    - badania sanepidu+ Książka - zebym mogła np za ladą w sklepie spożywczym pracować lub jakimś kiedyzakładzie pracy
    - prawo jazdy czyli
       Badania lekarskie
      Kurs
      Egzaminy
      Jazdy doszkalające 
      Koszty egzaminów poprawkowych 

    A i dopiski
     jak powiedzmy zrobie badania i znajdę pracę tak ze dojade bez problemu to z prawa jazdy rezygnuje tzn zrobię z pensji 

    Jak będzie nadwyżka czyli cos zostanie przekazuje na jakaś inna zbiórkę
    Ja bym dołozyła gdybym wiedziała że to Ty.
  • Ja też bym coś dorzuciła - bardzo podoba mi się taki sposób pomagania, komuś kto jest pracowity i chce pracować.
  • Nowa - ale to prawo jazdy dla Ciebie, to chyba nie na przejażdżki rekreacyjne, bo już widzę Ciebie z Gwiazdą do lekarza, kawalerowi coś załatwić, ślubnego zawieźć, zakupy zrobić. 
    To nie dla Ciebie, ale dla rodziny, żeby wam bylo łatwiej. No, tobie przede wszystkim ułatwi, ale tym samym i innym.
    Ja tez sie boję, bo muszę duże pieniądze wydać. Tylko, że ja kat. C chcę robić. Z jednej strony fajnie, bo zawsze chciałam, ale z drugiej - dla siebie tylko samej jeździć nie będę. 
    Więc popatrz na to jak na inwestycję we własną rodzinę.
  • Na dole 3( dwa połączone szerokimi drzwiami ale każdy ma niezależne wejście) u góry 3 ( w tym jeden z kuchni zrobiony ) i do tego weranda z której marzy nam się trzecia sypialnie dla dzieci zrobić. Piwnica pod calosvia( niezrobiona niegrzana) i domek gospodarczy ( pokoj kuchnia łazienka).. :-) czyli tak jest 6 niezależnych :-) 
  • @nowa ;
    Nowy Rok za pasem
    zrob postanowienie, ze zadzialasz
    nie masz pojecia jak nam na tym zalezy.... zeby Tobie zalezalo  <3
  • Ab a gdyby dostosowac za srodki pfron?. Moze by dalo rade cos zanalezc
  • Lubię zrzutkę :D sama zbierałam z pomocą części z Was na wyjazd siostry na stypendium do Chin. Zawsze znajdzie się ktoś, kto napisze, że skoro mnie na neta stać, to i na bilet do Chin :D 

    Na bank znacie te historie żuka z książkami Pana Wlodka, była bardzo medialna.
    A pan Włodek,jak u niego byliśmy, pierwsze co zrobił to pobiegł na stragany kupić dla naszego Józka gruszki, a mojemu mężowi dał dostęp do wszystkich książek (panie polonista, pan sobie szuka co się przyda). Kilka dni po uwolnieniu środków przekazał brakującą sumę na winde dla niepełnosprawnych mieszkańców bloku w Tczewie - bardzo długo zbierali i nie mogli uzbierać. A jak z nami rozmawiał to tylko machał ręką, że eee ma książki,.ma nowego żuka, on nic więcej nie potrzebuje.
    A jego przykład pokazuje, że bardziej niż on potrzebował pomocy - to ludzie potrzebowali pomagać. Potrzebują pomagać i dawac dobro. Więc nic nikomu do tego, czy i jak pomagają, jeśli nie chcesz, nie klikasz 'wpłać'. ;)


    Ps. A W.do Chin pojechała, korzysta pełna parą, zrzutka bardzo wyszła na przeciw w zorganizowaniu jej wyjazdu i pobytu.;)

  • nowa powiedział(a):
    A teraz kij w mrowisko jak dojrzmeję zakladam zbiórka kwota -5000 myślę że starczy
    Zbiórka na i w takiej kolejności
    - badania sanepidu+ Książka - zebym mogła np za ladą w sklepie spożywczym pracować lub jakimś zakładzie pracy
    - prawo jazdy czyli
       Badania lekarskie
      Kurs
      Egzaminy
      Jazdy doszkalające 
      Koszty egzaminów poprawkowych 

