Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Sens pomocy charytatywnej - dziwne ogłoszenie

1246715

Komentarz

  • nowa powiedział(a):

    Choc nawet nie próbujesz. 
    I prawda taka ze nawet jakbyś w zrzutce nazbierała na badania to pracy nie podejmiesz bo brak dojazdu
    Zrobisz prawko- brak auta
    kupisz auto - za drogie utrzymanie przy małym zarobku albo oddasz kawalerowi 
    @hipolit przykro mi bylo czytać , ze nie próbuje ,przez wiele lat pracowalam fakt nie na umowę Ale codziennie dojeżdżalam rowerem po kilkanaście km w jedną stronę do pracy
    Przez kilka lat mieliśmy auto nie raz ślubny zabieral mnie z pracy lub podwozil i szczerze wcale koszt utrzymania auta nie nadwyrezal szczególnie budżetu domowego bo 
    1 dowiódł do pracy na zakupy ( kupilam taniej, zarobilam)  2 podwiózl do pociągu ( latwiej dostać się do lekarza) 3 podwiozl po lekcje ,zabral chore dziecko ze szkoły ( mniej opuszczeli , przygotowani do szkoły po chorobie szli) 

    2 lat temu Miałam powazny uraz kolana praktycznie przez 2 miesiące nie bylam w stanie sama do łazienki zajść ,kilka pierwszych tygodni cały czas kawaler się mna opiekowal cudem zdal do następnej klasy , jedna z forumek zamiast mnie jezdzila z Gwiazda do lekarza ,
    kolano nie jest i będzie w pelni sprawne będę musiała cały czas uważać nie wejdę po drabinie muszę podpierać się żeby wejść po schodach, nie opre się na tej nodze , krzywo stane to pare dni problem z chodzeniem ,nie uklekne jak nie mam o co oprzec się żeby wstać,chirurg powiedzial ze to normalne mam nie przeciazac nogi i tyle.
    Ja nie wiem jak było kiedyś. 
    Wiem jak jest teraz, z tego co piszesz. 
    Powiedzmy sobie uczciwie to nie jest pierwszy raz pisane żebyś ze chciała uwierzyć ze można sobie polepszyć. 
    I tu tez powiedzmy sobie uczciwie -nie pierwszy raz mówisz -nie da się, i wyszukujesz niedasie. 
    W domu zaharowujesz się bo wszystko
    robisz sama. Pomocy nie masz. Wszystko na Twojej głowie. 
    Dzieci małych nie masz, powinny Cię odciążyć w obowiązkach ale -jak można nieraz tu przeczytać- to Ty odciążasz dzieci. 

    Podziękowali 5draconessa AB beatak Bea babka4
  • Elunia powiedział(a):
    nowa powiedział(a):
    U nas wynajem to ok 1000 zl + media 
    A ile płacisz za stancje dzieci?

    Ja akurat nie uważam wyprowadzki za jedyne i słuszne, ale stancja swoje kosztuje.

    Dziewczyny tak troszku zbastujcie jak macie zarabiających mężów i często same nie pracujecie. W momencie poważnej choroby męża możecie w 3 dni znaleźć się w tej samej czarnej d..pie. Wiem coś o tym. Wtedy pomagają umiejętności, obrotność i wsparcie z zewnątrz. Mimo wszystko nowa jak na swoje możliwości bardzo się stara, ale czasami walisz łbem w mur.Szukanie tutaj pomocy to też staranie się.
    Pomoc stąd długofalowo niczego nie zmienia. .. gdyby zmieniała w ogóle nie byloby tego tematu... większość problemów o jakich pisze nowa wynika z miejsca i warunków zamieszkania. Koszty stancji, dojazdow-i problemy z dostaniem sie wszedzie absolutnie, choroby dzueci (!). Tego nikt stąd nie zmieni... 
  • W szl.p.mialam.dwie kobiety co zmienily miejsce zamieszkania bardzo daleko od siebie.
    Jedna 80 km.druga 50km.
    Obie sobie poradzily .
    Nie do wiary jak kobieta sobie moze poradzic tyle km.od siebie.
    Dodam ze gopsy sie super spisaly.
    I wlasnie gopsy mopsy tez jak widza ze ktos chce bardzo pomoga.
    Mowa o tych nowych miejsach zamieszkania.
  • 1200 plus media. Mieszkania juz czesciowo umeblowane, albo i calkiem umeblowane - nawet nie musisz nic inwestowac. Odpadaja stancje, koszty dojazdu - czyli juz z tej oszczednosci masz na spora czesc wydatku na mieszkanie i media. Plus jeszcze praca na miejscu - ktora pokrywa reszte i zycie z tego, co dotychczas - ale koszty zycia tansze - bo i zakupy latwiej i taniej, i wiekszy wybor etc. Same plusy. Kawaler do roboty. Panny niedlugo tez do roboty, albo dalszej nauki - te, ktore chca sie uczyc, oczywiscie.
    Podziękowali 4kasha AB beatak Bea
  • Obie mialy dzieci.
  • No ale jak ją wyrzuci to do siebie! Czyli praktycznie nic nie ryzykuje.
  • Elunia powiedział(a):
    To 3 zdj.kashy to moje marzenie na starość. Tylko czyste nogi, bambosze i książka.
    No tak taka drobna różnica.
    I tylko ten piec rozsypujący się i to drewno, które trzeba porąbać,
    przynieść.
      Ite ręce już nie takie silne i sprawne jak jeszcze kilka lat wcześniej...

    Znam takich ludzi jak ci ze zdjęć...
    Samotnych,zmęczonych,schorowanych...
    Niektórzy mieli wybór,wybrali co wybrali,teraz żałują...

    A przeprowadzka przecież też nie musi być na wieczność.
    Można się przeprowadzić bliżej pracy,mieszkanie wynająć-nie kupować,
    coś tam odkładać i usprawniać dom na wsi.
    Właśnie po to ,żeby na starość można było usiąść w ciepłym domu,
    z czystymi nogami,z książką i w bamboszach.
    A ogrzewanie mieć gazowe.
    I wcale się nie przejmować rąbaniem drewna.

    Podziękowali 4draconessa Skatarzyna AB Bea
  • Koszt ich utrzymania na stancji to 400 zl ( jedzenie leki kawalera pokoj stancja u kuzynów którzy chca młodzieży pomóc)  ich 200 i moje 200 ( oboje maja po 100 zl stypendia) z domu biora jajka mleka ser warzywa to czego nie kupuję 

  • Czyli juz 400 masz w kieszeni na media. Plus mieszkanie w lepszych warunkach,  gdzie nie trzeba w peicach grzac, wody grzac, ze sklepami pod bokiem, osrodkiem zdrowia blisko i szkola. Wieksze mozliwosci znalezienia  pracy dla siebie i dzieci. Nowa, nic sie nie zmieni w Twoim zyciu, jesli bedziesz wyszukiwac same przeszkody i powody, aby tkwic w tym, w czym jestes. Nic. I nikt zmian za Ciebie nie dokona.
  • Dziewczyny chodzi głównie o 
    1 moj strach
    - z tad mnie nikt nie eksmituje z dnia na dzień
    - boję się że będzie gorzej finansowo 
    2 ślubny - nie zostawie go bez opieki a on nie     przeprowadzi się
    Młodzież gdzie sie da wysylam robię wszystko żeby rozwineli skrzydła zeby sprobowali czegoś innego 
    Jedna z panien zaczyna szukać liceum/ technikum w dużym mieście na razie tylko tak luzno ale chce tez tak żeby byla praca na dziś mysli o Lublinie lub Warszawie 
  • Tom slubny niech sobie na razie na gospodarce zostanie i tam pilnuje. Jak sie steskni, to w dyrdy przyleci. najwieksze przeszkody, Nowa, siedza w Twojej glowie - a nie w rzeczywistych uwarunkowaniach.
    Eksmisja - nikt ne doradza sprzedazy gospodarki przeciez. W razie obsuwy zawsze bedziesz mogla wrocic, pytanie tylko - czy bedziesz chciala. Finansowo - jak zaczniesz pracowac moze byctylko lepiej, niz gorzej. I bede powtarzac , jak katarynka - kawaler do roboty, bo z nauki nc nigdy nie bedzie, nei ma sie co oszukiwac.