    A i dopiski
     jak powiedzmy zrobie badania i znajdę pracę tak ze dojade bez problemu to z prawa jazdy rezygnuje tzn zrobię z pensji 

    Jak będzie nadwyżka czyli cos zostanie przekazuje na jakaś inna zbiórkę
    @nowa zacznij od najprostszego :zrób badania na nosicielstwo.
    Teraz już książeczka sanepidowska nie obowiązuje,obowiązują same badania.
    Koszt takich badań to 140 pln-160pln.
    Badania te są ważne bezterminowo.
    Można też zapytać w urzędzie pracy,jak jesteś zarejestrowana to czasem finansują badania na nosicielstwo.
    Można zapytać w GOPSie też bywa, że finansują.

    Jak będziesz miała badania poczujesz się pewniejsza.
    Nawet jeśli w tej chwili do niczego się nie przydadzą,to zawsze może zdarzyć się okazja
    na pracę.
    A pracodawca zawsze wybierze  tego co już ma badania,bo czekanie aż ktoś je wyrobi to strata czasu.
    I wcale to nie musi być praca w sklepie-może to być pomoc w przedszkolu czy żłobku,
    może to być pomoc gdzieś w kuchni,może to być pomoc przy organizacji wesel itp.
    Ludzie teraz maja bardzo fajne pomysły na życie,
    a jak im się interes rozwija szukają pomocników.
    Taki z badaniami lepszy jest od tego bez badań.
    Zacznij od najprostszego-zrób badania.
  • @kasha Część badan mam już zrobionych ,mam gospodarstwo rolne i nie jestem zarejestrowana urzędzie pracy, u nas gops na nic kasy nie ma ,żeby dofinansowanie od nich dostać musialabym miec umowe o pracę,.
    Pisalam o sklepie bo Żłobków w promieniu 20 km nie ma tak samo żadnych barów itp, do szkół catering jest zamawiany 
    Jedyne miejsce pracy gdzie bez samochodu da się to sklep spożywczy w którym jest bardzo czesta wymiana ekspedientek tak co 2-3 miesięcy , 
  • nowa powiedział(a):
    @kasha Część badan mam już zrobionych ,mam gospodarstwo rolne i nie jestem zarejestrowana urzędzie pracy, u nas gops na nic kasy nie ma ,żeby dofinansowanie od nich dostać musialabym miec umowe o pracę,.
    Pisalam o sklepie bo Żłobków w promieniu 20 km nie ma tak samo żadnych barów itp, do szkół catering jest zamawiany 
    Jedyne miejsce pracy gdzie bez samochodu da się to sklep spożywczy w którym jest bardzo czesta wymiana ekspedientek tak co 2-3 miesięcy , 
    @nowa ale mówimy o badaniach na nosicielstwo.
    Takie masz?


  • Szczerze mówiąc nie pamietam robilam kilka lat temu pisze ze bezterminowo ważne to włożyłam do dokumentów z kursów itp 
  • Może się kiedyś przydadzą,
  • nowa powiedział(a):
    Może się kiedyś przydadzą,
    @nowa a może nawet całkiem niedługo.
    Jak się nastawisz na "tak",
    to zaczniesz zauważać okazje,na które wcześniej
    nie zwracałaś uwagi.
    Udało Ci się z szyciem?
    Udało.
    To i z tym Ci się uda.
    Wierzę w Ciebie.


  • edytowano grudzień 2018
    nowa najpierw to prawko.
    Co co da milion badan kursow jak nie masz dojazdu.
    I już się ucz testów potem nie ma tak czasu.

    Podziękowali 1nowa
  • Jeszcze z szyciem się nie udało do końca tak jak bym chciała ,muszę sklep nawiedzic bo nici część mi się wyszyła 
    Podziękowali 1kasha
  • Bridget powiedział(a):
    nowa najpierw to prawko.
    Co co da milion badan kursow jak nie masz dojazdu.