    Podziękowali 6kasha E.milia AB beatak Bea Lila
  • Nie chcę powiedzieć, że się się nic nie da. Jednak nie jest łatwo o pracę w małym mieście na ścianie wschodniej jak się nie jest młodym i zdrowym albo nie ma dobrych kwalifikacji i doswiadczenia.
    Podziękowali 2nowa Ania D.
  • Nowa,  Ty ich przyzywczailas, ze zapierniczasz , jak motorek, wszystko za wszystkich robisz etc. Slubny jak bedzie musial, to da rade kolo siebie zrobic, kawaler to chlopak po byku i jak nauka mu do glowy nie wchodzi, to osob do prac fizycznych wszedzie potrzeba - tez da rade, mimo astmy. Panny niech sie ucza - i lepiej bedzie im to szlo, jak szkola bedzie na miejscu, a nei z dojazdami etc. Zreszta, ja  juz napisalam ,co mysle. jak chcesz cos zmienic, to musisz sie zdobyc na odwage. A jak nie chcesz, to wymowka zawsze sie znajdzie - tylko wtedy nie narzekaj, ze nic sie nie da.
    Podziękowali 5kasha AB beatak Bea babka4
  • @nowa rozumiem Cię ,naprawdę cię rozumiem.
    Znam te pęta-strach.
    To się da pokonać.
    Nawet w pojedynkę.
    A Ty nie jesteś sama!!!
    Masz ludzi ,którzy są gotowi Ci pomóc.
    I pamiętaj STRACH NIE POCHODZI OD BOGA.
    Strach jest po to żeby nas zatrzymać,żeby nas niszczyć.
    Wiem jak trudno jest zrobić chociaż pół kroku,jak człowiek jest spętany strachem.
    Ale jeśli nic nie zrobisz lepiej już nie będzie!!!
    Będzie tylko gorzej i trudniej!!!

    Nikt Ci nie każe rzucać wszystkiego teraz już i lecieć do miasta.
    Ale pomyśl o tym.
    Poszukaj agencji nieruchomości,jak będziesz w mieście,wejdź,
    zapytaj o oferty.
    Może popytaj znajomych o jakieś mieszkanie.
    To tak działa-jak zaczynasz się interesować tematem,to zaczynasz zauważać to,
    co wcześniej podświadomie ignorowałaś.
    Chociaż przemyśl to wszystko.
    Zmiany nigdy nie są łatwe,i teraz by pewnie tez tak było ale pomyśl-może jednak warto?


    Podziękowali 3draconessa AB Bea
  • ela99 - ale jednak latwiej, niz na totalnym zaczteroliterzu, odcietym od cywilizacji...

    Podziękowali 3kasha AB Bea
  • No zgadza się próbować zawsze można ale znam realia bo mieszkam w Polsce b, łatwo nie jest. Zwłaszcza kobiecie, która miałaby z jednej pensji utrzymać rodzinę i wynająć mieszkanie.
  • ela99 powiedział(a):
    Nie chcę powiedzieć, że się się nic nie da. Jednak nie jest łatwo o pracę w małym mieście na ścianie wschodniej jak się nie jest młodym i zdrowym albo nie ma dobrych kwalifikacji i doswiadczenia.
    @ela99 w dużych miastach 3/4 pracujących to ludzie dojeżdżający.
    Podobnie jest z uczniami szkół średnich.
    Zapraszam na dworzec w godzinach 7.00-9.00 lub 15.00-17.00
    zobaczysz ilu ludzi dojeżdża.
    (Oczywiście drugie tyle dojeżdża samochodami).
    Jedni dojeżdżają 5-10 kilometrów,inni 30-50.
    Są wśród nich bardzo dobrze zarabiający a są i tacy co zarabiają 1700 na rękę.
    Myślę, że im wszystkim też nie jest łatwo.
    Ale jest coś co ich motywuje-może schorowani rodzice,może dzieci,może perspektywa spokojnej starości,nie wiem.
    Wiem,że 5 dni a niektórzy czasem  6 zasuwają jak mróweczki,bo chcą coś zmienić w życiu.