    @Bridget no właśnie na odwrót.
    Jak mam milion badań (chociaż mówimy o jednym,na każde inne kieruje pracodawca),
    i kursów,to szkoda mi czasu i wysiłku zmarnowanego
    i szukam możliwości,żeby te badania i kursy wykorzystać w praktyce.
    Do pracy można dojeżdżać na różne sposoby i rowerem i skuterem i z sąsiadem itp.
    A jak mnie takie dojeżdżanie wkurzy to znów szukam innej możliwości i np.robię prawko.
    Bo jak się zakręcisz w temacie-nie mam prawka,nic nie mogę, to nawet się nie rozejrzysz za innymi możliwościami.
    Znam naprawdę bardzo wielu ludzi,którzy jadą jak w "Zmiennikach"-do stacji rowerem 4-5 km,potem pociągiem,a potem jeszcze komunikacją.
    I tak 5 razy w tygodniu.
    Trzeba dać sobie szansę na spróbowanie,może akurat się uda.
  • nowa powiedział(a):
    Jeszcze z szyciem się nie udało do końca tak jak bym chciała ,muszę sklep nawiedzic bo nici część mi się wyszyła 
    @nowa ale ruszyłaś w temacie,zamiast tylko marzyć.
    I okazało się,ze dałaś radę.
    Strach zawsze ma wielkie oczy,a potem się okazuje, że można tak albo inaczej,
    na początku na pewno nie idealnie ale całkiem w porządku.
    I tak samo z pracą.
    Prawko to już dalszy plan.
    Jak Ci się uda z pracą to i na prawko znajdziesz czas.

    Podziękowali 1Coralgol
  • @kasza praca jest 1400 zl na rękę tylko nie dojedziesz bo nie ma żadnego środka transportu albo jak dojedziesz to nie masz czym wrócić 
  • Temat przerabiany wiele razy

    Ślubny pola nie sprzeda czyli te ha będą się liczyć do dochodu
    Znajde prace za najniższą krajową czyli te 1400-1700 na rękę ile może kosztować wynajem mieszkania takie 50-60 m plus opłaty( woda czynsz )  ? 
  • @Bea wiem i nie masz pojęcia ile razy kombinowalam ,ale sa rzeczy których
    1 nie przeskocze
    2 już nie mam siły
  • @nowa ale popatrz dalej,  ciągle po lekarzach latasz,  teraz gwiazdy, kawaler, itp, ale oni za kilka lat rusza w świat, a jak ślubny potrzebował będzie kiedyś lekarza,  to kto zostanie tym obciążony?  Ty młodsza nie będziesz. 
  • Ślubny już lekarza potrzebuje od wielu lat , tak więc go tu samego nie bardzo mogę zostawić , on o przeprowadzce nie chce słyszeć, 
    Podziękowali 1babka4
  • Dlatego mówię o ślubnym,  kto mu pomoże później?  Chyba lepiej się miał nie będzie?  A ty nie dasz rady. 
  • nowa powiedział(a):
    @Bea wiem i nie masz pojęcia ile razy kombinowalam ,ale sa rzeczy których
    1 nie przeskocze
    2 już nie mam siły
    Przeskoczysz a i siły znajdziesz tylko trzeba chcieć SAMEMU coś zmienić 
    Zgadzam się z @AB ;
    u Ciebie się nic nie da! 
    Choc nawet nie próbujesz. 
    I prawda taka ze nawet jakbyś w zrzutce nazbierała na badania to pracy nie podejmiesz bo brak dojazdu
    Zrobisz prawko- brak auta
    kupisz auto - za drogie utrzymanie przy małym zarobku albo oddasz kawalerowi (jeśli ten prawko zrobi) 
    Twoje dzieci widza i pójdą ta sama droga. Zreszta kawaler już podąża wydeptana ścieżka 
  • nowa powiedział(a):
    Temat przerabiany wiele razy

    Ślubny pola nie sprzeda czyli te ha będą się liczyć do dochodu
    Znajde prace za najniższą krajową czyli te 1400-1700 na rękę ile może kosztować wynajem mieszkania takie 50-60 m plus opłaty( woda czynsz )  ? 
    @nowa a teraz z czego żyjecie?
    Też przecież płacicie za jedzenie,za prąd,za opał,za wodę,za podatek od pola i domu.
    Jakiś dochód macie.
    To jest dochód tylko z tego pola ?

    Ok. nawet jeśli  to z dochód tylko z pola
    ,to wystarczyłoby, gdybyście się przeprowadzili te 20 km.tam gdzie masz te żłobki,sklepy i inne możliwości pracy (plus blisko szkoła,lekarz).
    Pole nie inwentarz,codziennie na pole iść nie musisz.
    Wystarczy zaorać,zasiać,zebrać,przygotować na nowy zasiew.
    Rozumiem,że domu nie sprzedacie,więc na ten krótki czas mąż mógłby pomieszkiwać w domu na wsi.

    I nawet jeśli byś zarabiała najniższą krajową to byłyby to DODATKOWE pieniądze.
    Plus dodatkowo odpadłyby koszty dojazdów.
    Trzeba by się rozpytać jakie u Was są ceny wynajmu,ale myślę ,że by wystarczyło.

    Podziękowali 1draconessa

  • Choc nawet nie próbujesz. 
    I prawda taka ze nawet jakbyś w zrzutce nazbierała na badania to pracy nie podejmiesz bo brak dojazdu
    Zrobisz prawko- brak auta
    kupisz auto - za drogie utrzymanie przy małym zarobku albo oddasz kawalerowi 
    @hipolit przykro mi bylo czytać , ze nie próbuje ,przez wiele lat pracowalam fakt nie na umowę Ale codziennie dojeżdżalam rowerem po kilkanaście km w jedną stronę do pracy
    Przez kilka lat mieliśmy auto nie raz ślubny zabieral mnie z pracy lub podwozil i szczerze wcale koszt utrzymania auta nie nadwyrezal szczególnie budżetu domowego bo 
    1 dowiódł do pracy na zakupy ( kupilam taniej, zarobilam)  2 podwiózl do pociągu ( latwiej dostać się do lekarza) 3 podwiozl po lekcje ,zabral chore dziecko ze szkoły ( mniej opuszczeli , przygotowani do szkoły po chorobie szli) 

    2 lat temu Miałam powazny uraz kolana praktycznie przez 2 miesiące nie bylam w stanie sama do łazienki zajść ,kilka pierwszych tygodni cały czas kawaler się mna opiekowal cudem zdal do następnej klasy , jedna z forumek zamiast mnie jezdzila z Gwiazda do lekarza ,
    kolano nie jest i będzie w pelni sprawne będę musiała cały czas uważać nie wejdę po drabinie muszę podpierać się żeby wejść po schodach, nie opre się na tej nodze , krzywo stane to pare dni problem z chodzeniem ,nie uklekne jak nie mam o co oprzec się żeby wstać,chirurg powiedzial ze to normalne mam nie przeciazac nogi i tyle.
  • hipolit powiedział(a):
    nowa powiedział(a):
    @Bea wiem i nie masz pojęcia ile razy kombinowalam ,ale sa rzeczy których
    1 nie przeskocze
    2 już nie mam siły
    Przeskoczysz a i siły znajdziesz tylko trzeba chcieć SAMEMU coś zmienić 
    Zgadzam się z @AB ;
    u Ciebie się nic nie da! 
    Choc nawet nie próbujesz. 
    I prawda taka ze nawet jakbyś w zrzutce nazbierała na badania to pracy nie podejmiesz bo brak dojazdu
    Zrobisz prawko- brak auta
    kupisz auto - za drogie utrzymanie przy małym zarobku albo oddasz kawalerowi (jeśli ten prawko zrobi) 
    Twoje dzieci widza i pójdą ta sama droga. Zreszta kawaler już podąża wydeptana ścieżka 
    Będę trochę bronić @nowa, bo to tylko komuś kto nie był w takiej sytuacji wydaje się to proste.
    Jak od lat jesteś w dupnej sytuacji,to czujesz się jak obrośnięta bluszczem.
    Chcesz zrobić ruch ale masz skrepowane ręce,nogi,całe ciało.
    Serio,masz wrażenie ,że nic się nie da.
    Ale...
    Ale wiem też, że to tylko wrażenie.
    I że się da.
    I jest to ogromny wysiłek,przekonać samego siebie,ale jest wykonalny.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.