    Podziękowali 4draconessa AB beatak Bea
  • Nie musisz mnie przekonywać sama tak zasuwam. Tu chodzi o znalezienie pracy dla nie całkiem zdrowej kobiety, chyba bez większych kwalifikacji na terenie o dużym bezrobociu.
  • edytowano grudzień 2018
    ela99 powiedział(a):
    No zgadza się próbować zawsze można ale znam realia bo mieszkam w Polsce b, łatwo nie jest. Zwłaszcza kobiecie, która miałaby z jednej pensji utrzymać rodzinę i wynająć mieszkanie.
    Tylko wynająć mieszkanie.
    Bo do tej pory z czegoś  kupują jedzenie,ubranie,płacą za prąd,wodę i opał-który generalnie do tanich nie należy.
    Podziękowali 3draconessa AB Bea
  • No chyba nie do końca bo część dochodów pochodzi z gospodarstwa, które po wyjeździe nowej mogą zmaleć.
  • Tylko wynająć mieszkanie.
    Bo do tej pory z czegoś  kupują jedzenie,ubranie,płacą za prąd,wodę i opał-który generalnie do tanich nie należy.
    Opal - jest kawałek lasu ,obrzynki z tartaku węgiel tzw ruski koszt na rok to ok 2tys , nie kupuję jajek mleka sera ziemniaków cebuli itd za wode nie place za scieki tez nie płacę , odbiór śmieci jest praktycznie najnizszy bo 5 zl od osoby 
  • Pensja na czynsz 
    I będę musiała z tego co mam zapłacić 
    Krus ( ślubny będzie wraz obowiązkowo podlegal) podatek rolny prad itd 
  • nowa powiedział(a):
    Tylko wynająć mieszkanie.
    Bo do tej pory z czegoś  kupują jedzenie,ubranie,płacą za prąd,wodę i opał-który generalnie do tanich nie należy.
    Opal - jest kawałek lasu ,obrzynki z tartaku węgiel tzw ruski koszt na rok to ok 2tys , nie kupuję jajek mleka sera ziemniaków cebuli itd za wode nie place za scieki tez nie płacę , odbiór śmieci jest praktycznie najnizszy bo 5 zl od osoby 
    I nadal nie bedzuesz musiala kupowac cebuli, ziemniaków itd.
  • ela99 powiedział(a):
    No chyba nie do końca bo część dochodów pochodzi z gospodarstwa, które po wyjeździe nowej mogą zmaleć.
    Zmniejsza się dochody z gospodarstwa praktycznie do 0 bo głównie dochód jest ze zwierząt a tego nie da sie na odległość robić
  • A jaki masz teraz dochód ze zwierzat? W sensie nie pytam ile pieniędzy, tylko w jaki sposób te zwierzeta zarabiaja? Sery?

    No to kawalrer niech zostanie na wsi i oporzadza wszystko co trzeba, a ty w mieście. To juz podwojnie nic nientrciasz, chlop bedzie mial nadzor, gospodarstwo świetnego gosporzadza a ty cieple mieszkanie i lzejsza prace niz na gospodarstwie.
  • ela99 powiedział(a):
    Nie musisz mnie przekonywać sama tak zasuwam. Tu chodzi o znalezienie pracy dla nie całkiem zdrowej kobiety, chyba bez większych kwalifikacji na terenie o dużym bezrobociu.
    Jeśli kobiecie nie zależy na umowie (tak jak nowej),
    może zrobić kurs 1 pomocy pediatrycznej (kilka godzin w 1 dzień,koszt 100-150pln)
    i poszukać pracy jako opiekunka do dziecka/dzieci.
    Można w ten sposób zarabiać na godziny,można się umówić na stałą pensję.
    Ale warunkiem jest oczywiście możliwość dotarcia do rodziców potrzebujących niani.
    Czyli znów-trzeba mieszkać bliżej lub w większej miejscowości.
    Podziękowali 3draconessa AB Bea
  • O, i to jest koncepcja, @uJa Kawaler ponoc lubi robic przy zwierzetach? To niech robi, i przy gospodarstwie tez. A Ty do cieplego mieszkania.
    Podziękowali 2E.milia Bea
  • @Elunia ; tylko do miasta trzeba miec dojechac czym. Nowa samochodu nei ma, rowerem - latem w ladny dzien da sie, zima bedzie gorzej. Dlatego powinna rozpatrzyc  przeprowadzke, bo ile czasu jeszcze - realnie - bedzie miala sily  uprawiac ziemie i robic obrzadek wokol gospodarstwa? Warto juz wczesniej rozpatrywac warianty i mozliwosci i szukac sposobu na zmiane. I tutaj uJa ma kapitalny pomysl.
    Podziękowali 3kasha AB Bea
  • Tiaaaa mowcie mi mistrzu;p 
  • Na razie kawaler ma szkole ktora musi ukończyć i zdac panstwowe egzaminy żeby moc przejąć gospodarstwo - to jeszcze 2 lat jak przerwie szkole to z automatu kurs bede płać i za niego a i za kurs zeby mogl przejąć gospodarstwo ,a tego wole uniknąć



    Sery mleko młodzieży sprzedaję 
    Plus jeszcze to co sama użyje a w mieście musiałabym kupić 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.